Strona 18 z 583

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: pt gru 16, 2011 3:45 pm
autor: voivod
panzerschreck pisze:No jak, ja się pytam?
I jak tu żyć Panie premierze?

Cały post 100% racji, również wątek studentek kulturoznawstwa.

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: pt gru 16, 2011 4:55 pm
autor: Deleted User 2259
odpadaA Saucerful of Secrets

* 1967 - The Piper at the Gates of Dawn
* 1971 - Meddle
* 1973 - Dark Side of the Moon
* 1975 - Wish You Were Here
* 1977 - Animals
* 1979 - The Wall
* 1987 - A Momentary Lapse of Reason
* 1994 - The Division Bell

głos naMeddle

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: pt gru 16, 2011 8:09 pm
autor: Siwy
The Piper at the Gates of Dawn
panzerschreck pisze:do tego ta przebeznadziejna Division Bell czyli płyta lecąca na opinii teledysku którym puszczonym z youtube'a można zrobić niezłe wrażenie przed studentką pierwszego roku kulturoznawstwa, dzięki czemu może i da się wtedy nawet puknąć w swoim pokoju z plakatem Audrey Hepburne i plątającym się po nogach kotem
wypróbuję patent ;)

a tak w ogóle, to co masz na myśli przez reżimowe? The Wall i Final Cut jako w zasadzie solowe płyty Rogersa?

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: pt gru 16, 2011 9:52 pm
autor: DeJMIeN Wielki
A Momentary Lapse Of Reason


ja rozumiem że nie wszystkim podchodzi ASOS ale żeby kasować ją przed AMLOR... Ta płyta już za samo Set The Controls... i kawałek tytułowy powinna mieć pierwszą 5 :)

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: sob gru 17, 2011 1:33 am
autor: Deleted User 1309
do tego ta przebeznadziejna Division Bell czyli płyta lecąca na opinii teledysku którym puszczonym z youtube'a można zrobić niezłe wrażenie przed studentką pierwszego roku kulturoznawstwa, dzięki czemu może i da się wtedy nawet puknąć w swoim pokoju z plakatem Audrey Hepburne i plątającym się po nogach kotem
Znaczy się co ?
Haj Hołps jest wujowy ?
Jakby teledysk polegał na tym że dźwięki tej piosenki podłożyli by do partyjki tetrisa , to z pewnością i tak by mi się podobało...
Ale ja tam się na floydach nie znam , to taka trochę opinia z zewnątrz.

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: sob gru 17, 2011 3:04 pm
autor: panzerschreck
Mareq555 pisze:
do tego ta przebeznadziejna Division Bell czyli płyta lecąca na opinii teledysku którym puszczonym z youtube'a można zrobić niezłe wrażenie przed studentką pierwszego roku kulturoznawstwa, dzięki czemu może i da się wtedy nawet puknąć w swoim pokoju z plakatem Audrey Hepburne i plątającym się po nogach kotem
Znaczy się co ?
Haj Hołps jest wujowy ?
Jakby teledysk polegał na tym że dźwięki tej piosenki podłożyli by do partyjki tetrisa , to z pewnością i tak by mi się podobało...
Ale ja tam się na floydach nie znam , to taka trochę opinia z zewnątrz.
Absolutnie nie- High Hopes to znakomity utwór, ba, teledysk do niego również jest znakomity ;) Rozchodzi się mnie o to, że przez tę piosenkę jak i klip doszło do jakiegoś fatalnego przekłamania odnośnie The Division Bell. Wg mnie obie te rzeczy nie mają nic wspólnego z mdłą, rozmemłaną i wręcz niegodną nazwy PF zawartością całego krążka i odnoszę nieodparte wrażenie (wielokrotnie się z czymś takim spotkałem- "...ale przecież High Hopes i balony z samochodu z klipu!"), że myślenie o tej płycie to w skrócie myślenie o High Hopes i teledysku- co jest masakrycznie błędne ;). Stąd te uszczypliwości ;). Inna sprawa jeszcze, że ten utwór i ten klip można traktować jako definicję powszechnego postrzegania muzyki i przekazu Pink Floyd- a to przecież stoi w całkowitej opozycji do tego co ten zespół proponował na początku swojej drogi.
Siwy pisze: a tak w ogóle, to co masz na myśli przez reżimowe? The Wall i Final Cut jako w zasadzie solowe płyty Rogersa?
Przez reżimowe miałem na myśli taki żartobliwy skrót myślowy- te najbardziej znane, oklepane, "mainstreamowe" (cudzysłów, bo pejoratywny wydźwięk należy tu brać z przymrużeniem oka ;)), i te najmiłościwiej panujące w powszechnej świadomości które natychmiast pojawiają się w głowach kiedy zapala się lampka "Pink Floyd". Nie żebym miał coś do nich- Wish You, Dark Side, Animals, The Wall to płyty WIELKIE i doskonałe (no z tym The Wall może nie do końca, ale niech będzie, nie będę się rozwodził). Ale chodzi o to, że przez ich zawartość muzyczną, ich status, popularność całkowicie zapomina się o tej innej stronie PF- tej bardziej eksperymentalnej; nie rozbuchanej i "intelektualizującej" ale bardziej spontanicznej. Rozumiem schemat takiego myślenia, bo jednak chcąc nie chcąc- pierwsze płyty PF to miejscami zupełnie inna muzyka niż ta z tych "pomnnikowych" albumów, ale takie bezrefleksyjne stawianie płyt ze środkowego okresu ponad te początkowe jest szalenie niesprawiedliwe. Wymagają one zdecydowanie większej uwagi i są trudniejsze w odbiorze, a niejednokrotnie dla pełnego ich zrozumienia ważny jest też pewien kontekst a także rola jaką odegrały w historii muzyki- a więc rzeczy kompletnie nieprzydatne przy takim Dark Side, gdzie wiadomo z czym ma się do czynienia od razu (co nie jest żadnym zarzutem). Takie utwory jak "Summer 68", "Ibiza Bar", "Nile Song", "Interstellar Overdrive", "Corporal Clegg" i cała fura innych, mam wrażenie całkowicie zapomnianych to kawał niedocenionej muzyki ;)

