Strona 20 z 32
Re: Iron Maiden kona...
: ndz paź 22, 2006 10:24 pm
autor: Brand
EvE pisze:mnie się nawet tego nie chciało komentować, zwłaszcza że on ma niekompletnie informacje
To nie Ewa go blokowała tylko jakiś sklerotyk
Artur pisze:Ty to lepiej poczytaj jego posty i oceń ile wnoszą do dyskusji, a nie wstawiaj się za nim, bo sobie trochę poggadałeś i się koleś z Tobą zgodził...
Jak Ty czasem człowieku pieprzysz, to jest nie do zniesienia
Autor postu otrzymał pochwałę.
Z własnych obserwacji widzę, że ten album ma to do siebie, że albo się go kocha, albo nienawidzi
Albo słabo obserwujesz, albo tutaj piszą tylko fanatycy
Tak właściwie, to nam się może album podobać bądź nie, ale jego sprzedaż poszła bardzo dobrze, tak samo zresztą jak biletów na koncert. To chyba nie jest oznaka konania Maiden (przyanjmniej nie w sensie ekonomicznym (:P) czy też odwrocenia się fanów - ktoś ten album w końcu kupuje).
Re: Iron Maiden kona...
: ndz paź 22, 2006 10:25 pm
autor: Marx
Chciałbym tylko nadmienić, że za komuny były kolejki za miesem liczone w dziesiątkach metrów, a teraz kolejek już nie ma. I mamy kiełbasy pod dostatkiem. Ale mimo to lata 80 były super.
Pasuje to do tematu jak do świni siodło, ale Ludzie nadal z nostalgią spoglądają, na te wesołe lata schyłku PRL, bo wtedy były kartki, nie było Kaczyńskich a i Maiden grało lepiej. A dziś to już się całkiem wszystkim w czterech literach poprzewracało.
Zato zawsze jest się z kogo pośmiać.
Re: Iron Maiden kona...
: ndz paź 22, 2006 10:36 pm
autor: Freeze
No, może i racja - jest też sporo ludzi, którzy uważają ten album za przeciętniak. Ja tam go bardzo lubię (nie bijcie

), co jakiś czas słucham i nie zmieniam zdania

A Maiden obecne to po prostu inne niż to młode i wcale nie gorsze (jak dla mnie oczywiście).
Re: Iron Maiden kona...
: ndz paź 22, 2006 11:03 pm
autor: Szczurza Pomoc
Na forum jest masa fanów, która patrzy zdrowo na to co się dzieje i widzi, że Maiden nie trzyma się juz najlepiej i najllepiej żeby zajęli się czymś innym.
Tylko przez tych fanatyków to trzeba sie trzymac z daleka od forum glównego, bo linczuja.
Biedne grono Oświeconych wie że zespół padł, a kolejna płyta to tylko smród znad wykorzystanego przez show-buisness tyłka Eddiego. Niestety, głupiemu motłochowi podobają się smrody. Parafrazując Gombrowicza: tłumaczycie że nie zachwyca a oni uparcie mówią że zachwyca. Straszne.
Re: Iron Maiden kona...
: ndz paź 22, 2006 11:20 pm
autor: Freeze
O, z tą wypowiedzią się zgodzę, miewałem podobne myśli. Dobrze powiedziane.
Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 6:06 am
autor: iEvE
Szczurza Pomoc pisze:Biedne grono Oświeconych wie że zespół padł, a kolejna płyta to tylko smród znad wykorzystanego przez show-buisness tyłka Eddiego. Niestety, głupiemu motłochowi podobają się smrody. Parafrazując Gombrowicza: tłumaczycie że nie zachwyca a oni uparcie mówią że zachwyca. Straszne.
co innego jak Ci sie płtya podoba i ok a co innego jak jakiś "głupek leśny" (Vlad zajebiste to określenie

