Autoplagiaciki

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Autoplagiaciki

Post autor: dostoevsky »

beaviso pisze: ndz mar 12, 2023 10:52 am Zagra Joe Lazarus, a Nicko puszczą w przerwach, wyjdzie i zrobi stand-up. Dickinson na backstage niech się regeneruje, a gadka od Nicko. Nie miałbym nic przeciwko, boyz and girlz!

Co do wtórności Stefana, to - co ciekawe - w Lionie daje dojść do głosu innym, głównie Hawkinsowi. I mimo że jest dopisany do każdego kawałka, to nie przekuwa ich na swoje kopyto.
Na SiT i późniejszych albumach też pozwolił dojść do głosu Adrianowi, wcześniej też to miało miejsce. 22 Acacia Avenue to w zasadzie utwór Adriana, a na The Prisoner masz jego riffy - do tego drugiego utworu beat perkusyjny wymyślił Bruce, choć oficjalnie nie był podany jako współautor żadnego z utworów na TNOTB (kwestie kontraktowe z poprzednim wydawcą).

Swoją drogą Adrian najlepiej się "zestarzał" ze wszystkich członków zespołu. :) Choć i Nicko na albumach po reunion ma wiele znakomitych momentów.
nugz
SMERF MARUDA
Posty: 9540
Rejestracja: ndz lip 15, 2018 10:08 pm

Re: Autoplagiaciki

Post autor: nugz »

Adrian najlepiej się zestarzał - nie tylko instrumentalnie ;)
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Autoplagiaciki

Post autor: dostoevsky »

Przyjmując terminologię Pierre'a, to powrót Adriana uchronił zespół przed kierpcowaniem. Bardzo możliwe, że gdyby Steve ciągnął wózek bez Adriana to dołączyłbym do Pierre'a bo miałbym więcej powodów do yebania. :lol: Ale powrót Adriana był warunkiem Bruce'a przed reunion, a bez reunion możliwe że nie byłoby tego forum, a na pewno części użytkowników. Więc jestem daleki od krytykowania Maiden z XXI wieku, i wcale nie chodzi o wdzięczność i przymykanie oka na jakość muzyki stworzonej po BNW. Jeśli sam chętnie i bez niczyjej presji odpalam te albumy, to znaczy że są dobrej jakości (przynajmniej dla mnie). FOTD dalej omijam szerokim łukiem, a jeśli już słucham to połowę.

I przy okazji stawiam tezę, że wszystko co przeciętne lub słabe na NPFTD i dalej zostało nagrane dlatego, że Adriana już nie było. Wolał odejść niż dyskutować z Harrisem na temat kompozycji, a Gers jako nowoprzyjęty członek zespołu był mniej skłonny do krytyki materiału. Dave z Nicko to największe lenie w zespole, więc też nie dyskutują. ;)
Awatar użytkownika
beaviso
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1915
Rejestracja: pn mar 31, 2003 4:15 pm
Skąd: Gdańsk

Re: Autoplagiaciki

Post autor: beaviso »

nugz pisze: ndz mar 12, 2023 11:31 am Adrian najlepiej się zestarzał - nie tylko instrumentalnie ;)
Jako instrumentalista - zdecydowanie! Natomiast kompozycyjnie różnie. Paschendale to genialne dzieło jak na Maiden - i nie wtórne. Ale to 20 lat temu było ;) Później Adrian urozmaicił płyty niebanalnymi (choć niekoniecznie łatwostrawnymi) kawałkami jak Starblind, Isle of Avalon czy ostatnio Senjutsu tytułowy. Ale gorzej z hiciorami. Speed of Light jest IMHO kiepski, a Days of Future Past w ogóle nijaki. Przebojowe kawałki nie wychodzą już Adrianowi, brak im polotu. Boję się, że od tego ostatniego (DOFP) będzie się teraz zaczynać trasa... Ale w sumie mała strata, bo na pierwszym jest przepychanka.

M.
Awatar użytkownika
erosinho
-#Moonchild
-#Moonchild
Posty: 1843
Rejestracja: czw sie 19, 2010 6:35 pm
Skąd: Góra Kalwaria

Re: Autoplagiaciki

Post autor: erosinho »

dostoevsky pisze: pt mar 10, 2023 4:09 pm
erosinho pisze: pt mar 10, 2023 3:40 pm Natomiast musimy rozróżnic autoplagiaty od powtarzania ogranych patentów, bo to nie to samo.
Tylko jak Ty odróżniasz "autoplagiaty" (jak ja nie lubię tego słowa) od powtarzania ogranych patentów? Chętnie się dowiem. :wink:
Dla mnie różnica jest zasadnicza. Ogranym patentem w przypadku IM może być np. rozpoczęcie numeru jakimś spokojnym, ckliwym intro - zespół grał to wiele razy. Albo patent typu spokojne intro - mocniejszy środek - i znowu spokojne outro będące kontynuacją wstępu (3/4 TXF jest tak zbudowane). Czyli pomysł podobny, ale różniący się linią melodyczną, tekstem itp.

