Strona 15 z 25

Re: Tool

: śr gru 27, 2006 2:56 pm
autor: Reach out
jakieś dziwne video do "the pot" kiedyś widziałem, ale rozmawiałem z Arturem i mówił, że to raczej nie jest ich nowy teledysk. http://www.youtube.com/watch?v=R2F_hGwD26g już sam nie wiem czy to teledysk czy co?

Re: Tool

: śr gru 27, 2006 3:00 pm
autor: miki
nie wiem, czy to prawdziwy ich klip, ale fajne

Re: Tool

: śr gru 27, 2006 3:13 pm
autor: S1MON
ten teledysk wyszedl niedlugo po wydaniu 10 000...a wtedy grali vicarious i jambi wszedzie...takze to fake jakis chyba...no zreszta niedawno widzialem info (tylko juz nie pamietam kaj), ze the pot niedlugo bedzie teledysk...

Re: Tool

: śr gru 27, 2006 3:14 pm
autor: miki
S1MON pisze:kaj
\m/ masz browar

Re: Tool

: śr gru 27, 2006 6:05 pm
autor: Artur
No przecież w Katowicach mieszkał kiedyś :mrgreen:

Re: Tool

: sob sty 27, 2007 1:17 pm
autor: syzygy
Udało się- kocham Toola :wink:

Po przeszło miesiącu intensywnego słuchania Toola tak powiem:

1. Aenima
2. 10,000 Days
3. Lateralus
4. Undertow
5. Opiate


Jak już zaskoczyło z Aenimą to poszło jak z płatka. Miałem małe problemy z Undertow, które trwają poniekąd do teraz.. płyta niby świetna a tak jakoś nijako mi się nieraz jej słucha, choć nieraz jest też świetnie, więc już sam nie wiem co mam z nią zrobić :lol: Opiate jes super, no ale to taka mała popierdółka raczej, choć wyśmienita :DNawet z Lateralusem nie miałem większych problemów. Podchodziłem do niego, jak do jeża, doświadczony tym, jak mi się słuchało tej płyty w wakacje, okazało się, że nie taki diabeł straszny. Myslę, że ta płyta może zyskiwać z czasem (jak np. Eternal Samaela :P ), w końcu nie słucham jej zbyt długo jeszcze. 10000 jest świetna, Vicarous to chyba najlepszy otwieracz Toola. Miałem problemy z drugą połową płyty, po The Pot. Jeszcze te dwa przerywniki by przeszły, drugi jest nawet całkiem fajny, ale Rossetta Stonned psuła mi wszystko. I do tego niemrawe Intension zaraz po niej, które traktuję, być może niesłusznie, jako najdłuższy przerywnik Toola :D Na szczęście polubiłem dość Rosettę a Right In Two uwielbiałem od zawsze, chyba najlepszy kawałek na płycie, tak więc płyta się wreszcie zrosła :P Ostatniej kichy nie słucham wcale, tak samo jak ostatniego kawałka z Lateralusa. Nudzi się chłopaką chyba :P ogólnie ostatnie kawałki to zazwyczaj shity. Lateralus, 10000, Undertow- kawałek do 6min fajny, ale potem 10 minut jakiegoś bzyczenia. :laugh Po Opiate też jakaś pierdoła siedzi, ale znośna w sumie. Jedyny wyjątek stanowi Aenima- tym razem na końcu dla odmiany jest najlepszy kawałek na płycie.

właściwie, to mój ranking jest jeszcze bardzo niestabilny i często moją ulubioną płytą Toola, jest ta, którą aktualnie słucham :lol: Ale to chyba nie najgorszy znak :D

yyy... co ja jeszcze chciałem napisać.. kurde, przez ten miesiąc o Toolu bym napisał z 10 razy więcej na bieżąco, ale tak mi wszystkie myśli po drodze uciekają :lol: Na szczęście to się wreszcie zmieni niedługo.... :P

10000 to bym z chęcia wielką kupił, gdybym spotkał w tej cenie, o której mówił Artur-46zł. Ale widzę ją stale po 60-70zł...

Re: Tool

: sob sty 27, 2007 1:21 pm
autor: Benson
syzygy pisze:10000 to bym z chęcia wielką kupił, gdybym spotkał w tej cenie, o której mówił Artur-46zł. Ale widzę ją stale po 60-70zł...
Na Allegro stoją po 40 jakoś.

