Koncertowe przewidywania
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1952
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Koncertowe przewidywania
I zapomniałem o Wrocław Industrial Festival. Szansa, że na to pojadę wynosi jakieś 45-50%, ale 450 zł za karnet 4-dniowy to chyba nie jest jakiś wyzysk straszny. Inna sprawa, że może dwie nazwy z całego line-upu kojarzę (Test Dept i Ordo Rosarius Equilibrio), ale czasem można pojechać gdzieś "na ślepo" i dać się zaskoczyć czemuś, i ten festival siedzi w takich rejonach, które mi muzycznie odpowiadają, a jakiegoś industrialu, noise'u czy może nawet dark ambientu czy neofolku chętnie bym na żywo posłuchał. Ale czy to będzie ten festiwal, jeszcze zobaczę 
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1952
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Koncertowe przewidywania
I trzymając się tematu przewidywań, widzę że Castle Rat gra w październiku na Desertfest w Belgii, więc myślę, że może być jakaś klubówka w Polsce i innych europejskich krajach
Nie wiem, czy dla brooklyńskiego zespołu jest w ogóle sens i opłacalne to, by tylko na jeden koncert do Europy w październiku przyjeżdżać i jeden w UK trzy tygodnie później, więc można się spodziewać jakichś dat pomiędzy 17/18/19 październikiem, a 8/9 listopadem. Oba koncerty są festiwalowe, ale liczę na to, że Knock Out albo ktoś inny ściągnie ich do jakiegoś Hype Parku lub nawet wrocławskiego łącznika; malutki klubik, więc dla nich byłby prawdopodobnie w sam raz.
I Oranssi Pazuzu też ma trochę dat w październiku zabookowanych, więc w ich wypadku też liczę na jakiś klub u nas. Trochę koncertów grają z Blood Incantation.
I Oranssi Pazuzu też ma trochę dat w październiku zabookowanych, więc w ich wypadku też liczę na jakiś klub u nas. Trochę koncertów grają z Blood Incantation.
Re: Koncertowe przewidywania
Podziwiam Was, że się Wam chce tak jeździć. Mnie to już przestało jarac, tzn koncerty dalej mi się podobają (na A7X miałem barierke pierwszy raz od 5 lat, wcześniej ostatni raz DT budapeszt 2020) i dalej uważam, że barierki są najlepsze, ale podróże są strasznie męczące, tata nie wsiądzie w samolot bo się boi latać a samemu już mi się tak nie chce jeździć. A ekipy na koncerty nie mam, robię coś w tym kierunku, ale A7X słucha bardzo dużo dziewczyn i dziewczyna raczej nie pojedzie sama z obcym kolesiem, sam bym nie pojechał na jej miejscu. Ciężko jest.
Zajzajer on the Road 2026:
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1952
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
Re: Koncertowe przewidywania
Ja na koncerty jeżdżę dosłownie sam, nawet na miejscu się z nikim nie spotykam, bo nie mam z kim i tak jest od dłuższego czasu. Ze 2 czy 3 lata temu mogłem się z kimś z internetu spotkać jeszcze, nawet jak ktoś nie szedł na koncert, ale potem kontakty się posypały (Wow, cóż za zaskoczenie w moim wypadku!), więc teraz nic lepszego mi nie zostaje. Chyba, że ktoś z Sanktuarium chciałby się kiedyś spotkać, to chętnie na to przystanę, ale ja się boję sam komuś tutaj zaoferować jakieś spotkanie póki co xD
Facebooka nie mam, instagrama nie mam, tindera nie mam (ale to gówno apka jest, to żadna strata raczej), więc nie mam nawet gdzie poznawać ludzi już
Chociaż jak miałem społecznościówki to też nie najlepiej mi to wychodziło.
