Strona 3 z 15
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 6:52 pm
autor: Deleted User 5490
Gdybym znał język angielski i pisał na oficjalnym forum IM, to już dawno by mnie stamtąd wyrzucono.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 6:52 pm
autor: Deleted User 2259
Pierre, znalazłem Ci sracz

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 6:53 pm
autor: Deleted User 5490
O jak żem Ci wdzięczny.

Nada się na nowy awatar.
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 6:53 pm
autor: Deleted User 2259
Pierre Dolinski pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:53 pm
O jak żem Ci wdzięczny.

Nada się na nowy awatar.
Jak to ustawisz jako avatar, to wysyłam pocztą 5 zupek - knorr gorący kubek

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 6:59 pm
autor: Deleted User 5490
Luz. Nie robię tego dla zupek.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 6:59 pm
autor: Deleted User 2259
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 7:05 pm
autor: Zdan
Pierre Dolinski pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:52 pm
Gdybym znał język angielski i pisał na oficjalnym forum IM, to już dawno by mnie stamtąd wyrzucono.
Bywałem na oficjalnym forum IM - przy nim Sanatorium to banda krytyków i malkontentów

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 7:06 pm
autor: pz
Invader pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:52 pm
Pierre, znalazłem Ci sracz
O żesz w mordę, ale decha.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 7:09 pm
autor: sajki
Zdan pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:09 pm
Schizoid pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:07 pm
Zdan pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:02 pm
Pytanie czy Caveman ma wiele do powiedzenia? Bo coś czuję w powietrzu możliwość, że mu Stefan mówi - "Tak ma być i mordę zamknij leszczu". A pewnie mu płacą srogie góry zielonych to co ma się wysilać
Przecież najpewniej o to chodzi w tym układzie - ty dostajesz kolejny album IM do CV i tantiemy, z których będziesz mógł sobie zrobić remont kuchni, ale nie ingerujesz w proces twórczy. Czyli odwrotność tego, jak zespół funkcjonował z Martinem Birchem. Przypominam, że poza Dickinsonem i Harrisem nikt nie słyszał finałowego mixu płyty
No dlatego tu sugerowałem - masz Pan nas wyprodukować i siedzieć cicho za zylion funtów/dolarów/jenów/ojro a my (Stefan) se będziemy hasać w brzmieniu jak chcemy bo jesteśmy (my Stefan!) GENIALNI. Wilk syty, owca cała, karawana jedzie dalej
Tylko po co im w takim razie producent? Wystarczyłby inżynier dźwięku.
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 7:16 pm
autor: Zdan
sajki pisze: ↑pn sie 02, 2021 7:09 pm
Zdan pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:09 pm
Schizoid pisze: ↑pn sie 02, 2021 6:07 pm
Przecież najpewniej o to chodzi w tym układzie - ty dostajesz kolejny album IM do CV i tantiemy, z których będziesz mógł sobie zrobić remont kuchni, ale nie ingerujesz w proces twórczy. Czyli odwrotność tego, jak zespół funkcjonował z Martinem Birchem. Przypominam, że poza Dickinsonem i Harrisem nikt nie słyszał finałowego mixu płyty
No dlatego tu sugerowałem - masz Pan nas wyprodukować i siedzieć cicho za zylion funtów/dolarów/jenów/ojro a my (Stefan) se będziemy hasać w brzmieniu jak chcemy bo jesteśmy (my Stefan!) GENIALNI. Wilk syty, owca cała, karawana jedzie dalej
Tylko po co im w takim razie producent? Wystarczyłby inżynier dźwięku.
Podejrzewam, że w tym przypadku tytuł "producent" jest mocno na wyrost. Zresztą taki Steve Albini praktycznie zawsze się od niego odcinał ale to trochę inna muzyka i szkoła myślenia.
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 7:18 pm
autor: sajki
Tym bardziej niw rozumiem, po co go trzymają. Prestiż żaden. Może tak się zakumplowali, że chcą dać zarobić koledze.
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 7:20 pm
autor: Zdan
sajki pisze: ↑pn sie 02, 2021 7:18 pm
Tym bardziej niw rozumiem, po co go trzymają. Prestiż żaden. Może tak się zakumplowali, że chcą dać zarobić koledze.
To może być kwestia wytwórni, PR-u i managementu etc.
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 8:24 pm
autor: Deleted User 6661
Mnie się podoba, że wam się nie podoba, ale mnie się nie podoba, że jeżeli się komuś podoba, to ma tutaj nie pisać, bo to temat dedykowany tym, którym się nie podoba. Podoba się?
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 8:25 pm
autor: Deleted User 5490
Tobie płyta może się podobać, ale nie może Ci się nie podobać, że mi się nie podoba.

