Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Zbiór ankiet i Waszych opinii dotyczących innych zespołów.

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Który z nich cenisz bardziej?

Cowboys from Hell
9
50%
Vulgar Display of Power
9
50%
 
Liczba głosów: 18

Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Zdan »

Vorgel pisze: czw lut 18, 2021 6:22 pm Rob Halford zdradził prawdziwy metal Judas Priest i poszedł w jakieś syfy, by w końcu z podkulonym ogonem wrócić do Judas Priest, bo nie ma jak stary dobry metal. Akurat w USA w latach 80 panował hair metal i nie była to kwestia jakiegoś konkretnego roku, tylko od kiedy zyskał popularność aż do czasu grunge. Pantera tak uratowała metal jak Foo Fighters uratowali grunge.
Kilka spraw - pierwsza płyta Fight jaką nagrał Halford bo wyjściu z Priest to jest mega cios a nie "jakieś syfy". To raz. Dwa jeśli ktoś uważa hair metalowców za bardziej metalowych od Pantery (a oni też przerobili lekcję hair metalu i nawet klasycznego heavy/thrashu) to brzmi to co najmniej turbo-zabawnie ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Vorgel »

erosinho pisze: czw lut 18, 2021 6:24 pm Tutaj kolejne TOP10 Roba, trochę inne albumy, ale Pantera znowu się znalazła.

https://www.metalnews.pl/newsy/rob-half ... etalowych/
Jaki jest sens wklejania tu list ulubionych albumów muzyków? A jakby wymieniłby album MC Hammera, też byś go stawiał jako autorytet?
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Vorgel »

Zdan pisze: czw lut 18, 2021 6:34 pm
Kilka spraw - pierwsza płyta Fight jaką nagrał Halford bo wyjściu z Priest to jest mega cios a nie "jakieś syfy". To raz. Dwa jeśli ktoś uważa hair metalowców za bardziej metalowych od Pantery (a oni też przerobili lekcję hair metalu i nawet klasycznego heavy/thrashu) to brzmi to co najmniej turbo-zabawnie ;)
Fight to była wtedy właśnie rzecz na czasie dla pozerów i tak to wówczas odbieraliśmy. Hair metal to tak naprawdę w większości nawet nie był metal, ale coś takiego było na topie w USA przez prawie całe lata 80. I Rob chrzani bzdury bo się tym samym parał nie tylko na Turbo, ale i nagrywając rzeczy typu Living After Midnight. Ten facet plecie coraz większe brednie z wiekiem, a te teksty o Panterze to naprawdę nie jest najgłupsze co powiedział.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Zdan »

Powiem to tak - riffy na "Into The Pit" czy "Nailed To The Gun" Fight >>>> 99,9% prawdziwie POZERSKIEJ muzyki ;) W każdym razie wracając do tematu - Pantera to latach 90 zespół który zarówno był ekstremalny jak i funkcjonował w mainstreamie (w sensie popularności). Za to wieczna cześć i chwała. A! I jeszcze za ciągłe dociążanie swojej muzyki a nie wymiękanie jak ekipy thrashowe.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Vorgel »

Dociążanie muzyki to była zabawa dla leszczy, którzy nie mieli pomysłu na metal więc szli w proste rozwiązania. To bardzo łatwe i zawsze można się bronić, że nie chcą być komercyjni, chociaż są, bo właśnie tego od nich oczekują dzieciaki, które nie kupią świetnie zagranej i wyprodukowanej płyty Megadeth, bo nie ma na niej thrashu. Youthanasia to była trudna płyta. Wydaj coś takiego w 1994 roku, kiedy Pantera jest na topie, a dla fanów muzyki pop Megadeth zawsze będzie metalem. Ale mimo wszystko ten album osiągnął platynę. Dzięki fanom, nie pozerom jak w przypadku Pantery.
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1836
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: erosinho »

Vorgel pisze: czw lut 18, 2021 6:39 pm
erosinho pisze: czw lut 18, 2021 6:24 pm Tutaj kolejne TOP10 Roba, trochę inne albumy, ale Pantera znowu się znalazła.

https://www.metalnews.pl/newsy/rob-half ... etalowych/
Jaki jest sens wklejania tu list ulubionych albumów muzyków? A jakby wymieniłby album MC Hammera, też byś go stawiał jako autorytet?
Ale się nie znalazł, znalazła się niemal sama śmietanka metalowego grania: Sabbs, Ironi, Slayer, Motorhead, Dio, a wśród tuzów Pantera. Poza tym akurat Rob jest autorytetem w świecie metalu i jego opinia może być wyznacznikiem co jest dobrą muzyką, a co nie. Choć oczywiście znajdą się tacy, co będą uważali opinie Roba czy Ozza za majaczenie starców, za to za prawdę objawioną opinię braciaka Vorgela i jego kumpli.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Zdan »