Facebooka nie mam, instagrama nie mam, tindera nie mam (ale to gówno apka jest, to żadna strata raczej), więc nie mam nawet gdzie poznawać ludzi już
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9576
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Koncertowe przewidywania
Pełna zgoda z podróżowaniem głównie samemu i brakiem społecznościówek/apek! Ja bardzo chętnie się spotkam pogadać - jak następnym razem będziesz w Warszawie to dawaj znać, zapraszam na piwo 
Re: Koncertowe przewidywania
Wiesz ja jeżdzę na koncert od 8-9 roku życia, tata zaraził, potem solo, raz ze swoją jedną byłą byłem na DT, ale sie związek posypał, bo za bardzo zafiksowany byłem na punkcie DT, kto mnie pamięta ze starego forum DT ten potwierdzi jakie miałem odloty. Czasem z siorą, kilka razy z Killersem. Spotykałem się trochę z Nomadem jak mieszkał w Krk, ale on teraz siedzi w Poznaniu pokłócilismy i praktycznie poza ludźmi z neta to nie mam nikogo. Z forum spotkałem Sardiego, Blackcockera na DT w 2019, Schizoida, Maidenfana, Nomada, pewnie by się jeszcze ktoś znalazł. Ja się chętnie z Tobą spotkam jakbyś był na Opeth.
Zajzajer on the Road 2026:
- Caracalized
- -#Moonchild

- Posty: 1952
- Rejestracja: śr maja 21, 2025 4:53 pm
- Skąd: Catland
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9576
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Koncertowe przewidywania
Dla mnie z sokiem, niewiele lepiej 
Re: Koncertowe przewidywania
Szczerze ? Jeżdżę od lat sam na koncerty i festiwale i w ogóle mi to nie przeszkadza w dobrej zabawie. Wręcz pasuje mi to do mojego introwertycznego charakteru. Puszczam sobie swoją playlistę w aucie, dojeżdżam na luzie na miejsce, wbijam pod scene i kulturalnie się bawię.Caracalized pisze: ↑czw cze 26, 2025 4:45 pm Ja na koncerty jeżdżę dosłownie sam, nawet na miejscu się z nikim nie spotykam, bo nie mam z kim i tak jest od dłuższego czasu. Ze 2 czy 3 lata temu mogłem się z kimś z internetu spotkać jeszcze, nawet jak ktoś nie szedł na koncert, ale potem kontakty się posypały (Wow, cóż za zaskoczenie w moim wypadku!), więc teraz nic lepszego mi nie zostaje. Chyba, że ktoś z Sanktuarium chciałby się kiedyś spotkać, to chętnie na to przystanę, ale ja się boję sam komuś tutaj zaoferować jakieś spotkanie póki co xD
Facebooka nie mam, instagrama nie mam, tindera nie mam (ale to gówno apka jest, to żadna strata raczej), więc nie mam nawet gdzie poznawać ludzi jużChociaż jak miałem społecznościówki to też nie najlepiej mi to wychodziło.
Da się
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Koncertowe przewidywania
Ale to temat: "Koncertowe przewidywania" - tutaj wrzucamy pogłoski, plotki i nieoficjalne wieści odnośnie przyszłych koncertów.
www.MetalSide.pl
- johnny_o
- Ten, Który Czyta Wszystko
- Posty: 9576
- Rejestracja: śr sty 24, 2018 10:28 am
- Skąd: Prawie Warszawa
Re: Koncertowe przewidywania
Niezły offtop się zrobił, nawet nie zauważyłem. Ale to nic nowego, więc tradycyjnie przepraszam i obiecuję poprawę.
-
Deleted User 8263
Re: Koncertowe przewidywania
Pewnie, że się da - a w drugą strone ja mocno ekstrawertyczny poznaję jeżdżąc samemu masę ludzi zagadując po prostu do ludzi dla zabicia czasu. Wielu świetnych ludzi poznałem w ten sposób. Także dla każdego coś dobrego, ważne żeby ruszyć dupę na koncert.Kevin18 pisze: ↑czw cze 26, 2025 6:17 pmSzczerze ? Jeżdżę od lat sam na koncerty i festiwale i w ogóle mi to nie przeszkadza w dobrej zabawie. Wręcz pasuje mi to do mojego introwertycznego charakteru. Puszczam sobie swoją playlistę w aucie, dojeżdżam na luzie na miejsce, wbijam pod scene i kulturalnie się bawię.Caracalized pisze: ↑czw cze 26, 2025 4:45 pm Ja na koncerty jeżdżę dosłownie sam, nawet na miejscu się z nikim nie spotykam, bo nie mam z kim i tak jest od dłuższego czasu. Ze 2 czy 3 lata temu mogłem się z kimś z internetu spotkać jeszcze, nawet jak ktoś nie szedł na koncert, ale potem kontakty się posypały (Wow, cóż za zaskoczenie w moim wypadku!), więc teraz nic lepszego mi nie zostaje. Chyba, że ktoś z Sanktuarium chciałby się kiedyś spotkać, to chętnie na to przystanę, ale ja się boję sam komuś tutaj zaoferować jakieś spotkanie póki co xD
Facebooka nie mam, instagrama nie mam, tindera nie mam (ale to gówno apka jest, to żadna strata raczej), więc nie mam nawet gdzie poznawać ludzi jużChociaż jak miałem społecznościówki to też nie najlepiej mi to wychodziło.