Re: Tool

: sob sty 27, 2007 6:54 pm
autor: Maciek_
syzygy pisze: ogólnie ostatnie kawałki to zazwyczaj shity. Lateralus, 10000, Undertow- kawałek do 6min fajny, ale potem 10 minut jakiegoś bzyczenia. :laugh

hehehe nareszcie ktoś to powiedział głośno i otwarcie :lol: :beer

Re: Tool

: sob sty 27, 2007 9:58 pm
autor: Artur
syzygy pisze:o której mówił Artur-46zł.
Heh, dzisiaj znowu w MM za 48 zł widziałem ;] Może kupić Ci ?? :> ;)
syzygy pisze:ogólnie ostatnie kawałki to zazwyczaj shity. Lateralus, 10000, Undertow- kawałek do 6min fajny, ale potem 10 minut jakiegoś bzyczenia.
No w zasadzie to ja Cię doskonale rozumiem, ale po prostu ja tych kawałków nie traktuję jako pełnoprawnych i tyle ;) Aczkolwiek "Disgustipated" jest extra, choć faktycznie do tej 6 minuty :lol:
syzygy pisze:Myslę, że ta płyta może zyskiwać z czasem (jak np. Eternal Samaela ), w końcu nie słucham jej zbyt długo jeszcze.
Stawiam, że wjedzie na 1 miejsce, serio.
syzygy pisze:10000 jest świetna, Vicarous to chyba najlepszy otwieracz Toola.
Ja to jednak "The Grudge" chyba wolę ;) Top5 Toola IMO, położył mnie na łopatki od pierwszego przesłuchania. Ale "Vicarious" też majstersztyk, zajebiście Adam w nim gra.
syzygy pisze:Jeszcze te dwa przerywniki by przeszły, drugi jest nawet całkiem fajny
No właśnie te 10000-owe przerywniki im IMO wyszły nawet, bo "Lipan Conjuring" jest bardzo ciekawy, a "Lost Keys" to ja już mógłbymsłuchać i słuchać, zajebisty pomysł, żeby "pojechać" 3 minuty na jednym dźwięku. Zajebiście się to sprawdziło na koncercie jak zaczęli od tego i potem w "Rosettę" przeszli :)
Lateralusowe przerywniki też są ok, "Mantra" jest fajnie schizowa, a "Eon Blue Apocalypse" też niczego sobie. A "Faaip De Oiad" dziwnie jakoś lubię słuchać :lol:
I tutaj mój główny zarzut do "Aenimy" - za dużo ich tam jest, przez co album trochę niespójny, w dodatku poszczególne normalne utwory czasem mam wrażenie, że są zbyt zróżnicowane brzmieniowo, na ten przykład takie zestawienia: Pushit-Hooker With A Penis; Stinkfist-Jimmy. Trochę jakby z innej bajki. Nie mówię, że to źle, ale jednak przez to jakby troszeczkę niespójna jest. Dlatego wolę 3 inne albumy Tool, pomimo całej zajebistości "Aenimy".
syzygy pisze:I do tego niemrawe Intension zaraz po niej, które traktuję, być może niesłusznie, jako najdłuższy przerywnik Toola
Piękne dźwięki IMO ;] zwłaszcza w drugiej częsci, kiedy się robi bardziej klimatycznie.

Re: Tool

: sob sty 27, 2007 11:11 pm
autor: syzygy
Artur pisze:I tutaj mój główny zarzut do "Aenimy" - za dużo ich tam jest, przez co album trochę niespójny,
mi te przerywniki już w ogóle nie wadzą. Jedynie Ions, ale je zawsze przewijam- 4 minuty odgłosów pogiętej blachy :lol: Die Eier For Satan jest fajny, ten ostry niemiecki jest zajebisty :D :lol: Message To Harry Maback jest fajne, przez ten fortepian w tle i odgłosy morza.
Artur pisze: Ale "Vicarious" też majstersztyk, zajebiście Adam w nim gra.
Śiwetny jest, uwielbiam te Toolowe charakterystyczne riffy w nim :D i to 'lalalala' Maynarda w środku, coś niesamowitego.

Ale ogólnie Maynarda to na ostatnich dwóch albumach najmniej widać, tak mi się wydaje... Na Opiate fajnie się pokazuje od ostrzejszej strony na tych kawałkach live. W ogóle Opiate lubię bardzo, ale tak jak mówiłem, najgorsze z tego wszystkiego. I to jest wlaśnie fenomen toola jak dla mnie. Właściwie nie ma zespołu którego bym całą dyskografię łykał od początku do konca bez żadnego ale. A tool właśnie taki jest. Na pewno ma już miejsce w mojej pierszej 10, zobaczymy co dalej. Muszę zobaczyć, jak będę reagował na toola z czasem. Ale coś mi się zdaje, że coraz lepiej :D
Artur pisze:a "Lost Keys" to ja już mógłbymsłuchać i słuchać, zajebisty pomysł, żeby "pojechać" 3 minuty na jednym dźwięku.
to jest mój ulubiony przerywnik ostatnio. Super jest, uwielbiam ten załamujący, drżący dźwięk.
Artur pisze:Piękne dźwięki IMO ;] zwłaszcza w drugiej częsci, kiedy się robi bardziej klimatycznie.
pewnie wejdzie z czasem. tak jak rosetta. RS nie podobała mi się głównie przez wokale. Jak się w słuchać, to normalny czysty wokal słychać dopiero gdzieś w 8 minucie. Ale aktualnie mi to wcale nie przeszkadza. Te momenty 'my live, my death' są zajebiste.