Vorgel pisze: czw lut 18, 2021 6:57 pm Dociążanie muzyki to była zabawa dla leszczy, którzy nie mieli pomysłu na metal więc szli w proste rozwiązania. To bardzo łatwe i zawsze można się bronić, że nie chcą być komercyjni, chociaż są, bo właśnie tego od nich oczekują dzieciaki, które nie kupią świetnie zagranej i wyprodukowanej płyty Megadeth, bo nie ma na niej thrashu. Youthanasia to była trudna płyta. Wydaj coś takiego w 1994 roku, kiedy Pantera jest na topie, a dla fanów muzyki pop Megadeth zawsze będzie metalem. Ale mimo wszystko ten album osiągnął platynę. Dzięki fanom, nie pozerom jak w przypadku Pantery.
Pieprzenie w bambus. Jak ktoś nie uważa, że płyty Pantery były doskonale zagrane i wyprodukowane (solówki, brzmienie!) to kończymy dyskusję. Zresztą Mustaine chciał Dimebaga do Megadeth nie bez powodu czy mi się tylko zdaje? Pantera była w stanie połączyć absolutnie ciężarową muzykę z popularnością i walnąć platynę na płycie typu The Great Southern Trendkill która pozerów zabija w jakieś pięć sekund od jej początku. To sztuka wyższego rzędu. BTW Megadeth zdarzyło się nagrać muzykę w kierunku popu. Pantera nigdy się tym nie skalała. Tak dla perspektywy.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Vorgel »

Śmietanka w postaci Korn. No ja dziękuję za taką śmietankę. I nie, dobre dla nas jest to, co się nam podoba. Chyba, że potrzebujesz opinii Roba i Ozzyego, żeby wiedzieć co jest dobre. Ozzy wymienił same znane płyty, wielu innych, mniej znanych zapewne nie słyszał. Muzycy nie słuchają tylu rzeczy co fani, nie mieli zresztą na to zwyczajnie czasu w latach świetności metalu. Ozzy to w ogóle nic nie pamięta, idę o zakład, że albumów takiego Mekong Delta czy Voivod nie zna. Angus Young się kiedyś przyznał, że nie słucha niczego nagranego po latach 60, a w jego kolekcji jest po kilka takich samych płyt jednego wykonawcy, bo zapomina że już to wcześniej kupił. Jeśli Rob Halford mówi, że Pantera jest dobra, to tak jest. A gówno prawda, to jego zdanie.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Vorgel »

Zdan pisze: czw lut 18, 2021 7:08 pm
Pieprzenie w bambus. Jak ktoś nie uważa, że płyty Pantery były doskonale zagrane i wyprodukowane (solówki, brzmienie!) to kończymy dyskusję. Zresztą Mustaine chciał Dimebaga do Megadeth nie bez powodu czy mi się tylko zdaje? Pantera była w stanie połączyć absolutnie ciężarową muzykę z popularnością i walnąć platynę na płycie typu The Great Southern Trendkill która pozerów zabija w jakieś pięć sekund od jej początku. To sztuka wyższego rzędu. BTW Megadeth zdarzyło się nagrać muzykę w kierunku popu. Pantera nigdy się tym nie skalała. Tak dla perspektywy.
Pantera miała dobre brzmienie, ale sama muzyka była robiona na ciężar, co było na czasie wśród dzieciaków. Nie wiem czy Mustaine chciał Dimebaga do zespołu, ale jeśli tak to pewnie ze względu na to, że ten potrafił grać dobre solówki. I na pewno Megadeth nie grałoby tak jak Pantera po przyjściu do niego Dimebaga. The Great Southern Trendkill to nie żadna sztuka, a prostackie darcie ryja dla leszczy. Byłem tam, pamiętam to. A Ty nie.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Zdan »

Vorgel pisze: czw lut 18, 2021 7:11 pm
Zdan pisze: czw lut 18, 2021 7:08 pm
Pieprzenie w bambus. Jak ktoś nie uważa, że płyty Pantery były doskonale zagrane i wyprodukowane (solówki, brzmienie!) to kończymy dyskusję. Zresztą Mustaine chciał Dimebaga do Megadeth nie bez powodu czy mi się tylko zdaje? Pantera była w stanie połączyć absolutnie ciężarową muzykę z popularnością i walnąć platynę na płycie typu The Great Southern Trendkill która pozerów zabija w jakieś pięć sekund od jej początku. To sztuka wyższego rzędu. BTW Megadeth zdarzyło się nagrać muzykę w kierunku popu. Pantera nigdy się tym nie skalała. Tak dla perspektywy.
Pantera miała dobre brzmienie, ale sama muzyka była robiona na ciężar, co było na czasie wśród dzieciaków. Nie wiem czy Mustaine chciał Dimebaga do zespołu, ale jeśli tak to pewnie ze względu na to, że ten potrafił grać dobre solówki. I na pewno Megadeth nie grałoby tak jak Pantera po przyjściu do niego Dimebaga. The Great Southern Trendkill to nie żadna sztuka, a prostackie darcie ryja dla leszczy. Byłem tam, pamiętam to. A Ty nie.
Moja riposta - to Twoje zdanie ;) Tak samo jak Halford ma swoje ;)

