A ja nie umiem tak po prostu słuchać jednej bez drugiej, jak odpalam samą EP to niedługo po niej leci Morbid Visions, po Morbid Visions niedosyt to zaraz wlatuje EP. Brazylijskie bestialstwo we wspaniałej prymitywnej formie
Vorgel pisze: ↑sob mar 06, 2021 9:37 am
Mimo gorszej produkcji wolę Morbid Visions. Jest tam Show Me the Wrath, ileż death i black metalu się na tym pasło.
Też wolę Morbid Visions od strony czysto muzycznej ale jak napisał Dejw - po nim zaraz wlatuje Bestial. Nie może być inaczej Mnóstwo tutaj black i death metalu ale też solidny thrashowy fundament (gdzieś widziałem teorię, że to black/thrashowy album)
Mam oba wydawnictwa na jednej płycie, bo tak to zostało wydane w 1997 roku. Czasem słucham obu, czasem kończę na Morbid Visions. Szkoda, że wycięto intro z O Fortuna. Dla mnie Morbid Visions to płyta rock and rollowa
Vorgel pisze: ↑sob mar 06, 2021 11:19 am
Mam oba wydawnictwa na jednej płycie, bo tak to zostało wydane w 1997 roku. Czasem słucham obu, czasem kończę na Morbid Visions. Szkoda, że wycięto intro z O Fortuna. Dla mnie Morbid Visions to płyta rock and rollowa
Jak to jest rock'n'roll to wszystko nim jest BTW Już od 1990 roku wydają oba materiały na jednej płycie (wiem bo mam wydanie japońskie z 1991)