Da się![]()
Re: Koncertowe przewidywania
Pięknie napisane. Najważniejsze by ruszyć dupę i się bawić dobrze. Ja akurat świetnie zabijam czas przeglądając twitterka i słuchając muzy na Spotify xdDzosef pisze: ↑czw lip 03, 2025 12:09 pmPewnie, że się da - a w drugą strone ja mocno ekstrawertyczny poznaję jeżdżąc samemu masę ludzi zagadując po prostu do ludzi dla zabicia czasu. Wielu świetnych ludzi poznałem w ten sposób. Także dla każdego coś dobrego, ważne żeby ruszyć dupę na koncert.Kevin18 pisze: ↑czw cze 26, 2025 6:17 pmSzczerze ? Jeżdżę od lat sam na koncerty i festiwale i w ogóle mi to nie przeszkadza w dobrej zabawie. Wręcz pasuje mi to do mojego introwertycznego charakteru. Puszczam sobie swoją playlistę w aucie, dojeżdżam na luzie na miejsce, wbijam pod scene i kulturalnie się bawię.Caracalized pisze: ↑czw cze 26, 2025 4:45 pm Ja na koncerty jeżdżę dosłownie sam, nawet na miejscu się z nikim nie spotykam, bo nie mam z kim i tak jest od dłuższego czasu. Ze 2 czy 3 lata temu mogłem się z kimś z internetu spotkać jeszcze, nawet jak ktoś nie szedł na koncert, ale potem kontakty się posypały (Wow, cóż za zaskoczenie w moim wypadku!), więc teraz nic lepszego mi nie zostaje. Chyba, że ktoś z Sanktuarium chciałby się kiedyś spotkać, to chętnie na to przystanę, ale ja się boję sam komuś tutaj zaoferować jakieś spotkanie póki co xD
Facebooka nie mam, instagrama nie mam, tindera nie mam (ale to gówno apka jest, to żadna strata raczej), więc nie mam nawet gdzie poznawać ludzi jużChociaż jak miałem społecznościówki to też nie najlepiej mi to wychodziło.
Da się![]()
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Koncertowe przewidywania
Zdecydowanie lepiej na koncerty jeździ mi się z kimś. Ja też raczej lubię z kimś pogadać. Natomiast gdzies tak połowę z koncertów na których jestem zaliczam sam...bo labno dla kogos daleko, albo kasy nie starcza, albo w ogóle jeżdzę na dziwne kapele.
Moze gdyby wątek o wyjazdach koncertowych był żywszy i ludzie wrzucaliby tam , nawet nie oferty wyjazdu, tylko informację jade na taki i taki koncert, to wiecej ludzi by się zdecydowało.
Z drugiej strony też czasami przed wyjazdem dopada mnie zniechęcenie...kurde nie chce mi sie tam jechać samemu. A potem jednak jadę i jest ekstra:)
Moze gdyby wątek o wyjazdach koncertowych był żywszy i ludzie wrzucaliby tam , nawet nie oferty wyjazdu, tylko informację jade na taki i taki koncert, to wiecej ludzi by się zdecydowało.
