Strona 15 z 52
Re: Manowar
: pt lut 23, 2018 11:16 am
autor: LukaSieka
Schizoid pisze: ↑czw lut 22, 2018 8:58 pmA pozerstwo owszem, istnieje i trzyma się całkiem nieźle...Tylko co mi do tego? Jak ktoś zachowuje się idiota, to najwyżej mogę spojrzeć na niego z pobłażaniem, a nie robić z nim wojny, strata czasu i energii.
ja oczywiście z nimi żadnej wojny również nie toczę. A o ludziach, o których wspominałeś powyżej czy jak kto tam woli pozerach nie am co sie rozpisywać, bo przy bliższym spotkaniu na ulicy czy koncertach mogę się jedynie z takiego zaśmiać...
Nie chodzi mi tu o postawę typu Manowar i o całe to napinanie się. To mnie równie bawi nie mniej od gości, którzy naoglądają się w internecie zdjęć Mayhem i Darkthrone, a później chodzą w kolcach, make up'ach i koszulkach Pantery na koncerty Pidżamy Porno albo Kultu.
Mnie osobiście taki stereotyp zbytnio nie interesuje. Znam tez takich ludzi od początku lat 90tych i nigdy z nikim takim nie miałem żadnego problemu. Ja sam też nigdy nikogo nie kroiłem na koncertach. Jedyne co to to o czym pisałem wyżej. Można się pośmiać z tego czy tamtego delikwenta, a niekiedy jest na prawdę z czego. Zwłaszcza jak się jednego albo drugiego chwilę posłucha. U mnie w Koninie, na koncertach słyszałem już nawet od jednego gościa w szircie Dimmu Borgir "Thrash to dobra kapela", który odpowiadał mi na pytanie czy lubi Thrash

. Był też np. jeden taki co to nosił glany do kolan i gwoździe na 20cm i twierdził, że Metallica wydała kilka płyt przed wszystkimi metalowymi zespołami, w tym Black Sabbath i Iron Maiden. I tym samym wyprzedzając ich swoją zaj*bistością o lata świetlne"

. W takich sytuacjach niekiedy uważam, ze to tzw. gnębienie i krojenie nie było aż taki najgorsze. Przynajmniej pozwalała tej muzyce i środowisku unikać takiego debilizmu (który kojarzy mi się z rokiem 2000 wzwyż, "metalem" pokroju Linkin Park i Limp Bizkit, internetem i fejsbukiem) oraz ślimactwa, cipowatości. Kiedyś pomimo iż był wielu sezonowców i idiotów, to ludzie nie chcieli się w to zbytnio mieszać choćby przez to, ze kojarzono to środowisko z tym o czym pisałeś wcześniej, tj. chuligaństwo, pijaństwo, narkomania. Dzisiaj takich bardziej, że tak powiem ugrzecznionych sezonowców i imbecyli bez żadnej wiedzy, na temat której na pozór "reprezentują" jest niestety sto razy więcej.
Widać Metal jest dzisiaj bardziej miły i fajny

.
Re: Manowar
: pt lut 23, 2018 11:35 am
autor: Deleted User 5490
Nie można nikomu zabronić bycia imbecylem. Każdy ośmiesza się na własne konto i jego to sprawa.

