Re: 27-28/05/2025 Budapeszt
: czw maja 29, 2025 5:19 am
Wczoraj zabawa lepszą niż pierwszego dnia. Nikt nie próbował zrobić mi kolonoskopii, więc mogłem się w pełni skupić na koncercie i zabawie. Stałem po lewej na wysokości Dave'a. Od razu na początku ruszyło jakieś dobre bydło, co przeraziło część okolicznych niewiast. Ale się podłączyłem i wylądowałem tuż za pchającym tłumem w okolicach 7 rzędu. Początek koncertu świetny. Do Killers włącznie bawiłem się wyśmienicie. Strasznie by mi Prowler potem pasował zamiast Phantoma.
Phantom fajny, ale emocje trochę odpadły, żeby powrócić na Clairvoyant. Super, że grali ten numer. Szczytowy moment wczorajszego seta to Marynarz. Świetnie siedział, a wyjebka po spowolnieniu była fajną ciekawostką. Od RTTH emocje niestety opadły. Jeszcze tylko fragmenty syna, początek Hallowed (Bruce nie powinien już go śpiewać, końcówka to była masakra). Bisy nuda, ale na Fear sie bawilem (pozer) i Wasted na koniec dobrze gra. Ale gdyby tu było TETMD czy RF byliby nawet lepiej.
Ogólnie zupełnie inna zabawa niż na barierce. Swoboda machania rękami, brak nacisku, chciałem się "poprzytulać" wystarczyło zrobić krok do przodu, postać spokojnie krok do tyłu. Że skakaniem nie było problemów. Warunki komfortowe, a nie trzeba było stać nie wiadomo ile przed koncertem.
Jednak sam koncert i plotki od ekipy z soundbordu nie przekonały mnie do wyprawy do Bratysławy.
Pozdrowienia dla całej ekipy spotkanej na obu koncertach oraz w knajpie.
Edit: I pozdrowienia dla podróżnych z sanatoryjnego czarteru z Budapesztu. Całkiem spora ekipa się nas tam zebrała
Ogólnie zupełnie inna zabawa niż na barierce. Swoboda machania rękami, brak nacisku, chciałem się "poprzytulać" wystarczyło zrobić krok do przodu, postać spokojnie krok do tyłu. Że skakaniem nie było problemów. Warunki komfortowe, a nie trzeba było stać nie wiadomo ile przed koncertem.
Jednak sam koncert i plotki od ekipy z soundbordu nie przekonały mnie do wyprawy do Bratysławy.
Pozdrowienia dla całej ekipy spotkanej na obu koncertach oraz w knajpie.
Edit: I pozdrowienia dla podróżnych z sanatoryjnego czarteru z Budapesztu. Całkiem spora ekipa się nas tam zebrała