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: sob gru 17, 2011 6:23 pm
autor: Deleted User 2259
Dogrywka między

Meddle
A Momentary Lapse Of Reason
The Piper at the Gates of Dawn

głos ponownie naMeddle 2 utwory nie uratują tego albumu.

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: sob gru 17, 2011 8:13 pm
autor: DeJMIeN Wielki
A Momentary Lapse Of Reason

ale za to jakie 2 utwory ;-)

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: sob gru 17, 2011 10:11 pm
autor: masarenka
A Momentary Lapse Of Reason

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: ndz gru 18, 2011 5:35 pm
autor: Siwy
No niech będzie A Momentary Lapse Of Reason, chociaż lubię tę płytę bardzo

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: ndz gru 18, 2011 5:46 pm
autor: Deleted User 2259
odpadaA Momentary Lapse Of Reason

* 1967 - The Piper at the Gates of Dawn
* 1971 - Meddle
* 1973 - Dark Side of the Moon
* 1975 - Wish You Were Here
* 1977 - Animals
* 1979 - The Wall
* 1994 - The Division Bell

głos na Meddle

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: ndz gru 18, 2011 8:49 pm
autor: Siwy
The Piper at the Gates of Dawn



panzerschreck, generalnie masz rację. Pierwsze płyty są mocno eksperymentalne i nie każdemu podchodzą w całości. Nie każdy ma na tyle wyrafinowany słuch i nie każdy jest na tyle inteligentny, żeby je zrozumieć. Oczywiście, że te płyty są zapominane i niedoceniane, ale moim zdaniem tylko dlatego, że te "mainstreamowe" są po prostu lepsze. A na pewno Dark Side i Wish są genialne, bez absolutnie żadnego słabego punktu i ich pozycja w świadomości ludzi jest całkowicie zasłużona. W przypadku The Wall mamy może trochę przereklamowaną płytę. Coś jak Fear Of The Dark ;)
W każdym razie ja nie umniejszam znaczenia pierwszych płyt dla rozwoju i historii muzyki i uważam, że warto je znać i słuchać

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: ndz gru 18, 2011 9:16 pm
autor: DeJMIeN Wielki
Meddle

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: ndz gru 18, 2011 9:41 pm
autor: vaktor
Meddle

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: pn gru 19, 2011 7:02 pm
autor: Deleted User 2259
opadaMeddle

* 1967 - The Piper at the Gates of Dawn
* 1973 - Dark Side of the Moon
* 1975 - Wish You Were Here
* 1977 - Animals
* 1979 - The Wall
* 1994 - The Division Bell

głos na The Piper at the Gates of Dawn

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: pn gru 19, 2011 11:00 pm
autor: DeJMIeN Wielki
The Piper At The Gates Of Dawn

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt gru 20, 2011 7:25 pm
autor: Siwy
The Piper at the Gates of Dawn

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt gru 20, 2011 7:25 pm
autor: Deleted User 2259
OdpadaPiper

* 1973 - Dark Side of the Moon
* 1975 - Wish You Were Here
* 1977 - Animals
* 1979 - The Wall
* 1994 - The Division Bell

mimo wszystko głos na The Wall

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt gru 20, 2011 8:21 pm
autor: masarenka
The Division Bell

Kocham wypowiedź o studentkach kulturoznawstwa 1 roku :D ale to nie dlatego typuję ten album.

Re: Najlepszy album zespołu - TYPER

: wt gru 20, 2011 8:21 pm
autor: MetallicaTruFan^^
Dziwne, że Division Bell tak długo się trzyma...