Strona 19 z 42

Re: AC/DC

: wt kwie 26, 2016 12:22 pm
autor: Bron-Y-Aur Stomp
AC/DC tylko i wyłącznie z Bonem Scottem. Po jego śmierci jeszcze Back in Black jest dobre, pewnie dlatego, że Scott współtworzył materiał na ten album. Nie uważam absolutnie AC/DC za legendę rocka, obiektywnie nie mieli startu do Led Zeppelin czy nawet Deep Purple.

Re: AC/DC

: wt kwie 26, 2016 1:08 pm
autor: LukaSieka
Bron-Y-Aur Stomp pisze:Nie uważam absolutnie AC/DC za legendę rocka, obiektywnie nie mieli startu do Led Zeppelin czy nawet Deep Purple.
Legendą są jak najbardziej. A to, że grali inaczej, prościej niż Deep Purple czy Led Zeppelin to akurat inna sprawa.

Re: AC/DC

: wt kwie 26, 2016 2:33 pm
autor: zgo
LukaSieka pisze:
Bron-Y-Aur Stomp pisze:Nie uważam absolutnie AC/DC za legendę rocka, obiektywnie nie mieli startu do Led Zeppelin czy nawet Deep Purple.
Legendą są jak najbardziej. A to, że grali inaczej, prościej niż Deep Purple czy Led Zeppelin to akurat inna sprawa.
To jest zespół który dzięki swojej prostocie stał się legendą.
Proste ale zarazem zajebiste, to jest sztuka :D
AC/DC jest i będzie jednym z największych zespołów :wink: (Oczywiście nie mówię o teraźniejszej edycji z (tfu!) axlem.)

Re: AC/DC

: wt kwie 26, 2016 3:13 pm
autor: Felcio
LukaSieka pisze:
Bron-Y-Aur Stomp pisze:Nie uważam absolutnie AC/DC za legendę rocka, obiektywnie nie mieli startu do Led Zeppelin czy nawet Deep Purple.
Legendą są jak najbardziej. A to, że grali inaczej, prościej niż Deep Purple czy Led Zeppelin to akurat inna sprawa.
No tak, bo to stwierdzenie, uważam jest troche ni z gruszki ni z pietruszki. Równie dobrze można by porównywać Led Zeppelin do Rush, albo Deep Purple do Pink Floyd. Obie te grupy wyglądałyby przy Rush i Pink Floyd jak szarpidruty bez talentu i wrażliwości.

Re: AC/DC

: wt kwie 26, 2016 3:36 pm
autor: Saimon1995
Co nie zmienia faktu, że wszystkie przez ciebie wymienione kapele są legendami. I nieważne czy grają muzyką prostą (AC/DC), czy bardziej skomplikowaną (Pink Floyd)... Wystarczy spojrzeć na frekwencję na koncertach, sprzedaż płyt i milion innych aspektów. Nic tego nie zmieni.

Re: AC/DC

: śr kwie 27, 2016 7:53 pm
autor: widman
Hahhahah sprzedaż płyt to nie jest wyznacznik legendy tylko co najwyżej popularności. A że przy okazji się płyty sprzedają to ok. Po to nagrywane są. Nie ma to jak ksztaltowac gust wg. sprzedaży płyt

Re: AC/DC

: śr kwie 27, 2016 8:03 pm
autor: RALF
A Disco Polo - rekordy sprzedaży płyt w PL i co, legendy??? :)

Re: AC/DC

: śr kwie 27, 2016 11:05 pm
autor: Bron-Y-Aur Stomp
Dla mnie największe legendy rocka to

The Beatles
Rolling Stones
King Crimson
Jimi Hendrix
Led Zeppelin
Black Sabbath
Pink Floyd
Genesis

AC/DC nijak ma się do tych muzyków

Re: AC/DC

: śr kwie 27, 2016 11:41 pm
autor: zgo
AC/DC jest i będzie w kręgach legendy hard rocka. Czy tego chcecie czy nie :P

Re: AC/DC

: czw kwie 28, 2016 12:15 am
autor: Deleted User 6661
Szacunek się AC/DC należy, ale artystycznie wyraźnie odstają od każdego zespołu wymienionego wyżej.

