A Matter Of Life And Death - opinie

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2849
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: sajki »

Factor dostał bardzo dobre recenzje w prasie? Pierwsze słyszę, z tego co kojarzę, to album został ostro zjechany.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Vorgel »

W Metal Hammerze go dobrze ocenili, co ciekawe, dobrze ocenili też Virtual XI, 4.5 na 5 :D
Awatar użytkownika
wojczi
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 834
Rejestracja: pt cze 12, 2015 12:24 am
Skąd: Kłodzko

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: wojczi »

Dla mnie AMOLAD to ścisły top maidenów, jedynie The Pilgrim nie siedzi mi na tej płycie :)
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5350
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: MaidenFan »

+1
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1843
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: erosinho »

sajki pisze: śr sie 28, 2019 12:13 pm Factor dostał bardzo dobre recenzje w prasie? Pierwsze słyszę, z tego co kojarzę, to album został ostro zjechany.
Pamiętam to jak dziś: TXF w polskim W Metal Hammerze dostał 3/5 a jego recenzja była gdzieś na którejś tam stronie pomiędzy płytami mniej lub bardziej anonimowych zespołów. Aż byłem zdziwiony nie tyle niską oceną, tylko że wpletli recenzje też płyty gdzieś pomiędzy inne nic nie znaczące płyty i zespoły. Zazwyczaj nawet jak jakiś znany zespół wydał gorszą płytę to była one recenzowana gdzieś na początku.
W Tylko Rocku też dostał chyba tylko 3*** albo *** i pół.
Z kolei AMOLAD w Tylko Rocku był oceniony na ****i pół gwiazki i bardzo chwalony, w Metal Hammerze dostał maksymalną notę 5.
To tak w ramach ciekawostki.
Deleted User 1499

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Deleted User 1499 »

wojczi pisze: śr sie 28, 2019 2:00 pm Dla mnie AMOLAD to ścisły top maidenów, jedynie The Pilgrim nie siedzi mi na tej płycie :)
W The Pilgrim ten refren z czapy jest natomiast ten motyw co nicko uderza w Chine bardzo mnie urzekł.
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1843
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: erosinho »

Najgorsze na płycie są Pilgrim i Out of The Shadows, ale też mają swoje fajne momenty. Dodatkowo nie lubię refrenu w These Colours, jest jakiś taki wymuszony, ale cała reszta utworu i cała płyta klasa.
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: dostoevsky »

Brakuje tylko koncertówki z tej trasy... podczas "Flight 666" widać jak Steve wraz z Shirleyem słuchają nagrania "The Longest Day" z koncertu, ale żaden album się nie ukazał i pewnie już nie ukaże.
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1843
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: erosinho »

A może ktoś ma do polecenia jakiś fajny bootleg z trasy?
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: dostoevsky »

erosinho pisze: czw sie 29, 2019 9:47 am A może ktoś ma do polecenia jakiś fajny bootleg z trasy?
Ten jest w mojej ocenie najlepszy (tylko audio):
https://youtu.be/uGsKdiJkB-o

Jest jeszcze zapis video z Uniondale:
https://youtu.be/ArnMlkWikpY
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: lochinvar »

Odsłuchuję wersję remasterowaną. Pierwsze wrażenie to, że kompozycje i brzmienie, według mnie, jest gorsze od BNW - też remaster. AMOLAD jest trochę nużąca przy słuchaniu. Trochę mniej dynamiczna. Poza tym dosyć często BD wchodzi na wysokie dźwięki, co po pewnym czasie jest męczące. W chwili obecnej BNW>AMOLAD.
Deleted User 7842

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Deleted User 7842 »

lochinvar pisze: ndz sty 19, 2020 12:05 pm Odsłuchuję wersję remasterowaną. Pierwsze wrażenie to, że kompozycje i brzmienie, według mnie, jest gorsze od BNW - też remaster. AMOLAD jest trochę nużąca przy słuchaniu. Trochę mniej dynamiczna. Poza tym dosyć często BD wchodzi na wysokie dźwięki, co po pewnym czasie jest męczące. W chwili obecnej BNW>AMOLAD.
W ogóle to Bruce po BNW tak pieje, że jego wokal jest w lwiej części wszystkich płyt od DoD po TFF właściwie asłuchalny.
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12329
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: blackcocker »

Kozacka płyta. Najlepsza po reunion. + Super trasa, gdzie grali całość. Szkoda, że nie wydali z niej koncertówki
#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: lochinvar »

Hm, ciekawe czemu podczas nagrywania nikt BD na to nie zwrócił uwagi. Szkoda, że podczas remasteringu ciut tego nie poprawiono. Może z czasem się przyzwyczaję.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 15962
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: gumbyy »

lochinvar pisze: ndz sty 19, 2020 2:50 pm Może z czasem się przyzwyczaję.
A to wcześniej nie znałeś tego materiału?

