a szkoda, bo robi bardzo dobre recenzje płytZakkahletz pisze: ↑ndz lut 26, 2023 11:18 pm widman (z którym zasadniczo się zgadzam nt. tego albumu) znowu się nie pochwalił nowym materiałem:
www.youtube.com/watch?v=kN3O5YOYvYY
No Prayer to świetna płyta
Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM
Re: No Prayer to świetna płyta
Re: No Prayer to świetna płyta
Parę dni temu posłuchałem sobie, jeden album po drugim, na słuchawkach, NPFDD i TFF. Masakra. Niedoceniany NPFDD bije na łeb TFF. Brzmieniowo (mimo że surowy), kompozycyjnie (nie ma nadmiernych dłużyzn, powtórzeń) i energią. Zdaję sobie sprawę że obie płyty dzieli 20 lat i muzycy są te 20 lat starsi, ale żeby aż tak olać pewne, w sumie istotne dla nagrywanej płyty sprawy...
Gdyby teraz nagrali płytę w miarę zbliżoną stylistycznie, z krótszymi numerami...
Gdyby teraz nagrali płytę w miarę zbliżoną stylistycznie, z krótszymi numerami...
Re: No Prayer to świetna płyta
Wywalić te intro/outra, powtórzenia powtórzeń i okazałoby się, że mamy fajne płyty po 50 minut
www.MetalSide.pl
Re: No Prayer to świetna płyta
Niestety, to tak nie działa. Mielibyśmy dalej słabe płyty, tyle że krótsze. Zawsze to jakiś plus, ale nie o to przecież chodzi.
Re: No Prayer to świetna płyta
Potwierdzam, świetna płyta - od kilku dni po raz kolejny katuję, zainspirowany aktywnością w tym wątku 
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: No Prayer to świetna płyta
W czasach gdy wszystko było nowe, inne, ciekawe, a muzyki było na tyle mało, że jednej płyty słuchało się w kółko miesiącami, to i taki "No Prayer For the Dying" wydawał się fajny. 
A tak serio: nie wszystko co długie u Maiden jest nudne, a to co krótkie wybitne. Na NPFTD prawie wszystkie utwory nie przekraczają pięciu minut.
Co sądzę? Dobra płyta, na standardy Maiden przeciętna, ale wracam do niej i nie przeskakuję numeru. Uwielbiam solówki, Tailgunnera, Run Silent Run Deep i utwór tytułowy.
A tak serio: nie wszystko co długie u Maiden jest nudne, a to co krótkie wybitne. Na NPFTD prawie wszystkie utwory nie przekraczają pięciu minut.
Co sądzę? Dobra płyta, na standardy Maiden przeciętna, ale wracam do niej i nie przeskakuję numeru. Uwielbiam solówki, Tailgunnera, Run Silent Run Deep i utwór tytułowy.
Re: No Prayer to świetna płyta
Mało slucham tego albumu. Jak mam ochotę na takie bardziej zwarte i gitarowe Maiden to raczej FOTD ląduje w odtwarzaczu. Czy NPFTD to świetna płyta? Nie. Czy słaba? Też nie. Ma swoje plusy (fajne sola, pewną surowość), jak i minusy (numery są dobre i co najwyżej dobre).
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 5490
Re: No Prayer to świetna płyta
Szczerze mówiąc od 20 lat marzę, żeby Maiden nagrali płytę choć tak dobrą jak No Prayer zamiast tych popłuczyn, które zaczęli wydawać po bardzo fajnym Brave New World.
-
Deleted User 626
Re: No Prayer to świetna płyta
Za "Bring Your Daughter to the Slaughter" to postawiłbym tej płycie plusa. Wiadomo, że jedna jaskółka itd ale dobrze się tej płyty słucha. Taki "The Assassin" czy "Mother Russia" mogłyby wylecieć i byłby całkiem fajny "przerywacz" w słuchaniu nowożytnych dzieł IM.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: No Prayer to świetna płyta
Kiedy miałem 15 lat i wkręcałem się w Maiden, to FOTD wydawał mi się jednym z mocniejszych albumów Iron Maiden. Podobała mi się okładka i ten mroczniejszy klimat w zestawieniu z wcześniejszymi dokonaniami zespołu. Wówczas NPFTD wydawał mi się żartem.
Im dalej w las i nabieram coraz większego dystansu do różnych rzeczy, tym bardziej skłaniam się ku konkluzji, że NPFTD to fajny album, a FOTD to wypadek przy pracy. "Be Quick or Be Dead" uważam za bardzo mocny numer, a reszta jest dobra, okej, lub słaba. Słuchając FOTD odnoszę wrażenie, że to "ostatnie podrygi zdychającej ostrygi" ówczesnego składu, i że klasyczna maidenowa formuła jest już na mocnym wyczerpaniu. Teraz omijam tę płytę szerokim łukiem. Ten album wydaje mi się jakiś pozbawiony świeżości i autentyczności.
Pomimo obecności dobrych numerów na FOTD to jego poprzednika uważam za lepszy album - a to dla tego, że jest spójny (!). Paradoksalnie oglądając wywiady z 1990 roku i czytając wypowiedzi na temat NPFTD wydaje mi się, że przesadzili z tym naciskiem na surowość. Trochę tak jakby sobie powiedzieli "bądźmy bardziej spontaniczni", ale nikt na zawołanie nie nabiera większego luzu.
