przecież premiera jest 16jesper pisze:jutro przy odrobinie szczęścia płyta powinna być w MM,
The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
-
Deleted User 4432
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
w Europie Kontynentalnej jest 13-tego podobno
chociaż w sklepach typu Fan.pl nadal widzę 16-tego....
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
jutro nię będe miał raczej czasu przed wyjazdem szukać :/
-
Deleted User 804
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
niestety dziś nie było więc pewnie będę musiał poczekać do niedzieli bądź co gorsza do poniedziałku 
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
ja również, nawet do wtorku, bo jeśli mają od poniedziałku sprzedawać, to przesyłka dojdzie do mnie najwcześniej we wtorek 
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Ja jestem zawsze poblazliwy dla tego zespolu, nie mam za bardzo serca dziadkow krytykowac, bo poniekad na nich sie wychowalem, ale ta plyta jest zupelnie nijaka. Sluchalem jej z 10 razy i nadal nic mi nie zapadlo w pamiec. Pamietam, ze jak pierwszy raz sluchalem AMOLAD to 'Lord of Light' mnie od razu polozyl na lopaty. Ale nic tam, obrazony nie jestem. Trudno, takie zycie. Moze mi sie jeszcze odmieni.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
... w tzw. bazie danych systemu jest wszędzie premiera 16 sierpnia, jednak oni w 90% przypadków [mam na myśli wszystkie premiery które maja miejsce w poniedziałek] płyty otrzymują już w piątek [tak samo było z premierami DOD oraz AMOLAD - te dwie płyty kupiłem już w piątek] a że dostawy są faktycznie do 15-17, najlepiej dowiadywać się trochę później, inną sprawą jest fakt jeżeli MM otrzymają paczkę z płytami to czy będzie się chciało ekipie przyjąć to na sklep i wyłożyć na półki już piątek [a nie np: w sobotę, niedzielę lub w poniedziałek]
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Totalnie zgadzam się z Yaagbem. Są plyty które się nie podobają od pierwszego przesłuchania, ale są też slabe plyty które się wogole nie podobają. Ta do takich nalezy. W skali od 1-6 zasługuje najwyżej na 3. Jest poprostu nijaka, kawałki nie zapadają w pamięć, są za długie. Juz nawet nie chcę mówić ze plyta jest zrobiona na odwal się ale tak to własnie brzmi. Była totalna podjarka, jest totalna załamka. Maideni to jednak wciąż świetny zespół i ewentualnego gigu w kraju napewno nie odpuszcze.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
a ja za to już po kilkunastu "obrotach" mogę stwierdzić, że "Mother Of Mercy" i "Talisman" są utworami na ocenkę 9,5/10.
"Alchemist", "Coming Home" i "The Man Who Would Be King" są na 8/10.
Reszta niżej, cały czas najniżej "El Dorado" i "Isle Of Avalon" z tym, że ten pierwszy spodobał mi się całkiem (szału niet, ale spodobał) w wersji live, co ją oglądałem na youtubie, a ten drugi z najmniej ulubionych utworków w zasadzie ma w sobie coś fajnego, tyle że jest to rzecz, na którą trzeba mieć nastrój i posłuchać osobno, a w kontekście płyty jest niemalże "usypiaczem" który burzy i tak już wątpliwą dynamikę całości. Dwie są pewne rzeczy:
- że "Final Frontier" jest płytą, do której trzeba mieć pewną cierpliwość i nie zachwyci, jeśli słucha się jej w poszukiwaniu zwartego, mocnego, szybkiego, rajcownego heavy metalu, który miałby dodać rozpędu do dnia codziennego.
- że jak na koncercie w Polsce usłyszę tytułowy otwieracz na początku, to po prostu będę miał ciary... ciary jak... Twój stary
"Alchemist", "Coming Home" i "The Man Who Would Be King" są na 8/10.
Reszta niżej, cały czas najniżej "El Dorado" i "Isle Of Avalon" z tym, że ten pierwszy spodobał mi się całkiem (szału niet, ale spodobał) w wersji live, co ją oglądałem na youtubie, a ten drugi z najmniej ulubionych utworków w zasadzie ma w sobie coś fajnego, tyle że jest to rzecz, na którą trzeba mieć nastrój i posłuchać osobno, a w kontekście płyty jest niemalże "usypiaczem" który burzy i tak już wątpliwą dynamikę całości. Dwie są pewne rzeczy:
- że "Final Frontier" jest płytą, do której trzeba mieć pewną cierpliwość i nie zachwyci, jeśli słucha się jej w poszukiwaniu zwartego, mocnego, szybkiego, rajcownego heavy metalu, który miałby dodać rozpędu do dnia codziennego.
- że jak na koncercie w Polsce usłyszę tytułowy otwieracz na początku, to po prostu będę miał ciary... ciary jak... Twój stary
Our time will come! Oooo...
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
obdzwoniłem SATURNY, MM i wszędzie mówią że dopiero premiera w pn a więc zakupimy po powrocie 
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Ja po pierwszym odłuchaniu AMOLAD miałem to samo co ty z TFF. Ale kiedy wróciłem do tej płyty po roku to bardzo ją docenilem. Natomiast na TFF od razu spodobało mi sie pare numerów.Yaaqb pisze: Pamietam, ze jak pierwszy raz sluchalem AMOLAD to 'Lord of Light' mnie od razu polozyl na lopaty
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
... płyta zakupiona
w końcu odsłuch z jedynego właściwego nośnika














... przy okazji polecam >>>> http://www.ironmaiden.com/bonus/

... jak widzę nowego Eddiego od razu mam na twarzy uśmiech od ucha do ucha, Eddie zawsze był kiczowaty ale ten wygląda wręcz groteskowo
... a płyta z każdym kolejnym przesłuchaniem trochę zyskuje i zgadzam się ze stwierdzeniem że album rozpoczynają gnioty a końcówka jest naprawdę wyborna, choć łapię się na tym że ta końcówka to zachacza mi nawet o kawałki od numeru 3 do 10
... zbyt długie kawałki, momentami autoplagiaty ale i tak mimo tych wad których by jeszcze parę znalazł albumu słucha się po 1000 kroć lepiej niż AMOLAD.














