Strona 174 z 189
Re: Megadeth
: czw sie 14, 2025 6:55 pm
autor: Sardi
nugz pisze: ↑czw sie 14, 2025 5:42 pm
Oby nie schodził jeszcze, bo na emeryturze będzie już tyłko gadał, jak Metallica zniszczyła jego karierę i jak napisał im 80% klasycznego katalogu, tak do Justice
Jeszcze raz to napisz bo nie wiemy
Re: Megadeth
: czw sie 14, 2025 7:02 pm
autor: sajki
Eee tam, ja bym Rudemu nie wierzył. Wróci z trasy, ponudzi się trochę i będzie następna płyta.
Re: Megadeth
: czw sie 14, 2025 7:16 pm
autor: nugz
Sardi pisze: ↑czw sie 14, 2025 6:55 pm
nugz pisze: ↑czw sie 14, 2025 5:42 pm
Oby nie schodził jeszcze, bo na emeryturze będzie już tyłko gadał, jak Metallica zniszczyła jego karierę i jak napisał im 80% klasycznego katalogu, tak do Justice
Jeszcze raz to napisz bo nie wiemy
Załatwione.
Re: Megadeth
: czw sie 14, 2025 7:20 pm
autor: Pieron
Charakter charakterem, fochy fochami - ale może zdrowie nie pozwala? Chłop parę lat temu mocno chorował, może coś tutaj jest na rzeczy i sił brak?
Re: Megadeth
: czw sie 14, 2025 7:57 pm
autor: blackcocker
Ludzie zwiastują jakąś apokalipsę, płaczą (nie Pasica), a przecież zanim wyjdzie płyta, zanim pograją jeszcze kilka ostatnich koncertów, to minie kawał czasu. Szkoda, że w takim razie marnują czas fanów i swój na granie przed takim obsraństwem jak Disturbed
Re: Megadeth
: czw sie 14, 2025 10:12 pm
autor: nugz
Ludzie mają nasrane. Zamiast cieszyć się perspektywą płyty i trasy, bardziej przeżywają przyszłość niż główni zainteresowani.
Kiedy Maiden zawiesi instrumenty, to pewnie tysiące psychofanów wyjebie na terapie

Re: Megadeth
: pt sie 15, 2025 12:32 pm
autor: KingCrimson95
Naturalna kolej rzeczy. To chyba tylko Rolling Stonesi faktycznie zejdą na scenie

Nie ma co romantyzować, lata mijają, nasi idole się starzeją i tak to wygląda i będzie wyglądać. A poza tym tak jak mówicie - Scorpionsi chyba są na pożegnalnej trasie od 15 lat, Judasi od 12, więc nic nie jest przesądzone

Re: Megadeth
: pt sie 15, 2025 12:58 pm
autor: Caracalized
Judas Priest mieli tylko jedną pożegnalną trasę w 2011/2012, potem się nie żegnali już

Sam Tipton przyznał, że "pożegnalna trasa" to pic na wodę był

Re: Megadeth
: pt sie 15, 2025 1:02 pm
autor: KingCrimson95
Caracalized pisze: ↑pt sie 15, 2025 12:58 pm
Judas Priest mieli tylko jedną pożegnalną trasę w 2011/2012, potem się nie żegnali już

Sam Tipton przyznał, że "pożegnalna trasa" to pic na wodę był
Zgadza się, Scorpions mieli zdaje się dwa (?) razy. Chodzi mi o sam mechanizm, który nie jest nowy i od lat działa tak samo. Choć w przypadku Judasów to tak stawiam, że to było powiązane z atmosferą w zespole, co później zaowocowało odejściem KK.
Re: Megadeth
: pt sie 15, 2025 1:13 pm
autor: Caracalized
Ale z drugiej strony też w sumie niewykluczone, że tamta trasa JP rzeczywiście byłaby pożegnalną, gdyby Downing nie odszedł i jak Faulkner do nich przyszedł to odechciało im się żegnać.
"Pożegnalne trasy" są po to, by koncerty się lepiej sprzedały, chociaż nie wiem czy w przypadku takiej Sepultury to jakoś zajebiście się sprawdza, nie wiem. Ale Megadeth i bez tego chyba nieźle się sprzedaje, oni w Polsce spokojnie mogliby headlinerskie klubówki/halówki robić, a zamiast tego supportują Disturbed czy Five Finger Death Punch.
Re: Megadeth
: pt sie 15, 2025 1:17 pm
autor: KingCrimson95
Caracalized pisze: ↑pt sie 15, 2025 1:13 pm
Ale z drugiej strony też w sumie niewykluczone, że tamta trasa JP rzeczywiście byłaby pożegnalną, gdyby Downing nie odszedł i jak Faulkner do nich przyszedł to odechciało im się żegnać.
"Pożegnalne trasy" są po to, by koncerty się lepiej sprzedały, chociaż nie wiem czy w przypadku takiej Sepultury to jakoś zajebiście się sprawdza, nie wiem. Ale Megadeth i bez tego chyba nieźle się sprzedaje, oni w Polsce spokojnie mogliby headlinerskie klubówki/halówki robić, a zamiast tego supportują Disturbed czy Five Finger Death Punch.
Właśnie edytowałem trochę swój wpis po edycji Twojego

