Strona 19 z 3609

Re: Teraz słucham...

: pt lip 03, 2009 1:05 pm
autor: slayer
Obrazek


TAK!

Re: Teraz słucham...

: pt lip 03, 2009 7:30 pm
autor: Artur
Szajba pisze:tylko dlaczego są wyciszenia pomiędzy utworami...
co Ty mówisz ? :D Jest JEDNO wyciszenie, między "Book Of Thel" a "Tears Of The Dragon"... złe mp3 ? :D

Obrazek
TESTAMENT The Formation Of Damnation

Obrazek
TESTAMENT The Gathering

:dance:

Re: Teraz słucham...

: pt lip 03, 2009 8:25 pm
autor: panzerschreck
Artur pisze:a co do seta to mógł dołożyć coś z "Accident Of Birth" jednak, takiego "Freak" czy np. "Man Of Sorrows". Szkoda
Swoją drogą to ja mam to tak na oryginalnej kasecie jak i CD, hyh :P CD zresztą chodzi
Jeśli o mnie chodzi, to mogliby odegrać całego Chemicala i nic więcej nie dokładać, byłoby najlepiej :mrgreen: Z rok temu próbowałem wrócić do wszystkiego co Bruce nagrał przed CW i nie byłem w stanie tego przesłuchać :P Chociaż na koncertówce wyszedł przezajebiście "Laughing in the hiding bush", to można zostawić :P Reszta- "Darkside of Aquarius", ckliwe "Tears of the dragon", "Road to Hell"- wiocha ;-)

Obrazek

Alabama Thunderpussy- Constellation

Obrazek

Monster Magnet- Monolithic Baby!

Obrazek

Spiritual Beggars- Demons

Zrobiło się ciepło to czas trochę się przeprosić ze stonerem :dance:

Re: Teraz słucham...

: sob lip 04, 2009 12:12 am
autor: Ascot
slayer pisze:
Ascot pisze:John Frusciante - The Empyrean
ok, tylko ok
Po kilku przesłuchaniach w końcu mogę się nie zgodzić. Jak na razie płyta sprawia mi całkowitą przyjemność.
Słucham jej tak jak John polecał - wieczorem przy przygaszonym świetle ale dość głośno.
Fantastyczny materiał.
Szczególnie Dark/Light. Zdecydowanie będę wracał do tego albumu i to chyba częściej niż do Shadows Collide With People od którego zaczynałem słuchać

Re: Teraz słucham...

: sob lip 04, 2009 10:22 am
autor: panzerschreck
EDIT:
slayer pisze:Obrazek

TAK!
Coś obrazek mi się wgrać wcześniej nie chciał, teraz widzę dopiero czego słuchałeś ;) No i jak? Bo ja mam trochę tyły z Rome, nawet ostatniej EPki nie słyszałem ;) MMM mnie zniszczyło dokumentnie, więc oczekiwania duże ;)

Obrazek

Tyle się o Scream for me Brazil nagadałem przez Artura, to nie mogłem sobie odmówić przyjemności ;) W zasadzie komentarz do tje płyty może być jeden- najlepsza rzecz jaką Bruce kiedykolwiek nagrał i lepsza od JAKIEJKOLWIEK płyty Iron Maiden, co oczywiście nie musi świadczyć źle o tych najlepszych płytach IM ;) Zero wsi, świetny klimat, genialne utwory, Jakub Rzeźniczak jak pierwszy raz posłuchał tej płyty, krzyknął na pewno tak- http://www.youtube.com/watch?v=RgAPvKkosQs .

Obrazek

Shining VI/Klagopsalmer

Premiera dnia ;)

Re: Teraz słucham...

: sob lip 04, 2009 11:32 am
autor: syzygy
panzerschreck pisze:W zasadzie komentarz do tje płyty może być jeden- najlepsza rzecz jaką Bruce kiedykolwiek nagrał i lepsza od JAKIEJKOLWIEK płyty Iron Maiden, co oczywiście nie musi świadczyć źle o tych najlepszych płytach IM
Wreszcie się w czymś zgadzamy :P

Obrazek
MM- HEOL

...żeby jednak nie było za pięknie, to powiem, że MM znokautował tym razem Trenta, który od lat nie wydał niczego słuchalniejszego, a Manson wraca z wielkim hukiem 8)

To jest MM którego uwielbiam, to jest MM na miarę Holy Wood... :shock: Nie mogę się nasłuchać tej płyty.... tego się niespodziwałem po namiastkach Mansonowatości na GAOG i EMDM, a tu proszę- Manson znów w formie...

Re: Teraz słucham...

: sob lip 04, 2009 2:28 pm
autor: slayer
panzerschreck pisze:Coś obrazek mi się wgrać wcześniej nie chciał, teraz widzę dopiero czego słuchałeś ;) No i jak? Bo ja mam trochę tyły z Rome, nawet ostatniej EPki nie słyszałem ;) MMM mnie zniszczyło dokumentnie, więc oczekiwania duże
No to startuj bez kompleksów. Epki nie słyszałem również, MMM bardzo przepadam. Ale FFE otwiera jeszcze inny kierunek, zupełnie inny. Idealna na lato ta płyta :lol: na serio. NICK ROME CAVE 8)
Takie hiciory momentami zapodają, że tylko się bujac. Znakomity album. Jeszcze słucham i słucham, ale możliwe, że nawet to najlepszy RZYM.
panzerschreck pisze:Premiera dnia
mój dzień taki był wczoraj. Są momenty, ale na pewno słabiej niż na V. Za dużo słodkich i budkosuflerowych solosów, z drugiej strony sporo carpathian forest i chwilami fajne opętanie. Ale ZA MAŁO. Dobrze się słucha, po pierwszych razach byłem nawet zachwycony...ale im dłużej tym większego teatrzyku się w tym dopatruję. gej party;)

panzerschreck pisze:najlepsza rzecz jaką Bruce kiedykolwiek nagrał i lepsza od JAKIEJKOLWIEK płyty Iron Maiden
Od Killers nie lepsza:)
od jakiejkolwiek z Brucem:)

Re: Teraz słucham...

: sob lip 04, 2009 5:14 pm
autor: Elevatorman
nowy shining?!?!?!?!?! :shock:

Re: Teraz słucham...

: ndz lip 05, 2009 12:37 am
autor: she-wolf

Re: Teraz słucham...

: ndz lip 05, 2009 2:52 pm
autor: S1MON
evangelion

Re: Teraz słucham...

: ndz lip 05, 2009 3:30 pm
autor: Abstract
Ten behemothowy? Czyżby już wyciekł?

Re: Teraz słucham...

: ndz lip 05, 2009 4:11 pm
autor: M@ti
Też już słucham. :dance:

Re: Teraz słucham...

: ndz lip 05, 2009 5:14 pm
autor: juras

Re: Teraz słucham...

: ndz lip 05, 2009 11:00 pm
autor: Szajba
M@ti pisze:Też już słucham. :dance:
daj

Re: Teraz słucham...

: pn lip 06, 2009 2:59 pm
autor: juras
Obrazek
Czas wreszcie zabrać się za klasykę.

Re: Teraz słucham...

: pn lip 06, 2009 4:20 pm
autor: Artur
panzerschreck pisze:Z rok temu próbowałem wrócić do wszystkiego co Bruce nagrał przed CW i nie byłem w stanie tego przesłuchać :P
lol, bez jaj - nawet "Accident Of Birth" ?
panzerschreck pisze:Reszta- "Darkside of Aquarius", ckliwe "Tears of the dragon", "Road to Hell"- wiocha :P
jak "Aquarius" to wiocha to równie dobrze można to powiedzieć o "Book Of Thel" :P
panzerschreck pisze:W zasadzie komentarz do tje płyty może być jeden- najlepsza rzecz jaką Bruce kiedykolwiek nagrał i lepsza od JAKIEJKOLWIEK płyty Iron Maiden
może i też bym tak powiedział, ale cóz, tak sie składa że to właśnie z Dickinsonem w składzie powstał "Seventh Son" :)

Obrazek
KYUSS Blues For The Red Sun

miszcze

Re: Teraz słucham...

: pn lip 06, 2009 5:27 pm
autor: Szajba
panzerschreck pisze:Road to Hell"- wiocha ;-)
weź wyjdz kolego :mrgreen: Road To Hell jest zajebongo

Re: Teraz słucham...