Autoplagiat to już zżynanie żywcem, przykładem może być wstęp do Wasted Years i Shadows of the Valley, gdzie mamy skopiowaną niemal każdą nutę.
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Autoplagiaciki

Post autor: dostoevsky »

erosinho pisze: pt mar 24, 2023 12:19 pm
dostoevsky pisze: pt mar 10, 2023 4:09 pm
erosinho pisze: pt mar 10, 2023 3:40 pm Natomiast musimy rozróżnic autoplagiaty od powtarzania ogranych patentów, bo to nie to samo.
Tylko jak Ty odróżniasz "autoplagiaty" (jak ja nie lubię tego słowa) od powtarzania ogranych patentów? Chętnie się dowiem. :wink:
Dla mnie różnica jest zasadnicza. Ogranym patentem w przypadku IM może być np. rozpoczęcie numeru jakimś spokojnym, ckliwym intro - zespół grał to wiele razy. Albo patent typu spokojne intro - mocniejszy środek - i znowu spokojne outro będące kontynuacją wstępu (3/4 TXF jest tak zbudowane). Czyli pomysł podobny, ale różniący się linią melodyczną, tekstem itp.

Autoplagiat to już zżynanie żywcem, przykładem może być wstęp do Wasted Years i Shadows of the Valley, gdzie mamy skopiowaną niemal każdą nutę.
No okej, tylko zauważ, że intro z "Wasted Years" to też nie jest oryginalny "patent" - a nazywam go patentem dlatego, że pojawia się również w "Losfer Words" (od mniej więcej 2:32), z płyty starszej od SiT. Na "Wasted Years" i "Shadows of the Valley" jest zagrany nieco inaczej, ale dla mnie to ten sam patent.

A dwa, "autoplagiat" to zbyt dramatyczne słowo. Dla mnie zespół obraca się w sprawdzonych patentach i komponując działa spontanicznie niźli dokonuje "samokradzieży". :lol:

"Autoplagiaty" absolutnie mi nie przeszkadzają i wszelkie podobieństwa z dawną twórczością są dla mnie bardziej smaczkiem niż dowodem na twórczy regres. O wiele bardziej wstydliwy moim zdaniem jest plagiat występujący w "Nomadzie"...
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 15962
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Autoplagiaciki

Post autor: gumbyy »

A czym się różni plagiat w Nomad od tego Wasted/Shadows?
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Autoplagiaciki

Post autor: dostoevsky »

gumbyy pisze: pt mar 24, 2023 2:34 pm A czym się różni plagiat w Nomad od tego Wasted/Shadows?
Podobieństwa do własnej twórczości to nie jest plagiat, wg definicji SJP:

"plagiat - przywłaszczenie cudzego pomysłu twórczego, wydanie cudzego utworu pod własnym nazwiskiem lub dosłowne zapożyczenie z cudzego dzieła opublikowane jako własne"

Dlatego "Nomad" jest plagiatem, a "Wasted Years"/"Shadows of the Valley" nie.
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 15962
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Autoplagiaciki

Post autor: gumbyy »

No, jest autoplagiatem. Zapożyczenie z samego siebie ;)
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Frank Drebin
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3882
Rejestracja: ndz gru 10, 2017 7:39 pm
Skąd: Blashyrkh

Re: Autoplagiaciki

Post autor: Frank Drebin »

Autoplagiaty co najwyżej obniżają jakość kolejnych płyt Maiden.

"Nomad" to przypadek bezczelnej kradzieży, dzieki któremu jakość BNW teoretycznie wzrosła (znacznie).

Ale jedno i drugie wynika zapewne z lenistwa/wypalenia twórczego.
FotD = TOP5 albumów Maiden
Awatar użytkownika
dostoevsky
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2347
Rejestracja: pn sty 30, 2006 3:55 pm
Skąd: St Andrews

Re: Autoplagiaciki

Post autor: dostoevsky »

gumbyy pisze: pt mar 24, 2023 3:45 pm No, jest autoplagiatem. Zapożyczenie z samego siebie ;)
Teraz mówisz o dwóch różnych terminach. Z wielu zapożyczeń autor dowolnego tworu może nie zdawać sobie sprawy, a plagiat jest działaniem celowym. ;) Ale już przywykłem do tego, że większość ludzi piszących o "autoplagiatach" jest raczej krytyczna wobec ostatniej twórczości Maiden i wskazuje na te "autoplagiaty" jako niezbity dowód na wtórność Maiden. Jednak w przeciwieństwie do przedmówców wykluczam recycling materiału, bardziej spontaniczne powtarzanie pewnych patentów spowodowanie graniem danych kawałków tysiąc razy i/lub wypalenie.

"Autoplagiat" czy "zapożyczenie" to łatki nadawane przez fanów, którzy interpretują dźwięki podane na płycie, i którzy nie wiedzą co siedziało muzykom w głowie podczas tworzenia. Ja należę do tej drugiej szkoły, która też nie wie co im w głowie siedziało, ale wie doskonale jak pewne ogrywane setki razy rzeczy wchodzą w krew i ujawniają się spontaniczne na nowych kompozycjach. Podobnie jak wielu zwykłych ludzi nieświadomie powtarza pewne "ulubione" słowa i sformułowania w swoich wypowiedziach.

