Strona 3 z 4

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: ndz mar 02, 2025 10:52 am
autor: pz
Kazik?

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: ndz mar 02, 2025 11:56 am
autor: Mr. M
Max323 pisze: ndz mar 02, 2025 2:01 am Wygląda jak ten nowy Shrek.
Udo może nie wygląda olśniewająco, ale żeby go aż tak wulgarnie obrażać? :wink:

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: ndz mar 02, 2025 1:38 pm
autor: johnny_o
No właśnie, ta twarz brzmi zdecydowanie znajomo... Jak nic Kazik.

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: ndz mar 02, 2025 2:05 pm
autor: Adk88
Mam na sprzedaż dwa bilety na koncert Udo Dirkschneidera 6 marca w Krakowie. Niestety nie uda nam się przylecieć do Polski. Cena do negocjacji :)

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: ndz mar 02, 2025 2:32 pm
autor: blackcocker
Adk88 pisze: ndz mar 02, 2025 2:05 pm Mam na sprzedaż dwa bilety na koncert Udo Dirkschneidera 6 marca w Krakowie. Niestety nie uda nam się przylecieć do Polski. Cena do negocjacji :)
Ile dopłacasz? :lol:

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: ndz mar 02, 2025 2:42 pm
autor: Adk88
Nawet mnie nie denerwuj. Właśnie cofnęli mi urlop

Edit: sprzedane 8)

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: ndz mar 02, 2025 10:22 pm
autor: etoo
Z czego może wynikać różnica w ilości piosenek między koncertem w Czechach(15 kawałków) a Chorwacji(20 kawałków) ?

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: ndz mar 02, 2025 10:23 pm
autor: Sardi
etoo pisze: ndz mar 02, 2025 10:22 pm Z czego może wynikać różnica w ilości piosenek między koncertem w Czechach(15 kawałków) a Chorwacji(20 kawałków) ?
Z niczego, łeb nie umi w setlist i nawet nie umie przekopiować poprzedniego seta

Na 99.9% było to samo

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: pn mar 03, 2025 6:58 pm
autor: Steve
Witam, czy ktoś może wraca z Warszawy do WRO po koncercie prywatnym transportem i posiadałby wolne miejsce dla kompana podróży? Chętnie dorzucę cię do kosztów trasy, jeżeli byłaby taka opcja - proszę o kontakt PW. Pozdrawiam serdecznie :)

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: czw mar 06, 2025 5:40 pm
autor: Sardi
Warszawa koniecznie idźcie od pierwszego supportu! Byłem sceptycznie nastawiony ale to jest najlepsza rzecz jaka widziałem w calym swoim życiu a kilka koncertów udało mi się widzieć! Born in Vallhalla!

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: czw mar 06, 2025 5:42 pm
autor: johnny_o
:lol:

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: czw mar 06, 2025 9:49 pm
autor: Beny82
a jest trochę ludu w Krakowie?

ma ktoś na zbyciu może ticket na jutro?

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: czw mar 06, 2025 9:52 pm
autor: krusejder
Ja Ci mogę dać kolekcjonarski kartonik bo kilka wziąłem

A koncert Dirkschneider znakomity. Podobna klasa co Saxon

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: czw mar 06, 2025 9:54 pm
autor: Beny82
kupuję, widzimy się jutro.

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: czw mar 06, 2025 10:52 pm
autor: Kuba
700 osób się w Studio odliczyło. Było dość..... luźno.

A jak się ktoś zastanawia czy iść jutro na koncert w stolicy to IŚĆ. Nie zastanawiać się. Nie ma nad czym.

Taki koncert to jest podręcznik krystalicznie czystego heavy metalu. Tylko tyle. I AŻ tyle.

Za 10-20 lat, jak nasi herosi popadają, to za takimi koncertami będziemy tęsknić.

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: czw mar 06, 2025 11:10 pm
autor: Schizoid
Kraków bardzo git :)

Supporty - no niestety, o ile All For Metal miało przynajmniej jakiś walor rozrywkowy, dzięki któremu zapamiętam ten występ ( :lol: :lol: :lol: ), o tyle Shi(f)tcrown było po prostu syfem. Zakopać 3 metry pod ziemią i zostawić tam na zawsze.