Co do Dimebaga i Megadeth:

https://deathmagnetic.pl/newsy/dave-mus ... -ode-mnie/

Cyk. Dziękuję i do widzenia ;)

BTW To niezła paranoja - zmiękczanie swojej muzyki jest BARDZIEJ metalowe niż nagrania totalnie ekstremalnej płyty które odrzuca sezonowców w trzy sekundy. ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Vorgel »

Nie chodzi czy bardziej metalowe (co jest ogólnikiem, bo w jakim kierunku to szło? Nowego metalu czyli szajsu), a co było bardziej ryzykowne do wydania w 1994 roku. A Mustaine na szczęście przyjął Friedmana do zespołu, a ten pożera Darrela na śniadanie. Swoją drogą zabawne, bo to były czasy kiedy Pantera nie grała jeszcze groove metalu. Stąd pewnie propozycja Mustaine'a.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Zdan »

W starciu pomiędzy Dimebagiem a Friedmanem stawiam na tego pierwszego tak BTW ;) W 1994 roku kiedy atmosfera wokół metalu była taka a nie inna to właśnie wydanie bezpośredniej, uderzającej w łeb i nie-komercyjnej płyty (bo na Far Beyond Driven nie ma miłych dla ucha hitów) to jest dopiero strzał. I jeszcze pierwsze miejsce Billboardu do tego. Ale Pantera to oczywiście pozerzy bo Vorgel tak mówi ;)
pz
-#Administrator
-#Administrator
Posty: 21960
Rejestracja: śr maja 07, 2014 12:56 am
Skąd: z Sanatorium

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: pz »

erosinho pisze: czw lut 18, 2021 6:24 pm Tutaj kolejne TOP10 Roba, trochę inne albumy, ale Pantera znowu się znalazła.

https://www.metalnews.pl/newsy/rob-half ... etalowych/
Co Ty tutaj tych pozerów wrzucasz. Wiadomo, że tylko Vorgel i jego brat są true. :lol:

I jeszcze ten pozer Halford, który nagrał taki nie-metalowy-syf jak Resurrection. :)

02: Turbo (Kutno, Warszawa, Kraków) Wishbone Ash (Warszawa) Monstrum (Rzeszów) Soen (Kopenhaga)
03: Villagers of Ioannina City, Lady Pank, Zalewski, Icon, Turbo (Łódź)
05: Paul Quinn, Defenders of Steel, Hellhaim, Linkin Park (Sztokholm), Omen (Kraków?)
06: Omen (Warszawa), Mystic Festiwal, Metallica (Budapeszt), Iron Maiden (Hradec Kralove), MnC (SK, Łódź)
07: MnC (Pionki), Skunk Anansie, Judas Priest
08: Castle Rat, Soen
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Vorgel »

Friedman to wirtuoz gitary pierwszej klasy co udowodnił już w Cacophony i nie bez powodu na niego wtedy stawiano. Darrel był ambitnym i dobrym gitarzystą, który w metalu poruszał się sprawnie. Friedman sprawnie poruszał się w każdym gatunku.

Natomiast ja mam wrażenie, że nie wiesz w ogóle o co mi chodzi. Ściganie się na 'walenie po ryju' w thrashu straciło sens po 1986 roku, więc zespoły thrashowe raczej urozmaicały kompozycje, grały dłuższe kawałki, w końcu podążały w jeszcze innym kierunku. Death metal 'walił po ryju' gdzieś od 1987 do 1992 i też się już z tego więcej nie dało wycisnąć. Zaczęły się różne melodic death, techniczny death, progresywny death itd. Pantera nie miała żadnych ambicji w temacie, miało być 'walenie w ryj' na poziomie platyny i tyle. Żadnego rozwoju, niczego poza prymitywnym napier.alaniem, żeby im przypadkiem nie zarzucić zdrady. Ale dla kogo to było? Dla fanów Slipknot. Posłuchaj Iowa. Tam też to jest i to ma być ten dobry kierunek? Dziękuję postoję. Dla mnie po 1992 roku jakiekolwiek próby 'walenia po mordzie' straciły kompletnie sens i były robione jedynie dla leszczy, kiedy pionierzy zbierając po ryju, a nie tylko kładąc, przecierali szlaki. Pantera bezpiecznie 'lała po ryju' zbierając jedynie laury, bo w tamtym czasie 'walenie po ryju' było trendy, a im bardziej bezsensowne i prostackie, tym lepiej. Chociaż Pantera miała akurat dobrych muzyków.
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Vorgel »

pz pisze: czw lut 18, 2021 7:42 pm
Co Ty tutaj tych pozerów wrzucasz. Wiadomo, że tylko Vorgel i jego brat są true. :lol:

I jeszcze ten pozer Halford, który nagrał taki nie-metalowy-syf jak Resurrection. :)
Pamiętam jak Halford się lansował na geja podczas współpracy z kolesiem zwanym Three Inch Nail, projekt nazywał się Two. To jest ten Rob true metal. Resurrection to była próba przekonania fanów, że on wciąż jest true, po tym jak go nie zaakceptowali w innej robi niż 'bóg metalu'. Dziękuję bardzo za taki autorytet.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Zdan »

Z powodu feelingu zawsze w starciu Darrel versus Friedman stawiam na tego pierwszego. Zresztą słychać w jego riffach i solówkach, że zjadł zęby na graniu southern rocka, bluesa, klasycznego rocka etc.

Co do tego, że Pantera była zespołem od tępego napierdalania tylko - jak ktoś tak uważa to albo a) nie słuchał ich płyt, b) nie słuchał ich uważnie, c) jest głuchy. Pantera umiejętnie operowała nastrojem, zmianami tempa, umiała zagrać ciszej i spokojniej by potem wybuchnąć. Oczywiście byli znani z tego, że to zespół raczej konkretnie uderzający po ryju natomiast jak ktoś nie widzi tam dopracowanych kompozycji, pomysłu brzmieniowego i całej koncepcji to spinającej a tylko tępe napierdalanie to chylę czoła. Jeśli tak to poproszę tępe napierdalanie ze dwa razy od niektórych pomysłów Dave'a i spółki (Risk, The World Needs A Hero) ;)
Ostatnio zmieniony czw lut 18, 2021 7:54 pm przez Zdan, łącznie zmieniany 1 raz.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Zdan »

Vorgel pisze: czw lut 18, 2021 7:52 pm
pz pisze: czw lut 18, 2021 7:42 pm
Co Ty tutaj tych pozerów wrzucasz. Wiadomo, że tylko Vorgel i jego brat są true. :lol:

I jeszcze ten pozer Halford, który nagrał taki nie-metalowy-syf jak Resurrection. :)
Pamiętam jak Halford się lansował na geja podczas współpracy z kolesiem zwanym Three Inch Nail, projekt nazywał się Two. To jest ten Rob true metal. Resurrection to była próba przekonania fanów, że on wciąż jest true, po tym jak go nie zaakceptowali w innej robi niż 'bóg metalu'. Dziękuję bardzo za taki autorytet.
Halford nie bardzo musi "lansować się" na geja bo on jest gejem. Zresztą wtedy to była tajemnica poliszynela ;)
Awatar użytkownika
Vorgel
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 8097
Rejestracja: śr sty 27, 2016 5:26 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Vorgel »

Na Cowboys widzę pomysł w Cemetery Gates, na Vulgar w kilku kawałkach, ale te albumy jeszcze nie osiągnęły sukcesu Far Beyond Driven, gdzie jest właśnie tępe napier.alanie coraz bardziej niemelodyjne i bezsensowne.
Zdan
-#Lord of light
-#Lord of light
Posty: 9895
Rejestracja: wt sty 29, 2019 12:29 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Zdan »

Tutaj w takim razie trzeba się rozejść ;)
Awatar użytkownika
Cold
-#Rainmaker
-#Rainmaker
Posty: 7408
Rejestracja: śr wrz 14, 2005 6:27 pm

Re: Pojedynek tytanów: Cowboys from Hell vs Vulgar Display of Power

Post autor: Cold »

Cytaty z Vorgela:
- "Rob Halford zdradził prawdziwy metal Judas Priest i poszedł w jakieś syfy"
- "Fight to była wtedy właśnie rzecz na czasie dla pozerów"
- "Resurrection to była próba przekonania fanów, że on wciąż jest true"


Vorgel, popiłeś zbyt mocno czy jednak "gumowe ucho"? Przecież "War of Words" i "Resurrection" to strzały dorównujące "Defenders of the Faith" czy "Painkiller".
Mimo że bez platyny na koncie :lol:
ODPOWIEDZ