Strona 19 z 19
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
: ndz cze 09, 2013 12:52 pm
autor: Nomad1985
To dziwna reakcja na danę opinie, być rozbawionym, chyba, jeszcze można jakiegoś mema walnąć zamiast argumentu to wtedy jest wogóle zabawnie, tylko, że nie na tym polega dyskusja na forach internetowych, zawsze mi się wydawało, że dyskusja polega na tym, żeby kulturalnie, przy zachowaniu szacunku do rozmówcy próbować przekonać go do swojego zdania.
Nie widzisz różnicy między pojedynczym koncertem a festivalem? To ma zasadnicze znaczenie przecież, czy płacisz za ulubiony zespół 150 zł czy 250 zł. Nie każdy musi lubieć te zespoły wcześniejsze a musi za nie płacić. Piszesz z perspektywy osoby, która lubi różne gatunki muzyczne, a przecież są ludzie którzy mają swoje kapele i nie chcą się otwierać-czy to są gorsi fani muzyki?
Poza tym to nie jest tak, że wchodzisz sobie na koncert ulubionego zespołu przed koncertem, przecież miejsce pod sceną trzeba sobie zwyczajnie zająć, powinieneś to wiedzieć przecież jako osoba o dużym doświadczeniu koncertowym (piszę bez sarkazmu, zresztą ja nigdy tego nie stosuje, bo zwyczajnie nie lubię tego)
Wg.mnie jednak wybór DVD ma jakieś tam znaczenie, przecież Rock in Rio jaką zyskał sławę dodatkową i prestiż przed DVD Ironów czy Rusha.
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
: ndz cze 09, 2013 1:05 pm
autor: Deleted User 4876
Ok słowa brednia to może za mocne, majaczenie może być ??

Podane przez ciebie festy z długą tradycją tez jakos zaczynały co nie ?? od razu były takie topowe i z mega publiką ?? wszyscy najwięksi od razu grali na 1wszej edycji ?? Faktem jest ze Soni za szybko zgasł żeby zbudować Markę, poza tym inaczej zaczynało sie budować festy w x lat temu niż obecnie, kiedy konkurencja jest większa. Poza tym nie mozesz patrzeć na Soni przez pryzmat tylko polskiej edycji, jakos gdzie indziej skłądy nie były takie ubogie

Po prostu tak juz teraz jest ze kasa i to najlepiej szybka kasa... Ale jak się trafi Organizator z głową to da się cos zbudować. Przytoczony tu przykład Openera czy choćby OFF - te festy tez zaczynały po mału, a teraz to uznane marki - tak wiec upadek Soni to wina wyłacznie Organizatorów
ale chetnie możesz rozrysować

posmieję się jeszcze troszkę

Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
: ndz cze 09, 2013 1:24 pm
autor: Nomad1985
I powtórzę, z mojej jak i w zasadzie z perspektywy wszystkich moich znajomych bardzo dobrze, że ten festival upadł. Dzięki temu jest mała szansa, że Iron u nas już na stałe wróci do hali.
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
: ndz cze 09, 2013 2:07 pm
autor: IronKevin
ZłapanyWczasie - tylko przecież Rush nigdy nie występowało na Rock In Rio, więc nie wiem skąd to porównanie do tego festiwalu, przecież to był zwykły koncert na Maracanie

Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
: ndz cze 09, 2013 2:18 pm
autor: Nomad1985
IronKevin pisze:ZłapanyWczasie - tylko przecież Rush nigdy nie występowało na Rock In Rio, więc nie wiem skąd to porównanie do tego festiwalu, przecież to był zwykły koncert na Maracanie

nie wiedziałem, mój błąd
Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
: ndz cze 09, 2013 5:54 pm
autor: Shedao Shai
Złapany W Czasie, keep up the good fight, z tobą to forum od razu jest 2x ciekawsze

Re: 04-05/06/2013 - Impact Festival - Rammstein - Warszawa
: ndz cze 09, 2013 6:55 pm
autor: Kuki91
Nomad1985 pisze:I powtórzę, z mojej jak i w zasadzie z perspektywy wszystkich moich znajomych bardzo dobrze, że ten festival upadł. Dzięki temu jest mała szansa, że Iron u nas już na stałe wróci do hali.
Lepiej niż dobrze!!!!!!! Po co nam więcej dobrych kocnertów, lepiej niech będzie mniej, będą bardziej elitarne

A co do:
Nomad1985 pisze:Nie widzisz różnicy między pojedynczym koncertem a festivalem? To ma zasadnicze znaczenie przecież, czy płacisz za ulubiony zespół 150 zł czy 250 zł. Nie każdy musi lubieć te zespoły wcześniejsze a musi za nie płacić. Piszesz z perspektywy osoby, która lubi różne gatunki muzyczne, a przecież są ludzie którzy mają swoje kapele i nie chcą się otwierać-czy to są gorsi fani muzyki?
Poza tym to nie jest tak, że wchodzisz sobie na koncert ulubionego zespołu przed koncertem, przecież miejsce pod sceną trzeba sobie zwyczajnie zająć, powinieneś to wiedzieć przecież jako osoba o dużym doświadczeniu koncertowym (piszę bez sarkazmu, zresztą ja nigdy tego nie stosuje, bo zwyczajnie nie lubię tego)
Zważywszy, że w Polsce jednodniowy festiwal kosztuje tyle, co za granicą pojedynczy koncert jakiegoś zespołu, to nie widze różnicy. Jak się ktoś nie chce otwierać, to nie musi - na pierwszych zespołach na Impakcie było bardoz mało ludzi, przez co omineli np Ghosta, który skradł cały festiwal
I również bez sarkazmu Ci odpowiem: dokładnie tak było na Impakcie, byłem bardzo blisko sceny na Rammsteinie wychodząc w połowie Korna, a jak jest pojedynczy gig to niby wcześniej się ludzie nie ustawiają?