Rammstein
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: Rammstein
ja będę za tydzień w Dreznie to pewnie też coś napisze
BRUCE SPRINGSTEEN, JAN BO I RICHIE FAULKNER PONAD WSZYSTKO
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
https://www.last.fm/pl/user/sardynex
setlist.fm/user/matt01
Re: Rammstein
Tak w ogóle to na fansale fojera na Drezno chodzi po 40 euro. Można nawet upolować za 25.
A
B
C
D
E
B
C
D
E
Re: Rammstein
I jak wrażenia? Czytałem różne opinie. Ci co byli po raz pierwszy oczywiście zachwyceni, fani z większym stażem - ogólnie bardzo dobrze, ale brakowało wisienki na torcie, szczególnie jeśli chodzi o wokal Tilla. Prawda to?
-
Deleted User 4876
Re: Rammstein
Może nie wrażenia ale podzielę się z forumem smuteczkiem. Do tego roku, byłem praktycznie na każdym legu od 2009, w tym nie mam już siły
Mimo, że zmiany w secie poza Pussy odbieram na plus i to bardzo. Chyba już mi sie ta scena i ten je...ny support przejadły, że nie umiałem się zmobilizować na Pragę, zwłaszcza że 2 tyg temu wlotki do Feurezone na niedziele były na ticketmasterze.... eh.
Re: Rammstein
Ten support to jakiś kompletny mindfuck, Rammstein zatrudnił swój własny cover band i jeździ z nim już któryś rok. Laski się muszą nieźle dupczyć skoro kolejny raz ich supportują.thorgal_30 pisze: ↑czw maja 16, 2024 5:52 pm Chyba już mi sie ta scena i ten je...ny support przejadły
Re: Rammstein
Ja jako prawdziwy ultras musiałem zaliczyć jakąś sztukę. Padło na Pragę i dwa gigi na letnanach.
Z wejściem jest przede wszystkim ten problem, że winda zjeżdża zbyt wolno. Jak zespół się wyłania zza ekranu, to wśród fanów zaczyna się ekscytacja, nakręcają się na gig. Ale zanim winda zjedzie na dół i zespół wejdzie na scenę, to ludziom już przechodzi i jest takie czekanie, aż wreszcie wkroczą na scenę. Psuje to dynamikę wejścia. Samo Ramm 4 ok, ale odnoszę wrażenie, że przy tym wejściu już było takie kombinowanie jak to spójnie zgrać z wejściem.
Asche w secie super, wałki z debiutu zawsze mile widziane, ale zabrakło płonących mikrofonów. Te nowe wiatraki nie dają jakiegoś super efektu. Podobna sytuacja z KL, wyciągnęli kotleta z zamrażarki, ale nie wykorzystano słupów Co2, chociaż podobne były używane na innych legach. Blut z kolei zabrakło synthów Flake na koniec. Sama piosenka na plus. Powrót Pussy jak już zaznaczyłem we wcześniejszym poście, do przewidzenia.
Przed trasą licząc, że zrobią 4-5 zmian, trzymałem kciuki za Rein Raus, Mutter, Asche i Blut. Udało się trafić połowę, więc nie jest źle. Brakło jedynie jakiegoś deepcuta. W ostatnich legach mieliśmy Bestrafe i Heirate, były debiuty z Zeit. Tym razem nic, lipa. Nawet Rosenrot dalej olewany. Ogółem myślę, że zaczyna im brakować pomysłu naciągnięcie tej trasy. Odmrażanie kotletów jak KL i FF (było na soundchecku) dodatkowo bez stałych efektów, niezbyt działające wejście. Najprawdopodobniej to ostatni leg stadium tour.
Jeśli chodzi o organizacje, to były pewne mankamenty. Pierwszego dnia fojera miała bramki razem z resztą, co spowodowało duży ścisk w kolejkach. Dodatkowo można było wchodzić do fz tylko z prawej strony. Z tego powodu trzeba było okrążyć prawie całe venue razem z płytą i trybunami. Kolejkowicze siedzący od rana licząc na barierkę musieli biec jak na runmaggedonie. Drugiego dnia rozdzielono barierki, ale nie było o tym info. Z tego powodu się zgubiłem XD. Płatność opaskami nie jest taka straszna. Szybko się je wyrabia oraz ładuje środki, ale jednak trochę ograniczają trochę wygodę.
