Strona 19 z 34

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: śr wrz 13, 2006 7:41 pm
autor: Maciuś
Mnie się The X Factor b. podoba. Ma niesamowity, charakerystyczny dla Blaze`a klimat, i ciekawe (choć nie tak dobre jak na wcześniejszych płytach) kompozycje. Ciekaw jestem, jak X Factor brzmiała by z Adrianem...

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: śr wrz 13, 2006 8:31 pm
autor: Borys1978
Dla mnie 2 albumy z BB są bardzo fajne i bardzo lubię ich słuchać!

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: śr wrz 13, 2006 8:48 pm
autor: Maciuś
Racja! Virtual XI też nie jest najgorsza. IMO lepsza od Dance of Death! :rocx :lol: (no może lekko przesadzam :) )

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: śr wrz 13, 2006 8:49 pm
autor: Filik10
Maciuś pisze:Racja! Virtual XI też nie jest najgorsza. IMO lepsza od Dance of Death! :rocx :lol: (no może lekko przesadzam :) )
No lekko. Dla mnie VXI to najgorszy album Maiden, ale mimo to lubie go często posłuchać. W tym się kryje potęga Maiden :)

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: śr wrz 13, 2006 9:36 pm
autor: Qba666
Filik10 pisze:W tym się kryje potęga Maiden
znaczy sie w czym?

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: śr wrz 13, 2006 9:40 pm
autor: Maciuś
Qba666 pisze:znaczy sie w czym?
W tym, że ich najgorszej płyty da się słuchać z przyjemnością. Ale to nie ja miałem odpowiadać :lol: :oops:

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: śr wrz 13, 2006 11:47 pm
autor: spioch
Maciuś pisze:
Qba666 pisze:znaczy sie w czym?
W tym, że ich najgorszej płyty da się słuchać z przyjemnością. Ale to nie ja miałem odpowiadać :lol: :oops:
bo maiden to taki zespol co ponizej pewnego poziomu nie schodzi.
I niech tak zostanie :wink:

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: czw wrz 14, 2006 10:25 am
autor: remi
czasami ma wrazenie ze na Virtuala sie mowi najgorszy z powodu nie olbrzymiego skucesu komercyjnego, kompozycje sa fajne przeciez

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: czw wrz 14, 2006 7:11 pm
autor: Maciuś
czasami ma wrazenie ze na Virtuala sie mowi najgorszy z powodu nie olbrzymiego skucesu komercyjnego, kompozycje sa fajne przeciez
Eee... Nie rozumiem kompletnie. Możesz wyjaśnić?

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: czw wrz 14, 2006 7:26 pm
autor: Abstract
No chodzi chyba o to ,że Virtual nie sprzedał się w oszołamiającej liczbie egzemplarzy a jest całkiem dobra płyta. Moim zdaniem to wina okładki i całej oprawy związanej z tą płytę, która (oprawa) nie pasuje IMO do Maiden

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt wrz 15, 2006 12:19 am
autor: Mr.Hankey
Abstract pisze:Moim zdaniem to wina okładki
Mi tam okłądka Virtuala bardzo się podoba :wink:

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt wrz 15, 2006 10:57 am
autor: Gary91
Okładka jest w porzo, jest tam Eddie który chce "zgarnąć" tego chlopaka w wirtualnym chełmie no i jest boisko z jedenastoma pilkarzami, bo w 1998 roku były mistrzostwa swiata :)

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt wrz 15, 2006 11:09 am
autor: Szczur22
Ahh, jak dziś pamiętam jak z bratem w nocy oglądałem finał... :D
A okladka taka jakaś nie Maidenowa :D

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt wrz 15, 2006 1:42 pm
autor: Reach out
Jak na maiden bez Bruca to nawet myśle, że to spory sukces. Mi się ta płyta podoba. Dużo ładnych melodii.

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt wrz 15, 2006 1:54 pm
autor: Gary91
jest Eddie więc jest Maidenowa :) no i na tej płycie po raz pierwszy zastosowano obciete literki "R", "N" i "M" :) oczywiście mowa o Virtual XI

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt wrz 15, 2006 2:06 pm
autor: rasternet
Filik10 pisze:
Maciuś pisze:Racja! Virtual XI też nie jest najgorsza. IMO lepsza od Dance of Death! :rocx :lol: (no może lekko przesadzam :) )
No lekko. Dla mnie VXI to najgorszy album Maiden, ale mimo to lubie go często posłuchać. W tym się kryje potęga Maiden :)
No ja tez zasadniczo kazdej ich plyty slucham z przyjemnoscia nawet takiego Virtuala czy nielubianej przez wielu NPFDD.

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt wrz 15, 2006 2:30 pm
autor: Gary91
rasternet pisze:No ja tez zasadniczo kazdej ich plyty slucham z przyjemnoscia nawet takiego Virtuala czy nielubianej przez wielu NPFDD.
to tak jak ja :)

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt wrz 15, 2006 3:57 pm
autor: Artur
Abstract pisze:Moim zdaniem to wina okładki
No bez przesady Abstract :lol: Za najsłabszą sprzedż w historii, jaka była udziałem własnie "Vritual XI" raczej nie była odpowiedzialna okładka :roll: Pewnie takie czynniki jak:
:arrow: niechęć fanów Maiden do Blaze'a
:arrow: rozczarowanie materiałem na "The X Factor", co jeszcze pogłębiło niechęć do nowego wokalisty
:arrow: zupełny brak zainteresowania klasycznym metalem, który dało się zauważyć już przed wydaniem "The X Factor", ale wtedy jeszcze pewnie ciekawość wielu fanów przyczyniła się do tego, że pierwszy album z Blaze'm sprzedawał się dużo lepiej niż kolejny...

Tak bym to widział...

Ja tam "Virtuala" lubię, nie jest to wg mnie najsłabszy album Maiden. Jedynie produkcyjnie niezbyt mi pasuje, brakuje to kopa, dobrze, że Harris już nie bierze się za samodzielną produkcję płyt Maiden a jedynie pomaga Shirley'owi :mrgreen:
No, ale to tak poza tematem :wink:

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt wrz 15, 2006 4:01 pm
autor: kpt_nemo
Artur pisze: rozczarowanie materiałem na "The X Factor", co jeszcze pogłębiło niechęć do nowego wokalisty
No ale ile można pisac czy grac takie kompozycje jak na Powerslave ?? Jakby pisali dzis tak jak w 1984, to długo by nie pograli dzis

Re: The X Factor - sukces czy porażka?

: pt wrz 15, 2006 4:07 pm
autor: Nomad
A ja myśle że fani Maiden do końca nigdy nie zaakceptowali Blaze, nawet na albumach, każdy myśle tylko czekał na powrót Bruce'a bo było koniecznością dla dalszego trwania zespołu(koncerty)
Virtual XI to płyta,któa bynajmiej nie rokowała nadziei swoim singlem i nie dziwie się że ludzie nie chcieli po usłyszeniu go kupić płyty, choć szczerze mówiac to zniechęcenie po X Factor było tak duże, że chyba nic by tego nie uratowało, trasy z Blazem były najgorszymi w dziejach zespołu i nic wtedy nie wychodziło. O ile X Factor to dobry album, przez to że głos Blaza tam pasuje,a płyta ma jeszcze pewną wartośc jako wazna płyta,to na Virtual XI toporny głos Blaza nie pasuje do tej bardzo heavy-metalowej przecież płyty,no i kuleje strasznie brzmienie.