Strona 16 z 84

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: wt sty 14, 2020 8:45 pm
autor: Dejavu
Dzosef pisze: śr gru 11, 2019 10:29 pm
blackmailer pisze: śr gru 11, 2019 10:22 pm
Dzosef pisze: śr gru 11, 2019 10:12 pm

Jeśli mają pomysły na tyle, żeby na tej płycie było parę numerów o klasie Eternity, to niech wydają.
Eternity to był numer Dickinsona, nie wierzę, żeby reszta miała jeszcze coś ciekawego do powiedzenia w kwestii nowej muzyki :D
Jest bardzo dobry TRATB (wiem, że się wiele osób nie zgadza, ale druga część numeru to miód). Jest fajny TGU, jest dobry riff w River, są dobre tytułowy i świetny Empire. Mnie ostatnie płyty Maiden zadowalają i dobrze, że nie próbują nagrać drugiego TNOTB.

Ale trzecią gitarę to mogliby już sobie darować i zmienić producenta.
Całkowicie się zgadzam co do TRATB i co do ostatnich płyt - uważam, że gdyby przycisnęli i stwierdzili, że nagrywają TNOTB to wyszłoby to kuriozalnie. O czym świadczy różnica jakości pomiędzy rockerami a rozwlekłymi numerami jaką można zaobserwować (co najmniej) od czasu DoD.

Ale trzeciej gitary i producenta nie powinni sobie darować ;)