Re: AC/DC

: czw kwie 28, 2016 12:33 am
autor: Python
Panuje bzdurne przekonanie że "legendami" są tylko ci którzy osiągnęli maksymalny poziom wirtuozerii, a cała reszta która gra muzykę prostą nie ma prawa się tak nazywać. Absurd. Rock n' roll to nieskomplikowana muzyka rozrywkowa, również do tańca i zabawy, niekoniecznie do spuszczania się nad jej złożonością i innymi parametrami jakby to był Konkurs Chopinowski.
widman pisze:Hahhahah sprzedaż płyt to nie jest wyznacznik legendy tylko co najwyżej popularności.
A co jest niby wyznacznikiem legendy? Zajrzyjmy do SJP PWN:
legendarny
1. «oparty na legendzie, znany z legendy»
2. «o kimś tak sławnym, że stał się przedmiotem legendy»

Re: AC/DC

: czw kwie 28, 2016 1:41 am
autor: Pajong
FanMaiden pisze: Axl świetnie pasuje do AC/DC. Ostatnie wykonania "Riff Raff" i "Whole Lotta Rosie" są godne podziwu.
Rzeczywiście brzmią one zaskakująco dobrze. Bliżej Axlowi zdecydowanie bardziej do Bona Scotta niż Briana Johnsona co dla mnie jest niewątpliwym atutem. Mam nadzieję, że "Riff Raff" będzie stałym elementem nadchodzących koncertów.

Re: AC/DC

: czw kwie 28, 2016 9:05 am
autor: Saimon1995
widman pisze:Hahhahah sprzedaż płyt to nie jest wyznacznik legendy tylko co najwyżej popularności. A że przy okazji się płyty sprzedają to ok. Po to nagrywane są. Nie ma to jak ksztaltowac gust wg. sprzedaży płyt
Hahaha, to jestem bardzo ciekawy twoich wyznaczników odnośnie legendarności. Nie napisałem we wcześniejszym poście, że sprzedaż płyt jest najważniejszym wyznacznikiem. Ale z pewnością odgrywa też ważną rolę.
Python pisze:Panuje bzdurne przekonanie że "legendami" są tylko ci którzy osiągnęli maksymalny poziom wirtuozerii, a cała reszta która gra muzykę prostą nie ma prawa się tak nazywać. Absurd. Rock n' roll to nieskomplikowana muzyka rozrywkowa, również do tańca i zabawy, niekoniecznie do spuszczania się nad jej złożonością i innymi parametrami jakby to był Konkurs Chopinowski.
+1 Nic dodać, nic ująć. Dla mnie AC/DC są taką samą legendą, jak Pink Floyd czy King Crimson, którzy - nie da się ukryć - grali o wiele bardziej skomplikowaną muzykę.
Python pisze:A co jest niby wyznacznikiem legendy? Zajrzyjmy do SJP PWN:
legendarny
1. «oparty na legendzie, znany z legendy»
2. «o kimś tak sławnym, że stał się przedmiotem legendy»
Jak widać słownik jest w błędzie, wg niektórych forumowiczów. :lol:

Re: AC/DC

: czw kwie 28, 2016 10:24 am
autor: Bron-Y-Aur Stomp
Do mnie nie trafia takie zrównywanie. Wszyscy są legendami. Takie zespoły jak AC/DC, Iron Maiden, Metallica czy Judas Priest nie są dla mnie legendami. Problematyczny jest status legendy dla Deep Purple. Z tamtej epoki heavy rocka to przede wszystkim Led Zeppelin i jednak Black Sabbath, dodałbym jeszcze Lemmego jako ikonę, bo już Motorhead jako zespół to szczerze miałbym problemy. Jeśli uznać AC/DC za legendę to jak nazwać Beatles, Rolling Stones, Hendrixa, Pink Floyd czy wreszcie Presleya?. Jak wreszcie nazwać takich muzyków jak BB King, Muddy Waters, John Lee Hooker, James Brown, Chuck Berry czy Little Richard?. AC/DC bliżej do wkładu na muzykę do sympatycznych chłopaków z Jet czy Airbourne niż do tamtych legend. Myślę, że oceniając historię muzyki trzeba troszkę wartościować. Bez wyżej wymienionych muzyków nie byłoby rock and rolla, a bez AC/DC? Co muzycznie takiego dali światu? AC/DC jeśli już to legenda popkultury, rocka? wątpie. Tak samo Iron Maiden, Metallica czy Ozzy z kariery solowej. Dla mnie legendą np. jest taki muzyk jak Hank Marvin, który nagrywał dwie dekady przed AC/DC!

Re: AC/DC

: czw kwie 28, 2016 11:39 am
autor: Dejavu
Bron-Y-Aur Stomp pisze:Problematyczny jest status legendy dla Deep Purple.
Nie jest problematyczny :) Jest oczywisty.

Re: AC/DC

: czw kwie 28, 2016 12:14 pm
autor: voivod'
Niezly ubaw zawsze jak jakies Zenki z Koziej Wólki mysla ze maja prawo decydowac kto zasluguje na status legendy a kto nie, albo czy jakis znany muzyk powinien wziac do swojego zespolu tego czy moze bardziej tamtego. Ostatnich kilka stron tego tematu wlasnie tak wyglada, ROTFL.

Re: AC/DC

: czw kwie 28, 2016 5:19 pm
autor: Deleted User 6661
Słownikowe spory nie są potrzebne. Nasze posty to - jak sądzę - swobodne dywagacje oparte na tym i owym widzimisię. Opieramy się na ulotnej materii muzyki i nie ma co nic na siłę udowadniać. Każdy opiera się przede wszystkim na własnych sympatiach. Np ja nigdy fanem AC/DC czy Motorhead nie byłem - i łatwiej mi podważać legendarność tych bandów. Poza tym cóż... nie wszyscy muszą "czytać" te same legendy...

Re: AC/DC

: czw kwie 28, 2016 7:20 pm
autor: Python
dependo pisze:Słownikowe spory nie są potrzebne.
No ale jakie spory słownikowe, albo wszyscy wiemy co znaczą słowa których używamy, albo nie wiemy i wtedy nie ma sensu w ogóle rozmawiać, bo skąd wiadomo, że zdanie które napisałem znaczy właśnie to co napisałem. A jeśli komuś się wydaje, że rozumie pewne słowo w inny sposób, to może po prostu sobie nie zdaje sprawy jak rozumie się je powszechnie? I do tego służą słowniki żeby słowa definiować tak, aby nie było rozbieżności w rozumieniu. To nie jest spór ;)

Re: AC/DC

: ndz maja 01, 2016 2:56 pm
autor: tomtomala
Bawią mnie opinie Wickera. Strasznie. "Ludzie z branży" - bardzo ładnie to brzmi.

To ja Tobie zacytuję ludzi z "branży" z którymi gadałem. Otóż koncerty w Europie są wyprzedane. Zespół dostał od 50% do 75% wynagrodzenia płatne z góry. Mają w kontrakcie klauzulę, że mogą odwołać koncert, ale muszą pokryć ewentualne straty związane z bookowaniem ochrony itd. Idzie to setki tysięcy dolarów. Zespół postanowił więc dociągnąć trasę do końca by tej kasy nie stracić. Trasa po USA się odbędzie, jak Brian wróci do zdrowia,

Co do wyboru Axla - musieli wybrać nazwisko, które ściągnie ludzi. Jakieś marne podróby w stylu cover bandów nie wchodzą w grę, bo gdyby wybrali takich zawodników to kupa ludzi by zwróciła bilety.

Re: AC/DC

: ndz maja 01, 2016 3:17 pm
autor: RALF
Nie martwmy się o nich!