Strona 16 z 34
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 5:40 pm
autor: M@ti
syzygy pisze:Sign, Lord, Man czyli pierwszą trójkę X śpiewa lepiej od Blaza. Futureal, Clansman też.
To prawda, w sumie taka trasa dobrze by wypadła gdyby tak jak remi napisał składała się z albumów od No prayera. Było by nieźle.

Ale same 2 albumy z Blazem IMO nie bardzo. Wybrali by kilka kawałków które Bruce potrafi fajnie zaśpiewać a reszta była by słaba.
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 6:14 pm
autor: Matek
etn temat jest zarąbisty, co trzy strony ludzie gadają o tym samym, tylko takie zmiany warty następują

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 6:25 pm
autor: M@ti
Matek pisze:co trzy strony ludzie gadają o tym samym, tylko takie zmiany warty następują
Zechcesz się dołączyć?

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 6:25 pm
autor: Matek
nie, już chyba w dwóch turach brałem udział

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 6:28 pm
autor: M@ti
Matek pisze:nie, już chyba w dwóch turach brałem udział
Eeee ja już chyba w 3.

Przynajmniej szybko posty się nabija.
Dobra zmiana warty. 
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 7:01 pm
autor: remi
no ale jakos 16 stron jest hehe
mam kolejne smieszne pytanie

Dlaczego wg Was X Factor osiagnal taki sukces w Niemczech, jakich nie osiagnely inne wielkie plyty jak np Fear of the DARK?^Czyzby to prawda ze Niemcy gustuja w mrocznych klimatach

???
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 7:06 pm
autor: Elevatorman
remi pisze:Dlaczego wg Was X Factor osiagnal taki sukces w Niemczech, jakich nie osiagnely inne wielkie plyty jak np Fear of the DARK?^Czyzby to prawda ze Niemcy gustuja w mrocznych klimatach Wink
dobra reklama:P??
syzygy pisze:Sign, Lord, Man czyli pierwszą trójkę X śpiewa lepiej od Blaza. Futureal, Clansman też.
a to najlepsze utwory z ery blaze'a..

zwłaszcza lord futureal i man...
remi pisze:[wiecie 18 lat bede mial w lipcu 07]
ja 14 grudnia 2008

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 7:14 pm
autor: syzygy
Matek pisze:etn temat jest zarąbisty, co trzy strony ludzie gadają o tym samym, tylko takie zmiany warty następują
....ale teraz poleciał oftop o hipotetycznej trasie z ery blaza

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 10:49 pm
autor: Artur
syzygy pisze:Poszukaliby, to by znaleźli odpowiednie.
No ja Ci mogę znaleźć te, który by wg mnie mogli zagrać
Sign Of The Cross
Lord Of The Flies
Man On The Edge
Fortunes Of War
The Aftermath
Judgement Of Heaven
Blood On The World's Hands
The Edge Of Darkness
Futureal
The Angel And The Gambler (obowiązkowo skrócony

)
Lightning Strikes Twice
The Clansman
When Two Worlds Collide
The Educated Fool
Como Estais Amigos
Co nie zmienia faktu, że trochę smutno by było na koncercie

Oczywiście przy utworach z "The X Factor". A kolejność jaką podałem jest oczywiście tylko chronologiczna, taka jak na albumach. Ułożyć musieliby to inaczej. No i 15 utworów - tyle by chyba dali radę, nie więcej a tak poza tym, myślę, że te które pominąłem nie nadają się na koncert raczej.
Heh, co nie zmienia faktu, że takiej trasy nie będzie
Jak dla mnie mogliby jedynie zagrać jeszcze trasę z kawałkami z "No Prayer For The Dying" i "Fear Of The Dark", ale to już obowiązkowo z kawałkami z poprzednich płyt, bo jak dla mnie to "NPFTD" jest zbyt nierówny by go grać w całości("Fates Warning", "The Assassin", "Mother Russia"), a "FOTD", jakkolwiek uwielbiam w całości(TAK