Jednak mimo wszystko wyszedł im fajny album. Przesłuchałem go przed chwilą od deski do deski na winylu - i w oderwaniu od wcześniej twórczości - i sam byłem zaskoczony jak dobrze się bawiłem. Rozumiem, że nie każdy fan Maiden jest w stanie na to się zdobyć - gdzieś tam z tyłu głowy pozostaje świadomość, że dawniej z każdym kolejnym albumem podnosili sobie poprzeczkę i zachwycali coraz większym rozmachem. W takiej sytuacji NPFTD jest rozczarowaniem. Ale jako hard rockowy album oceniam go bardzo dobrze. To chyba ostatni album w dyskografii, w którym kryje się pierwotna energia Maiden jak z pierwszych dwóch płyt.
Re: No Prayer to świetna płyta
Mnie NPFTD nie rozczarowuje. Co jakiś czas go sobie słucham i jest ok. A dystansu do twórczości IM nabrałem już daawno, daaawno temu. W okolicach "Fear of the Dark" rozpoczęła się moja przygoda z tym zespołem 
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 626
Re: No Prayer to świetna płyta
A nie macie wrażenia, że "Bring..." nie pasuje do reszty? Tak jakby go dograli w ostatniej chwili i wsadzili na singla?
-
Deleted User 8107
Re: No Prayer to świetna płyta
No to byl utwór Dickinsona, to może dlatego tak brzmi, Harrisowi się spodobał itd.
Re: No Prayer to świetna płyta
Jest lekko "odklejony" od całości, ale jak wiadomo to solowy numer Dickinsona. Pewno dlatego taki troszkę inny jest.
www.MetalSide.pl
-
Deleted User 626
Re: No Prayer to świetna płyta
No właśnie brzmienie jest inne. Całkiem inne. Nie pasuje do reszty. Bardziej "głębokie". Wydaje mi się, że to była wrzutka na ostatnią chwilę bo Steve wiedział, że album to będzie porażka. Dlatego być może pozwolił na inne brzmienie byle singiel wyciągnął cały album.
-
Deleted User 5490
Re: No Prayer to świetna płyta
No bo Dickinson chciał to dać na Tattooed Millionaire i taki miał plan, ale usłyszał to Stefan i tak długo mu wiercił dziurę w brzuchu, że wylądowało to na płycie Maiden.
Bruce oddał ten numer, bo w sumie na tatuowanym milionerze jest kawałek w podobnym stylu, czyli Dive, Dive, Dive, więc łatwo było mu zrezygnować.
Bruce oddał ten numer, bo w sumie na tatuowanym milionerze jest kawałek w podobnym stylu, czyli Dive, Dive, Dive, więc łatwo było mu zrezygnować.
Ostatnio zmieniony pt mar 03, 2023 11:47 pm przez Deleted User 5490, łącznie zmieniany 1 raz.
- dostoevsky
- -#Assassin

- Posty: 2347
- Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
- Skąd: St Andrews
Re: No Prayer to świetna płyta
BYDTTS jest inny, ale wpisuje się w hard rockową konwencję.
Po czasie Bruce stwierdził, że NPFTD brzmi jak gówno, ale wówczas był równie winny tej zbiorowej fascynacji surowością. I w ogóle dochodzę do wniosku, że reszta też po latach uważa NPFTD za nieudany eksperyment. Po 1993 roku wrócili do tego albumu tylko raz, grając BYDTTS na "Give Me Ed" w 2003 roku.
Co do brzmienia, cóż, rzeczywiście jest tanie jak na standardy Maiden. Ale tu wraca kwestia, o której wcześniej pisałem. Jeśli będziesz porównywać NPFTD do innych albumów w dyskografii to uznasz ten album za klapę. Jednak słuchając tego albumu "w izolacji" od pozostałych i z naciskiem na jego wartość muzyczną to trudno nie docenić tego rockowego szaleństwa i luzu w śpiewie Bruce'a.
Po czasie Bruce stwierdził, że NPFTD brzmi jak gówno, ale wówczas był równie winny tej zbiorowej fascynacji surowością. I w ogóle dochodzę do wniosku, że reszta też po latach uważa NPFTD za nieudany eksperyment. Po 1993 roku wrócili do tego albumu tylko raz, grając BYDTTS na "Give Me Ed" w 2003 roku.
Co do brzmienia, cóż, rzeczywiście jest tanie jak na standardy Maiden. Ale tu wraca kwestia, o której wcześniej pisałem. Jeśli będziesz porównywać NPFTD do innych albumów w dyskografii to uznasz ten album za klapę. Jednak słuchając tego albumu "w izolacji" od pozostałych i z naciskiem na jego wartość muzyczną to trudno nie docenić tego rockowego szaleństwa i luzu w śpiewie Bruce'a.
Sam bym nie użył słowa "porażka", ale generalnie zgadzam się z tym co napisałeś.Clanowy pisze: ↑pt mar 03, 2023 11:32 pm No właśnie brzmienie jest inne. Całkiem inne. Nie pasuje do reszty. Bardziej "głębokie". Wydaje mi się, że to była wrzutka na ostatnią chwilę bo Steve wiedział, że album to będzie porażka. Dlatego być może pozwolił na inne brzmienie byle singiel wyciągnął cały album.
-
Deleted User 626
Re: No Prayer to świetna płyta
No to z tą porażką to może przesadziłem ale dalej upieram się, że brzmieniowo/aranżacyjnie to jest utwór jakby z innego albumu.
Re: No Prayer to świetna płyta
Dla mnie osobiście jest to najlepszy album Iron Maiden do spółki z Powerslave. Bardzo żałuję, że nigdy nie zagrali Fates Warning na żywo. Uwielbiam te harmoniczne gitary w środku numeru.
15.08 Rock Castle (Running Wild), 23.08 Turbo - Śląskie Larmo, 21.09 Lady Pank - Opole, 08.11 Mikkey Dee - Oslo
-
Deleted User 8107
Re: No Prayer to świetna płyta
No to mnie zaskoczyłeś, nie znam nikogo kto stawia No Prayer w swoim top 2

