Strona 153 z 3609
Re: Teraz słucham...
: czw lis 04, 2010 9:44 am
autor: krusejder
druga pod rząd kiepska płyta VS. MP3 pójdą do kosza a kasa pójdzie na japonczyka ACCEPT Blood Of The Nations
Re: Teraz słucham...
: czw lis 04, 2010 3:09 pm
autor: Pablo1919

Rewelacja!
Re: Teraz słucham...
: czw lis 04, 2010 3:29 pm
autor: ttomasz
Jeszcze lepsza niż za pierwszym razem!
Re: Teraz słucham...
: czw lis 04, 2010 5:01 pm
autor: PanPrezes
Nie jest to wprawdzie płyta na miarę In Rock, albo Machine Head, ale naprawdę wyborny klasyczny hard rock w najlepszym wydaniu i nieźle przeznaczone dwie dychy.
Re: Teraz słucham...
: czw lis 04, 2010 5:03 pm
autor: Deleted User 2868
Re: Teraz słucham...
: czw lis 04, 2010 5:06 pm
autor: Deleted User 622
Re: Teraz słucham...
: czw lis 04, 2010 5:16 pm
autor: M@ti
Re: Teraz słucham...
: czw lis 04, 2010 6:42 pm
autor: syzygy
..ile ta płyta kiedyś dla mnie znaczyła... Odrębny świat, który pochłaniał mnie bez reszty

..ale nie jest źle

Takie Stand Alone to co prawda kicha lekka, łamiący się głos Barlowa w balladkach wkurza mnie czasami, zbyt cukierkowato (=kiczowato) robi się często, do znudzenia powtarzany refren w Blessed Are You... ale trylogia działa. I to nie w ramach sentymentu, tylko zwyczajnie, może nie porywa tak jak dawniej (bo wątpię niestety, żebym kiedyś osiągnął ten poziom reakcji na muzykę, jaki miałem wtedy, raczej to w odwrotną stronę idzie), ale podoba mi się bardzo. Z resztą płyty jest różnie, choć ogólnie ok, co do trylogii nie mam żadnych zastrzeżeń. Ogień

Re: Teraz słucham...
: czw lis 04, 2010 9:46 pm
autor: Kuba
syzygy pisze:
..ile ta płyta kiedyś dla mnie znaczyła...
No ja dobrze trafiłem 11 lat temu bo właśnie ta płytę kumpel mi pożyczył. A zespołu nie znałem wcale. Posłuchałem i naprawdę mi się spodobało. Ogarnąłem resztę oraz śledzę dokładnie ich do dziś. Nic równie dobrego już niestety się już nie pojawiło (miałem jeszcze nadzieję przy The Glorious Burden jak już gdzieś tu pisałem ale dwie ostatnie płyty i powrót Barlowa ową nadzieję szybciutko rozwiały

)
Re: Teraz słucham...
: czw lis 04, 2010 9:53 pm
autor: Pablo1919
Re: Teraz słucham...
: czw lis 04, 2010 10:27 pm
autor: syzygy
Kuba pisze:Nic równie dobrego już niestety się już nie pojawiło (miałem jeszcze nadzieję przy The Glorious Burden jak już gdzieś tu pisałem ale dwie ostatnie płyty i powrót Barlowa ową nadzieję szybciutko rozwiały )
Powrót Barlowa- tragedia jakaś... Takie miałem z tym nadzieje, tak cholernie się ucieszyłem na tą wieść- no tym forum wzdychałem sobie, jakby było super, gdyby Barlow wrócił, a tu bach- wraca. I co? Słuchać się tego dosłownie nie da, Framing Armageddon nawet mi się podobało (w przeciwieństwie do Glourious, a z framing nie wiem, jak teraz, musiałbym posłuchać, ale tam było tyle patosu...

), ale kolejna płytka to był dla mnie niezły cios

Barlow znowu w IE- niby marzenie marzeń ówczesne, spełnione, okazało się jednak, że lepiej nie byłoby wiedzieć "co by było, gdyby..."
W ogóle to Schaffer ma nie równo pod sufitem- w jakimś wywiadzie stwierdził, że Burnt Offerings to
najgorsza płyta IE

Pogrzebał się tym w moich oczach, sam nie wie, co nagrał

Re: Teraz słucham...
: czw lis 04, 2010 11:43 pm
autor: Lando
Hell Bent For Leather... do znudzenia bo wymiata !!!

Re: Teraz słucham...
: pt lis 05, 2010 8:19 am
autor: Elevatorman
no i mnie się podoba
Re: Teraz słucham...
: pt lis 05, 2010 11:53 am
autor: ttomasz
Jeszcze lepsza niż za pierwszym razem!
Przesłuchałem dzisiaj kilka inny płyt hellowenu...Załamka, czemu nie grają w klimatach pierwszej płyty, tylko jakiegoś rocka
Zna ktoś jakąś płytę w klimacie walss of jericho?
Re: Teraz słucham...
: pt lis 05, 2010 12:03 pm
autor: Deleted User 357
ttomasz pisze:Załamka, czemu nie grają w klimatach pierwszej płyty, tylko jakiegoś rocka
Jakiego rocka?
ttomasz pisze:Zna ktoś jakąś płytę w klimacie walss of jericho?
Stormwarrior to w zasadzie Walls of Jericho-ripoff-band

Re: Teraz słucham...
: pt lis 05, 2010 12:07 pm
autor: ttomasz
Dzięki, sprawdzę.
Jakiego rocka?
Nie wiem, po prostu nie trawię za bardzo ich pozostałych płyt

Re: Teraz słucham...
: pt lis 05, 2010 1:10 pm
autor: syzygy
nareszcie jakaś większa mania muzyczna, ostatnią godną uwagi była u mnie mania (oczywiście nie licząc zespołow już znanych).... yyy.. właśnie, jaka...z takich całozespołowych, nie licząc jakichś manii jedno płytkowych (Hurts, Mondo Cane) była chyba ta od Depeche Mode, w styczniu, czy lutym.
Ale bida muzyczna u mnie nastała

Kiedyś zespół gonił zespół, manie się nakładały, były podwójne.. a teraz tylko jakieś odświażanki typu Porcupine Tree, czy premiery nowych płyt znanych zespołów.
Re: Teraz słucham...
: sob lis 06, 2010 11:27 am
autor: Kuba
Po ponad rocznym obcowaniu z tym albumem uważam że jest kapitalny.
"House Of 1000 Voices" to jest miazga. Superciężki walec.
Lars Johansson to chyba aktualnie mój ulubiony gitarzysta solowy. Takie sola facet wycina że buty spadają. Mam również sporo szacunku dla basisty Leifa Edlinga, autora całego materiału. Za to że stworzył świetne numery i wcale się w nich nie wypycha na pierwszy plan. Jego bas podkreśla tylko potężne brzmienie nadając całości niesamowitej mocy i głębi zarazem

Re: Teraz słucham...
: sob lis 06, 2010 12:52 pm
autor: Tomek(JMM)
syzygy pisze:Kiedyś zespół gonił zespół, manie się nakładały, były podwójne.. a teraz tylko jakieś odświażanki typu Porcupine Tree, czy premiery nowych płyt znanych zespołów.
Zaczynasz wreszcie normalnie słuchać muzyki ; )
Re: Teraz słucham...
: ndz lis 07, 2010 3:02 pm
autor: M@ti
Niezły skład (Hughes, Bonamassa, młody Bonham m.in). Zobaczymy co to. Metalowi powinno się podobać. ;]