Udo - nigdy wcześniej nie widziałem, bo czy to pod szyldem U.D.O., czy Dirkshchneider, "wiertarka udarowa" nie gościła ostatnimi czasy na południu, a nie chciało mi się dla niego zasuwać kilkuset kilometrów. W końcu trafiła się okazja i to nie byle jaka, bo repertuar obejmujący całe Balls, czyli wg. mnie najlepszy album Accept z Udo na wokalu.
Zacznijmy od minusów: przede wszystkim dźwięk. 2 tygodnie temu w Studio Saxon zabrzmiał potężnie i selektywnie. Nie mogę tego powiedzieć o dzisiejszej sztuce. Po pewnym czasie albo się poprawiło, albo moje ucho się przyzwyczaiło, ale było zwyczajnie średnio - także w porównaniu do bdb nagłośnionego gigu Accept sprzed kilku miesięcy. Studio to ogólnie świetne venue, gdzie można naprawdę super nagłośnić koncert heavymetalowy i liczyłem na to, że dziś spotkam się z tym, co uznaję w przypadku tego miejsca za standard, ale niestety się zawiodłem. Idąc dalej: strojenie. Dirkschneider gra w obniżonym strojeniu, o czym wiem od dawna i podejrzewałem, że to może niekiedy doskwierać. No i o ile przez większość czasu nie miałem tego wrażenia, tak Midnight Mover w ogóle nie brzmiał jak Midnight Mover, Flash Rockin' Man też odstawał od tego, do czego przywykłem. No ale z wad to by było na tyle, bo sztuka naprawdę na bardzo dobrym poziomie. Na start mieszanka z wczesnych albumów Accept. Głównie hity, ale trafiło się też śpiewane przez Petera (co za zwierzę sceniczne!) Breaking Up Again. Petera ostatnio widziałem prawie równo 8 lat temu (3.03.2017), więc w ogóle miło było pod nim stać i go obserwować. Potem całe Balls to the Wall, które bujało należycie. Wiele numerów z tej płyty jest totalnie ignorowanych przez Wolfa i resztę, także super się złożyło, że Udo postanowił do nich wrócić. Turn Me On, Head Over Heels i Love Child chyba wygrały ten wieczór. Na koniec kolejna, krótsza tym razem, mieszanka "znanych i lubianych" numerów, łącznie z Princess of the Dark ( :lol: ) i energicznym Burning na finał. Myślę, że był to optymalny zestaw utworów na wieczór tego typu.
Sam Udo wypadł jak najbardziej spoko. Co prawda ma średnią prezencję sceniczną, jest dość statyczny, ale wokalnie udźwignął ten koncert. Jednocześnie mogę w końcu z czystym sumieniem napisać, że Accept>Udo, nie tylko pod kątem wokalu, ale w ogóle wszystkiego. Mark jest zwyczajnie lepszym wokalistą (a przecież różnica wieku jest praktycznie żadna), gitarowo Wolfa po prostu nie da się zastąpić, choć Rusek z farbowanymi włosami nawet robił jego pozy xD Na tym etapie chyba tylko nostalgia może przemawiać za preferowaniem Udo i jego oferty, chociaż ja uważam, że nie ma sensu wybierać między tymi zespołami i warto oglądać oba. Zwłaszcza, że jak już słusznie podniesiono, za chwilę w ogóle nie będziemy tego mieli. W sumie chętnie bym wpadł na kolejny gig Udo z innym materiałem, nawet autorskim, byle nie trzeba było za nim jeździć ;)

Pozdrowienia dla Sardiego i Manicheana, z którymi jak zwykle dobrze się bawiłem.

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: czw mar 06, 2025 11:30 pm
autor: paulek
Dobra sztuka, jednak wiele znaczy to w jakich warunkach odbierasz koncert. Wokalnie już Udo nie wyciąga, nagłośnienie też jakby nie do końca ustawione ale i tak zabawa przednia. Balls to jednak przegenialny album....
Polecam tym, którzy rozmyślają, czy warto...

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: czw mar 06, 2025 11:32 pm
autor: MaidenFan
Schizoid pisze: czw mar 06, 2025 11:10 pm Kraków bardzo git :)

Supporty - no niestety, o ile All For Metal miało przynajmniej jakiś walor rozrywkowy, dzięki któremu zapamiętam ten występ ( :lol: :lol: :lol: ), o tyle Shi(f)tcrown było po prostu syfem. Zakopać 3 metry pod ziemią i zostawić tam na zawsze.