Re: Tool

: sob sty 27, 2007 11:17 pm
autor: Artur
syzygy pisze:Message To Harry Maback jest fajne, przez ten fortepian w tle i odgłosy morza.
Zgadzam się :) Ja jeszcze np. bardzo lubię to przetworzone "Jimmy" w postaci "Intermission".
syzygy pisze:Ale ogólnie Maynarda to na ostatnich dwóch albumach najmniej widać, tak mi się wydaje...
Jego w ogóle w Tool nie słychać aż tak jak w APC, choć mi to nie przeszkadza. Sami po prostu stwierdzili, że wokal to dla nich po prostu kolejny instrument. Może to brutalnie brzmi :lol: ale nie w ich ustach raczej :lol:
syzygy pisze:I to jest wlaśnie fenomen toola jak dla mnie.
No coś w tym jest ;] Choć dla mnie Tool to przede wszystkim właśnie rzeczy po "Opiate".
syzygy pisze:Właściwie nie ma zespołu którego bym całą dyskografię łykał od początku do konca bez żadnego ale.
A to ja mam jednak takie kapelki chyba jeszcze :lol: Oczywiście zwłaszcza taką jedną :mrgreen:

Re: Tool

: sob sty 27, 2007 11:25 pm
autor: syzygy
Artur pisze:A to ja mam jednak takie kapelki chyba jeszcze
aaa, zapomniałem o Moonspell :D o ile nie liczyć tej epki Under the M. No i zespołów które wydały mało płyt, bo np. mogę powiedzieć, że łykam całą dysko Stone Sour, ale co to za sztuka, gdy zespół ma dwa CD? :P

Re: Tool

: sob sty 27, 2007 11:27 pm
autor: Artur
No Moonspell w sumie też może, choć mają IMO rzeczy nieco słabsze, znaczy nie słąbe, ale słabsze.

Natomiast u mnie to przede wszystkim Nevermore, Tool ofkorz, Iced Earth chyba też (serio serio ;) ) i... bo ja wiem... może Evergrey, ale debiutu nie znam jeszcze.

Re: Tool

: sob sty 27, 2007 11:33 pm
autor: syzygy
Artur pisze:Iced Earth chyba też (serio serio
no u mnie przez pierwszą i ostatnią płytę są na przegranej pozycji.
ale pozostałe 5 CD + AiA i DoP wynagradza wszystkie niedostatki :D
Artur pisze:Natomiast u mnie to przede wszystkim Nevermore
tego się domysliłem 8) :lol:
No Moonspell w sumie też może, choć mają IMO rzeczy nieco słabsze, znaczy nie słąbe, ale słabsze.
na pewno nie Butterfly Effect.

Re: Tool

: sob sty 27, 2007 11:42 pm
autor: Artur
syzygy pisze:no u mnie przez pierwszą i ostatnią płytę są na przegranej pozycji.
No z tym debiutem to mnie troszkę zaskoczyłeś. Nie że jakiś super jest, bo nie jest, ale fajne granie bardzo ;] Oczywiście z "deczko" zrytym wokalem :lol:
syzygy pisze:na pewno nie Butterfly Effect.
W sumie to głównie mam na myśli "Darkness And Hope"(który kiedyś uwielbiałem), aczkolwiek "The Butterfly Effect" też raczej stawiam na niższych miejscach w moim mooncfellowym rankingu, choć lubię i to chyba nawet bardzo.

Re: Tool

: sob sty 27, 2007 11:46 pm
autor: syzygy
Artur pisze:W sumie to głównie mam na myśli "Darkness And Hope"
oo, tu mnie zaskoczyłeś, bo właśnie pamiętałem, ze się z wrathem nad nią rozpłyaliście. w sumie to jakbym miał wskazać najsłabszego moonspela, to właśnie DaH by to był.

Artur pisze:No z tym debiutem to mnie troszkę zaskoczyłeś. Nie że jakiś super jest, bo nie jest, ale fajne granie bardzo ;]
no fajne fajne... w sumie nie wiem, jak to ocenić, bo ogromna część tych kawałków jest na AiA i DoP i słucham wlaściwie w tych wersjach... a debiutu prawie wcale. Więc mogę powiedzieć, że uwielbiam rffy, muzykę z debiutu, ale wolę późniejsze wykonania tych kawałków. :wink:

Re: Tool

: sob sty 27, 2007 11:47 pm
autor: Artur
syzygy pisze:oo, tu mnie zaskoczyłeś, bo właśnie pamiętałem, ze się z wrathem nad nią rozpłyaliście.
A owszem, był taki czas, że uwielbiałem, ale minęło... reszta dużo lepsza.

Re: Tool

: wt gru 18, 2007 9:54 pm
autor: Michcio
http://www.fan.pl/shopping/pe.php?id=11 ... 9271&xcl=E

no no no!!!
ma juz ktos to cudenko?
oj juz mi sie wydaje ze bedzie genialne video!
mniaaam :mrgreen:

Re: Tool

: wt gru 18, 2007 10:05 pm
autor: Mirdaroh
Ja się przymierzam do zakupu tego :)

Re: Tool

: wt gru 18, 2007 10:14 pm
autor: slayer
znowu jakie wydanie! :mrgreen: