Oceny albumow IM w skali 1-10

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19521
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: LukaSieka »

Journeyman666 pisze:bardziej cenię sobie Blaze'a niż Di'Anno. Nie chodzi mi tylko o głos czy to jaką wydaje się być osobą ale również twórczość Iron Maiden za ich kadencji.
Tym bardziej właśnie w takim zestawieniu wydaje się być oczywiste, że materiały z Blazem są duuuużo słabsze niż z Paulem. Nie ma co nawet porównywać.... No nie mówcie mi, ze taki "Virtual XI" jest lepszy niż "Killers" czy "Iron Maiden" :mryellow: Za same "Running Free", "Phantom Of The Opera" i "Iron Maiden" ta płyta powinna mieć 666 punktów na 10! Z resztą ja uwielbiam całą płytę, z "Phantom..." i "Remember Tomorrow" na czele.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9595
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: Saimon1995 »

LukaSieka pisze:Rozpier**lają mnie za to te posty, gdzie o wiele lepsze oceny dostają dwie ostatnie płyty, aniżeli dwie pierwsze Katastrofa................
A mnie rozwalają twoje posty na temat muzyki metalowej (przede wszystkim wywody na temat Metalliki).
Journeyman666 pisze:Ale pogódź się z tym, że każdy człowiek ma własną opinię. Osobiście uważam, że Paul Di'Anno jest tym czego potrzebowało Iron Maiden żeby zainteresował się nimi Bruce ale nic ponadto. Oprócz tego dużo bardziej cenię sobie Blaze'a niż Di'Anno. Nie chodzi mi tylko o głos czy to jaką wydaje się być osobą ale również twórczość Iron Maiden za ich kadencji.
Akurat tu bym się do końca nie zgodził. Ja osobiście bardzo lubię X Factora, więc opinie, że jest to płyta słaba do mnie nie trafiają. Ale gdy ktoś tak piszę, to mnie to nie rozpier**la jak użytkownika LukaSieka. Ale gdy porównamy dwa pierwsze albumy z Virtualem to jednak nie da się nie zgodzić z opinią LukaSieki. Killers + Iron Maiden >>>>>>>>>>>>>>>>> Virtual XI.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19521
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: LukaSieka »

Tak samo i ja "The X Factor" bardzo lubię, ale jednak "Virtual XI" jest daleko za pierwszą płytą nagraną z Blazem w tyle.

Co do kapeli Metallica, to nie wiem czy jest w tym coś aż tak dziwnego, że ja np. lubię tylko płyty do "...And Justice For All", a dalej to dla mnie kupa śmiechu.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: Journeyman666 »

Ja szczerze mówiąc w dalszym ciągu nie potrafię się przekonać do Killers i pozostaje ona daleko w tyle za Virtualem i X Factorem. Natomiast Iron Maiden uważam za znakomitą płytę z bardzo dobrymi kompozycjami (szczególnie jak na debiut) ale głos Di'Anno powoduje, że nie jestem w stanie jej słuchać za często.
Jasne, są utwory gdzie pasuje świetnie Prowler, RF, CTH, Purgatory ale jak dla mnie nic poza tym.
Ostatnio zmieniony śr lis 27, 2013 7:08 pm przez Journeyman666, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Truskawa
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 313
Rejestracja: wt sie 07, 2012 11:57 pm
Skąd: Murowana Goślina

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: Truskawa »

LukaSieka, nie sądzisz, że jeżeli już ktoś rejestruje się na forum dyskusyjnym, to nie powinien mieć problemu z zaakceptowaniem odmiennej opinii? :)
Jak dla mnie Killers to najsłabsza płyta Ironów.
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: erosinho »

Killers jest świetna, zawiera słabsze utwory niż debiut, ale jest znacznie dojrzalsza no i lepiej wyprodukowana. Zawiera też kilka perełek, takich jak Ides Of March, Wrathchild, Murders..., tytułowy. Na takim virtualu czy nawet x factor cięzko znaleźć tak znakomite kawałki.
Awatar użytkownika
Truskawa
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 313
Rejestracja: wt sie 07, 2012 11:57 pm
Skąd: Murowana Goślina

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: Truskawa »

Wrathchild błyszczy, ale i tak debiut jest znacznie lepszy.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19521
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: LukaSieka »

Truskawa pisze:LukaSieka, nie sądzisz, że jeżeli już ktoś rejestruje się na forum dyskusyjnym, to nie powinien mieć problemu z zaakceptowaniem odmiennej opinii? :)
Jak dla mnie Killers to najsłabsza płyta Ironów.
Ja problemu z tym nie mam, to mojego zdania często się ktoś czepia. Nie jestem żadnym heavy metalowych purystą, ani zagorzałym ortodoksem, wbrew pozorom słucham różnych rzeczy, choć w 90% jest to muzyka metalowa. Zdążyłem się już przyzwyczaić, do tego, że większość młodych adeptów tej muzyki słucha wszystkiego jak leci bez jakiejś tam wyobraźni i najmniejszego poczucia krytyki. Obojętnie czy jest to Tokio Hotel, Bayer Full, Metallica, Slayer, Snoop Dogg, Weekend, Linkin Park czy Iron Maiden (najlepiej wszystko razem, żeby poszerzać swoje horyzonty i się nie ograniczać). Grunt, ze wszystko jest takie fajne.
Co do dwóch pierwszych płyt, to właśnie chodzi o to, że są tam te szlagiery właśnie, wykonywane na żywo po dziś dzień, na "The X Factor" i "Virtual XI" już jest z tym gorzej, co nie znaczy ze są to płyty słabe, bo obie lubię. "The X Factor" nawet bardzo, ale o tym już wspominałem kilkakrotnie. "Killers" jak ktoś wyżej napisał jest lepiej zrealizowana, jest bardziej dopracowana. Co prawda nie ma tak hiciarskich numerów jak jedynka, ale jako całość jest zaj**iście równa, od początku do końca zabija.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
Journeyman666
-#Clairvoyant
-#Clairvoyant
Posty: 1474
Rejestracja: śr maja 31, 2006 10:40 am

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: Journeyman666 »

LukaSieka pisze:Co do dwóch pierwszych płyt, to właśnie chodzi o to, że są tam te szlagiery właśnie, wykonywane na żywo po dziś dzień, na "The X Factor" i "Virtual XI" już jest z tym gorzej, co nie znaczy ze są to płyty słabe, bo obie lubię.
Prawdą jest to, że te utwory częściej słyszymy na żywo (running free, iron maiden, ostatnio phantom of the opera i czasami wrathchild) ale poza tym pierwszym, który idealnie się nadaje żeby zakończyć koncert to wszystkie pozostałe bym zamienił na jeden z tych: The Clansman, Sign of the Cross, Lord of the Flies czy jakikolwiek inny utwór z płyt z Blazem. Trasa (np z 2005 roku) kiedy Bruce śpiewał utwory z ery Di'Anno była naprawdę dobra ale gdyby w ramach historycznych tras zagrali utwory tylko z płyt z Blazem to dla mnie byłoby to dużo bardziej wyczekiwane wydarzenie. Potem żeby jeszcze wydali koncertówkę z tej trasy i byłaby to jedna z najciekawszych tras w historii zespołu ;)
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19521
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: LukaSieka »

Journeyman666 pisze:Prawdą jest to, że te utwory częściej słyszymy na żywo (running free, iron maiden, ostatnio phantom of the opera i czasami wrathchild) ale poza tym pierwszym, który idealnie się nadaje żeby zakończyć koncert to wszystkie pozostałe bym zamienił na jeden z tych: The Clansman, Sign of the Cross, Lord of the Flies czy jakikolwiek inny utwór z płyt z Blazem. Trasa (np z 2005 roku) kiedy Bruce śpiewał utwory z ery Di'Anno była naprawdę dobra ale gdyby w ramach historycznych tras zagrali utwory tylko z płyt z Blazem to dla mnie byłoby to dużo bardziej wyczekiwane wydarzenie. Potem żeby jeszcze wydali koncertówkę z tej trasy i byłaby to jedna z najciekawszych tras w historii zespołu ;)
Trzeba było jechać do Katowic w 98 albo do stolicy w 95 :P
Teraz wątpię żeby z Dickinsonem do czegoś takiego kiedykolwiek doszło. Może jeszcze rzucą się na jakiś kawałek z okresu blaze'owego, ale żeby cały set zrobili w tym stylu? Wydaje się raczej niemożliwe.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19521
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: LukaSieka »

Truskawa pisze:Wrathchild błyszczy, ale i tak debiut jest znacznie lepszy.
W kółko tylko, "Wrathchild" i "Wrathchild". Nie wiem, ale chyba większość z was sugeruje się składankami, albo koncertówkami na której widnieje tylko "Wrathchild" z lp "Killers".
Tak na prawdę na "Killers" są dużo lepsze kawałki, aniżeli oklepany już i wałkowany do znudzenia na niemal każdej trasie"Wrathchild". Płyta nie jest na szczęście za bardzo przebojowa, za to jest bardzo równa i tak jak w przypadku "The X Factor" ma niepowtarzalny klimat. Takie "Genghis Khan" to dla mnie magia, a "Purgatory" heavy metalowy killer, heavy metalowy sierpowy, który nie pozostawia złudzeń, kto w tamtym czasie rządził i dzielił na scenie. Ogólnie "Killers" jest jedną z najlepszych (jak nie najlepszą) z heavy metalowych płyt 1981 roku. Świetnym podsumowaniem tamtego okresu jest wydany kilka miesięcy później koncertowy mlp "Maiden Japan", który kilka lat temu wyszedł też jako długograj na cd, zawierający wszystkie 17 kawałków zarejestrowanych w Nagoji. Posłuchajcie tylko "Another Life", "Innocent Exile" albo "I've Got The Fire". Mmmmm palce lizać :razz:
Ostatnio zmieniony śr lis 27, 2013 1:03 pm przez LukaSieka, łącznie zmieniany 1 raz.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7770
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: widman »

No tak, "Maiden Japan" to jedna z lepszych koncertówek heavy metalowych i na pewno najlepszy koncert Iron Maiden wydany na LP/CD. Jaki tam jest klimat! Energia, czuć normalnie jak iskry sypią się z gitar, sekcja kasuje obiekty!! Clive Burr z Harrisem to wtedy to nie było mocnych. Dla mnie dwie pierwsze płyty to murowane faworyty. KILLERS obfituje w niezliczone ilości mieszania przez sekcję, bas z perkusją wyczyniają takie cuda, że gdyby wyciąć gitary i wokal nadal można by było urwać sobie głowę!!!
Awatar użytkownika
Saimon1995
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 9595
Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
Skąd: Będzin

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: Saimon1995 »

Truskawa pisze:Wrathchild błyszczy, ale i tak debiut jest znacznie lepszy.
Akurat Wratchild to jeden ze słabszych utworów znajdujących się na Killers ;-). W sumie IM powinni grać na żywo jakikolwiek utwór z drugiego albumu, tylko nie Wratchild.
LukaSieka pisze:Tak na prawdę na "Killers" są dużo lepsze kawałki, aniżeli oklepany już i wałkowany do znudzenia na niemal każdej trasie"Wrathchild". Płyta nie jest na szczęście za bardzo przebojowa, za to jest bardzo równa i tak jak w przypadku "The X Factor" ma niepowtarzalny klimat. Takie "Genghis Khan" to dla mnie magia, a "Purgatory" heavy metalowy killer, heavy metalowy sierpowy, który nie pozostawia złudzeń, kto w tamtym czasie rządził i dzielił na scenie. Ogólnie "Killers" jest jedną z najlepszych (jak nie najlepszą) z heavy metalowych płyt 1981 roku.
+1
Nic dodać, nic ująć. Akurat wymieniłeś moje dwa ulubione utwory z Killers. Purgatory to wymiatacz jakich mało (i ten refren - poezja!).
Awatar użytkownika
LukaSieka
-#The Man Who Would Be Spammer
-#The Man Who Would Be Spammer
Posty: 19521
Rejestracja: pt lut 22, 2013 12:35 am
Skąd: Konin

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: LukaSieka »

Iron Maiden - 10
Killers - 10
The Number Of The Beast - 9,5
Piece Of Mind - 8
Powerslave - 7,5
Somewhere In Time - 8,5
Seventh Son Of A Seventh Son - 7,5
No Prayer For The Dying - 7
Fear Of The Dark - 6,5
The X Factor - 6
Virtual XI - 4
Brave New World - 6
Dance Of Death - 4
A Matter Of Llfe And Death - 2
The Final Frontier - 2,5
Ostatnio zmieniony pt lis 21, 2014 10:58 am przez LukaSieka, łącznie zmieniany 2 razy.
So what if the master walked on the water. I don't see him trying to stop the slaughter.
Awatar użytkownika
heavencanwait
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 124
Rejestracja: pn sty 06, 2014 12:20 am
Skąd: Dolnośląskie

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: heavencanwait »

Iron Maiden - 8.5
Killers - 6
The number of the Beast - 10
Piece of Mind - 8.5
Powerslave - 9
Somewhere in Time - 9.5
Seventh son od a Seventh son - 9
No prayer for the Dying - 7.5
Fear of the Dark - 6.5
The X Factor - 4
Virtual XI - 5
Brave new World - 9
Dance of Death - 6
A Matter Of Life and Death - 5.5
The Final Frontier - 5.5
Odyseusz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 309
Rejestracja: pn lis 04, 2013 1:00 pm

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: Odyseusz »

erosinho pisze:
Odyseusz pisze:Będzie kontrowersyjnie !

Iron Maiden 7/10
Killers 9/10-jedna z 3 najlepszych + znak jakości
The Number of the Beast 6/10-jedynie podoba mi się ostatni utwór
Piece of Mind 7,5/10
Powerslave 6/10- jedynie podoba mi się ostatni utwór
Somewhere in Time 8,5/10-jedna z 3 najlepszych + znak jakości
Seventh Son of a Seventh Son 7/10-dla mnie zawsze w cieniu płyty wcześniejszej
No Prayer for the Dying 5/10
Fear of the Dark 5/10
X Factor 9/10-jedna z 3 najlepszych + znak jakości
Virtual XI 5/10
Brave New World 6/10
Dance of Death 5/10
A Matter of Life and Death 5/10
The Final Frontier 4/10

Napisałem już co sądzę o Twoim guście muzycznym w wątku dotyczącym płyt Bruce'a, więc nie będę się powtarzał.