Z drugiej strony też czasami przed wyjazdem dopada mnie zniechęcenie...kurde nie chce mi sie tam jechać samemu. A potem jednak jadę i jest ekstra:)
15.08 Rock Castle (Running Wild), 23.08 Turbo - Śląskie Larmo, 21.09 Lady Pank - Opole, 08.11 Mikkey Dee - Oslo
Re: Koncertowe przewidywania
No ja też czasem mam problem, że mi się nie chce. Oczywiście w większości przypadków chodzimy razem z żoną, więc problemu nie ma, ale jak czas sam na coś się wybieram, to nawet do Progresji potrafi być za daleko 
02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Re: Koncertowe przewidywania
Mi bez różnicy czy z kimś, czy sam. Na miejscu i tak zawsze kogoś znajomego spotkam
A już podczas samego koncertu ide na sam przód i większość znajomych woli gdzieś dalej stać, więc i tak jestem sam
zupełniej mi to nie przeszkadza. Bardzo lubię wsselkie spotkania przed i pokoncertowe. Choćby tylko na wymianę kilku zdań gdy czasu nie ma.
Inna sprawa dłuższe wyjazdy typu Wacken - tu już bym nie chciał sam być
Inna sprawa dłuższe wyjazdy typu Wacken - tu już bym nie chciał sam być
www.MetalSide.pl
Re: Koncertowe przewidywania
W sumie zrobiłem największą ilość obserwujących wśród kibiców wszystkich klubów na Twitterze nie bedąc dziennikarzem i czuje się spełniony. Nie chce mi się już tam pisać i wojować. Mistrzostwo Lecha i Feta mnie spełniły.
O wiele ciekawiej jest na Sanktuarium
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Koncertowe przewidywania
Ja mam wrażenie że ty jesteś na każdym większym koncercie przyjacielu, więc jak ktoś ma cię nie znaćgumbyy pisze: ↑czw lip 03, 2025 9:12 pm Mi bez różnicy czy z kimś, czy sam. Na miejscu i tak zawsze kogoś znajomego spotkamA już podczas samego koncertu ide na sam przód i większość znajomych woli gdzieś dalej stać, więc i tak jestem sam
zupełniej mi to nie przeszkadza. Bardzo lubię wsselkie spotkania przed i pokoncertowe. Choćby tylko na wymianę kilku zdań gdy czasu nie ma.
Inna sprawa dłuższe wyjazdy typu Wacken - tu już bym nie chciał sam być![]()
Mi się na Wacken samemu jezdziło fajnie, ale niestety od Covidku to już nie mój festiwal. Nie te zespoły, nie ten line-up. Trochę się pozmieniało na gorsze.
Dlatego teraz wsiadam w auto i cisnę na Brutal Assault.
www.last.fm/user/darkfuneral18
Re: Koncertowe przewidywania
No gdzieś tam człowiek się jeszcze buja od czasu do czasuKevin18 pisze: ↑czw lip 03, 2025 9:15 pmJa mam wrażenie że ty jesteś na każdym większym koncercie przyjacielu, więc jak ktoś ma cię nie znaćgumbyy pisze: ↑czw lip 03, 2025 9:12 pm Mi bez różnicy czy z kimś, czy sam. Na miejscu i tak zawsze kogoś znajomego spotkamA już podczas samego koncertu ide na sam przód i większość znajomych woli gdzieś dalej stać, więc i tak jestem sam
zupełniej mi to nie przeszkadza. Bardzo lubię wsselkie spotkania przed i pokoncertowe. Choćby tylko na wymianę kilku zdań gdy czasu nie ma.
Inna sprawa dłuższe wyjazdy typu Wacken - tu już bym nie chciał sam być![]()
![]()
Mi się na Wacken samemu jezdziło fajnie, ale niestety od Covidku to już nie mój festiwal. Nie te zespoły, nie ten line-up. Trochę się pozmieniało na gorsze.
Dlatego teraz wsiadam w auto i cisnę na Brutal Assault.
A Wacken rzeczywiście muzycznie zjechało mocno, ale mnie bardzo trzyma wyjazd ze znajomymi. Mam stałą, kapitalną ekipę z którymi mogę przysłowiowe konie kraść. Dla mnie to tydzień relaksu, śmiechu, piwka, dobrej zabawy i muzyki na żywo.
www.MetalSide.pl

