Re: Newsy muzyczne
: pn sty 28, 2019 1:17 pm
O widzisz, a już chciałem tego Sellera brać w MediaMarkcie za 29,99 - bo myślałem ze to dobra cena.. a widać da się taniej hehe
O widzisz, a już chciałem tego Sellera brać w MediaMarkcie za 29,99 - bo myślałem ze to dobra cena.. a widać da się taniej hehe
Wczoraj byłem w pobliskiej Biedrze, bo właśnie polowałem na Kobonga, ale niestety - nie udało mi się go dorwać. mic7, to jest to najnowsze wydanie, czy tamto starsze, wydane jeszcze przez Metal Mind?
FaithNoMore pisze: ↑wt sty 29, 2019 8:24 amWczoraj byłem w pobliskiej Biedrze, bo właśnie polowałem na Kobonga, ale niestety - nie udało mi się go dorwać. mic7, to jest to najnowsze wydanie, czy tamto starsze, wydane jeszcze przez Metal Mind?
Super. A jeśli komuś by się nie udało w Biedrze, to w MM też fajne ceny płyt - https://mediamarkt.pl/lp-190123-wielka-wyprzedaz/muzyka. P.S. Oba Kobongi w ofercie
Ciężko to skomentować w sumie. Z jednej strony spoko że legenda jeszcze gra, z drugiej - oni już naprawdę rozmieniają się na drobne w mega-stopniu. Ostatnim wydanym przez nich kawałkiem który stał się jako-taką klasyką i w miarę dorównał tym starym był Sometimes I Feel Like Screaming sprzed 23 lat. Oni są trochę jak Motorhead pod tym względem. Nagrywają nowe albumy tylko po to żeby jechać w trasy, na których i tak grają kotlety z lat 70. + Perfect Strangers. Ale niby wolny rynek weryfikuje ich pozytywnie (sprzedaż albumów i biletów na plus), więc nic mi do tegoPajong pisze: ↑pt lut 01, 2019 12:40 am W tym roku Deep Purple nagra kolejny album:
http://ultimateclassicrock.com/deep-pur ... lbum-2019/
To kwestia gustu. Natomiast fakt jest taki, że utwory z albumów wydanych pod koniec lat 90. i po 2000 r. były obecne na setlistach jedynie tras promujących dany album, praktycznie żaden nie utrzymał się na dłużej (chyba że coś pominąłem, analizowałem pobieżnie). Schemat dwudziestu ostatnich lat istnienia zespołu był taki, że po wydanym albumie grali trasę na której były 2-3 numery z niego+kotlety praktycznie wyłącznie z lat 70.i 80. I tak po każdej nowej płycie.
Lemmy kiedyś tłumaczył to tak, ze fani by go zmasakrowali gdyby nie grał tych "kotletów". Nie mógł nie zagrać "Ace Of Spades" (choć tego numeru miał dosyć) czy "Overkill" bo - jak tłumaczył - bez tego nie może być koncertu Motorhead. Fani płacą i wymagają - niestety tylko żelaznych klasyków. Jasne, że poziom płyt Motorhead to kwestia gustu ale konsensus był taki, że Motorhead raczej do końca kariery nagrywało solidne/bardzo dobre albumy. Wystarczy sięgnąć po "Inferno" czy "Motorizer" - mogą komuś nie pasować ale to nie są jakieś totalne gnioty.Metalophil pisze: ↑pt lut 01, 2019 1:01 pmTo kwestia gustu. Natomiast fakt jest taki, że utwory z albumów wydanych pod koniec lat 90. i po 2000 r. były obecne na setlistach jedynie tras promujących dany album, praktycznie żaden nie utrzymał się na dłużej (chyba że coś pominąłem, analizowałem pobieżnie). Schemat dwudziestu ostatnich lat istnienia zespołu był taki, że po wydanym albumie grali trasę na której były 2-3 numery z niego+kotlety praktycznie wyłącznie z lat 70.i 80. I tak po każdej nowej płycie.
Trochę w tym prawdy jest. Chociaż Maideni przynajmniej raz na jakiś czas walą trasę "best of", np. Give Me Ed `till I`m Dead (najlepsza chyba trasa pod względem setlisty) czy obecne Legacy, gdzie te utwory z lat 90. i 2000. jednak są mocno (odczuwalnie) obecne. Purple czy Motorhead takich tras nie robią/nie robili.pz pisze: ↑pt lut 01, 2019 1:25 pm Czyli w zasadzie standard. Np. nasi ulubieni Maiden. Ostatni album, w którego przypadku możemy mówić o utrzymaniu się utworów w secie, to Brave New World, a w zasadzie grają tylko lata 80te + tytułowy z Fear of the Dark. Różnica taka, że na trasach promujących Maideni akurat wrzucają dużo utworów z promowanego albumu. A Helloween - trasy 7 Sinners i Keeper Legacy to były przede wszystkim numerów ze starych Keeperów + 2-3 z promowanego + 2-3 z czasów Derisa. Dopiero na trasie Straight out of Hell się to zmieniło. Nie mówiąc już o ostatniej trasieNowsze utwory nie staną się nagle klasykami, więc zespoły grają głównie to co ludzie dobrze znają. A jak już ktoś powyciąga więcej nowości albo jakieś stare perełki jak Judasi, to znajdzie się masa ludzi, którzy będą na forach narzekać, że akurat na ich koncercie zagrali coś innego
![]()
A co do Purpli to ostatnie albumy nie są złe. Bardziej mi podeszły niż np. Bananas. Pytanie tylko ile wokalu Gillana jest obecnie w wokalu Gillana?![]()
Zgoda, ale AoS czy Overkill to tylko dwa utworyZdan pisze: ↑pt lut 01, 2019 1:40 pmLemmy kiedyś tłumaczył to tak, ze fani by go zmasakrowali gdyby nie grał tych "kotletów". Nie mógł nie zagrać "Ace Of Spades" (choć tego numeru miał dosyć) czy "Overkill" bo - jak tłumaczył - bez tego nie może być koncertu Motorhead. Fani płacą i wymagają - niestety tylko żelaznych klasyków. Jasne, że poziom płyt Motorhead to kwestia gustu ale konsensus był taki, że Motorhead raczej do końca kariery nagrywało solidne/bardzo dobre albumy. Wystarczy sięgnąć po "Inferno" czy "Motorizer" - mogą komuś nie pasować ale to nie są jakieś totalne gnioty.Metalophil pisze: ↑pt lut 01, 2019 1:01 pmTo kwestia gustu. Natomiast fakt jest taki, że utwory z albumów wydanych pod koniec lat 90. i po 2000 r. były obecne na setlistach jedynie tras promujących dany album, praktycznie żaden nie utrzymał się na dłużej (chyba że coś pominąłem, analizowałem pobieżnie). Schemat dwudziestu ostatnich lat istnienia zespołu był taki, że po wydanym albumie grali trasę na której były 2-3 numery z niego+kotlety praktycznie wyłącznie z lat 70.i 80. I tak po każdej nowej płycie.