"Nomad" to niestety dla mnie wstydliwy plagiat, bo brzmi na świadomie i bezczelnie ukradziony fragment od Becketta. Podobieństwo dźwięków i klimatu jest uderzające, nie tylko sekcja rytmiczna ale i solówka jest podobna, są skopiowane na keyboardzie smyczki. Ponadto ten fragment pełni podobną rolę co w utworze Becketta, w którym dodatkowo pojawia się tekst wykorzystany wcześniej w HBTN. Maiden wycisnęli z cudzego numeru ile mogli.

Wisienką na torcie jest długość ukradzionego fragmentu, więc wszelkie podobieństwa do gitarki na "Losfer Words"/ "Wasted Years"/"El Dorado"/"Shadows of the Valley" to przy tym pikuś. "Nomad" w stu procentach wpisuje się w definicję plagiatu jako "przypisanie sobie prawa do autorstwa poprzez ukrycie pochodzenia splagiatowanego utworu".
Awatar użytkownika
gumbyy
ZASŁUŻONY SANATORIANIN
Posty: 15962
Rejestracja: śr cze 01, 2005 1:49 am
Skąd: Wrocław

Re: Autoplagiaciki

Post autor: gumbyy »

Mi autoplagiaty umiarkowanie przeszkadzają. Są to są i tyle. Biorę to na karb tego, że muzyk jedzie po schemacie i nie ma już zbytnio pomysłu na coś oryginalnego. Tak samo nie wadzą mi te same patenty (np. harrisowa galopada), a niektóre lubie i fajnie jak się powtarzają.

I serio wiem jaka jest różnica pomiędzy plagiatem, a autocytatem. Nie musisz mi tego tłumaczyć ;)

A Nomad... no cóż, szkoda że tak to zrąbali ;) Tym bardziej, że to po kumpelsku itp. A jestem ciekawy, czy gdzieś kiedyś był ten temat pomiędzy zespołami poruszony i jakieś wstepne zainteresowanie było. Ciężko mi uwierzyć, że Harris na pełnej świni pomyślał, "a ciul, podpierdolę te kilka minut, kto się skapnie" :lol:
www.MetalSide.pl
Awatar użytkownika
Schizoid
-#The Alchemist
-#The Alchemist
Posty: 12230
Rejestracja: śr cze 25, 2014 3:01 pm

Re: Autoplagiaciki

Post autor: Schizoid »

Autocytaty generalnie powinny być wykorzystywane w szczególnych okolicznościach, czego najlepszym przykładem może być np. Bowie na Blackstar. One nadają specyficznego charakteru kompozycji. Nie widzę takowych w przypadku Shadows - tam można było zagrać dosłownie cokolwiek, a poszli po linii najmniejszego oporu. Nie będę teraz się wgłębiał w to, czy jest to tani autocytat, czy autoplagiat, ale bez względu na kategorię, do jakiej przypiszemy tę melodię, jest ona po prostu zbędna. Nie ma żadnego racjonalnego powodu na to, żeby nawiązywać do Wasted Years w randomowym numerze z płyty, która ma się kompletnie nijak do Somewhere in Time. No i przepraszam bardzo, tego typu rozwiązania kompozycyjne to nie jest jakiś trademark Iron Maiden. To element charakterystyczny dla konkretnego utworu, który nie jest nawet grany na każdej trasie :D Nie da się tego w jakikolwiek sposób uzasadnić. Z większym powodzeniem można próbować bronić tych nieszczęsnych wstępów do Talisman i pokrewnych kawałków, chociaż według mnie one są po prostu wynikiem lenistwa, a nie nawyków. Przecież nie mówimy o ludziach, którzy piszą 50 utworów rocznie ;)

Nomada nie da się wybronić i dziwi mnie, że próby uzasadnienia tego rozwiązania były w ogóle podejmowane te kilka lat temu, tutaj sprawa jest oczywista i nie podlega dyskusji. Na szczęście mnie ta kompozycja zawsze irytowała, więc ujawienie tego plagiatu niczego u mnie nie zmieniło :D

As mankind hurled itself forever downwards into the bottomless pit of eternal chaos, the remnants of civilization screamed out for salvation - redemption roared across the burning sky... The Painkiller
Awatar użytkownika
blackcocker
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 12329
Rejestracja: czw cze 14, 2018 9:04 pm
Skąd: HerbacianePolaBatumi

Re: Autoplagiaciki

Post autor: blackcocker »

#blackcocker2023

Najlepszą prozę pisze życie.
Ostatni jest wtedy, kiedy idziesz rzygać.
Nic nas nie zatrzyma.
Jak się ma dupę, to trzeba powiedzieć "dupa".
Twoje jebie, ale że śmierdzi.

01: Alter Bridge
02: Vltimas, Turbo, Faetooth, Turbo

***OFFICIAL PAULINA DAMASKE FANKLUB***
ODPOWIEDZ