) pieprzy przy na lewo i prawo "grzesz że nie podoba ci sie piosenka x" i prawie skacze w ogień.
Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 8:14 am
autor: Joker
...i nawet nie wolno stracić cierpliwości dla takich krasnali którzy zaczepiają Cię bez przerwy, bo ich szef - admin też jest podobny maniak, trochę większy krasnal. Na chamstwo reaguje tylko wtedy kiedy nie podoba Ci się coś w najnowszej muzyce Iron Maiden i bronisz się przed agresywnymi fanami chcącymi Cię zakneblować. Jeśli jesteś prawomyślny możesz się tu panoszyć, być wulgarnym na PM i na otwartym forum(wystarczy do "kurwy" włożyć ### i jest ok) i offtopować gdzie popadnie.
Pozdrawiam Naczelnego Chałabałę Administratora Wicker Mana
Wdzięczny za 2 świeże warny z czerwonej czapeczki z pomponem
wierny do śmierci
Vlad Tepes
Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 10:17 am
autor: Beltrametix
Niektórzy fanatycy "AMOLAD" piszą tu faktycznie ciekawe rzeczy, ale druga strona też emituje głupoty
Wg osób którym się płyta nie podoba, ludzie lubiący nowy album są (do wyboru) :
-fanatykami
-głupi lub niedosłyszący
-infantylni
-nie słuchają nic poza IM i uważają, że na Maiden świat się kończy
I dziwicie się ,że fanatycy jadą po przeciwnikach nowej płyty, ale frakcja "konająca" robi dokładnie to samo. Wg większości osób , które się tu wypowiadają
nie można uwielbiać "AMOLAD". Słucham różnych zespołów, grających różnymi stylami i nowa płyta Maiden podoba mi się tak samo jak "Awake" Dreamów czy "Ride the Lightning" Metalliki. To znaczy, że kwalifikuję się do powyższej listy? Wg wielu osób tu wypowiadających się (i uważających się jednocześnie za lepszych od freeforce'a) tak jest

Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 11:06 am
autor: Szczurza Pomoc
Beltrametix pisze:To znaczy, że kwalifikuję się do powyższej listy?
Płyta może ci się podobać, ale jeżeli ci się podoba to znaczy że się nie znasz i jesteś głupi. Proste.
Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 11:52 am
autor: Joker
Beltrametix pisze:Niektórzy fanatycy "AMOLAD" piszą tu faktycznie ciekawe rzeczy, ale druga strona też emituje głupoty
Wg osób którym się płyta nie podoba, ludzie lubiący nowy album są (do wyboru) :
-fanatykami
-głupi lub niedosłyszący
-infantylni
-nie słuchają nic poza IM i uważają, że na Maiden świat się kończy
I dziwicie się ,że fanatycy jadą po przeciwnikach nowej płyty, ale frakcja "konająca" robi dokładnie to samo. Wg większości osób , które się tu wypowiadają
nie można uwielbiać "AMOLAD". Słucham różnych zespołów, grających różnymi stylami i nowa płyta Maiden podoba mi się tak samo jak "Awake" Dreamów czy "Ride the Lightning" Metalliki. To znaczy, że kwalifikuję się do powyższej listy? Wg wielu osób tu wypowiadających się (i uważających się jednocześnie za lepszych od freeforce'a) tak jest

