No dlatego uważam, że to taki śmieszek z tymi dino jestFrank Drebin pisze: ↑czw wrz 10, 2026 7:31 pm Problem w tym, że w ekranowej "Walce o ogień" dinozaurów nie ma. Niezależnie od tego - "Quest" i tak zjada prawie wszystkie utwory IM wydane po 2003 r. Przynajmniej to metal, a Dickie nie pieje.
Piece Of Mind
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Piece Of Mind
www.MetalSide.pl
Re: Piece Of Mind
"Flight of Icarus" to mój TOP 3 utworów IM. Miodzio.
Re: Piece Of Mind
Dla mnie ta płyta ma dużą rozpiętość, chociaż raczej ku wysokim ocenom.
Orłów nie znoszę, Revelations pewnie mam w top 5 numerów IM. Flight, Land, Still, Trooper - raczej wyżej niż niżej. Zresztą nawet fillery (nie licząc tekstów) są dość zacne. Tylko to nieszczęsne Eagles ciągnie ocenę w dół...
Orłów nie znoszę, Revelations pewnie mam w top 5 numerów IM. Flight, Land, Still, Trooper - raczej wyżej niż niżej. Zresztą nawet fillery (nie licząc tekstów) są dość zacne. Tylko to nieszczęsne Eagles ciągnie ocenę w dół...
Re: Piece Of Mind
Awersja do WED to chyba najmniej spodziewana opinia w temacie PoM
Dla mnie mega numer, bardzo charakterystyczny, pozostający w stylu IM, ale jednocześnie jedyny w swoim rodzaju. Jakiś tam motyw zapożyczyli od Thin Lizzy, ale to nieistotne.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Re: Piece Of Mind
No WED jest kapitalne, nie wiem co tam się może nie podobać 
Re: Piece Of Mind
Strasznie nienaturalne mi się wydają górki w "dare" w refrenach, jakby na siłę trzeba było pokazać, że Bruce umie wysoko. Wiem że umie, dajcie mi się o tym organicznie przekonać, nie wszędzie trzeba wpierdalać popisy. Akurat tu wyszło to na minus.
Podejrzewam że brzmi to jak kompletne pierdolenie, ale nie umiem tego opisać w inny sposób. xD
Podejrzewam że brzmi to jak kompletne pierdolenie, ale nie umiem tego opisać w inny sposób. xD
Re: Piece Of Mind
Solówki, czy raczej właściwie ich brak. Nie przypadkiem właśnie te (bodajże 4, treściowo żadne) mniej więcej środkowe powtórzenia, gubiące / spowalniające przy okazji rytm całości, wyleciały z ostatniej wersji koncertowej. Teraz nie chce mi się odpalać, żeby podać od której do której minuty i sekundy, ale to przecie każdy usłyszał, była o tym mowa.
SaS - najbardziej miałki kawałek na płycie. Quest - melodyjność całości i solówek. Szczegóły tekstu mam gdzieś. Ikar - ciut zbyt rozlazła melodyka wokalu.
Może tej muzyki nie napisał Mozart,
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
ale ten kto ją napisał - był Mozartem
Kiedy słuchasz muzyki Mozarta świat staje się lepszy
Muzyka Bacha to muzyka napisana przez Boga
Muzyka Mozarta to muzyka, której Bóg słucha
Re: Piece Of Mind
Shin, potrzebujesz odpoczynku od forum na weekend i powrotu w poniedziałek, z bardziej świeżą głową na temat WED 
Re: Piece Of Mind
W sumie ciekawa dyskusja, nie sądziłem, że spotkam kogoś kto nie lubi WED
Dla mnie bardzo dobry numer, od początku do końca i cieszę się, że doświadczyłem w 2018 roku.
Re: Piece Of Mind
Wolałbym jednak go faktycznie doświadczyć, niż walczyć o życie
Pamiętam go jako apogeum bydła, bo jeszcze nie było tak zmęczone.
Re: Piece Of Mind
Bardzo lubię PoM. Chyba najlepiej brzmiąca płyta IM. Natomiast doszedłem ostatnio do wniosku, że to pierwsza płyta na której nie ma tej młodzieńczej zadziorności i dzikości takiej nieokiełznanej, które to były na pierwszych dwóch płytach i na Numberze jeszcze też. PoM jest już dojrzały.
Najsłabszy moment to refreny w SaS i Boots, szczególnie w tym pierwszym, najsłabszym zresztą utworze na płycie. Die jest trochę głupawy i dziwny, ale jakoś się przyzwyczaiłem. A Quest jest bdb, oprócz tych dwóch falsetów Dicka na początku.
I tak jak mówiłem kiedyś: słabsze utwory na PoM>>>>słabsze utwory na Powerslave.
Najsłabszy moment to refreny w SaS i Boots, szczególnie w tym pierwszym, najsłabszym zresztą utworze na płycie. Die jest trochę głupawy i dziwny, ale jakoś się przyzwyczaiłem. A Quest jest bdb, oprócz tych dwóch falsetów Dicka na początku.
I tak jak mówiłem kiedyś: słabsze utwory na PoM>>>>słabsze utwory na Powerslave.
Re: Piece Of Mind
Które to te słabsze utwory na Powerslave? 
- Caracalized
- -#Assassin

- Posty: 2066
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Piece Of Mind
Losfer Words chociażby?
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 10057
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Piece Of Mind
I The Duellists, oba numery wyraźnie odstają od reszty.
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
#SilneRamięPrawa
Re: Piece Of Mind
Duellists dla mnie szczególnie nie odstaje, a Losfer jest za krótkie, żeby mi przeszkadzało. Najprędzej bym wskazał Village, bo refren jest ofensywnie chujowy, ale riff ma pierwszorzędny, więc i to wybaczę.
Re: Piece Of Mind
Ja na dziś bym dał Blade jako najsłabszy, tak więc jak widać gusta mamy różne.
Zajzajer on the Road 2026:
Re: Piece Of Mind
Wiadomo które, cztery środkowe.
Re: Piece Of Mind
Gitarowo jest to numer ciekawszy od któregokolwiek ze słabszych na PoM. Powerslave to najbardziej metalowy album Maiden. Nie, żeby to było atutem per se, ale na pewno właśnie takie kompozycje jak The Duellists sprawiają, że to specyficzna płyta. Czy Quest for Fire i Sun and Steel wnoszą do dyskografii coś nowego lub pomysłowego? Nie powiedziałbym.
As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller



