Strona 180 z 189

Re: Megadeth

: wt sty 20, 2026 8:56 am
autor: sajki
Tak jak przeczuwałem, płyta do zapomnienia. Bez jaj to wszystko, z coverem na czele. A już końcówka Last Note to już parodia. Gość robi z siebie chyba Juliusza Cezara. W ogóle na calej płycie teksty w większości są żałosne. Ciekawe też jak długo Dave myślał nad refrenem takiego Another Bad Day, bo to jest poziom początkującego zespołu piwnicznego.
Nie jest ta płyta tak tragiczna jak Koliber, ale dobra też nie, coś na poziomie Trzynastki albo trochę słabiej.
Oczekiwań nie miałem, więc się przynajmniej nie rozczarowałem.

Re: Megadeth

: wt sty 20, 2026 9:03 am
autor: pz
kam pisze: wt sty 20, 2026 7:51 am
Bon Dzosef pisze: wt sty 20, 2026 3:59 am No i my już bylismy na pool position
*pole position
Mieli mokro w gaciach, więc "pool" :mryellow:


A w ogóle ciekawa impreza. Fajnie, że się dzosef załapał.

Re: Megadeth

: wt sty 20, 2026 9:10 am
autor: nugz
Cover ssie, imo. Strasznie sterylnie to brzmi, jak nagrywane w aptece. Ta cała technologia obróbki dźwięku nadal przegrywa z analogową taśmą i jej urokiem. Wiadomo, instrumentalnie jest spoko, ale to nie żre. No i głos Rudego nie dowozi, delikatnie mówiąc. Nie piszę tego z niechęci do DM, taki mam odbiór.

Czytałem wczoraj trochę komentarzy pod ostatnim singlem. Jakim trzeba być dick-riderem Mustaine'a, żeby określać te kawałki mianem "PEAK". Ja rozumiem, że opinie są jak odbyty, ale tam serio nie jest porywająco - zrecyklingowane patenty (nic w tym złego) wypełnione na maxa Teemu, gdzie tylko się da. Tak, wszyscy wiemy, że jest fenomenalny.

Przy okazji bycia dick-riderem, to Rudy ostatnio przeskakuje juz chyba Juniora w słodzeniu Jamesowi i Larsowi XDDD

Najlepsze miejsce w Tennessee to pozostałości po chatce z pierwszego Evil Dead. To jest Mekka Horroru :)

Re: Megadeth

: wt sty 20, 2026 6:43 pm
autor: Bon Dzosef
kam pisze: wt sty 20, 2026 7:51 am
Bon Dzosef pisze: wt sty 20, 2026 3:59 am No i my już bylismy na pool position
*pole position
Prawda, udzielil mi się już klimat florydy bo siedzialem na basenie jak to pisałem xd

Re: Megadeth

: wt sty 20, 2026 8:56 pm
autor: nugz
Ten cały I Don't Care jeszcze jeszcze gorszy na żywo niż na płycie :roll: :D
Zastanawiam się, czy tego idiotycznego tekstu 14-latka przed okresem buntu nie napisał Flynn, podczas sesji Catharsis, i dopiero teraz ten odpad wypłynął :)

Re: Megadeth

: śr sty 21, 2026 12:03 am
autor: Emilio
Bon Dzosef pisze: wt sty 20, 2026 3:59 am Potem szybkie odswiezenie w hotelu i do rana balowaliśmy w Nashville, włócząc się po barach z muzyką na żywo.

Reasumujac fajny wyjazd, fajna płyta i fajnie być fanem Megadeth
Zazdroszczę bardziej samego Nashville niż tego koncertu ;) Jako fan country, chętnie bym się powłóczył po honky-tonkach :)

Płytę kupię i tak, bo Megadeth to zespół który kupuje w ciemno. Ciekawe czy Dave wytrwa w postanowieniu, że to ostatni album ;)

Re: Megadeth

: śr sty 21, 2026 1:30 pm
autor: nugz
Teraz Rak dał 5 gwiazdek, co za niespodzianka.

Coś czuję, że faktycznie to będzie ostatni, jednak w grę wchodzi już temat słabnących kończyn. Tego, w celu lepszego sprzedania biletów, nawet Mustaine raczej sobie nie wymyślił.

Re: Megadeth

: śr sty 21, 2026 1:33 pm
autor: Saimon1995
Ja bez "5 gwiazdek". Nie przesadzajmy. :wink: Płyta solidna, pierwsza połowa zdecydowanie mocniejsza. Pod koniec napięcie trochę "siada".

Jakby ktoś chciał zerknąć: https://www.eskarock.pl/radar/ostatni-t ... -rJHh.html.

Re: Megadeth

: śr sty 21, 2026 5:33 pm
autor: Zajzajer
Rudy ponad 20 lat temu mial problem z tą reką (źle się ponoć położył do spania, ja też śpię na rękach, mam nadzieję, ze mnie to nie spotka) i jakoś wyszedł na prostą, może to tylko takie gadanie, żeby się bilety lepiej sprzedały.

Ja nowego albumu jeszcze nie słuchałem, dziś chyba w kinie albo jutro

Re: Megadeth

: śr sty 21, 2026 6:37 pm
autor: johnny_o
Jutro i w sobotę, wbijam w drugim terminie :)

Re: Megadeth

: śr sty 21, 2026 7:32 pm
autor: nugz
Zajzajer pisze: śr sty 21, 2026 5:33 pm Rudy ponad 20 lat temu mial problem z tą reką (źle się ponoć położył do spania, ja też śpię na rękach, mam nadzieję, ze mnie to nie spotka) i jakoś wyszedł na prostą, może to tylko takie gadanie, żeby się bilety lepiej sprzedały.

Ja nowego albumu jeszcze nie słuchałem, dziś chyba w kinie albo jutro
To inna historia, tutaj to już nie niefortunne spanie na ręku, po ładowaniu heroiny, tylko pewnie Pan Artretyzm zaczyna się powoli meldować.

Re: Megadeth

: czw sty 22, 2026 12:51 am
autor: Bon Dzosef
Zajzajer pisze: śr sty 21, 2026 5:33 pm Rudy ponad 20 lat temu mial problem z tą reką (źle się ponoć położył do spania, ja też śpię na rękach, mam nadzieję, ze mnie to nie spotka) i jakoś wyszedł na prostą, może to tylko takie gadanie, żeby się bilety lepiej sprzedały.

Ja nowego albumu jeszcze nie słuchałem, dziś chyba w kinie albo jutro
Na odwyku sobie uszkodził wenflonem dłoń przez sen. Rok się rehabilitowal żeby odzyskac wladze w tej dłoni

Re: Megadeth

: czw sty 22, 2026 12:51 am
autor: Bon Dzosef
Emilio pisze: śr sty 21, 2026 12:03 am
Bon Dzosef pisze: wt sty 20, 2026 3:59 am Potem szybkie odswiezenie w hotelu i do rana balowaliśmy w Nashville, włócząc się po barach z muzyką na żywo.

Reasumujac fajny wyjazd, fajna płyta i fajnie być fanem Megadeth
Zazdroszczę bardziej samego Nashville niż tego koncertu ;) Jako fan country, chętnie bym się powłóczył po honky-tonkach :)

Płytę kupię i tak, bo Megadeth to zespół który kupuje w ciemno. Ciekawe czy Dave wytrwa w postanowieniu, że to ostatni album ;)
Jak chcesz będę miał kilka sztuk z bonusowym numerem.

Re: Megadeth

: czw sty 22, 2026 6:52 am
autor: nugz
Pamiętam, jak pierwszy raz czytałem bio i zobaczyłem zdjęcie tego paskudztwa, które miał na dłoni podczas rehabilitacji. Az się wystraszyłem widokiem. Tak czy inaczej, facet dostał od lekarza wręcz wyrok, że nie będzie więcej grania, a jednak wyszedł na swoje - mega-szacun za walkę.