: pn lip 06, 2009 6:48 pm
autor: panzerschreck
slayer pisze:
panzerschreck pisze:Premiera dnia
mój dzień taki był wczoraj. Są momenty, ale na pewno słabiej niż na V. Za dużo słodkich i budkosuflerowych solosów, z drugiej strony sporo carpathian forest i chwilami fajne opętanie. Ale ZA MAŁO. Dobrze się słucha, po pierwszych razach byłem nawet zachwycony...ale im dłużej tym większego teatrzyku się w tym dopatruję. gej party
Momenty akustyczne fajne, kilka smaczków też, ale ogólnie ta płyta to po prostu zagryzanie wódki tortem czekoladowym- nic się tu kupy nie trzyma, momenty ni w dupę ni w szczękę, jak czasem melodią polecą to mi w zębach dzwoni ;) Wstyd to w ogóle porównywać do świetnej V.
slayer pisze:
panzerschreck pisze:najlepsza rzecz jaką Bruce kiedykolwiek nagrał i lepsza od JAKIEJKOLWIEK płyty Iron Maiden
Od Killers nie lepsza:)
od jakiejkolwiek z Brucem:)
Od Killers to nawet debiut jest NA PEWNO lepszy ;)
Artur pisze:
panzerschreck pisze:Z rok temu próbowałem wrócić do wszystkiego co Bruce nagrał przed CW i nie byłem w stanie tego przesłuchać :P
lol, bez jaj - nawet "Accident Of Birth" ?
Dla mnie mimo wszystko jest lekko wiejska, a i poziom nawet nieporównywalny z CW ;)
Artur pisze:
panzerschreck pisze:Reszta- "Darkside of Aquarius", ckliwe "Tears of the dragon", "Road to Hell"- wiocha :P
jak "Aquarius" to wiocha to równie dobrze można to powiedzieć o "Book Of Thel" :P
Panie, ale posłuchaj pan tej początkowej meloedyjki w Aquariusie- przecież to żywcem wzięte z Przeglądu Kultury Kresowej, wieś tańczy i śpiewa, masakra to jest ;) A Book of Thel, to nawet chyba najsłabszy utwór na CW- jest fajny, co by nie było i fajnie się go gra na gitarze ale od reszty odstaje, ale to nie wstyd odstawać lekko w takim towarzystwie ;)
Artur pisze:
panzerschreck pisze:W zasadzie komentarz do tje płyty może być jeden- najlepsza rzecz jaką Bruce kiedykolwiek nagrał i lepsza od JAKIEJKOLWIEK płyty Iron Maiden
może i też bym tak powiedział, ale cóz, tak sie składa że to właśnie z Dickinsonem w składzie powstał "Seventh Son" :)
Mi się troszkę przewartościowało i nawet od Seventh Sona wolę Somewhere in Time, ale to wciąż bardzo podobny, wysoki poziom ;) Syn może trochę mi się przejadł. Ale nawet SiT nie ma takiej siły rażenia jak CW ;)
Artur pisze: KYUSS Blues For The Red Sun

miszcze
Wiadomix, najlepszy Kyuss ;)
Szajba pisze:
panzerschreck pisze:Road to Hell"- wiocha ;-)
weź wyjdz kolego :mrgreen: Road To Hell jest zajebongo
Patrz wyżej, a potem zapuść cokolwiek z CW, poczuj różnicę i nie bluźniej więcej ;)

NP:
Obrazek

Black Rebel Motorcycle Club- B.R.M.C.

Re: Teraz słucham...

: pn lip 06, 2009 7:24 pm
autor: Artur
panzerschreck pisze:Dla mnie mimo wszystko jest lekko wiejska, a i poziom nawet nieporównywalny z CW ;)
oczywiście że jest lekko wiejska (ale to prędzej dzięki "The Magician" na przykład a nie "Road To Hell"), ale heavy metal jest wiejski z założenia, więc nie przeszkadza to "Accident Of Birth" w byciu świetnym albumem (jasne, że ustępującym "CW").
panzerschreck pisze:Mi się troszkę przewartościowało i nawet od Seventh Sona wolę Somewhere in Time, ale to wciąż bardzo podobny, wysoki poziom Syn może trochę mi się przejadł. Ale nawet SiT nie ma takiej siły rażenia jak CW ;)
cóz, mnie "Chemical Wedding" nigdy nie raził w jakimś wielkim stopniu, ciarki to mam jak słucham np. tytułowego z siódmej płyty Iron Maiden, więc jeśli to podpiąć pod "siłę rażenia" to dla mnie wygrywa w/w album Maidenów. Ciężarem ofkorz wygrywa Dick solo, ale dla mnie nie ma zbyt wielkiego znaczenia w tym konkretnym przypadku. Nie przeszkadza to oczywiście w docenieniu "Chemical Wedding".
panzerschreck pisze:Panie, ale posłuchaj pan tej początkowej meloedyjki w Aquariusie- przecież to żywcem wzięte z Przeglądu Kultury Kresowej, wieś tańczy i śpiewa, masakra to jest A Book of Thel, to nawet chyba najsłabszy utwór na CW- jest fajny, co by nie było i fajnie się go gra na gitarze ale od reszty odstaje, ale to nie wstyd odstawać lekko w takim towarzystwie
w kwestii Przeglądu Kultury Kresowej zdam się na Ciebie, ja mam na to jeszcze czas :) natomiast co do wsi - na "TCW" oczywiście też ją znajdujemy, bo to album heavymetalowy, tak więc np. refren tytułowego spokojnie pod wieś podciągnąc można, fragmenty "Trumpets Of Jericho" również, tak więc mówienie o braku wsi na tym albumie niezbyt mnie przekonuje ;) pytanie czy się ją akceptuje - ja jak najbardziej.
a co do najsłabszej kompozycji - ja bym się raczej skłaniał ku "Machine Men".

Re: Teraz słucham...

: pn lip 06, 2009 10:48 pm
autor: Szajba
panzerschreck pisze:Szajba napisał/a:
panzerschreck napisał/a:
Road to Hell"- wiocha ;-)
weź wyjdz kolego :mrgreen: Road To Hell jest zajebongo


Patrz wyżej, a potem zapuść cokolwiek z CW, poczuj różnicę i nie bluźniej więcej ;)
CW >> AoB, proste, ale odwal sie od tego zajebiście skocznego kawałka :P