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: wt sty 14, 2020 8:55 pm
autor: lochinvar
blackmailer pisze: wt sty 14, 2020 5:57 pm
lochinvar pisze: wt sty 14, 2020 4:25 pm Podobno będzie "czad", czyli krótko, zwięźle i na temat
lochinvar pisze:A krótki to jaki?
A według ciebie?
Kiedyś to było jak winyl do 44 minut a teraz jak CD do 80 minut. Myślę, że na dzisiejsze standardy płyta do 60 minut byłaby optymalna, zważywszy że nie są tak często nagrywane jak w przeszłości. Ważne żeby to nie był jeden utwór na 60 minut. Taki przeplataniec, trochę krótkich, szybkich, trochę dłuższych, pokombinowanych, jakaś balladka, może instrumental. Byleby nie było udziwnień w stylu orkiestracje, etc. Mocno, dynamicznie, z przytupem, bez zamulania gitar.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: wt sty 14, 2020 9:14 pm
autor: Schizoid
Mogą nagrać i 45 minut, byle na poziomie. Zazwyczaj zauważam, że długość nie idzie w parze z jakością. Wolę krótką, zróżnicowaną i dynamiczną płytę, niż dłużyznę z dobrymi, średnimi i słabymi numerami. Jeśli materiał będzie wybitny, w co szczerze wątpię, to przyjmę i 60 minut. Przecież i na krótkiej płycie można zawrzeć wielowątkowe kompozycje, po prostu trzeba umieć je robić. Myślę, że IM traci wiele czasu utworu na zbędne intra i powtarzane motywy. Niby ich muzyka wywodzi się z Rush i innych progresywnych zespołów lat 70, a nie wyciągają lekcji z ich dokonań.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: wt sty 14, 2020 9:28 pm
autor: lochinvar
Schizoid pisze: wt sty 14, 2020 9:14 pm Mogą nagrać i 45 minut, byle na poziomie. Zazwyczaj zauważam, że długość nie idzie w parze z jakością. Wolę krótką, zróżnicowaną i dynamiczną płytę, niż dłużyznę z dobrymi, średnimi i słabymi numerami. Jeśli materiał będzie wybitny, w co szczerze wątpię, to przyjmę i 60 minut. Przecież i na krótkiej płycie można zawrzeć wielowątkowe kompozycje, po prostu trzeba umieć je robić. Myślę, że IM traci wiele czasu utworu na zbędne intra i powtarzane motywy. Niby ich muzyka wywodzi się z Rush i innych progresywnych zespołów lat 70, a nie wyciągają lekcji z ich dokonań.
Zawsze mogą zatrudnić Ricka Rubina i nagrać 35 minut prawdziwego dynamitu. Powrót do pierwszych trzech płyt raczej nie wchodzi w rachubę. Gdyby Martin Birch powrócił z emerytury na jedną płytę i wspólnie z obecnym producentem popracowali nad płytą... Jedni lubią ozdobniki, inni nie. Jakieś wpływy Uriah Heep i UFO też można znaleźć.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 8:56 am
autor: sajki
Tu nawet nie chodzi o czas- bo czy jakby zrobili płytę 45 minut i same kawałki typu El Dorado, Speed of Light, When the River... to byłaby ona dobra? Wg mnie była by strasznie cienka. Tu potrzebne są dużo dalej idące zmiany, z nowym producentem na czele.
A jak wiemy nic takiego nie miało miejsca (tj. nowy producent) więc nie oczekujmy większych zmian w stosunku do trzech ostatnich zamulaczy.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 10:37 am
autor: lochinvar
Czasami tak bywa, że po wielu latach na starość wraca się do korzeni. Judas Priest nagrali Firepower, korzystając ze starych wzorców, przy nowoczesnej technice nagraniowej. Może ciut za dużo utworów i ciut za długa ale mile się słucha oraz tupie nóżką. Czuć ducha lat 80. Do Mike Exetera jako inżyniera dźwięku wzięli dawnego producenta Toma Alloma i będącego na topie Andiego Sneapa, który został jednocześnie i producentem oraz inżynierem dźwięku. Można? Można. Tak jak Judas Priest, tak i Iron Maiden nic już udowadniać nie muszą, tylko tworzyć fajną muzę dla fanów. That's All, Nothing More. Nagranie takiej płyty, która korzysta z najlepszych wzorców z płyt od jedynki do Powerslave byłoby miłe dla ucha. Niech wszystko robi Kevin Shirley z innymi inżynierami dźwięku a Martin Birch byłby kooproducentem. Myślę, że wyszło by coś fajnego. Max 50 minut muzy na najwyższym poziomie.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 10:48 am
autor: sajki
No właśnie Priest dali radę, bo u nich zaszły duże zmiany- nowy gitarzysta, nowy producent, który czuje metal..
W Maidenach takich zmian nie ma, więc nie oczekuję nic nowego. Tylko wielka szkoda, bo ci co lubią ostatnie płyty dostali ich już wystarczająco, a ci którzy są nimi rozczarowani (ja) nie mogą liczyć na nic innego. Kiedyś potrafili co płytę dodawać jakieś nowości, zmiany stylu, brzmienia, itp. zachowując swoją tożsamość, to ciągle było Maiden. Teraz od AMOLAD minęło prawie 15. lat a zmian nie widzę.
Dajmy spokój temu Birchowi- on od 30. lat jest poza biznesem, co da wyciąganie go z trumny? Jest tylu świetnych producentów dziś, że wystarczy chcieć zmian. Roy Z byłby idealny jak komuś nie pasuję Sneap.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 11:32 am
autor: Bon Dzosef
Uważam, że Sneap nie pasuje do Maiden.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 11:35 am
autor: sajki
Już słyszałem opinie, że nie pasuje do klasycznego metalu, potem wzięli go Priest i nagrali kopiący klasyczny heavy metalowy Firepower. I jednak pasuje.
Do tego co obecnie grają Maiden może i nie pasuje.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 11:37 am
autor: gumbyy
sajki pisze: śr sty 15, 2020 10:48 am No właśnie Priest dali radę, bo u nich zaszły duże zmiany- nowy gitarzysta, nowy producent, który czuje metal..
W Maidenach takich zmian nie ma, więc nie oczekuję nic nowego. Tylko wielka szkoda, bo ci co lubią ostatnie płyty dostali ich już wystarczająco, a ci którzy są nimi rozczarowani (ja) nie mogą liczyć na nic innego. Kiedyś potrafili co płytę dodawać jakieś nowości, zmiany stylu, brzmienia, itp. zachowując swoją tożsamość, to ciągle było Maiden. Teraz od AMOLAD minęło prawie 15. lat a zmian nie widzę.
Dajmy spokój temu Birchowi- on od 30. lat jest poza biznesem, co da wyciąganie go z trumny? Jest tylu świetnych producentów dziś, że wystarczy chcieć zmian. Roy Z byłby idealny jak komuś nie pasuję Sneap.
Dokładnie. Ja czekam na nowy album w zasadzie bez entuzjazmu. Pewno skończy się tak jak z "TFF" i "TBOS". Posłucham, poznam na tyle, żeby zrecenzować i odstawię na półkę. Wracam do tych krążków raz na rok. Im dłuższe to przerwy pomiędzy płytami, tym słabszy materiał wychodzi. A teraz idą na rekord.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 11:43 am
autor: sajki
Ideałem w tym momencie byłaby dla mnie płyta a'la BNW- idealne wyważenie między graniem szybkim, średnim i wolnym, idealne proporcje między długością trwania kawałków, płyta nie jest za długa, nie męczy. Jest przebojowo, ale nie wesołkowato, nawet kurna brzmienie mi pasuje. Ciachnąć kilka refrenów i byłoby perfekcyjnie.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 11:53 am
autor: gumbyy
sajki pisze: śr sty 15, 2020 11:43 am Ideałem w tym momencie byłaby dla mnie płyta a'la BNW- idealne wyważenie między graniem szybkim, średnim i wolnym, idealne proporcje między długością trwania kawałków, płyta nie jest za długa, nie męczy. Jest przebojowo, ale nie wesołkowato, nawet kurna brzmienie mi pasuje. Ciachnąć kilka refrenów i byłoby perfekcyjnie.
Ja bym "tylko" chciał, żeby nie rozciągali tych numerów na siłę... outro, intro, cztery razy po cztery razy to samo... No i wiadomo poprawa brzmienia.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 11:57 am
autor: sajki
No to na pewno, ale zobacz- weź riffy z Speed of Light, When the River, El Dorado, Death or Glory- czy to są ogniste heavy metalowe riffy? Wg mnie nie, to są rockowe riffy typu Deep Purple, porównaj to z riffami do The Wicker Man czy Fallen Angel, to zupełnie inny sposób grania. Tam była moc i ogień, tu są wesołkowate zagrywki. Oni teraz grają bardziej jak właśnie Purple czy Thin Lizzy. Kocham Thin Lizzy, lubię Purpli, ale nie chciałbym żeby Maiden tak grali.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 11:57 am
autor: lochinvar
Tom Allom wrócił do Priestów po 30 latach jedynie jako współproducent. Martin Birch mógłby mieć taką samą rolę. Na jedną płytę specjalnie dla Steva Harrisa i spółki. Nie może wszędzie być Andy Sneap. To co mają niech dobrze obrobią, co mogą poprawią, poskracają ozdobniki, oprą się tylko na gitarach, w tym basowej, perkusji i wokalu oraz max 50 minut muzy, żeby nie nużyło. Wrathchild w wersji na Metal For Muthas też było takie nijakie a na Killers było już ok. Te same utwory można przearanżować a efekt będzie inny.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 2:16 pm
autor: erosinho
sajki pisze: śr sty 15, 2020 11:57 am No to na pewno, ale zobacz- weź riffy z Speed of Light, When the River, El Dorado, Death or Glory- czy to są ogniste heavy metalowe riffy? Wg mnie nie, to są rockowe riffy typu Deep Purple, porównaj to z riffami do The Wicker Man czy Fallen Angel, to zupełnie inny sposób grania. Tam była moc i ogień, tu są wesołkowate zagrywki. Oni teraz grają bardziej jak właśnie Purple czy Thin Lizzy. Kocham Thin Lizzy, lubię Purpli, ale nie chciałbym żeby Maiden tak grali.
W jednym z postów dotyczącym BoS napisałem, że dla mnie ta płyta to w większości hard rock a nie heavy metal. Cieszę się, że ktoś inny też zwrócił na to uwagę :pijak:

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 2:50 pm
autor: Deleted User 7842
Z jednej strony marzy mi się powrót takiego klasycznego, heavymetalowego Maiden, z drugiej jednak lubię ich ostatnie trzy albumy. Nie są to co prawda jakieś wybitne dzieła (TBoS jest chyba najbliżej tego określenia),ale zawsze słucha mi się ich przyjemnie. W każdym razie czego by nie nagrali, wydaje mi się, że będzie trzymać w miarę dobry poziom. Pożyjemy, zobaczymy.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 2:50 pm
autor: gumbyy
sajki pisze: śr sty 15, 2020 11:57 am No to na pewno, ale zobacz- weź riffy z Speed of Light, When the River, El Dorado, Death or Glory- czy to są ogniste heavy metalowe riffy? Wg mnie nie, to są rockowe riffy typu Deep Purple, porównaj to z riffami do The Wicker Man czy Fallen Angel, to zupełnie inny sposób grania. Tam była moc i ogień, tu są wesołkowate zagrywki. Oni teraz grają bardziej jak właśnie Purple czy Thin Lizzy. Kocham Thin Lizzy, lubię Purpli, ale nie chciałbym żeby Maiden tak grali.
Nie no, to też. Wiadomo, że ognia też chciałbym więcej. Ale na to najmniej już liczę.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 2:55 pm
autor: Michał
Marzy mi się powrót klimatem do AMOLAD.
Choć nie najlepsza, to najbardziej wyjątkowa płyta po reunionie

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 4:29 pm
autor: sajki
A ostatnia nie była w klimatach AMOLAD? Dla mnie nie do rozróżnienia muzyka. Dowolnie można zamienić kawałki między tymi płytami i nikt by się nie zjarzył.

Re: Nowa studyjna płyta Iron Maiden. Co wiemy na dziś?

: śr sty 15, 2020 4:35 pm
autor: Michał
sajki pisze: śr sty 15, 2020 4:29 pm A ostatnia nie była w klimatach AMOLAD? Dla mnie nie do rozróżnienia muzyka. Dowolnie można zamienić kawałki między tymi płytami i nikt by się nie zjarzył.
:o
No co ty gadasz.
Nigdy w życiu!
Prędzej TBOS bym do DOD porównał