Strona 3 z 33
Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 12:59 pm
autor: Snoger
http://www.magazyngitarzysta.pl/muzyka/ ... aiden.html
W tym newsie jest troche wiecej powiedziane na temat grajkow:
"Do współpracy nad rejestracją płyty Steve zaprosił wokalistę Richarda Taylora, gitarzystów Davida Hawkinsa i Grahame Leslie oraz bębniarza Simona Dawsona. Producentem materiału jest oczywiście Kevin Shirley."
Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 1:13 pm
autor: Bamoko
Prędzej bym się spodziewał, że Donald z Jarkiem rzucą sobie się w ramiona i dadzą sobie buzi, niż to że 'Arry nagra solowy album. Pytanie tylko po co? Przecież Maiden to jego zespół, on jest jego szefem, głównym filarem, kompozytorem i wizjonerem. Dlatego szczerze mówiąc wcale nie cieszy mnie ten news. Po zakończeniu działalności przez Maiden - proszę bardzo, ale teraz nie jestem do tego przekonany zupełnie. Oby nie odbiło się to czkawką i spadkiem formy kompozytorskiej Steve'a na ewentualnym przyszłym albumie Zespołu.

Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 1:52 pm
autor: Deleted User 5490
Żeby nie było tak, że Steve już szykuje sobie jakieś lekkie i przyjemne, marginalne, powiedzmy klubowe zajęcie na emeryturkę(ot takie tam koncerciki przy piwku dla przyjaciół), bo to zwiastowałoby rychły koniec zespołu. Miałem nadzieję, że Maiden z większym lub mniejszym zaangażowaniem w działalność ale doczeka jednak czterdziestolecia istnienia. Teraz mam obawy.
Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 3:39 pm
autor: Paluch24pl
Odnosze wrażenie, że będziemy mieli do czynienia z czymś w stylu The X Factor z innym wokalem, który muszę sprawdzić. Steve pewnie skomponował więcej piosenek niż mogłoby się wydawać i teraz z paru z nich postanowił zrobić solowy album. Wątpie w spekulacje, że przez to IRON MAIDEN

szybciej zakończy swą działalność, bo przecież jegomość nie jest jedynym kompozytorem w tym zespole.
Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 4:18 pm
autor: kamil198
to co, teraz czekamy aż Dave coś zmajstruje solo?

Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 5:03 pm
autor: Deleted User 5490
Może jakieś dzidzi?

Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 5:24 pm
autor: Deleted User 5147
Ja tam czekam jak Nicko coś solo jeszcze ogarnie

Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 7:43 pm
autor: Geri666
tomek665 pisze:Ja tam czekam jak Nicko coś solo jeszcze ogarnie

Tak! I żeby się udzielał wokalnie

Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 7:51 pm
autor: Deleted User 5147
geri92 pisze:
Tak! I żeby się udzielał wokalnie

Age Of Innocence w jego wykonaniu było...dość ciekawe

Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 7:58 pm
autor: Geri666
tomek665 pisze:geri92 pisze:
Tak! I żeby się udzielał wokalnie

Age Of Innocence w jego wykonaniu było...dość ciekawe

Szczerze? Nabyłbym płytę Nicka, jeśli zawierałaby takie utwory jak jego Age of Innocence. Przynajmniej miałbym najzabawniejszą płytę świata

Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 8:06 pm
autor: Deleted User 5147
To było by coś niesamowitego

Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 9:19 pm
autor: IgorW
Ja mam przeczucie, że będzie to bardziej tradycyjna muzyka rockowa, w duchu The Who, Thin Lizzy or sth. Bez metalowych, epickich zapędów. Niemniej jednak, czekam z niecierpliwością.
Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 10:28 pm
autor: Budziol
Snoger pisze:"Do współpracy nad rejestracją płyty Steve zaprosił wokalistę Richarda Taylora, gitarzystów Davida Hawkinsa i Grahame Leslie oraz bębniarza Simona Dawsona. Producentem materiału jest oczywiście Kevin Shirley."
niestety po za nazwiskami nadal niewiele mi to mowi

skad on ich wzial?

Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 10:46 pm
autor: PanPrezes
pewnie jacyś starzy koledzy
Re: Steve Harris - British Lion
: czw lip 19, 2012 11:03 pm
autor: Rainmaker.
Totalne zaskoczenie, zawsze myślałem że Iron Maiden to jakby solowa kariera Stevea Harrisa i tak przecież było, czy jest tak dalej... to już czas zweryfikuje. Zawsze najwierniej oddani członkowie Ironów to przecież czwórka muzyków; Steve Harris, Dave Murray, Nicko McBrain i Janick Gers, po nich nie spodziewałbym się karier solowych, sądząc po długim stażu spedzonych w ironach i różnych wywiadach gdzie padały rozmaite stwierdzenia np. tego typu, że żeby być w Iron Maiden trzeba byc na 200 % a nie na 90 %, tak nawiasem mówiąć to dziś Bruce Dickinson raczej nie spełnia tego wrunku, bo zbyt głęboko jest zajęty własnnymi pasjami i interesami biznesowymi. Symptom kariey solowej Stevea to znak czasu, nie wiem ale chyba niezbyt dobry jeśli chodzi o grupę, bowiem szyld Iron Maiden stanowi dziś giganyczne przedsięwzięcia i gigantyczną firmę, być może zmęczyło to juz nawet samego Stevea Harrisa. Czasy prawie podziemnego, krytykowanego lecz bardzo ambitnego "The X Factor" już dawno minęły, wtedy było być albo nie być, a dziś jest zułełnie inaczej, bardziej nudno, co się nagra to sie super sprzeda. Jak dla mnie czyli fana Maiden ciekawszym pomysłem było by nagranie solowej płyty Stevea z Blazem ...o to by było coś ...chyba

