Strona 158 z 162
Re: Turbo - Polska 2025
: śr lut 25, 2026 9:54 pm
autor: krusejder
bardzo dziękuję
Re: Turbo - Polska 2025
: czw lut 26, 2026 5:00 pm
autor: Under Jolly Roger
Mam do pogonienia jeden bilet na balkon w pierwszym rzędzie - oddam za stówę. Koncert w Krakowie.
Re: Turbo - Polska 2025
: czw lut 26, 2026 9:17 pm
autor: krusejder
to Twój? Czy somsiada?
Re: Turbo - Polska 2025
: pt lut 27, 2026 11:58 am
autor: Under Jolly Roger
Mój. Rozchorowałem się.
Re: Turbo - Polska 2025
: sob lut 28, 2026 12:09 pm
autor: krusejder
Słabo :/ Zdrówka życzę
Re: Turbo - Polska 2026
: sob lut 28, 2026 8:17 pm
autor: Schizoid
Przemyślenia w trakcie przerwy:
- młode kuce za nami są bardzo młode i bardzo napalone na Kawalerię
- piro na pewno nie spełnia jakichkolwiek wymogów BHP
- frekwa git
Re: Turbo - Polska 2026
: sob lut 28, 2026 8:18 pm
autor: krusejder
Wybieg bdb
Re: Turbo - Polska 2026
: sob lut 28, 2026 10:00 pm
autor: jajco
No piro wybiegowe dość hard corowo blisko. Jakby sobie jakis 2metrowiec stanal to by go po czuprynie lizalo ogniem. Ja sobie stoje na barierce przy koncu wybiegu to robi sie przyjemnie cieplo jak odpalaja.

ciekaw jestem jak to wygląda z siedzących. Z tego co zauwazylem większe pogo po lewej patrząc na scenę.
Re: Turbo - Polska 2026
: sob lut 28, 2026 10:08 pm
autor: pz
Mam wrażenie, że mnie przyjaralo lekko. Czasem jebie włosem.
Re: Turbo - Polska 2026
: ndz mar 01, 2026 12:49 am
autor: Schizoid
No srogi był to wieczór. Bardzo dobry (acz także dość męczący) koncert. Z przerwami trwało to 4,5h, bez przerw pewnie dobijało do 4.
Chyba pisałem już tutaj o Bliznach, ale w skrócie: lubię ten album i grany w całości na żywo sprawdza się naprawdę spoko. Drugi Struszczyk stanowi bardzo fajny dodatek do normalnego składu Turbo. Ludzie chyba znali ten materiał, bo podczas pierwszego seta było dość głośno. Ciekawiło mnie, jak Blizny wyglądają na żywo i jaki mają odbiór, wychodzi na to, że w obu kwestiach jest gites.
Drugi set to była istna gratka dla zagorzałych fanów Turbo. Ja do nich nie należę, więc przy niektórych momentach (rzeczy z Awatara) nie do końca ogarniałem, co się dzieje, ale wielki szacun za odkopywanie takich rarytasów. Ogólnie chyba przyjęto zasadę, że każdy album ma co najmniej 2 sloty w secie, co uważam za całkiem uczciwe rozwiązanie (wyjątek stanowiła Tożsamość: tutaj poleciały tylko Drzwi).
Trzeci set - Kawaleria Szatana - to był już zachowawczy temat. Przyznam, że na tym etapie byłem już po prostu zmęczony i muzyka nie wchodziła mi szczególnie dobrze, ale naprawdę nie było do czego się przyczepić. Zakończenie w postaci Może tylko płynie czas bardzo dosadne i fajnie, że po latach ten numer gości w setach Turbo. Podczas bisów lekkie zaskoczenie w postaci Wojownika i (niestety) oczekiwany finał w postaci Dorosłych dzieci.
Zaproszeni goście sprawdzili się dobrze. Kupczyk w formie, a to najważniejsze, zwłaszcza że przypadło mu do śpiewania całkiem sporo utworów. Anja nieźle się wpasowała w konwencję, Jacek Zema wypadł ładnie w repertuarze z Dead End, a bardzo ładnie w Mieczu Beruda.
Organizacyjnie też był to ciekawy gig, bo nigdy wcześniej nie widziałem wybiegu na koncercie klubowym. A ten wybieg nie był małych rozmiarów, takie rzeczy to raczej spotkać można w arenach. Niestety wspomniana przeze mnie wcześniej pirotechnika to było przegięcie i takie ustawienie maszyny było zwyczajnie niebezpieczne, źle to przemyślano. Był też mój ulubiony element koncertów starych zespołów metalowych, a mianowicie wizualizacje. Ogólnie nie było jakichś okropieństw, choć "ptak" z AI na Dłoni potwora nie był szczególnie interesującym widokiem
Generalnie swój 6 koncert Turbo będę wspominał bardzo miło, bo sama formuła to jednak jest ewenement i nie chodzi się na takie wydarzenia często. Dla mnie temat raczej na raz, bo ciężko mi sobie wyobrazić powtórkę tak długiego gigu Turbo (zwłaszcza poza Krakowem), ale samo bycie na koncercie tego rodzaju to zdecydowanie ciekawe przeżycie. Pierwszą połowę seta (17 utworów!) słyszałem po raz pierwszy.
Pozdrowienia dla spotkanych Kuracjuszy. Niestety nie pożegnałem się, bo byłem już padnięty i chciałem się jak najszybciej zmyć na chatę.
Niczego nie złapałem, ale też chyba niczego nie rzucali.
Re: Turbo - Polska 2026
: ndz mar 01, 2026 1:02 am
autor: krusejder
Bardzo się cieszę że rarytasy były 2m setem, a kawaleria 3m. Super rozplanowane.
To był najdłuższy Turbokoncert

myślę, że muzyki było na 3:50!! Podziwiam formę Wojtka i spółki!!
Re: Turbo - Polska 2026
: ndz mar 01, 2026 9:08 am
autor: manichean
U mnie wczoraj było Turbo numer trzy. Czas wczorajszego koncertu był zadziwiający, także z pewnością pozostanie mi ten wieczór w pamięci. Ale nie tylko przez pryzmat jego trwania. Zagrali bardzo fajną, rozległą setlistę, z której większość rzeczy usłyszałem po raz pierwszy na żywo. Zdecydowana większość tego zestawu fajnie bujała, plus utwory z Dead End i kilka innych rarytasów dało niezłe urozmaicenie względem typowych setów Turbo. No i super było usłyszeć live całe Blizny. Bardziej na to czekałem niż na powtórne dźwięki Kawalerii. Warto było iść, warto.
Re: Turbo - Polska 2026
: ndz mar 01, 2026 10:19 am
autor: nugz
Wybieg w Studio? Nowe, nie znałem

Re: Turbo - Polska 2026
: ndz mar 01, 2026 11:23 am
autor: blackcocker
Kurde, no to było coś. Aż dziwnie się czuję, że rozważałem nieobecność na tym koncercie... Ultimate Turbo Experience. Godna reprezentacja ery Tomka, wystarczająco kupy, ale nie za dużo, naprawdę idealnie. Kupa w ogóle w dobrej formie, szczególnie siadł mi Ostatni Woj w jego wykonaniu. Kawalerie poza Grzesznikami i Wybacz już wystałem na zmęczeniu, dlatego jestem bardzo zadowolony, że zostawili ją na trzeci set. Jak wjechały rarytasy... Nie było co zbierać. Sam słyszałem te numery pierwszy raz od baaaardzo dawna. Z rarytasów dla mnie hajlajt to Przestrzeń-Światło, mega! Rzeczy Dead Endowe raczej w kategorii ciekawostek, ale widać było, że Wojciu się świetnie bawił na tej części