Udo - nigdy wcześniej nie widziałem, bo czy to pod szyldem U.D.O., czy Dirkshchneider, "wiertarka udarowa" nie gościła ostatnimi czasy na południu, a nie chciało mi się dla niego zasuwać kilkuset kilometrów. W końcu trafiła się okazja i to nie byle jaka, bo repertuar obejmujący całe Balls, czyli wg. mnie najlepszy album Accept z Udo na wokalu.
Zacznijmy od minusów: przede wszystkim dźwięk. 2 tygodnie temu w Studio Saxon zabrzmiał potężnie i selektywnie. Nie mogę tego powiedzieć o dzisiejszej sztuce. Po pewnym czasie albo się poprawiło, albo moje ucho się przyzwyczaiło, ale było zwyczajnie średnio - także w porównaniu do bdb nagłośnionego gigu Accept sprzed kilku miesięcy. Studio to ogólnie świetne venue, gdzie można naprawdę super nagłośnić koncert heavymetalowy i liczyłem na to, że dziś spotkam się z tym, co uznaję w przypadku tego miejsca za standard, ale niestety się zawiodłem. Idąc dalej: strojenie. Dirkschneider gra w obniżonym strojeniu, o czym wiem od dawna i podejrzewałem, że to może niekiedy doskwierać. No i o ile przez większość czasu nie miałem tego wrażenia, tak Midnight Mover w ogóle nie brzmiał jak Midnight Mover, Flash Rockin' Man też odstawał od tego, do czego przywykłem. No ale z wad to by było na tyle, bo sztuka naprawdę na bardzo dobrym poziomie. Na start mieszanka z wczesnych albumów Accept. Głównie hity, ale trafiło się też śpiewane przez Petera (co za zwierzę sceniczne!) Breaking Up Again. Petera ostatnio widziałem prawie równo 8 lat temu (3.03.2017), więc w ogóle miło było pod nim stać i go obserwować. Potem całe Balls to the Wall, które bujało należycie. Wiele numerów z tej płyty jest totalnie ignorowanych przez Wolfa i resztę, także super się złożyło, że Udo postanowił do nich wrócić. Turn Me On, Head Over Heels i Love Child chyba wygrały ten wieczór. Na koniec kolejna, krótsza tym razem, mieszanka "znanych i lubianych" numerów, łącznie z Princess of the Dark ( :lol: ) i energicznym Burning na finał. Myślę, że był to optymalny zestaw utworów na wieczór tego typu.
Sam Udo wypadł jak najbardziej spoko. Co prawda ma średnią prezencję sceniczną, jest dość statyczny, ale wokalnie udźwignął ten koncert. Jednocześnie mogę w końcu z czystym sumieniem napisać, że Accept>Udo, nie tylko pod kątem wokalu, ale w ogóle wszystkiego. Mark jest zwyczajnie lepszym wokalistą (a przecież różnica wieku jest praktycznie żadna), gitarowo Wolfa po prostu nie da się zastąpić, choć Rusek z farbowanymi włosami nawet robił jego pozy xD Na tym etapie chyba tylko nostalgia może przemawiać za preferowaniem Udo i jego oferty, chociaż ja uważam, że nie ma sensu wybierać między tymi zespołami i warto oglądać oba. Zwłaszcza, że jak już słusznie podniesiono, za chwilę w ogóle nie będziemy tego mieli. W sumie chętnie bym wpadł na kolejny gig Udo z innym materiałem, nawet autorskim, byle nie trzeba było za nim jeździć ;)

Pozdrowienia dla Sardiego i Manicheana, z którymi jak zwykle dobrze się bawiłem.
Złapałeś coś?

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: czw mar 06, 2025 11:33 pm
autor: Schizoid
Słuszna uwaga - nie złapałem. Koncert jednak słaby, nie idźcie do tej Progresji.

Re: 06-07/03/2025 - Dirkschneider - Kraków/Warszawa

: czw mar 06, 2025 11:43 pm
autor: Beny82
No niech bedzie, bilet kupiony.