A Matter Of Life And Death - opinie

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21230
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: pz »

Najgorzej jest pod tym względem na TFF. Tam po prostu wyje, ogólnie wokal jest tam strasznie irytujący.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
Awatar użytkownika
remi
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2973
Rejestracja: pn mar 14, 2005 7:01 pm
Skąd: Białystok

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: remi »

Jakby nie patrzeć AMOLAD o wiele lepiej się broni po latach niż TFF.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 15962
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: gumbyy »

remi pisze: ndz sty 19, 2020 6:47 pm Jakby nie patrzeć AMOLAD o wiele lepiej się broni po latach niż TFF.
Zdecydowanie. Dzisiaj sobie odpaliłem i elegancko weszła. Jak zwykle zresztą. Wracam do tej płyty dosyć regularnie, w przeciwieństwie do TFF i TBoS.
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
MaidenFan
-#Nomad
-#Nomad
Posty: 5350
Rejestracja: śr cze 09, 2010 8:04 pm
Skąd: Rzeszów

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: MaidenFan »

Jedyny słabszy moment to Out of the Shadows. I refren w The Longest Day by mógł być mniej razy powtarzany. :D
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21230
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: pz »

To ostatnie odnosi się niestety do wielu utworów Maiden. Już w 7th Son jest to dla mnie irytujące, po reunion mocno pod tym względem przeginają, ale "mistrzostwo" to The Angel and the Gambler.

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków), Wishbone Ash (Warszawa), Monstrum (Rzeszów), Soen (Kopenhaga)
03: Lady Pank, Zalewski, Turbo (Łódź)
05: Defenders of Steel
06: Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), Linkin Park
07: Judas Priest
lochinvar
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 864
Rejestracja: ndz lip 10, 2011 11:13 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: lochinvar »

Hm, trzeba po prostu jeszcze parę razy posłuchać. Może trochę ciut ciszej niż normalnie i bardziej skupić się na stronie instrumentalnej niż wokalnej a potem jakoś całość zaskoczy. Widzę, że opinie co do tej płyty mocno podzielone, czasami nawet skrajnie.
Awatar użytkownika
qracoss
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 802
Rejestracja: pt paź 06, 2006 3:47 pm
Skąd: Amsterdam

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: qracoss »

Nie słuchałem tej płyty kilka ładnych lat,może nawet dobra dekadę.Postaniwilem sobie dzisiaj odpalić i dostałem dobrego kopa w jaja...Album wchodzi zupełnie inaczej,jest spójny,pod względem instrumentalnym swietny,wokale Bronka rewelka.Trzeba było chyba dorosnąć do tej plyty. Za kilka lat odpalę TFF może też znajdę jakieś smaczki.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 15962
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: gumbyy »

U mnie AMOLAD od pierwszego odsłuchu ma wysoką ocenę. Bardzo lubię ten album i dosyć często go słucham. TFF odwrotnie.
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1843
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: erosinho »

Mam dokładnie to samo. Minusem AMOLAD jest produkcja tego albumu, która momentami przeszkadza, ale muzycznie jest to znakomity album, zaryzykuję stwierdzenie, że AMOLAD to najlepszy album Dziewicy od 7th Sona.
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2849
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: sajki »

Dla mnie z tej płyty mogłoby istnieć tylko świetne Lord of Light i dobre These Colours, reszta do zaorania. Wszystko zagrane jak z zaciągniętym hamulcem ręcznym.
Awatar użytkownika
Geri666
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4146
Rejestracja: śr lis 17, 2010 11:47 pm
Skąd: Wwa

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Geri666 »

A widzisz, dla mnie z kolei These Colours jest dosc nudne, z drugiej strony mamy genialne The longest day, Reincarnation, Lord of light i The legacy,
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7083
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Cold »

erosinho pisze: śr wrz 30, 2020 6:53 pm (...) muzycznie jest to znakomity album, zaryzykuję stwierdzenie, że AMOLAD to najlepszy album Dziewicy od 7th Sona.