Bjerut tak mi siadł, że głowa mała. Ależ bym chciał, żeby wpadały częściej do standardowych setlist numery z Woja, ale inne niż tytułowy. Ten Bjerut, mega. Chciałbym jeszcze usłyszeć kiedyś Boginię, albo Seans...
Produkcja robiła wrażenie, grubsza niż ta warszawska. No ale wszystko tu było lepsze, mocniejsze. Studio dowiozło jak zazwyczaj, genialny dźwięk.
Anja bardzo na plus.
Chyba nie ma osoby, która wyszłaby niezadowolona z tego koncertu. A jeśli taka się znalazła, nie wiem czego jeszcze by oczekiwała

Re: Turbo - Polska 2026
: ndz mar 01, 2026 2:09 pm
autor: Sardi
wartym odnotowania faktem jest fakt, ze numery z Grzegorzem grają znowu w oryginalnych strojach z płyt (nie pamiętam jak było rok temu, ale w 2021 na pewno grali cały ton niżej)
Re: Turbo - Polska 2026
: ndz mar 01, 2026 2:45 pm
autor: pz
nugz pisze: ↑ndz mar 01, 2026 10:19 am
Wybieg w Studio? Nowe, nie znałem
Nugz był kiedyś na koncercie (w Studio)? Nowe, nie znałem
Cezi mówił, że od jego ostatniej wizyty w Studio (na początku wieku, jeszcze pod inną nazwą) dużo się w klubie zmieniło
blackcocker pisze: ↑ndz mar 01, 2026 11:23 am
Chyba nie ma osoby, która wyszłaby niezadowolona z tego koncertu. A jeśli taka się znalazła, nie wiem czego jeszcze by oczekiwała
Np. Setu z samą Kawalerią, Smakiem i DD, bez Tomka na scenie?
Re: Turbo - Polska 2026
: ndz mar 01, 2026 2:53 pm
autor: cezi
Ja też mogę o koncercie napisać w samych superlatywach. Bardzo mocna produkcja - w Warszawie mnie nie było, ale z pewnością lepsza niz w Poznaniu. Rewelacyjny klub - nie wiem, czy jest drugi tak wypasiony w Polsce. Chyba świeżo po remoncie, wystarczy zobaczyć, albo skorzystać z toalety. W tym klubie ostatni raz byłem w 2001 roku (jeszcze pod nazwą Klub 38) i wejście wtedy było od góry, a potem schodami w dół, a to co wtedy a to co teraz to przepaść.
Wracając do samego koncertu, to nagłośnienie było rewelacyjne, były co prawda problemy techniczne z pedalboardem Bogusza, przez część koncertu grał z basem bezpośrednio podłączonym do wzmacniacza, ale ja praktycznie nie słyszałem różnicy.
Patent z wybiegiem też mega. Nie wiem ile mogło być ludzi, ale większa scena spowodowała, że klub wyglądał na bardziej zapełniony. Pewnie Krusejder się wypowie, bo miał widok z góry.
Setlista...jak dla mnie marzenie - niestety z uwagi na ograniczenia czasowe (konieczność odbioru żony i dzieci z lotniska musiałem wyjść z sali) na Grzesznikach, przez co ominęło mnie kilka utworów. Szacun za tak długi koncert....anonsowanie go jako koncert specjalny - rzeczywiście taki miało wydźwięk - to był specjalny show. Fakt zagrania tylu rzadko, albo bardzo rzadko granych utworów, stanowi ukłon dla wielu fanów, a gdzieś w eterze prośby o te numery się powtarzały.
Słowo jeszcze o samej atmosferze na scenie, myślę, że była super - Grzegorz z Tomkiem świetnie się uzupełniali, nie czuć było najmniejszych animozji czy wchodzenia sobie w paradę. Z pewnością Bartek Struszczyk stanowi świetne uzupełnienie na numerach z Blizn - to już było wielokrotnie powtarzane.
I ostatnie zdanie, można mieć różne opinie na temat menadżera zespołu, ale widać po organizacji, że swoim działaniem zapewnia kapeli w miarę spokojne bezpieczeństwo finansowe. Po falstarcie jeśli chodzi o promocję "Blizn", trzeba oddać, że Turbo ma w chwili obecnej całkiem spory jak na polskie warunki fanbase.....pamiętam np koncert w Gliwicach z 2016 roku na 30-lecie Kawalerii, gdzie może było w sumie 30 osób + ekipa z Internal Quiet jako support. Teraz taka sytuacja jest zupełnie nie do pomyślenia - niezależnie od miejsca gdzie Turbo gra. Organizacja takiego koncertu jak ten w Krakowie to spory wydatek i pewne ryzyko, więc tylko się cieszyć, że to ryzyko się opłaciło, a tak jak ktoś z przedmówców napisał....raczej nie ma opcji, żeby ktokolwiek wyszedł wczoraj z koncertu niezadowolony.
Re: Turbo - Polska 2026
: ndz mar 01, 2026 3:00 pm
autor: Sardi
co do biletów - poszło ponad tysiąc, ale nie wiem jak wiele ponad tysiąc. Do klubu wchodzi 1800, a wybieg myślę że z 200 usunął. Także bardzo bardzo przyzwoicie.
Re: Turbo - Polska 2026
: ndz mar 01, 2026 3:32 pm
autor: pz
Moja relacja na szybko, w kluczowych punktach:
- Bardzo fajna koncepcja z podziałem na 3 części. Przerwy trochę długie, ale w sumie pozwalały na rozluźnienie atmosfery, a naszej okolicy panowało wyjątkowe stężenie kucowatości.
- Świetnie, że Kawaleria poszła na koniec, a nie od razu po Bliznach. Dzięki temu mieliśmy więcej sił na secie z wykopaliskami, a ta część publiczności, która przyszła tylko na kawalerię cały czas była zainteresowana zabawą.
- Dużo fajnych numerów, dużo niespodzianek w środkowej części. Ale też zagrany na bisy Wojownik niespodziewany, bo wtedy już chyba wszyscy oczekiwali DD.
- Świetna forma muzyków i wokalistów. Anja znakomicie urozmaiciła numery, w których występowała. Do tego chyba najlepszy gościnny występ Grzegorza, który widziałem (może trochę w Sztucznym słabiej jak zapomniał tekstu