I mam podobne przemyślenia. Oczywiście, że "pożegnalne trasy" przynoszą im zysk w większości przypadków. Tylko, że potem właśnie kończy się to takim wylewem hipokryzji takim jak omówione przykłady. Może stoją faktycznie kwestie zdrowotne albo Mustaine'owi się już nie chce. Może z czasem się dowiemy

Re: Megadeth
: pt sie 15, 2025 1:22 pm
autor: MaidenZary
Zgadzam się, Kiss pierwsza pożegnalna trasę zagrali w 2000r. Odchodzili zatem ćwierć wieku ... A i tak pewnie jeszcze zagrają.
Re: Megadeth
: pt sie 15, 2025 1:47 pm
autor: nugz
W ogóle, to niedawno u Elllefsona na YT, Handevidt podważył to, że Mustaine wymyślił nazwę i że historii w busie nie było. Wcale bym się nie zdziwił. W końcu Rudego.... megalomania xDDD chce przywłaszczyć sobie wszelkie zasługi

Re: Megadeth
: pt sie 15, 2025 3:03 pm
autor: Bon Dzosef
Sepa przed pozegnalna trasa to grala jako support i nikogo nie obchodzila, a ostatnio zapelnili spodek. Ogromny wzrost.
Moim zdaniem ostatni gig Megadeth odbedzie się w 2028 roku i na pewno na nim będę.
Re: Megadeth
: sob sie 16, 2025 7:00 am
autor: nugz
Akurat u mnie kolejna myśl o koncercie Mega to właśnie już tylko trasa pożegnalna, jeden raz i styka, nawet jeśli będzie to przeciągnięcie w czasie na maxa.
Re: Megadeth
: ndz sie 17, 2025 9:25 pm
autor: Timothy Dalton
Nie no ta akcja Mustaine z Ellefsonem to nie wiem nawet czy ten pierwszy powinien być gdziekolwiek zapraszany. Jakiś ostracyzm czy cuś. Przecież to kurestwo czystej wody. Nie wiedziałem, że ten facet to taka prostytutka jest. Tak to w sumie dotarło do mnie jak zgłębiłem temat, bo wcześniej myślałem, ze to serio były jakieś grube sprawy. Tak potraktować starego kolegę to mówię, czysty ostracyzm tego kolesia. Nawet mi się odechcialo tego zespołu słuchać, który swoją drogą jest przereklamowany w Polsce.
Re: Megadeth
: ndz sie 17, 2025 10:37 pm
autor: nugz
Nigdy nie jest za późno, żeby uświadomić sobie, kim jest Mustaine, nie mieszając do tęgo muzy
Szkoda, że Dirk, James i Teemu nie dostali zaproszeń do Birmingham

Re: Megadeth
: ndz sie 17, 2025 11:57 pm
autor: KingCrimson95
Timothy Dalton pisze: ↑ndz sie 17, 2025 9:25 pm
Nie no ta akcja Mustaine z Ellefsonem to nie wiem nawet czy ten pierwszy powinien być gdziekolwiek zapraszany. Jakiś ostracyzm czy cuś. Przecież to kurestwo czystej wody. Nie wiedziałem, że ten facet to taka prostytutka jest. Tak to w sumie dotarło do mnie jak zgłębiłem temat, bo wcześniej myślałem, ze to serio były jakieś grube sprawy. Tak potraktować starego kolegę to mówię, czysty ostracyzm tego kolesia. Nawet mi się odechcialo tego zespołu słuchać, który swoją drogą jest przereklamowany w Polsce.
Prawda jest taka, że mi zdarzyło się "pieszczotliwie" określać Dave'a mianem "Rudego Skurw....", ale prawda jest taka, że to jest bardzo adekwatny pseudonim do jego zachowania.
Re: Megadeth
: pn sie 18, 2025 9:12 am
autor: nugz
Rudy to prawdziwy nawrócony katolik, w zgodzie z: "Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe" (wywalenie z zespołu)

Re: Megadeth
: pn sie 18, 2025 9:18 am
autor: Bon Dzosef
Mustaine już od lat 90 bardzo gnoił Davida co jest dla mnie niezrozumiale, bo ten facet zawsze stal przy Rudym i bez niego ten zespol mógłby się rozlecieć. W wielu wywiadach muzycy innych zespołów podkreslali role Ellefsona w trzymaniu wszystkiego w kupie kiedy Rudy konfliktował się z całym światem.
Kiedy David wrocil do MD w 2010 to też nie było pojednanie tylko kalkulacja, bo Mustaine przejal nalezace do Ellefsona udziały w Megadeth. Od tej pory pewnie czekal na pretekst żeby się to pozbyć, a że Ellefson sam się wystawil...
Bardzo lubię i cenie Lo Menzo, to swietny muzyk i bardzo fajny człowiek, ale brakuje Davida na basie. Niemniej te relacje sa bardzo napiete.