Nie przypominam sobie bym w kontekscie AMOLAD nazwał kogoś:
- głupkiem lub niedosłyszącym
- infantylnym
- nie słuchającym nic poza IM i uważającym, że na Maiden świat się kończy
Fanatykiem owszem nazwałem, bo kilku cybałów prześladuje mnie jakimiś arcymądrymi pouczeniami albo usiłuje zniechęcić do pisania. Niestety niektórzy są kolesiami Wickera. Tzw. Święte krowy.
Odkąd wyszło AMOLAD wypowiadam tylko to co JA sądzę. Nie przypominam sobie, żebym prześladował jakiegoś entuzjastę tego albumu co najwyżej nalegam od jakiegoś czasu, żeby odpierdzielili się, bo zdania i tak nie zmienię a nie mogą zakazać mi pisać tego co myślę.
Zawsze będę sprzeciwiać się kołtuństwu i buractwu.
Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 12:05 pm
autor: Piwowarus
Joker pisze:Zawsze będę sprzeciwiać się kołtuństwu i buractwu.
Ale musisz odpowiadać im też buractwem? Bo odzywki w stylu "Najlepiej jakby wszyscy walili z tobą gruchę 24h na 24h nad tą płytą... Powinieneś poszukać sobie jakąś fajną laseczkę bo od tego AMOLAD zmieniają się preferencje i łatwo o zboczenie." też trącą buractwem i finezją godną gimnazjum rejonowego. Skoro tak się temu sprzeciwiasz, to czemu sam tak robisz?
Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 12:08 pm
autor: Joker
Bo za dużo to i świnia nie zje. Każdy po jakimś czasie traci cierpliwość. Jeśli ktoś raz drugi, trzeci i któryś tam usiłuje po chamsku kazać Ci się zamknąć bo masz inne preferencje niż on to zaczynasz do niego przemawiać tak aby zrozumiał, że się nie zamkniesz.
Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 2:47 pm
autor: Mr.Hankey
Pranę tylko zauważyć, że to Ty Joker sprawiasz wrażenie najbardziej chamskiego na forum. Wystarczy, że ktoś Cię zacytuje i napisze, że sądzi inaczej i zraz zostaje trafiony przez Ciebie jakimś wyzwiskiem. Na forum mamy prowadzić dyskusję a nie obrzucać błotem forumowiczów o odmiennych poglądach.
A co do tematu to nie uważam, że Maiden kona, bo nowy album bardzo mi się podoba. Może nie jest wybitny, ani przełomowy i rozumiem, że może się komuś nie podobać (tak jak mi np. niepodoba się Killers, ale czy powiniennem w takim razie pisać, że Maiden umarło na drugim albumie?), ale pisanie o śmierci Maiden to moim zdaniem lekka przesada. Wystarczy posłuchać koncertu z Detroit, aby zauważyć, że chłopaki mają się naprawdę dobrze.
Ktoś zaraz pewnie wyskoczy z tekstem, że jestem jakimś fanatykiem, że czcze wszystko co ma w sobie nazwę Iron Maiden i że nie widze tego, że Maiden umarło. Dla mnie Maiden żyje i co więcej ma się bardzo dobrze. AMOLAD jest dla mnie albumem przynamniej dobrym a BNW najlepszym jaki kiedykolwiek nagrali (choć SSOASS mocno depcze mu po piętach). A to, że lecą na kase w cale mi nie przeszkadza. Każdy chce zarobić.
Zaznaczam jeszcze, że to moja prywatna opinia i nikomu nie próbuje jej narzucić, bo zaraz podniosą się głosy (ostatnio bardzo modne na tym forum), że nie pozwalam mieć własnego zdania. Miejcie sobie własną opinię, a to, że swoją uważam za słuszną jest chyba całkowicie normalne.
Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 3:04 pm
autor: Joker
Kratos pisze:Pranę tylko zauważyć, że to Ty Joker sprawiasz wrażenie najbardziej chamskiego na forum. Wystarczy, że ktoś Cię zacytuje i napisze, że sądzi inaczej i zraz zostaje trafiony przez Ciebie jakimś wyzwiskiem. Na forum mamy prowadzić dyskusję a nie obrzucać błotem forumowiczów o odmiennych poglądach.
A co do tematu to nie uważam, że Maiden kona, bo nowy album bardzo mi się podoba. Może nie jest wybitny, ani przełomowy i rozumiem, że może się komuś nie podobać (tak jak mi np. niepodoba się Killers, ale czy powiniennem w takim razie pisać, że Maiden umarło na drugim albumie?), ale pisanie o śmierci Maiden to moim zdaniem lekka przesada. Wystarczy posłuchać koncertu z Detroit, że chłopaki mają się naprawdę dobrze.
Ktoś zaraz pewnie wyskoczy z tekstem, że jestem jakimś fanatykiem, że czcze wszystko co ma w sobie nazwę Iron Maiden i że nie widze tego, że Maiden umarło, ale dla mnie Maiden żyje i co więcej ma się bardzo dobrze. A to, że lecą na kase w cale mi nie przeszkadza. Każdy chce zarobić.
Zaznaczam jeszcze, że to moja prywatna opinia i nikomu nie próbuje jej narzucić, bo zaraz podniosą się głosy (ostatnio bardzo modne na tym forum), że nie pozwalam mieć własnego zdania. Miejcie sobie własną opinię, a to, że swoją uważam za słuszną jest chyba całkowicie normalne.
Zgoda. Niech ktoś mnie zacytuje w całości a nie wyrywa skrawki zdań lepiąc przy tym jakiejś bujdy na własny uzytek. Spora część osób w tym pewien admin nie umie czytać ze zrozumieniem. Od mojego powrotu nie ubliżyłem ani jednej osobie jeśli nie kazała mi się zamknąć bo nie podoba jej się mój gust i to co myślę. Na forum mamy prowadzić dyskusję a nie po chamsku kazać się zamykać ludziom którzy sądzą inaczej. Myślę kratos, że masz kłopoty ze zrozumieniem tego co piszą dyskutanci. Nie chce mi się z tobą dłużej gadać, bo prezentujesz ten sam poziom co Budziol, sekcjazłok i paru innych gości którzy czytają cudze wypowiedzi zupełnie ich nie rozumiejąc.
Owszem, uważam cię za strasznego fanatyka. Nie dlatego, że podoba ci się AMOLAD lecz dlatego że jesteś kolejną zmierzłą istotą która wmawia mi chamstwo i buractwo bo nie daję się zaszczekać opiniotwórczym entuzjastom nowej płyty. A JA NIE LUBIĘ. BO NIE.
Na koniec życzę miłego słuchania AMOLAD i proszę abyś udawał, że nie widzisz moich postów.
Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 3:43 pm
autor: cellman
A tam kona od razu na pewno nie ma się tak dobrze jak w latach 80 i wcale nie oczekuję by znowu wznieśli się na piedestał heavy metalu. Moim zdaniem z którym niewielu pewnie się tu zgadza, trzymają poziom i nagrywają dobrą (podkreślam dobrą!) muzykę.
Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 6:00 pm
autor: Matek
Joker pisze:Od mojego powrotu nie ubliżyłem ani jednej osobie
po moim poście pewnie się to zmieni:]
to że nie napisałeś wprost "jesteś burakiem" to nie znacze że nikogo nie obrażałeś. dla przykladu
Joker pisze:Zawsze będę sprzeciwiać się kołtuństwu i buractwu.
rzeczywiście, nikt by się nie domyślił o kim prawisz

