Strona 3 z 3

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: sob lis 05, 2022 9:55 am
autor: Deleted User 5490
Macie jakąś wagę ważącą odpustowość poszczególnych refrenów? Jeśli nie, to robi się z tej gadaniny akademicka dyskusja zawodowych clownów. :D :D :D

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: sob lis 05, 2022 11:25 am
autor: sajki
Tak, im bardziej mnie bolą zęby podczas odsłuchu, tym bardziej wieśniacki refren.

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: sob lis 05, 2022 7:07 pm
autor: Deleted User 5490
A może raczej ch....owy dentysta? ;)

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: wt lis 08, 2022 8:31 pm
autor: Wakterstein
Najlepsza to Killers, ale brzmienie Somewhere in Time jest wspaniałe na moje ucho. Soczyste i życiodajne.
Nigdy nie lubiłem tego albumu, bo dla mnie okładka w czasach poszukiwania metalu była zbyt mało metalowa. Kiedy masz pod ręką Number of the Beast czy nawet Powerslave, trudno spojrzeć na Eddiego cyborga przychylnie.
Przyznam, że ostatnio słucham Somewehere in Time od deski do deski niemal co tydzień, na czarnym krążku. Jednak kiedy idę na ulicę, odpalam Killers.

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: pt lis 07, 2025 1:17 pm
autor: Timothy Dalton
Uważam, że nie można jednoznacznie stwierdzić

Za tą tezy świadczy

-największa różnorodność kompozytorska, zarysowana różnica między Harrisem a Adrianem, którzy tworzą tak jakby dwa odrębne albumy
-jedyny w swoim rodzaju klimat, który sprawia, że utwory mogłoby być ściężką dźwiękową do kina akcji/sf lat 80
-nagromadzenie genialnych utworów; otwieracz, zamykacz, Stranger itd
-najlepsze w historii partie gitarowe

Przeciwko tej tezie

-płyta jednak tak troszkę nie jest w stylu zespołu, co najbardziej widać w Wasted Years
-utwory nie wypadały na żywo tak dobrze jak te z trzech wcześniejszych płyt np. co też jest miarą kompozycji
-momentami jednostajna, brak kilku wolniejszych momentów wprowadzających uspokojenie (tutaj wzorem są Piece of Mind i 7th Son )
-trochę brak tego co jest na pierwszych 5 płytach, a co już całkiem zanikło na 7th Son, jakiejś takiej młodzieńczej mocy

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: pt lis 07, 2025 1:27 pm
autor: Zajzajer
Kiedyś nie, kilka ostatnich lat tak, a teraz znowu nie, nawet w top 3 nie jest teraaz

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: pt lis 07, 2025 7:54 pm
autor: Schizoid
Zawsze tak i nadal tak

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: pt lis 07, 2025 9:22 pm
autor: sajki
Nie, 7 Syn jest lepszy.

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: pt lis 07, 2025 9:39 pm
autor: Cold
Cold pisze: pn paź 24, 2022 9:06 pm Nie, nawet w pierwszej trójce się nie łapie.
Podtrzymuję swe zdanie sprzed trzech lat.

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: sob lis 08, 2025 10:21 am
autor: johnny_o
U mnie niezmiennie w pierwszej dwójce i tak już zostanie. Wybór między SIT a Synem to jak z Ride i Master u Mety - dwa absolutnie genialne albumy następujące po sobie i oba cenię jednakowo wysoko.

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: sob lis 08, 2025 12:37 pm
autor: MaidenFan
Mam tak samo jak @johnny_o

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: ndz lis 09, 2025 5:58 pm
autor: Saimon1995
U mnie numer dwa, za "Synkiem". I to się raczej w przyszłości nie zmieni!

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: ndz lis 09, 2025 6:17 pm
autor: nugz
sajki pisze: pt lis 07, 2025 9:22 pm Nie, 7 Syn jest lepszy.
A od niego PoM :)

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: pn lis 10, 2025 11:36 am
autor: Frank Drebin
nugz pisze: ndz lis 09, 2025 6:17 pm
sajki pisze: pt lis 07, 2025 9:22 pm Nie, 7 Syn jest lepszy.
A od niego PoM :)
Dokładnie. Mam takie samo Top 3.

Re: Czy Somewhere in Time to najlepsza płyta Ironów?

: pn lis 10, 2025 3:33 pm
autor: Timothy Dalton
Piece of Mind i Somewhere in Time to zdecydowanie najbardziej dopracowane płyty Iron Maiden. Do tego, w odróżnieniu do 7th Son of a 7th Son w 100% (poza Wasted Years na SiT) utrzymane w stylu zespołu. Numer trzy teraz trudno mi dać, Number i 7th Son mi lekko spadły, Powerslave jest jednak zbyt nierówna, to może Killers? Choć brak tam takich momentów zachwytu, to album jest niesamowicie spójny i równy.