Re: MEGADETH ~ SLAYER 11.04.11 ŁÓDŹ
Vader - Zawiedli mnie brakiem kawalka God Is Dead w set liscie

Po raz pierwszy z Vaderem zagrl nowy basista Hal i sprawowal sie wysmienicie choc bylo widac treme

35-cio minutowy set wypadl bardzo dobrze i rozgrzali nas niesamowicie przed daniem glownym. Naglosnienie ich bylo jednak kiepskie i tak jak juz pisaliscie wczesniej, statyczne fioletowe swiatlo nie zrobilo dobrze dla ich wystepu. Jednak Vader to nasz polski kult i powinnismy wszyscy ich wspomagac a nie opieprzac na forum. Fakt pozostaje faktem, ze to doskonala kapela klubowa a nie festiwalowa. Szacun jednak wielki !!!
Nadmienie tylko, ze juz po tym wystepie moja koszulka byla jedna wielka mokra scierka a to dopiero poczatek

...
Megadeth - Medley z Holy Wars... The Punishment Due / Mechanix bylo po prostu niesamowite.Szczegolnie Mechanix zagrany w niesamowitym tempie i z perkusja o jakiej mozna tylko pomarzyc. Wczesniejsze Hangar 18, gdzie posrod solowek i riffow prulismy mordy ME-GA-DETH, bylo niesamowite a Symphony of Destruction rozwalilo mnie na kawalki !!! Duzo lepszy gig Megadeth niz ten z Bemowa w zeszlym roku. Dzis byli po prostu niesamowici. Chwala Ci Mustaine \m/ 70-cio minutowa niesamowita gra swiatel przeszywana solowkami ale przede wszystkim fantastyczna praca sekcji rytmicznej. David Ellefson jest doskonalym basita ale to co na perkusji wyczynial Shawn Drover to bylo mistrzostwo swiata. Nie dosc, ze byl cudnie naglosniony to jeszcze gral z taka agresja, ze centrale wrecz dudnily w moich wnetrznosciach siejac tam zapewne nieliche spustoszenie

Zajebisty Gig !!!!!!
Slayer - Po tym co zaprezentowali w zeszlym roku w Wawie i w Knebworth bylem zawiedzony. Krotkie sety i do tego w pelnym sloncu

Dzis jednak zrekompensowali mi wszystko. To stworzona kapela do hal i klubow a nie na jakies festiwale. Zlo w najczystszej postaci. Agresja napedzajaca kazdy miesien w cialach metalmaniacs !!! Zero zmilowania, zero odpuszczania ... To jak pedzacy walec pchany przez najciezsza inajszybsza lokomotywe swiata !!!! SLAYER RULEZ !!!!!! 72 minuty totalej mlocki przechodzacej po prostu w rzez !!! Tom oszczedza swoj kregoslup ale dzieki temu jego spiew staje sie niesamowity, niemalze jakby odrodzil sie na nowo. Niestety zdobyczy w postaci kostek dzis nie uswiadczylem gdyz stalem przy barierce i wszystkie przelatywaly mi wysoko nad glowa

Ale co tam kostki ... taka jazda i taki moshing jaki byl na tym gigu moge porownac jedynie do koncertow z lat 80-tych !!! Umieram ale jestem zachwycony !!!!! Pat O'Brien z Cannibal Corpse, zastapil Jeffa Hannemana, co bylo niesamowitym smaczkiem tego koncertu. Pat niestety caly czas gral po lewej stronie sceny i oprocz head bangingu niczym sie nie wyroznil. Szkoda, ze nie gral Gary Holt z Exodus bo ogladajac clipy z Wloch na YT widac wyraznie, ze jest bardziej zywiolowy. Jednak "ZABOJCA" bez Jeffa nie stracil swojej agresji a Kerry King wzniosl sie na wyzyny swojej wirtuozerii \m/
Generalizujac ... to jeden z tych najbardziej zajebistych koncertow w moim zyciu a widzialem juz ich dziesiatki

To juz jednak ponad moje sily

Starosc daje sie we znaki

Jestem poobijany, obolaly

Teraz dwa miesiace na regeneracje bo przeciez za 60 dni Iron Maiden i Motorhead na Bemowie !!!
Jestem z Lodzi ale w tej hali nie bylem wczesniej. Jesli mialbym ja opisac to tylko tak - ch***wa akustyka, waskie przejscia wokol hali ( tutaj SPODEK zabija wszystko... jest najznakomitrza hala w tym po***nym kraju !!!), z kranow w kiblu plynie tylko ciepla woda i nie mozna kupic piwa !!!!
A na koniec glupie pytanie .......... Czy wybiera sie ktos z Lodzi na Bullet For My Valentine 5 lipca do Wawy do Progresji ???? Bylbym wdzieczny za samochodowy transport w obie strony oczywiscie za partycypowanie w kosztach.