Re: Manowar
: pt lut 23, 2018 11:45 am
autor: RALF
Ja osobiście nie definiuję siebie od kilku dobrych lat jako metala, bowiem słucham masę innych odmian muzyki. Niemniej - lata '80te dobrze pamiętam i muszę przyznać, iż oprócz patologii kibolskiej - tamtejsze środowiska fanów były o wiele głębiej zaangażowane w muzę. Zgadzam się, iż w pewnych sytuacjach - wobec opisywanych tutaj przypadków, krojenie można było uzasadniać potrzeba "eliminacji pozerstwa", choć ja nigdy tego nie praktykowałem a przepytywany byłem wielokrotnie z Mety, IM, Accept, Slayer i wielu, wielu innych.
Pamiętam taki obrazek z Chorzowa 2005 - upał 40 stopni, masa ludzi pod stadionem i napatoczył się taki koleś uczesany a'la Tkaczuk z Kombii czy goście z A - Ha, pełny poppers - miał koszulkę IM. Niektórzy ludzie mieli z niego bekę, choć nikt człowieka nie zaczepiał, jednak uśmiechy mówiły wszystko. W końcu - każdy na koncert ma prawo przyjść, co do fanów Mety - cóż z tego iz jest ich tak wielu, jak znakomita większość jedzie tam dla kilku kawałków a wiedzę o gatunku mają na wspomnianym przez przedmówcę poziomie... Cena szukania taniej popularności. Generalnie nie dzielę ludzi na "pozerów" i tych "truu' - bo niby jaką tutaj wykładnię przyjąć?
Re: Manowar
: pt lut 23, 2018 11:47 am
autor: Deleted User 2259
No właśnie jaką wykładnię przyjąć? a ten Poppers mógł mieć wiedzę większą od niejednego tam zgromadzonego ''fana''.
Re: Manowar
: pt lut 23, 2018 11:52 am
autor: Deleted User 5490
Ogólnie nie ma zakazu chodzenia na koncerty dla powiedzmy ...mniej zainteresowanej grupy osób i taki zakaz byłby śmieszny, a egzaminowanie tych nazwijmy to muzycznych Januszy uważam za nadużycie. Kategoryzowanie ludzi pod kątem ich zaangażowania w muzykę jest gorszą bzdurą niż to obśmiewane ignoranctwo. Dziwię się, że w czasach, kiedy ludzie prują mordę o wszystko czego nie dostali, że dyskryminacja, wykluczenie i inne tam brednie, można spierać się jeszcze o podejście do muzyki i chcieć kogoś z jej powodu stygmatyzować.
Na koncertach Maiden przyjemniej stoi mi się koło spokojnych Januszy(przynajmniej widzę wszystko na scenie) niż w pobliżu jakiegoś mega, tru fana, który pruje mi ryja prosto do ucha, tak że nie słyszę śpiewu Dickinsona. No ale co mu zrobię. Chce się chłopak pochwalić, że zna teksty.
Re: Manowar
: pt lut 23, 2018 11:57 am
autor: RALF
Invader pisze: ↑pt lut 23, 2018 11:47 am
No właśnie jaką wykładnię przyjąć? a ten Poppers mógł mieć wiedzę większą od niejednego tam zgromadzonego ''fana''.
Święte słowa. Choć w latach '80tych by chyba musiał się ewakuować z miejsca imprezy. Stylówka była wówczas cholernie ważna.
Re: Manowar
: pt lut 23, 2018 12:02 pm
autor: Schizoid
RALF pisze: ↑pt lut 23, 2018 11:57 am
Invader pisze: ↑pt lut 23, 2018 11:47 am
No właśnie jaką wykładnię przyjąć? a ten Poppers mógł mieć wiedzę większą od niejednego tam zgromadzonego ''fana''.
Święte słowa. Choć w latach '80tych by chyba musiał się ewakuować z miejsca imprezy. Stylówka była wówczas cholernie ważna.
No i to idealnie ukazuje prymitywizm tego środowiska.
Ciuszki>metal - stara nierówność, a jednak czasami prawdziwa

Re: Manowar
: pt lut 23, 2018 1:31 pm
autor: LukaSieka
Schizoid pisze: ↑pt lut 23, 2018 12:02 pm
RALF pisze: ↑pt lut 23, 2018 11:57 am
Invader pisze: ↑pt lut 23, 2018 11:47 am
No właśnie jaką wykładnię przyjąć? a ten Poppers mógł mieć wiedzę większą od niejednego tam zgromadzonego ''fana''.
Święte słowa. Choć w latach '80tych by chyba musiał się ewakuować z miejsca imprezy. Stylówka była wówczas cholernie ważna.
No i to idealnie ukazuje prymitywizm tego środowiska.
Ciuszki>metal - stara nierówność, a jednak czasami prawdziwa
Może jest tak dziś, że Ciuszki>Metal. Tym bardziej kiedy można thrash metalowy strój czy black metalowy dostać za trzema kliknięciami myszki.... Kiedyś było tak jak o tym wcześniej napisał RALF. Ludzie byli sto razy bardziej zaangażowani wo to co robili. Słuchali tej muzyki. A image był jego ważnym elementem. Nikt nie chciał być takim szarym typem jak sąsiad pracujący w wodociągach łażący w piramidach i relaxach zimą

. Tape-trading był na porządku dziennym. Ludzie dbali o kontakty w kraju i całym świecie. Fani na prawdę wierzyli w to co robili. O wiele bardziej było czuć te jedność i to że jest się częścią czegoś na prawdę dobrego. A dzisiaj? Mimo, że tyle muzyki i tyle wiedzy jest na wyciągniecie ręki w tym internecie to nikt z tego nie korzysta. Ludzi zbytnio już to interesuje. 30 lat temu każdy skrawek z gazety gdzie była byle wzmianka o muzyce heavy metalowej, koncercie czy plakat z zagranicznym rockowym wykonawcą w "Na Przełaj" albo innym czasopiśmie ludzie traktowali jak skarb. Dzisiaj wszystko spowszedniało i brakuje mi często rzeczy z tamtych lat.
Re: Manowar
: pt lut 23, 2018 1:37 pm
autor: Deleted User 5490
Ja mam jeszcze w szafie Magazyn Muzyczny z Dickinsonem w cylindrze.

I jakieś tłumaczenia Maidenów pióra Beksińskiego z tej gazety.
Nigdy tego nie wyrzucę.