). Kawaleria 2 + Wojownik zaśpiewany Tomkiem super.
- Krakowska publiczność potwierdziła moją opinię o nich. Może nie było to klasyczne juwenaliowe bydło, ale kolonoskopia na najbliższe lata z głowy

- Organizacja w Studio bardzo dobra. Dźwięk żyleta. Wyraźnie. Idealnie dobrana głośność. Ścisły top w kraju. W Warszawie nie ma nic zbliżonego poziomem. Na pewno duże kluby są daleko w tyle. Co ciekawe podobne wrażenia miałem w grudniu na koncercie Wija w Zaścianku. Należałoby tam przysyłać menadżerów i dźwiękowców z innych klubów po nauki.
- Z minusów to chyba tylko to nieszczęsne piro na szczycie wybiegu, o którym już pisaliśmy w trakcie.
- Co do łazienek, o których pisał Cezi. Fajnie zrobione, dużo kabin, ale pod koniec podłoga koło "pisuarów" cała zaszczana, a z pierwszej kabiny wypływało jezioro rzygowin. Wyrazy współczucia dla obsługi klubu, która to potem ogarniała.
No i chyba namówili mnie, żeby wybrać się do Łodzi

Re: Turbo - Polska 2026
: ndz mar 01, 2026 3:33 pm
autor: cezi
Zapomniałem dodać, że cena biletu za taki koncert mega przyzwoita - 100 złotych za blisko 4 godziny grania. Opłacało się jak widać, bo frekwencja była spora.