Sim0n pisze:tu mnie pewnie zjedzie wiekszosc bo wiem ze uwielbiany przez wiekszosc jest revelations. ale bylo calkiem niedawno i w tomiejsce wsadzil bym infinite dremas..
akurat te dwa kawałki uwielbiam po równo więc... lotto mi to
Aż mi się przypomina pewien słoneczny dzień maja 2005... "Fir of dedark! Fir of dedark! Fir of dedark! Fir of dedark! Fir of dedark! Fir of dedark! Fir of dedark!"
No ja właśnie wiedziałem ,że tak będzie. Jakby nie byłoi czego by nie grali zawsze będą jacyś niezadowoleni. To jest nieuniknione....ale to jest też urok muzyki
Piwowarus pisze:Tak dopiero teraz to w zasadzie zobaczyłem, że koncert trwa dobre 1:50. Niezła odmiana, bo ostatnio dochodzili przecież już do 1:30.
No nie wiem. Na drugiej części AMOLAD tour grali faktycznie ok 90 minut, ale na pierwszej części grali prawie dwie godziny. Na trasie promującej Early Days też chyba grali coś koło 1:50.
Pieczeń rzymska pisze:
No nie wiem. Na drugiej części AMOLAD tour grali faktycznie ok 90 minut, ale na pierwszej części grali prawie dwie godziny. Na trasie promującej Early Days też chyba grali coś koło 1:50.
Eee, na Early Days grali bardziej w okolicach 1:40. A co do AMOLAD to nie wiem nie będę sie spierał, choć wydawało mi się, że grali trochę krócej.
Sim0n pisze:czyli podsumowujac set dla mnie moglby wygladac tak:
Intro - Churchills Speech
1. Aces High
2. 2 minutes to midnight
3. Infinite dreams
4. Trooper
5. Wasted Years
6. Number of the Beast
7. Stranger in a strange land
8. Rime of the ancient mariner
9. Powerslave
10. Heaven can wait
11. Seventh Son of a seventh son
12. Iron Maiden
+
13. Moonchild
14. Clairvoyant
15. Hallowed be thy name
ja bym zamienił z tego twojego setu HCW na The Evil i zamiast Moonchild bym wrzcuił Only The God Die Young albo Sea Of Madness no jeszcze zamiast któregoś z tych epickich wolałbym alexandra