Na tym wyjeździe pękła mi bariera 10 koncertów R+. Jak spojrzę wstecz, to jest to trochę niebywałe. Dziesięć lat temu gdy zaczynałem ich słuchać, to nie byłem pewien czy kiedykolwiek ich zobaczę na żywo.
Pamiętam jak dziś, czytanie na fojerze w 2014 relacji Cohoneza z próby przed trasą Made In Germany. Razem z pluciem sobie w brodę, że taka świetna trasa mnie ominęła. Fajnie, że udało się choć trochę tego nadrobić.
Z wejściem jest przede wszystkim ten problem, że winda zjeżdża zbyt wolno. Jak zespół się wyłania zza ekranu, to wśród fanów zaczyna się ekscytacja, nakręcają się na gig. Ale zanim winda zjedzie na dół i zespół wejdzie na scenę, to ludziom już przechodzi i jest takie czekanie, aż wreszcie wkroczą na scenę. Psuje to dynamikę wejścia. Samo Ramm 4 ok, ale odnoszę wrażenie, że przy tym wejściu już było takie kombinowanie jak to spójnie zgrać z wejściem.
Asche w secie super, wałki z debiutu zawsze mile widziane, ale zabrakło płonących mikrofonów. Te nowe wiatraki nie dają jakiegoś super efektu. Podobna sytuacja z KL, wyciągnęli kotleta z zamrażarki, ale nie wykorzystano słupów Co2, chociaż podobne były używane na innych legach. Blut z kolei zabrakło synthów Flake na koniec. Sama piosenka na plus. Powrót Pussy jak już zaznaczyłem we wcześniejszym poście, do przewidzenia.
Przed trasą licząc, że zrobią 4-5 zmian, trzymałem kciuki za Rein Raus, Mutter, Asche i Blut. Udało się trafić połowę, więc nie jest źle. Brakło jedynie jakiegoś deepcuta. W ostatnich legach mieliśmy Bestrafe i Heirate, były debiuty z Zeit. Tym razem nic, lipa. Nawet Rosenrot dalej olewany. Ogółem myślę, że zaczyna im brakować pomysłu naciągnięcie tej trasy. Odmrażanie kotletów jak KL i FF (było na soundchecku) dodatkowo bez stałych efektów, niezbyt działające wejście. Najprawdopodobniej to ostatni leg stadium tour.
Jeśli chodzi o organizacje, to były pewne mankamenty. Pierwszego dnia fojera miała bramki razem z resztą, co spowodowało duży ścisk w kolejkach. Dodatkowo można było wchodzić do fz tylko z prawej strony. Z tego powodu trzeba było okrążyć prawie całe venue razem z płytą i trybunami. Kolejkowicze siedzący od rana licząc na barierkę musieli biec jak na runmaggedonie. Drugiego dnia rozdzielono barierki, ale nie było o tym info. Z tego powodu się zgubiłem XD. Płatność opaskami nie jest taka straszna. Szybko się je wyrabia oraz ładuje środki, ale jednak trochę ograniczają trochę wygodę.
Na tym wyjeździe pękła mi bariera 10 koncertów R+. Jak spojrzę wstecz, to jest to trochę niebywałe. Dziesięć lat temu gdy zaczynałem ich słuchać, to nie byłem pewien czy kiedykolwiek ich zobaczę na żywo.
Pamiętam jak dziś, czytanie na fojerze w 2014 relacji Cohoneza z próby przed trasą Made In Germany. Razem z pluciem sobie w brodę, że taka świetna trasa mnie ominęła. Fajnie, że udało się choć trochę tego nadrobić.
A
B
C
D
E
B
C
D
E
Re: Rammstein
10 koncertów. Ładny wynik. Gratulacje. No i dobra relacja
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Rammstein
No faktycznie, Rosenrot olewają. Poza Benzin i Zerstören to kruchutko. Mogliby zagrać Hilf mir czy mój ulubiony z tej płyty Wo bist du? A nawet Ein Lied - jako wyciszenie po tych ich czadach lub jako cisza przed burzą (czyli przed jakimś czadem).
Dzięki za relację Max. Jeśli chodzi o live, to mam na koncie równiutko połowę tego, co Ty. Każdy z nich megagit.
Dzięki za relację Max. Jeśli chodzi o live, to mam na koncie równiutko połowę tego, co Ty. Każdy z nich megagit.
Re: Rammstein
Na krótko przed startem trasy dotarło do mnie info od „insidera” z dobrym track reckordem, że rozważany jest debiut wo bist du. Niestety, albo coś pomylił, albo skończyło się na pomyśle.Cold pisze: ↑pt maja 17, 2024 8:25 pm No faktycznie, Rosenrot olewają. Poza Benzin i Zerstören to kruchutko. Mogliby zagrać Hilf mir czy mój ulubiony z tej płyty Wo bist du? A nawet Ein Lied - jako wyciszenie po tych ich czadach lub jako cisza przed burzą (czyli przed jakimś czadem).
Dzięki za relację Max. Jeśli chodzi o live, to mam na koncie równiutko połowę tego, co Ty. Każdy z nich megagit.
A
B
C
D
E
B
C
D
E
-
Deleted User 8514
Re: Rammstein
Zacząłem ich słuchać, genialny zespół. Największa fascynacja albumy: Mutter oraz Zeit, lecz jeden utwór z Zeit bym definitywnie odrzucł (wiadome,że Rammstein to jajcarze i nawet z w potężnie brzmiącym albumie mogą dać kawałek, który może zupełnie nie pasować do całości płyty). Mam na myśli utwór "Duże Cycki".
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9792
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Rammstein
No najsłabszy utwór z tej płyty, wiadomo, choć tragiczny nie jest 
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 10165
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Rammstein
Duże Cycki zawsze na propsie, jeden z moich ulubionych żartobliwych Rammstein.
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
#SilneRamięPrawa
Re: Rammstein
Pod stadionem w Gelsenkirchen Paul dziś przekazał fanom, że:
- 2025 i 2026 przerwa, a potem się zobaczy
- Zespół chce wydać Ramm4 na singlu
- Będzie film dokumentalny, ale data premiery nieznana
- 2025 i 2026 przerwa, a potem się zobaczy
- Zespół chce wydać Ramm4 na singlu
- Będzie film dokumentalny, ale data premiery nieznana
A
B
C
D
E
B
C
D
E
- Saimon1995
- -#Moderator

- Posty: 9792
- Rejestracja: wt cze 18, 2013 2:37 pm
- Skąd: Będzin
Re: Rammstein
Niech mają przerwę, w sumie dobrze. Ileż można ciągnąć tę samą stadionową trasę, z kosmetycznymi zmianami w secie. Liczę, że w 2027 wrócą z nowym albumem i koncertem w Polsce (pewnie nie w hali, ale pomarzyć zawsze można).
Re: Rammstein
Dziwne jednak, że możliwa jest aż trzyletnia przerwa. Czasu niewiele im zostało. Zobaczymy co przyniesie przyszłość.
A
B
C
D
E
B
C
D
E
Re: Rammstein
Ciekawe, że przerwa w przyszłym roku, myślałem, że spróbują zabrać trasę stadionową za ocean, ale widocznie w USA nie są tak popularni na kolejną trasę stadionową, a w Ameryce Południowej nie będzie to się spinać finansowo.
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 10165
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Rammstein
Ścisły top moich niespełnionych marzeń koncertowych i wygląda na to że jeszcze długo poczekam. Żałuję bardzo, ale wybitnie nie po drodze było mi z dotychczasowymi koncertami.
#johnny2026
#SilneRamięPrawa
#SilneRamięPrawa