dla mnie to ty (jak sobie życzyłeś brak szacunku w całej rozciągłości) jesteś największym burakiem z całej tej zgraji tutaj. wcale nie piszę tego w obronie entuzjastów (fanatyków, jak zwał- tak zwał) amolad i w ogóle maiden. może i niektórzy prubują narzucić ci swoje zdanie, może to tylko tobie się tak wydaje. nie istotne. istotne jest to że swoim agresywnym zachowaniem w ich strone robisz prawie to samo. bo to że wprost nie napisałeś nikomu że jest chodzącym przykładem bezguścia bo lubi AMALOD nie wyklucza tego że ktoś mógł to tak zinterpretować. co wcale nie było by głupie. bo twoje posty wręcz kipią od prowokacji. wtedy ty wyjeżdżasz z "czytaniem ze zrozumieniem". ciekawa taktyka. robisz dokladnie to samo co oni tylko że "nie wprost". jeżeli nie chcesz być źle interpretowany to może zacznij pisać
dokładnie to co masz na myśli.
jesteś jedną z najbardziej żałosnych person jakie tu spotkałem. stary dziad któremu chyba w życiu nie wyszło za bardzo nic. zrzędliwa pierdoła. lansujesz się wśród dzieciaków chamstwem i buractwem okraszonym kwiecistym językiem i prostackimi epitetami. owszem nei trudno zaimponować tym gówniarzom ale chyba musisz być straszny burakiem i pośmiewiskiem dla ludzi w twoim wieku skoro pole do popisu upatrzyłeś sobie właśnie w tej grupie wiekowej. i dobrze ktoś wyżej napisał wszędzie szukasz pretekstu do zaczepki. gdziekolwiek ktoś cię zacytuje i nie włazi w dupsko. może i troszkę to rozumiem bo to żadna sztuka jeździć to po tych wszystkich ciotach* które nie potrafią nawet odszczeknąć kiedy coś naprawdę ich wkurza. tylko po co ci to? odreagowujesz coś? cokolwiek by na tym forum nie bylo to vlad jest przeciw

