Re: A Matter of Life And Death - oceny, wrażenia, recenzje!
: wt sie 29, 2006 10:17 pm
tak sie ostatnio zaczalem nad slowami Nergala zastanawiac ...Artur pisze:album faktycznie zyskuje z kolejnymi przesłuchaniami
R: Powiedziałeś kiedyś, że wystarczy Ci parę pierwszych sekund, żeby ocenić płytę. Nadal tak uważasz
N: Często jest tak, że się przyzwyczajasz do jakichś rzeczy, tak jak się przyzwyczajasz do powerplay'a w radiu. Kiedy go słyszysz po raz pierwszy, stwierdzasz: "Ja pierniczę, ale to shit, a ludzie się tym karmią!" Ale usłyszysz to pięćdziesiąty raz i nagle pewnego ranka orientujesz się, że zaczynasz to nucić pod nosem. Ja to widzę w ten sposób. Nie lubię się przyzywczajać do rzeczy, bo wiem, że po 20 przesłuchaniu jakijś płyty, mogę stwierdzić że jest dobra, ale to już nie będzie obiektywna (choć nic nie jest obiektywne, ale to nieważne). Po prostu czesto jest tak, że potrzebuję intensywnych 20 sekund i jak coś mnie nie zainteresuje, stwierdzam, żę nie mam po prostu siły. Tym bardziej, że przemiał jest ogromny i czasem żałuję, że nie mam czasu by poświęcić go na słuchanie muzyki, bo być może coś mi umyka, coś tracę. Ale nie mam na to czasu i muzyka musi mnie zaintrygować, musi mnie gdzieś tam walnąć, coś ze mną zrobić. A większość rzeczy ostatnio działa na mnie dowrotnie: słucham i nic z tego nie wynika.