Tutaj od 19:30 chłop idealne opisuje moje myśli z wcześniejszego posta o I Don't Care.
Co typ papuguje Rudzielca, kisnę XDD
https://youtu.be/w442rUrfClw?si=xr2h4Vd4rA2f9hI5

Re: Megadeth

: czw sty 22, 2026 7:52 pm
autor: Madback
Czekam grzecznie do północy. Przesłuchałem tylko po jednym razie dwa pierwsze single - nie słucham więcej, wolę poczekać na całość. Bardzo spodobała mi się poprzednia płyta, ale dopiero po ok. roku, gdy przesłuchałem ją może 4. raz. Uważam nawet, że The Sick... jest lepsza od dobrej skądinąd Dystopii. W oczekiwaniu na nowa płytę zrobiłem sobie dzień z Megadeth i puszczam płytki bez jakiegokolwiek klucza. Kończy się Koliber, a potem co? Nie wiem...

Re: Megadeth

: czw sty 22, 2026 8:45 pm
autor: Mr. M
Wróciłem właśnie z kina. Płyta całkiem spoko, choć do pełnej opinii pewnie poczekam, jak co najmniej kilka razy przesłucham w warunkach domowych (nie słuchałem wcześniej żadnego singla). Takie 72 Seasons w kinie też brzmiało całkiem dobrze, a potem szybko ocena płyty się urealniła. Na pierwszy odsłuch najlepsze "Obey the Call", a z 2 kawałki można by sobie darować, bo tak wypełniaczowo brzmiały. Bardziej mi się podobało gadanie Mustaine'a - niektóre gadki co prawda lekko z dupy, ale w większości dużo ciekawych anegdot i historii z życia zespołu. Szkoda, że pod koniec filmu czuć już cięcia montażowe, bo płyty po "The World Needs a Hero" skwitowane kilkoma zdaniami, a tych historyjek mógłbym słuchać i słuchać. Może na emeryturce, jak już Dave'owi będzie się nudzić, to jakiś serial w tym stylu nagra, bo pewnie o każdej płycie z osobna mógłby nagrać taki kilkudziesięciominutowy materiał. No i było o samych albumach, fajnie też by posłuchać historii z koncertów, tras itp.

Re: Megadeth

: czw sty 22, 2026 8:57 pm
autor: Madback
Będzie to dostępne w streamingu albo chociaż jakoś tak na lewo? ;)

Re: Megadeth

: pt sty 23, 2026 6:56 am
autor: nugz
Mustaine mówi, że trasa z Metalliką załatwi temat złej krwi przez tych 40+lat. Chyba pozytywne mówienie o J i L, to jest główny motyw przewodni promocji nowej płyty.
Jak to się w necie ostatnio popularnie pisze: "absolute cinema" XDDDD

Re: Megadeth

: pt sty 23, 2026 9:23 am
autor: blackcocker
Niestety, płytka z mojej strony totalnie bez powrotu. W trakcie popisówki Teemu w Obey The Call już skipnąłem ten numer do kolejnego. Co za dużo to nie zdrowo. Najbardziej siedzą mi wolniejsze, bardziej Countdownowo-Youthanasiowe numery jak Hey God?! I I Am War, one bujają i do nich sobie może czasem wrócę.
Cover RTL słaby, do oryginału bez podjazdu.
Jeśli miałoby to być ostatnie wydawnictwo w katalogu to nie ma jakiegoś wstydu, po prostu nie ma po co tego słuchać :D

Re: Megadeth

: pt sty 23, 2026 10:54 am
autor: sajki
nugz pisze: pt sty 23, 2026 6:56 am Mustaine mówi, że trasa z Metalliką załatwi temat złej krwi przez tych 40+lat. Chyba pozytywne mówienie o J i L, to jest główny motyw przewodni promocji nowej płyty.
Jak to się w necie ostatnio popularnie pisze: "absolute cinema" XDDDD
Widocznie jednak ta trasa już nie jest pożegnalną.