Strona 200 z 203

Re: Koncertowe przewidywania

: czw cze 25, 2026 10:25 pm
autor: Caracalized
Cieszy mnie i to zajebiście! Nie spodziewałem się, że tak szybko do Polski przyjedzie, jakoś w połowie czerwca ogłosiła obecność na Rewire w Holandii w kwietniu przyszłego roku i myślałem, że na ten rok już koniec z nowymi datami i że te Włochy (gdzie oczywiście też się wybieram, do Senigallii) pod koniec września będą ostatnie. A tu proszę, jeszcze Warszawa na dobitkę :D Gorzej, jak z Coronerem się pokryje, bo warszawska edycja jest w dniach 2-6 października, a jeszcze nie wiadomo kiedy ona będzie, ale można się domyślić co w najgorszym wypadku mogę zrobić ;)

Re: Koncertowe przewidywania

: czw cze 25, 2026 11:12 pm
autor: johnny_o
Coroner jest siódmego więc w razie czego mógłbyś sobie zrobić dwa dni w stolicy, tak nawet chyba lepiej ;)

Re: Koncertowe przewidywania

: czw cze 25, 2026 11:44 pm
autor: Caracalized
W sumie bym mógł, ale nie wiem czy chciałbym wykorzystywać wolne specjalnie na Coronera; na Kraków nie muszę akurat, a na Warszawę już bym musiał xD

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 12:33 am
autor: Kevin18
Pojawiają się pierwsi headlinerzy dużych festów w 2027 roku. Po ogłoszeniach Tuska czy Impericon można w ciemno stawiać że na Mysticu wysoko na plakacie zobaczmy Children Of Bodom i Lorna Shore ( nieźle urosła im marka dzięki marketingowi tiktokowemu )

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 12:37 am
autor: Bon Dzosef
Kevin18 pisze: sob cze 27, 2026 12:33 am Pojawiają się pierwsi headlinerzy dużych festów w 2027 roku. Po ogłoszeniach Tuska czy Impericon można w ciemno stawiać że na Mysticu wysoko na plakacie zobaczmy Children Of Bodom i Lorna Shore ( nieźle urosła im marka dzięki marketingowi tiktokowemu )
Tuskowi to bym nie wierzyl i nie ufal

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 12:49 am
autor: Kevin18
Bon Dzosef pisze: sob cze 27, 2026 12:37 am
Kevin18 pisze: sob cze 27, 2026 12:33 am Pojawiają się pierwsi headlinerzy dużych festów w 2027 roku. Po ogłoszeniach Tuska czy Impericon można w ciemno stawiać że na Mysticu wysoko na plakacie zobaczmy Children Of Bodom i Lorna Shore ( nieźle urosła im marka dzięki marketingowi tiktokowemu )
Tuskowi to bym nie wierzyl i nie ufal
Fur Deutschland..

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 11:01 am
autor: Mr. M
Kevin18 pisze: sob cze 27, 2026 12:33 am Pojawiają się pierwsi headlinerzy dużych festów w 2027 roku. Po ogłoszeniach Tuska czy Impericon można w ciemno stawiać że na Mysticu wysoko na plakacie zobaczmy Children Of Bodom i Lorna Shore ( nieźle urosła im marka dzięki marketingowi tiktokowemu )
W takim razie ogłoszenie Children of Bodom można w ciemno zakładać po tegorocznym październikowym koncercie. Natomiast Lorna Shore mam nadzieję, że nie będzie, kiedyś przesłuchałem 2 kawałki tego czegoś i wrażenia miałem podobne jak podczas oglądania czyjegoś niespuszczonego gówna w publicznym kiblu. Co prawda grali u nas w Torwarze w styczniu, ale nie wiem jak z frekwencją, poza BMtH, które odjechało mocno peletonowi, metalcore'owe i deathcore'owe nazwy nie sprzedają się jakoś szałowo w Polsce.

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 12:41 pm
autor: Caracalized
Nawet jak będzie to przecież nikt nikomu nie każe tego słuchać i oglądać.

I nawet nie wiedziałem, że Children of Bodom się reaktywowało/kontynuuje działalność bez głównej osobistości tego zespołu, ale widocznie ci ludzie aż tak pazerni na kasę muszą być. Nie jestem ich fanem, Follow the Reaper chyba ze dwa lata temu uznałem za kupę gówna jak ktoś mi to polecił do posłuchania, ale reaktywować CoB bez Laiho to jak reaktywować Motorhead bez Lemmy'ego albo Black Sabbath bez Iommiego.