skończe już bo mnie śmiech ogarnia jak za długo o tobie myśle
ps. ton i treść twojej odpowiedzi są dla mnie oczywiste

i nie pisze tego dlatego żebyś sobie darował bo wiem że sobie nie odpuścisz. poprostu jesteś przewidywalny jak opera mydlana
*- nie miałem nikogo konkretnego tym razem na myśli. jeżeli kogoś obraziłem to... to dobrze. bo jeżeli ktoś się czuje obrażony to widocznie trafiłem w sedno.
Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 7:08 pm
autor: Joker
1. Szczerze mówiąc możesz mnie uważać za kogo chcesz. Nie można się ze wszystkimi przyjaźnić. Nie zależy mi na dobrej opinii chłopaczka dla którego życie nie jest bułką z masłem.
2. Jestem tu nie dla poklasku lecz dla informacji i dobrej zabawy. To nie jest forum tylko dla nastolatków. Tylko się wam tak wydaje i chcecie je sobie zawłaszczyć. Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że Iron Maiden jest bardziej mój niż twój.
Poznałem tu sporo osób po 30tce. Z młodszymi też potrafię się dogadać o ile nie są takimi bufonami(słyszało się parę opinii na twój temat) jak ty. Lansowanie się przed wieśniakiem "z dupy" to bezsensowna kampania reklamowa a twoje uznanie nie jest żadną nobilitacją. Jeśli wydaje ci się, że komuś zależy na uścisku dłoni jakiegoś tam Matka to chyba po jednej z imprez zdrowo pociągnąłeś czerepem w zderzak TIRa.
3. Jestem z wszystkiego zadowolony. Może tylko nie podoba mi się to co ostatnio zrobiło Iron Maiden ze swoją muzyką. Jak widać jest to doskonały pretekst dla trollików by mogły sobie na mnie odreagować swoje szkolne stresy i żeby jakiś pawian "z dupy" mógł się dowartościować fundując mi wyjątkowo bzdetną psychoanalizę.
4. Owszem. Mam swój styl i zasady. Jestem przewidywalny. Nie przepadam za zarozumiałymi gówniarzami. Ciebie też nie lubię.
* ja nie owijam w bawełnę. Pisałeś coś o zawoalowaniu w moich wypowiedziach. Powiem ci, że dawno nie przeczytałem tak głupawego post scriptum

Bredzisz coś o szukaniu poklasku a nie pamiętam kiedy ostatnio miałem do czynienia z tak daremnym efekciarzem.
Dodam, że trafiła kosa na kamień. Gdybyś był dla mnie jakimś autorytetem, to mógłaby mnie zaboleć twoja wypowiedź. Jesteś tylko zwykłym Matkiem "z dupy" bez bułki z masłem. Współczuję.
bez odbioru(na następną odpowiedź szkoda mi czasu)
Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 7:18 pm
autor: Marx
Łoej ostatnie wypowiedzi świadczą, że ironi sie faktycznie kończą.
Szkoda fajne umcyk umcyk robili...
Ale możemy pobabrać się w błotku tej nieco zastałej piaskownicy jeszcze troszkę

Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 7:25 pm
autor: Matek
vlad mi nawet przez myśl nie przeszło że przejmiesz się moją wypowiedzią

poprostu napisałem co o tobie sądzę a co ty z tym zrobisz to mnie gówno obchodzi

Re: Iron Maiden kona...
: pn paź 23, 2006 7:46 pm
autor: Mr.Hankey
Joker pisze:Jesteś tylko zwykłym Matkiem "z dupy"
Znowu ubliżasz

Zarzucasz innym chamstwo i buractwo a sam jesteś chyba największym chamem i impertynentem na tym forum. Inni nie obrzucają błotem tylko za to, że sie ma inne zdanie.