Polać temu panu! :pijak: Uważam podobnież.
Awatar użytkownika
wojczi
-#Long distance runner
-#Long distance runner
Posty: 834
Rejestracja: pt cze 12, 2015 12:24 am
Skąd: Kłodzko

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: wojczi »

Dla mnie to potężny album, osobiście w moim top 3. Jedyny utwór, który pomijam to Pilgrim.
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1843
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: erosinho »

sajki pisze: śr wrz 30, 2020 10:18 pm Dla mnie z tej płyty mogłoby istnieć tylko świetne Lord of Light i dobre These Colours, reszta do zaorania. Wszystko zagrane jak z zaciągniętym hamulcem ręcznym.
Z zaciągniętym hamulcem Ironi grają od reunion, BNW tez jest tak nagrane. Fakt jest taki, że na AMOLAD jest mało heavy metalu i pewnie stąd to wrażenie. Jeżeli potraktujemy AMOLAD jako album nie-heavy metalowy, to ten zaciągnięty hamulec przestaje przeszkadzać :-)
Awatar użytkownika
sajki
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2849
Rejestracja: pt sie 14, 2015 9:01 am

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: sajki »

Ja ani na BNW ani na DoD nie czuję hamulca. Zaczęło się od AMOLAD i trwa do dziś.
Deleted User 7916

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Deleted User 7916 »

Longest Day jeden z moich ulubionych numerów Ironow
longestday
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 92
Rejestracja: wt gru 05, 2017 10:32 am

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: longestday »

A dla mnie ten krążek to ścisła czołówka. Dobra, zrobiłbym mały lifting - intra plimplamplum jak w "Benjaminie" bym wyciął. Ale na której płycie Miaden znajdziemy tyle dynamitów jednocześnie? Mam na myśli: "Brighter...", "Longest Day", Greater Good Of God", "Lord Of Light", "Legacy". I bas Harris'a na pierwszym planie - miodzio!
Siwy
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3404
Rejestracja: sob cze 14, 2003 9:36 am
Skąd: już nie Warszawa

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Siwy »

Odczepcie się od tego Out of the Shadows! Ja wiem, że to nie jest stricte tru, krieg metal sensu stricto, ale jest to naprawdę porządny, lekki, melodyjny kawałek. Ok, obiektywnie powiem, że rzeczywiście mógłby znaleźć się na jakimś b'side singla, nie jako pełnoprawny utwór z płyty, ale na pewno nie jest złym nagraniem, nawet jak na ten zespół.

AMOLAD dla mnie jako całość jest bardzo równą płytą (może otwieracz wyraźnie odstaje od reszty in minus). Myślę że jej problemem jest to, że nie ma tu ani wybitnego epika, jak na poprzedniej, ani nic odkrywczego i nowatorskiego. Gdyby ta płyta powstała 10-15 lat wcześniej, to mogłaby mieć szansę na miano jednego z najlepszych nagrań zespołu. A tak, w moim osobistym rankingu wydawnictw po reunion, zajmuje 3 miejsce, po BNW i DOD (wartość sentymentalna i okres poznawania tych dwóch albumów, ma duże przełożenie dla mojej nieobiektywnej oceny).
Nomadosławski
-#Invader
-#Invader
Posty: 188
Rejestracja: pn lis 14, 2022 6:10 pm

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: Nomadosławski »

Benjamin tam wszystko dystansuje na tym albumie. Gdy wychodził jako pierwszy singiel kręciłem nosem, bo wtedy Iron Maiden przyzwyczajało do jeszcze większego poziomu, ale z czasem zyskiwał coraz bardziej. Przede wszystkim ten utwór nie ma nagromadzenia nudnych i niepotrzebnych dźwięków jakie ma np. Brighter, FTGGoG czy Legacy, a także większość długich utworów z kolejnych płyt. Sama budowa przypomina trochę Ikara, kroczący riff, świetnie zaśpiewane zwrotki. Na żywo też się sprawdzał. Co do Greatera z kolei po latach uważam, że to archetyp przeładowanego epika Maiden oparty na powtórzeniach tych samych momentów. Do tego przedrefrenu nie da się słuchać. Obok wyjątkowo słabego otwieracza, nudnawych słońc i beznadzienej balladki najgorszy utwór na tym albumie. Np. z Longest Day mam problem, utwór ma potencjał, momenty, ale całościowo się nie broni. Pilgrim i Kolorki to nr.2 i nr.3 na tym albumie. Dość słabym jak na Iron Maiden, ale od każdego następnego lepszym.
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: A Matter Of Life And Death - opinie

Post autor: dostoevsky »

Dobra, "A Matter of Life and Death" na winylu z reedycji od pierwszych sekund brzmi świeżo i dynamicznie - tutaj pełna zgoda z opiniami na Discogs.

Gorąco polecam to wydanie. Zdaje się, że zgarnąłem ostatnią kopię z Winylowni, więc warto kupić ten winyl póki jest jeszcze dostępny w innych miejscach. Dla porównania - X Factor z reedycji teraz ze świecą szukać. Cała nadzieja w fan.pl... :D
ODPOWIEDZ