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 12:55 pm
autor: Bon Dzosef
Az tak bym nie mówił, ofc facet był frontmanem ale jednak reszta była tam od początku

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 1:29 pm
autor: Caracalized
Nie znam ich historii i nie wiem kto jaki wkład w muzykę tej kapeli miał, ale discogs mi podpowiada, że przynajmniej na wspomnianym wcześniej albumie Laiho był autorem wszystkich utworów, tak samo na Hatebreeder, więc bez wnikania kto ile w tym zespole był i bardzo powierzchownym przejrzeniu creditsów wygląda to tak jakby jego wkład w tę markę był ogromny i niepodważalny mimo wszystko. Reaktywacja Nevermore też od początku mi nie siedzi do końca, ale przynajmniej najważniejszy twórca większości, o ile nawet nie wszystkich (nie licząc coverów, ale nadal w innych aranżach) utworów tam ciągle jest. Nie wątpię, że Fińczycy się mogli stęsknić za sobą i może to jest krótkotrwała reaktywacja w ramach oddania hołdu swojemu koledze, ale jak mają nagrywać pod tą nazwą nowy materiał to nie wiem czy powinni się nazywać Children of Bodom, bo mimo wszystko wydaje mi się, że osobowość Laiho mocno dominowała w tym zespole, kontynuowanie działalności pod tym szyldem bez elementu, który pewnie w co najmniej 90% ten szyld napędzał wydaje się nie tylko dziwne, ale i nawet nie na miejscu. I pisze to ktoś, kto tego zespołu nie lubi.

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 1:31 pm
autor: nugz
Nie znam praktycznie CoB, ale ten gościu chyba godnie zastępuje AL, no i na gitarze jest kotem. Chętnych pewnie nie braknie pod sceną.

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 1:42 pm
autor: Zajzajer
Lorna Shore? pierwsze słyszę, ale sporo ''nowych'' zespołów odkryłem w tym dziale, o takim Powerwolf, że coś takiego istnieje też nie miałem pojęcia podobnie jak Sleep Token, ale niczego z tego nie słuchałem i raczej mnie nie ciągnie.

Aż musiałem zobaczyć:

Obrazek

Ja pier.. koleś ma lepszy fryz niż ja :shock: :lol:

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 1:49 pm
autor: pz
Członek z ramienia wysunięty na czo)o

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 2:06 pm
autor: Schizoid
Straszliwe pedalstwo

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 2:44 pm
autor: Caracalized
Jedna z najgorszych możliwych stylówek, o ile nie najgorsza nawet. Szyja cała wytatuowana, tunele w uszach i... co to kurwa jest za fryzura? Wygląda tak jakby w fotoszopie mu ją ktoś dokleił. Nie chcę i szkoda człowieka po wyglądzie oceniać, ale wygląda na kolejnego potencjalnego abusera. Nie ufam nikomu kto tak wygląda xDD

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 2:45 pm
autor: manichean
Cała szyja w atramencie, kenijskie ozdoby w uszach, łyso-warczykowate uczesanie. Liczyłem, że ten milenijny gatunek jest już trochę na wymarciu.

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 2:46 pm
autor: Schizoid
Niestety nie jest, gawiedź lubi identyczne piosenki oparte na tych samych patentach (t.j. breakdown pod rolkę na Tiktoka).

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 2:48 pm
autor: manichean
Caracalized pisze: sob cze 27, 2026 2:44 pm Nie chcę i szkoda człowieka po wyglądzie oceniać, ale wygląda na kolejnego potencjalnego abusera.
Też mi pachną tacy trenowaniem nadgarstka na pannach z anoreksją

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 2:52 pm
autor: Zajzajer
Nie no dla mnie dziary spoko, tunele mam też (Ale fejkowe, nigdy bym się nie zdecydował na prawdziwe), fryz miałem podobny przez chwilę, bo byłem łysy i dyndało mi takie coś (tylko krótszy) i też właśnie miałem w planach mieć takiego długiego... ale ostatecznie zrezygnowałem, kolczyki w wardze po obu stronach też miałem, no lubię takie klimaty. Full Capy mam ze trzy. Tak więc to mógłbym być ja 10 lat temu jak jeszcze byłem chudy, tylko że łańcucha na szyi nigdy nie miałem. Podobno grają Deathcore.

Re: Koncertowe przewidywania

: sob cze 27, 2026 3:01 pm
autor: Caracalized
Przeciwko samej muzyce nic nie mam, o dziwo coś z deathcore'u mi się potrafiło spodobać, ale image tych zespołów jest ultra-tragiczny. No i tak, Invader, jak Tobie się coś takiego podoba to się nie dogadamy, widocznie mamy inną estetykę. Przeciwko tatuażom też nic nie mam o ile są z jakimś umiarem, jak ktoś całą szyję czy ręce czy obojczyk ma zajebane w tatuażach tak, że ledwo skórę widać to dla mnie coś takiego jest potężną przesadą, ale widocznie ludziska w taki sposób się dowartościowują, jak nie tatuażami to tunelami czy kolczykami, bo bycia atencyjną kurwą nigdy za wiele.