Pozostawiam bez komentarza, że - przykładowo - wyżej cenisz np. SiT od 7th sona, a X-factor wyżej i to znacznie np. od Powerslave czy Piece Of Mind.
Ja pierdzielę jako jedyny zareagowałeś na tą debilną prokowacją.
Dla informacji Number of the Beast i Powerslave to moje pier...ne życie, bez tych płyt moje życie byłoby niczym. Kocham każdą sekundę na tych przewspaniałych płytach.
Podobnie jak na Killers, Piece of Mind, Somewhere in Time, Seventh Sonie, BRave New World i innych płytach bohaterów!
filip
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 394
Rejestracja: sob cze 22, 2013 3:03 pm
Skąd: Głubczyce

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: filip »

IM 8/10
Killers 7,5/10
TNOTB 8/10
Piece 8,5/10
Powerslave 10/10
SIT 9/10
SSOTSS 9/10
No Prayer 6/10
Fear 6/10
The X 5/10
Virt XI 4/10
Brave 8/10
DOD 7/10
Matter 6/10
TFF 7/10

Kocham Powerslave miłością młodzieńczą i bezwarunkową .Mój pierwszy winyl IM (wcześniej tylko pirackie kasetki ) kupiony za 4000 złotych na Jarmarku Dominikańskim w Gdańsku .Wydanie jugosławiański JUGOTON - świetne ,ciężkie winyle wydawane jak na zachodzie -zresztą to był prawie zachód -paszporty obowiązywały wtedy w krajach demokracji ludowej ( he he he ) za wyjątkiem Jugosławii .Wróciłem z wakacji 1985 roku do domu , płyta pieszczotliwie ułożona na talerzu gramofonu marki o ile pamiętam Artur .Zaczyna Churchill - potem wiadomo co się dzieje , napięcie sięga zenitu, zaczyna się pierwsze solo ja w ekstazie zeskakuję z tapczanu i jak nie pier...lnę głową w żyrandol ....
Mama nie była zadowolona , wtedy żeby kupić żyrandol trzeba było mieć chody w zaprzyjaźnionych sklepach .Na szczęście dobrze się wszystko skończyło i klepki w mózgu kontrolujące uwielbienie dla IM pozostały na swoim miejscu .Tak było jest i będzie .
Sorki za tę dygresję
Awatar użytkownika
widman
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 7770
Rejestracja: ndz lip 24, 2005 7:52 pm

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: widman »

No, domyślam się :) Ale dziwię się, że taki stary wyjadacz daje Killers 7 a taką samą ocenę Final Frontier... Mimo wszystko jeśli patrząc na to w kategorii tego samego zespołu to FF jest poniżej oceny 4, ale jeśli traktować to jako płytę słuchaną kompletnie obok całej historii tej kapeli to powiedzmy, żę jakieś 6,5 moglaby dostać.
Awatar użytkownika
Dejavu
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4927
Rejestracja: pt maja 31, 2013 9:30 pm

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: Dejavu »

Kwestia gustu. Ja tam TFF lubię bardziej niż Killers, a słucham zarówno "stare" jak i "nowe" Iron Maiden.
Odyseusz
-#Trooper
-#Trooper
Posty: 309
Rejestracja: pn lis 04, 2013 1:00 pm

Re: Oceny albumow IM w skali 1-10

Post autor: Odyseusz »

Ja Killers doceniłem z czasem, ale mam wrażenie, że zwracam tam uwagę, na zupełnie inne kwestie niż zwolennicy tej płyty, raczej nie na wokal Di Anno, bardziej na grę sekcji rytmicznej i niesamowite solówki. Zastanawiam się nawet, czy aby Killers po Powerslave i Somewhere in Time to nie najlepsze sola gitarowe w historii.
Iron Maiden jest duuużo bardziej przebojowa, chwyta od razu, z Killers jest zupełnie inaczej. Another Life czy Drifter to dla mnie na początku były słabe utwory, a po jakimś czasie znakomite. Poza tym wg.mnie utwory z Killers są dużo lepsze koncertowo (może poza Phantomem)
Ogólnie Phantom by fajnie na Killers pasował...
Jakbym miał dać 2 ulubione utwory jeśli chodzi o wokal Di Anno to bym powiedział Prowler i Remember Tomorrow. Zwłaszcza Prowler!
ODPOWIEDZ