A temat dedykowany dlatego, że niektórzy podobacze nie mogą zboleć, że nam się nie podoba i przepędzają stamtąd.
My sekciarstwa nie lubimy i niewoli myśli człowieczej, więc mamy swój kącik.
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 8:30 pm
autor: gumbyy
Im się już po prostu nie chce. Mają wywalone czy to zabrzmi dobrze, czy nie. Nie chce im się zrobić fotki to dofoszotopowali okularki i git. Ogarnięte. Mam wrażenie, że podobnie jest z komponowaniem nowego materiału. Jest intro, rozwinięcie, zwrotka, refren, pętla, solo, outro i fajrant, numer ogarnięty. Po co się męczyć, pucować brzmienie i kompozycję? Fandom i tak będzie zachwycony...
Pierre - klasa awatar

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 9:42 pm
autor: Zakkahletz
gumbyy pisze: ↑pn sie 02, 2021 8:30 pmPierre - klasa awatar

Twój też klasa i już klasyka, gumbyy.

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 9:44 pm
autor: gumbyy
Zakkahletz pisze: ↑pn sie 02, 2021 9:42 pm
gumbyy pisze: ↑pn sie 02, 2021 8:30 pmPierre - klasa awatar

Twój też klasa i już klasyka, gumbyy.
Ot taki spójny wizerunek od dawien dawna

Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 11:04 pm
autor: longestday
A ja za całe zło, na które narzekamy, obarczam Roda $mallwooda. Podejrzewam, że schemat: wchodzimy raz na 6 lat do studia i musimy naruchać 75 - 90 minut (najlepiej na 2 CD) jest tańszy niż 40-50 minut raz na 3 lata; w międzyczasie trasy wspominkowe... A wystarczyło nagrywać częściej krótsze albumy i promować je razem z odgrzewanymi kotletami. W ten sposób kawałki po 2000 roku mogły bardziej się ugruntować jako klasyki. Mimo mojej totalnej fascynacji Harris'em, przynaję facet zabrnął w ślepy progresywny zaułek i myśli, że to takie fajne zupełnie tak jak Jego dziwna fryzura z bakami a'la kierowca autobusu (chyba robią za haczyki aby pióra nie odsłaniały łysiejącego łba). Dodam, że po AMOLAD (na którym osiągnęli apogeum swej progresywności) powinni byli wyjebać Gers'a, wrócić do czystszego brzmienia LIVE (więcej miejsca dla łomoczącego cudownie basu Steve'a, selektywny mix...), obniżyć strój gitar, itd. I niestety miał rację Kerry King mówiąc, że w Iron Maiden są 3 gitary, ale żadnej nie słychać. Dobra, mam nadzieję, że Writing On The Wall to najsłabszy kawałek i reszta materiału sprawi, że wyskoczymy z kapci. Ale to słaba nadzieja.
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 11:20 pm
autor: Deleted User 5490
Wiesz. Bas Harrisa nie klekocze już tak cudownie jak dawniej. To charakterystyczne brzęczenie strun. Kurde. Ja już chyba ze 20 lat go nie słyszałem. Nie pamietam kiedy on to zgubił. Może ktoś z wyższej półki mu powiedział - Chłopie. Ale ty brzęczysz. - i Stefan złapał jakiś kompleks i stara się już nie brzęczeć. A to takie piękne było...
Rod z pewnością jest winowajcą. Niestety dla fanów i muzyki, a dobrze dla kieszeni muzyków zespołu - jest genialnym księgowym i wizjonerem. Nie wywalą go. Tak samo jak nie wywalą Kevina.
Na pewnym etapie kariery można tylko trwać i dryfować.
Re: O nowym albumie i singlu - dla malkontentów
: pn sie 02, 2021 11:35 pm
autor: gumbyy
longestday pisze: ↑pn sie 02, 2021 11:04 pm
A ja za całe zło, na które narzekamy, obarczam Roda $mallwooda. Podejrzewam, że schemat: wchodzimy raz na 6 lat do studia i musimy naruchać 75 - 90 minut (najlepiej na 2 CD) jest tańszy niż 40-50 minut raz na 3 lata; w międzyczasie trasy wspominkowe... A wystarczyło nagrywać częściej krótsze albumy i promować je razem z odgrzewanymi kotletami. W ten sposób kawałki po 2000 roku mogły bardziej się ugruntować jako klasyki. Mimo mojej totalnej fascynacji Harris'em, przynaję facet zabrnął w ślepy progresywny zaułek i myśli, że to takie fajne zupełnie tak jak Jego dziwna fryzura z bakami a'la kierowca autobusu (chyba robią za haczyki aby pióra nie odsłaniały łysiejącego łba). Dodam, że po AMOLAD (na którym osiągnęli apogeum swej progresywności) powinni byli wyjebać Gers'a, wrócić do czystszego brzmienia LIVE (więcej miejsca dla łomoczącego cudownie basu Steve'a, selektywny mix...), obniżyć strój gitar, itd. I niestety miał rację Kerry King mówiąc, że w Iron Maiden są 3 gitary, ale żadnej nie słychać. Dobra, mam nadzieję, że Writing On The Wall to najsłabszy kawałek i reszta materiału sprawi, że wyskoczymy z kapci. Ale to słaba nadzieja.
Zgadzam się... z tym, że wydaje mi się, że muzykom nie chce się wchodzić częściej do studia. Tłuste koty nie ganiają za myszami