ale oczywiście sam Harris wie najlepiej. W końcu Glenn Tipton z Judas Priest też nagrał solowe albumy "Baptizm of Fire" i jakoś rozeszło się to po kościach.
Re: Steve Harris - British Lion
: pt lip 20, 2012 10:06 am
autor: krusejder
a tak w ogóle:
Mianownik (kto? co?): jegomość
Dopelniacz (kogo? czego?): Nie lubię jegomości
Celownik (komu? czemu?): Przygladam się jegomości
Biernik (kogo? co?): Lubię jegomość
Narzednik (z kim? z czym?): Rozmawiam z jegomością
Miejscownik (o kim? o czym?): Rozmawiam o jegomości
Wolacz: Hej jegomość!
Re: Steve Harris - British Lion
: pt lip 20, 2012 10:08 am
autor: krusejder
IgorW pisze:Ja mam przeczucie, że będzie to bardziej tradycyjna muzyka rockowa, w duchu The Who, Thin Lizzy or sth. Bez metalowych, epickich zapędów. Niemniej jednak, czekam z niecierpliwością.
Też bym tak chciał !! Ale boję się, że będzie odwrotnie: kompozycje te uznano za zbyt progresywne na Maiden i dostaniemy je tutaj

Re: Steve Harris - British Lion
: pt lip 20, 2012 11:54 am
autor: ttomasz
Napisali, że ma to być trochę inna muzyka od maidenowej, którą Steve skomponował w krótkich przerwach między działalnością w IM. Powinniśmy się cieszyć, że Steve'a rozpiera kompozytorska energia, nie widzę powodów by pisać o "rozpadach iron maiden"

Re: Steve Harris - British Lion
: pt lip 20, 2012 11:57 am
autor: Deleted User 5490
Cieszyłbym się, gdyby Stefanowi wróciła forma kompozytorska z lat 80tych i gdyby to ubogaciło dorobek Maiden. Post X Factorowskie napuszone smędzenie to nie jest dla mnie powód do radości a mam przeczucie, że to podąży w tą stronę. Jeśli się nie pomylę, to nie dam Harrisowi zarobić na tym krążku.
Re: Steve Harris - British Lion
: pt lip 20, 2012 2:14 pm
autor: Bamoko
ttomasz pisze:Napisali, że ma to być trochę inna muzyka od maidenowej, którą Steve skomponował w krótkich przerwach między działalnością w IM. Powinniśmy się cieszyć, że Steve'a rozpiera kompozytorska energia, nie widzę powodów by pisać o "rozpadach iron maiden"

Zawsze podobało mi się u Harrisa to, że pomimo sukcesu macierzystej grupy nie uległ on pokusie kariery solowej i to, że całą swoją energię skupiał na zespole (sam zwykł mówić, że w Maiden trzeba być zaangażowany na 200%). Ten album to dowód dla mnie na to, że IRON MAIDEN to niestety już tylko wydmuszka. Tak, wydmuszka! Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, iż założyciel, szef, główny twórca i strateg grupy musi wydawać solowy album w celu realizacji pomysłów rzekomo niepasujących do Maiden. Bzdurne tłumaczenie. Ileż razy to właśnie Harris forsował nowatorskie pomysły inne od dotychczas proponowanych przez zespół. Pierwszy lepszy przykład z brzegu: LP "A matter of life & death" - wg Steve'a najlepszy od czasu "Siódmego syna", a i sam "7th son" jakże był inny i niepasujący do tego co wcześniej proponowali w latach 80-tych. Przykładów mniejszych i większych można by wymienić jeszcze sporo. Ten solowy album to ostateczny przykład na to, że Maiden już nas raczej muzycznie niczym nie zaskoczy. Widać do końca swojej kariery chcą być obrzydliwie przewidywalni w myśl zasady, iż nie zabija się kury znoszącej złote jajka. Kolejne trasy wspominkowe (służące przede wszystkim promocji kolejnych reedycji archiwalnych materiałów koncertowych), ewentualnie jeszcze jeden bezpieczny i obrzydliwie przewidywalny album studyjny w stylu "TFF" - to wszystko czego możemy się spodziewać od koncernu (bo to już na pewno nie zespół) o nazwie Iron Maiden. Trochę szkoda...