... przy okazji polecam >>>> http://www.ironmaiden.com/bonus/

... jak widzę nowego Eddiego od razu mam na twarzy uśmiech od ucha do ucha, Eddie zawsze był kiczowaty ale ten wygląda wręcz groteskowo
... a płyta z każdym kolejnym przesłuchaniem trochę zyskuje i zgadzam się ze stwierdzeniem że album rozpoczynają gnioty a końcówka jest naprawdę wyborna, choć łapię się na tym że ta końcówka to zachacza mi nawet o kawałki od numeru 3 do 10
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Ja się czuję bardzo przyjemnie zaskoczony. AMOLAD wchodził mi dość długo, tu po pierwszym odsłuchu poczułem ulgę. Bardzo dobry album. TFF i El Dorado najmniej mnie ruszyły, pewnie dlatego, że już się z nimi oswoiłem (choć sama Satelitka mi się podoba
). Teraz trzeba przeczekać pierwsze chwile i zobaczyć czy/jak szybko album się zacznie nudzić. Bo to jest imo bardzo ważne. Póki co jest dobrze. Ba, z kolejnymi przesłuchami jest lepiej.
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
A mnie sie ten nowy eddie na scenie nawet podoba. Kicz, to oczywiste ale bardzo przyjemnyjesper pisze:ak widzę nowego Eddiego od razu mam na twarzy uśmiech od ucha do ucha, Eddie zawsze był kiczowaty ale ten wygląda wręcz groteskowo
"Moje dni upływają pomiędzy logiką, gwizdaniem, chodzeniem na spacery i stanami depresji."
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Zamówiłem w empiku, w opisie napisali, że w limited edition będą jakieś bonusowe wideo, co mnie cieszy 
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
po 2 przesluchaniu plyta calkiem niezla. jak zwykle przedpremierowe kawalki okazaly sie najgorsze...i dobrze, bo od mother of mercy jest juz bardzo dobrze. intro do plyty, satellite 15, urywa dupsko, pewnie bedzie otwieraczem koncertowym. na razie faworytami sa mother of mercy i starblind. do AMOLAD dosc dlugo sie przekonywalem, jeszcze dluzej do BNW, ta wydaje sie byc najlatwiejsza w odbiorze. czyzby najlepsza plyta w 6-osobowym skladzie?
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
... kurcze, po kolejnych przesłuchaniach [na początku było kiepsko, później lepiej] pierwsza część płyty moim zdaniem sporo traci a druga część tj. utwory od 6-10 bardzo zyskują. Taka ocena wynika z faktu który drażnił mnie od początku - niepotrzebnie rozciągnięte utwory i powtarzające się do bólu motywy które nic nie wnoszą [cały czas mówię o pierwszej piątce] nawet wydawać by się mogło taki "The Alchemist" najkrótszy na płycie i najszybszy jest cholernie wtórny i oklepany, w drugiej części choć kawałki są dłuższe ale więcej się w nich dzieje a pewne elementy mogą nawet zaskakiwać czy wreszcie rzecz najważniejsza bo ta druga piątka to zdecydowanie CIEKAWSZE i naprawdę DOBRE kompozycje stąd plus ogromny w mojej ocenie tej części płyty.
... moim zdaniem zdecydowanie najlepiej wypadają "The Talisman"
hciorski refren: "Westward the tide"
Westward we sail on
Westward the tide
DSail by the talisman
"When The Wild Wind Blows" - jak na Iron Maiden cholernie nowatorsko i świeżo, "Isle Of Avalon" - tutaj wyjątkowo przypadły mi do gustu solówki, "The Man Who Would Be king" - niesamowity jakiś taki luźny klimat no i polski akcent, utwór [tytuł] jest o Jarku Kaczyńskim

... moim zdaniem zdecydowanie najlepiej wypadają "The Talisman"
hciorski refren: "Westward the tide"
Westward we sail on
Westward the tide
DSail by the talisman
"When The Wild Wind Blows" - jak na Iron Maiden cholernie nowatorsko i świeżo, "Isle Of Avalon" - tutaj wyjątkowo przypadły mi do gustu solówki, "The Man Who Would Be king" - niesamowity jakiś taki luźny klimat no i polski akcent, utwór [tytuł] jest o Jarku Kaczyńskim
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
A właściwie co to za "DSail"??jesper pisze:DSail by the talisman
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
... ale jaja, walnąłem identyczną literówkę jak w książeczce płyty 
Re: The Final Frontier - opinie na temat nowego albumu Maiden
Jesper udało Ci się kupić w pt?
mnie niestety nie więc po Budapeszcie dopiero jutro idę na zakupy
ciekawe czy winyle juz będą w sklepie ?
mnie niestety nie więc po Budapeszcie dopiero jutro idę na zakupy
ciekawe czy winyle juz będą w sklepie ?