Re: Manowar
: pt lut 23, 2018 2:41 pm
autor: pz
LukaSieka pisze: ↑pt lut 23, 2018 1:31 pm
Tape-trading był na porządku dziennym. Ludzie dbali o kontakty w kraju i całym świecie. Fani na prawdę wierzyli w to co robili. O wiele bardziej było czuć te jedność i to że jest się częścią czegoś na prawdę dobrego. A dzisiaj? Mimo, że tyle muzyki i tyle wiedzy jest na wyciągniecie ręki w tym internecie to nikt z tego nie korzysta. Ludzi zbytnio już to interesuje. 30 lat temu każdy skrawek z gazety gdzie była byle wzmianka o muzyce heavy metalowej, koncercie czy plakat z zagranicznym rockowym wykonawcą w "Na Przełaj" albo innym czasopiśmie ludzie traktowali jak skarb. Dzisiaj wszystko spowszedniało i brakuje mi często rzeczy z tamtych lat.
Myślę, że ta powszechna dostępność jest właśnie wyjaśnieniem. "Każdy" zespół produkuje tony postów na fejsbukach itp, mamy setki portali poświęconych muzyce, chcesz posłuchać nowego kawałka - wyciek na yt jeszcze przed wydaniem. Mnóstwo informacji, powtarzających się w wielu miejscach (bo wiadomo, że sporo newsów jest po prostu kopiowanych). Jednocześnie ludzie mają mniejszą skłonność do wczytywania (jeżeli w ogóle czytają) się w szczegóły i długie teksty. Sam mam u mamy segregator z powycinanymi z gazet wywiadami z członkami ulubionych zespołów. Teksty na kilka stron A4. Dziś sporo osób nie dałoby rady przebrnąć przez tak długi tekst. Jak ma ponad 160 znaków to tragedia, a najlepiej żeby był filmik.
Re: Manowar
: pt lut 23, 2018 2:57 pm
autor: Deleted User 4876
Re: Manowar
: pt lut 23, 2018 3:38 pm
autor: krusejder
Co kto lubi. Ja na filmiki nie mam czasu. Bo czytam dość szybko a przy okazji słucham muzyki. Dowolny filmik nie pozwala mi słuchać muzyki i dostarcza informacje kilka razy wolniej niż bym sam przeczytał.
Re: Manowar
: ndz mar 11, 2018 4:26 pm
autor: The_Assasin
Ciekawa dyskusja. Dołączę się. Obecni 30 latkowie tęsknią za latami '80, a młodzież za latami' 90 i to jest całkowicie zrozumiałe. Każdy chciałby żyć w epoce ciekawej i charakterystycznej. Dzisiejszym czasom tego brakuje i myślę, że zostaną zapamiętane jako epoka produktów o krótkotrwałej popularności. Myślę, że to nie lata '80 czy nawet '90 były takie świetne tylko te czasy są tak wyparte z utalentowanych artystów i epokowych wydarzeń. Króluje wszechobecna masówka i sztuczne kreowanie sezonowych gwiazdek. Legendą można nazwać każdego. Myślę, że młodzież w latach '80 nie tęskniła za Rolling Stones czy The Doors tylko miała swoje zespoły. Nawet Black Sabbath był już uważany za zespół z innej epoki. Podobnie było w latach' 90 zwłaszcza w pierwszej połowie. Normalnym jest, że w danych czasach żyje określona liczba ludzi i ona coś tworzy co zostanie zapamiętane. Dlatego to dzisiejsze czasy są nienormalne. Myślę, że głównym powodem jest luka pokoleniowa, która się wytworzyła. W latach '70 czy '80 muzyk rockowy miał przeciętnie 25-30 lat. Dziś ma przeciętnie 50, a za naprawdę starych uważani są muzycy koło siedemdziesiątki. Trudno wymagać od takich muzyków by tworzyli jakieś rzeczy epokowe.
Re: Manowar
: śr lip 04, 2018 8:55 pm
autor: Deleted User 2259
Czyżby set na życzenie?

Re: Manowar
: śr lip 04, 2018 8:58 pm
autor: Bon Dzosef
Tak, na koncertach w Niemczech można wybierać kawałki, wysyła się chyba na maila. Jakieś to wszystko bzdurne.
Re: Manowar
: śr lip 04, 2018 8:59 pm
autor: Deleted User 2259
Ale na każdy koncert inna setlista?
Re: Manowar
: śr lip 04, 2018 9:45 pm
autor: krusejder
Taka, jak fani wybiorą

To ja wolę niespodziankowe sety od Pearl Jamu
Re: Manowar
: śr lip 04, 2018 9:46 pm
autor: pz
Czyli będzie "podano kotlety"

Re: Manowar
: śr lip 04, 2018 10:04 pm
autor: Deleted User 2259
Ostatni mieli całkiem niezły set, może wpadnie jakaś perełka.
Re: Manowar
: śr lip 04, 2018 11:14 pm
autor: krusejder
Niech pojadą tym setem bez żadnych zmian, bo tylko możemy stracić na ich machlojach
https://www.setlist.fm/stats/manowar-53 ... ?year=2017