), ma utwory, które niespecjalnie na koncert się nadają("Fear Is The Key", "The Apparition").
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 10:53 pm
autor: Elevatorman
eeee połowy z tych posenek nie lubie:P ale zamiasst the educated fool dałbym don't look to the eyes...i w sumie lol można by dać Afraid To Shoot Strangers

bo Blazeowy kawałek

zamast When Two Worlds... i może bym pojechał + z 4 bywalce koncertowe to bym był na 90%:]
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 11:03 pm
autor: Rainmaker.
Chciałbym się doczekać jeszcze na żywo "Be Quick Or Be Dead" ale nie wiadomo czy Bruce dałby jeszcze radę fajnie to zaśpiewać. Co do ery Blaze to napewno nie zagraja zbyt wiele, choc fajnie było by usłyszeń np. taki koncertowy utworek jak "When Two Worlds ColIide" :solo
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 11:06 pm
autor: syzygy
Artur pisze: a "FOTD", jakkolwiek uwielbiam w całości(TAK ),
:*
Artur pisze:ma utwory, które niespecjalnie na koncert się nadają("Fear Is The Key",
co nie zmienia fakty, że FITK jest super
heh, usłyszeć Afraid, From Here, Be Quick na koncercie...

a z NPOTD ja bym dał: Tailgunner, Holy Smoke, Run Silent Run Deep, Hooks In You, Bring Me Your Daughter.
Mogłaby być taka trasa, oj mogła

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 11:13 pm
autor: Artur
syzygy pisze::*
Ty też ?? ;> Bo to może taki mój odchył jakiś, ale janaprawdę mniej jak 10 temu albumowi nawet nie mógłbym dać... Dla mnie to jest majstersztyk, niesamowity klimat.
syzygy pisze:co nie zmienia fakty, że FITK jest super
Oj tak

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 11:13 pm
autor: Elevatorman
syzygy pisze:a z NPOTD ja bym dał:
i jeszcze tytułowy!!
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 11:14 pm
autor: Rainmaker.
syzygy pisze:heh, usłyszeć Afraid, From Here, Be Quick na koncercie...
Ale bym się cieszył :solo prawie jak Donington 1992

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 11:16 pm
autor: Rainmaker.
Artur pisze:syzygy pisze::*
Ty też ?? ;> Bo to może taki mój odchył jakiś, ale janaprawdę mniej jak 10 temu albumowi nawet nie mógłbym dać... Dla mnie to jest majstersztyk, niesamowity klimat.
No ja też tak mam

uwielbiam ten album niech się DOD chowa...
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 11:18 pm
autor: syzygy
Elevatorman pisze:i jeszcze tytułowy!!
A tak, zapomniałem
Artur pisze:Ty też ?? ;>
No...

Płyta uznawana jest za najlepszą głównie przez laików, którzy znają kawałek tytułowy...Wszyscy jadą ten album, nawet w biografii powiedzieli, że Apparition i Weekend Warrior były kiepskie. Ale dla mnie WW jest świetny, tak jak reszta płyty. Jest taka jakaś inna, mówią, że wymęczona na siłe...ale dla mnie czuć na niej powiew świeżości.
Artur pisze:Bo to może taki mój odchył jakiś
to jest nas dwóch

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 11:22 pm
autor: Elevatorman
syzygy pisze:Ale dla mnie WW jest świetny
Weekend Warrior jest bardzo fajny.. ale jak dla mnie płyta dobra.. i tylko dobra?a ja niecierpie studyjnego fear of the dark ..brzmi tak...sztywno??
Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 11:24 pm
autor: syzygy
Elevatorman pisze:a ja niecierpie studyjnego fear of the dark ..brzmi tak...sztywno??
Ja go lubię, ale uwielbiam tylko tego z RiR

Re: The X Factor - sukces czy porażka?
: śr lip 26, 2006 11:28 pm
autor: Rainmaker.
The Apparition i Weekend Warrior to najsłabsze numery na płycie ale reszta jest niezaprzeczalnie w deche

taki Be Quick Or Be Dead toż to przeciez najlepszy opener Maidenów :solo