Strona 3 z 3

Re: 11/04/2024 - Mr. Big - Warszawa

: czw kwie 11, 2024 3:24 pm
autor: Deleted User 4876
Eric Martin jest przezabistym down to earth gościem- rzekłem. Nieźle vipom zabraniają przynosić stuff, a pod busem podpisują jak leci.

Re: 11/04/2024 - Mr. Big - Warszawa

: czw kwie 11, 2024 3:26 pm
autor: nugz
To jest wielki plus Progresji - artysta nie ma wyjścia, musi jakoś wyjść z/dotrzeć do busa :D

Re: 11/04/2024 - Mr. Big - Warszawa

: czw kwie 11, 2024 3:43 pm
autor: pz
Dlatego Harris musiał nocować w klubie i wyjść przebrany za sprzątaczkę. :lol:

Re: 11/04/2024 - Mr. Big - Warszawa

: czw kwie 11, 2024 3:47 pm
autor: krusejder
thorgal_30 pisze: czw kwie 11, 2024 3:24 pm Eric Martin jest przezabistym down to earth gościem- rzekłem. Nieźle vipom zabraniają przynosić stuff, a pod busem podpisują jak leci.
Nie słucha się swojego manago - ma prawo do tego :)

Re: 11/04/2024 - Mr. Big - Warszawa

: śr kwie 17, 2024 10:20 pm
autor: Mr. M
Koncert wyprzedany, a z forum nikogo nie było? :D
Tym razem rzeczywiście o sold oucie można mówić - jak wpadłem do Progresji 5 minut przed rozpoczęciem, to już ciężko było wejść do sali. Sam koncert bardzo dobry. Dźwięk co prawda standardowo za głośno jak to w Progresji i to pomimo tego, że stałem dalej niż zwykle. Martin w formie akceptowalnej, na więcej nie liczyłem, natomiast Billy i Paul w świetnej formie, widać było, że bardzo im się podobało przyjęcie przez publiczność. Lean into It na żywo świetnie się sprawdziło, do Wild World tempo koncertu wspaniałe, pod koniec mam wrażenie trochę siadło, co potęgowali niedzielni fani, którzy po Wild World zaczęli stopniowo wychodzić z koncertu :B. Podsumowując - jak ktoś nie był, to jak najbardziej warto się zainteresować drugą okazją we Wrocławiu do zobaczenia Dużych Panów :mryellow:

Re: 11/04/2024 - Mr. Big - Warszawa

: śr kwie 17, 2024 10:41 pm
autor: krusejder
O proszę, a ja się zachwycałem, że taki lightowy sold out, bo koło mnie sporo przed soundboardem było przyzwoicie luźno.

Znakomity support - Jared James grał jak Ted Nugent, co już pisałem w jego temacie.

Zgodzę się z Twoją opinią M. co do Bigów. Eryk dał radę, ale gwiazdami byli Billy i Paul. Szczerze wierzę, że albo ta trasa potrwa jeszcze parę lat, albo wręcz nagrają płytę. Są w formie i byłoby fajnie dostać coś jeszcze od nich.

Po koncercie mieliśmy w kilkanaście osób krótkie spotkanie z Billym. Fantastyczny, niezwykle otwarty i sympatyczny jegomość. Można było porozmawiać, zrobić sobie fotę z nim, z jego basem - czego kto oczekiwał. Były też porady mistrzowskie dla basistów :)))

Mój kumpel zagadnął: pierwszy raz widziałem Cię z UFO w 1983. A Billy: pamiętam bardzo mocno te koncerty. Zwłaszcza w Gdańsku. Wszędzie policja i wojsko, z czym nie czuliśmy się komfortowo. W którymś momencie gość z pierwszego rzędu wyjął z kieszeni wpinkę Solidarności i podał mi ją do ręki. Niezwłocznie przekazałem ją technicznemu. Mam tę pamiątkę po dziś dzień.