Lubie ten album, nawet bardzo i cenię go sobie bardziej niż dwa ostatnie. Fajny ma klimat. W sumie najmniej mi siedzi "Different World", choć od pewnego czasu już go nie skipuję ;) Ponadto: "These Colours..", "Brighter...", "The Reincarnation...", "The Longest Day", "For the Greater..." - świetne numery :)
www.MetalSide.pl
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: lochinvar »

gumbyy pisze: ndz sty 19, 2020 3:25 pm
lochinvar pisze: ndz sty 19, 2020 2:50 pm Może z czasem się przyzwyczaję.
A to wcześniej nie znałeś tego materiału?

Lubie ten album, nawet bardzo i cenię go sobie bardziej niż dwa ostatnie. Fajny ma klimat. W sumie najmniej mi siedzi "Different World", choć od pewnego czasu już go nie skipuję ;) Ponadto: "These Colours..", "Brighter...", "The Reincarnation...", "The Longest Day", "For the Greater..." - świetne numery :)
Nie znałem. Nowszą twórczość IM znam tylko wyrywkowo. Jakoś nie miałem dotychczas ochoty aby z youtuba dosłuchać. W ciemno nie lubię kupować. W końcu zakupiłem sobie BNW i AMOLAD na digipakach. O ile BNW jeszcze fajnie się słucha, o tyle AMOLAD trochę trudniej przez te wysokie zaśpiewy BD. Trochę psuje mi to odbiór. Poza tym te ostatnie płyty trochę są za długie. Starsza szkoła winylowa była zdrowsza dla ucha. Rzadziej IM nagrywają, to pewnie więcej chcą fanom dać muzy. Okładka AMOLAD może trochę "kiczowata" ale do tytułu pasuje. Mnie jednak bardziej podoba się ta z BNW.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2849
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: sajki »

Nie przepadam za tą płytą, bo to od niej zaczyna się to Maiden, które mamy obecnie.
Jakiś czas temu zrobiłem sobie maraton z całą dyskografią Maiden- jeden dzień, jeden album. I do AMOLAD wszystko szło bez przeszkód. Jak ją odpaliłem miałem wrażenie jakby ktoś zaciągnął hamulec ręczny. Nie wiem czy to przez ospałe brudne brzmienie, czy tego że faktycznie grają wolniej i mniej dynamicznie. Pewnie jedno i drugie.
Uważam trzy ostatnie Maideny za najsłabsze w dyskografii, ale AMOLAD chyba jest jednak lepsza od TBOS i na pewno lepsza od TFF.
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: lochinvar »

sajki pisze: ndz sty 19, 2020 4:31 pm Nie przepadam za tą płytą, bo to od niej zaczyna się to Maiden, które mamy obecnie.
Jakiś czas temu zrobiłem sobie maraton z całą dyskografią Maiden- jeden dzień, jeden album. I do AMOLAD wszystko szło bez przeszkód. Jak ją odpaliłem miałem wrażenie jakby ktoś zaciągnął hamulec ręczny. Nie wiem czy to przez ospałe brudne brzmienie, czy tego że faktycznie grają wolniej i mniej dynamicznie. Pewnie jedno i drugie.
Uważam trzy ostatnie Maideny za najsłabsze w dyskografii, ale AMOLAD chyba jest jednak lepsza od TBOS i na pewno lepsza od TFF.
Czyli dobrze wybrałem. Z pięciu wydanych płyt po powrocie BD zakupiłem BNW i AMOLAD. Wahałem się nad TBOS ale jak zobaczyłem, że to dwupłytowe wydawnictwo, stwierdziłem, że słuchanie będzie męczące.
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21230
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: pz »

Dla Ciebie na pewno. W zasadzie mógłbys jeszcze spróbować z Dance of Death. Tam kompozycje są... bardziej zwarte i energetyczne, chociaż sama płyta jest średnia a przede wszystkim mocno nierówna. Kolejne albumy są zdecydowanie bardziej "rozwleczone".

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: lochinvar »

pz pisze: ndz sty 19, 2020 5:42 pm Dla Ciebie na pewno. W zasadzie mógłbys jeszcze spróbować z Dance of Death. Tam kompozycje są... bardziej zwarte i energetyczne, chociaż sama płyta jest średnia a przede wszystkim mocno nierówna. Kolejne albumy są zdecydowanie bardziej "rozwleczone".
Same kompozycje, to nie problem. Czasami są dni wyciszenia i czegoś spokojniejszego, pokombinowanego chce się posłuchać. Tylko ten wokal. Posłucham kilka razy, może jakoś zaskoczy. W końcu RH w Judasach swego czasu też jechał sporo na wysokich rejestrach i było ok. Z wiekiem człowiek drażliwy się robi.
ODPOWIEDZ