Strona 3 z 3

Re: Coverbandy

: pn paź 28, 2024 10:30 am
autor: gumbyy
Przecież nikt nikomu nie zabrania ;) chodzić na takie koncerty i dobrze sie bawić. Ja mam swoje zdanie, odczucia i o tym piszę :)

Przykład z podróbkami bardzo mi się podoba. Pamiętam te czasy i tamten klimat :lol:

Ja nie czuję potrzeby chodzić na Bida Maiden ;).skoro mam to prawdziwe.

Re: Coverbandy

: pn paź 28, 2024 1:03 pm
autor: Kevin18
Jedyny mój zarzut jest taki że większość tych cover bandów tłucze 3/4 setu same kotlety.

Jedynym tribute bandem który naprawdę mi imponował było Blood Brothers z Ukrainy. Oni naprawdę się starali i robili sety oparte na całym Brave New World czy 7 Synu, mieli War Tour gdzie grali utwory o zabarwieniu wojennym ' Longest Day ' , Paschendale , Tailgunner…

Szkoda że wojna zabrała ten zespół bo byli świetni.

Re: Coverbandy

: pn paź 28, 2024 1:03 pm
autor: nugz
Mustaine niedawno fajnie mówił, jak jeszcze w Metallice nabijali sobie extra punkty, grając numery Diamond Head, nie mówiąc o tym głośno, że były to covery :)

Re: Coverbandy

: pn paź 28, 2024 1:31 pm
autor: Schizoid
Kevin18 pisze: pn paź 28, 2024 1:03 pm Jedyny mój zarzut jest taki że większość tych cover bandów tłucze 3/4 setu same kotlety.

Jedynym tribute bandem który naprawdę mi imponował było Blood Brothers z Ukrainy. Oni naprawdę się starali i robili sety oparte na całym Brave New World czy 7 Synu, mieli War Tour gdzie grali utwory o zabarwieniu wojennym ' Longest Day ' , Paschendale , Tailgunner…

Szkoda że wojna zabrała ten zespół bo byli świetni.
A to już kompletnie inna bajka i takie coś rozumiem. Lwiej części tego typu kompozycji nie uświadczy się u Maiden i jest w tym jakiś sens. Co innego robić coś takiego, a co innego grać to, na co można liczyć na koncertach "prawdziwego" zespołu.

Re: Coverbandy

: pn paź 28, 2024 1:42 pm
autor: nugz
Ale mając coverband, masz z tyłu głowy, że ludzie i tak czekają na hity. Fakt, nie na taką skalę, ale nadal :)

Re: Coverbandy

: pn paź 28, 2024 1:44 pm
autor: Schizoid
No to przecież jak grasz powiedzmy 18 utworów, to na lajcie 1/3 seta mogą wypełniać hity. A pozostałe sloty pozostają na smakołyki.

Re: Coverbandy

: pn paź 28, 2024 1:47 pm
autor: nugz
I kto doceni te deep cuty, 15 typa z przodu, jeden ochroniarz i barman? ;)

Re: Coverbandy

: pn paź 28, 2024 1:56 pm
autor: Schizoid
Wspomniane Blood Brothers jednak pokazuje, że ktoś to swego czasu doceniał, skoro byli aktywni aż do czasu wybuchu wojny.

Re: Coverbandy

: pn paź 28, 2024 2:16 pm
autor: nugz
Spoko, ale jakoś do końca nie wierzę, że ich sukces był wyhodowany na perełkach, po prostu pewnie byli dobra ekipą :)

Re: Coverbandy

: pn paź 28, 2024 2:17 pm
autor: Schizoid
To jeżeli zła ekipa gra kotlety, to w ogóle nie ma o czym rozmawiać xD

Re: Coverbandy

: pn paź 28, 2024 2:38 pm
autor: nugz
Ale jeśli kaleczysz kotlety, to chociaż nikt nie powie, że oprócz tego że band ssie, to jeszcze nie wiadomo, co gra ;)

Re: Coverbandy

: pn paź 28, 2024 5:43 pm
autor: krusejder
Schizoid pisze: pn paź 28, 2024 1:56 pm Wspomniane Blood Brothers jednak pokazuje, że ktoś to swego czasu doceniał, skoro byli aktywni aż do czasu wybuchu wojny.
Zdaje mi się, że mignęła mi ta nazwa przy jakimś nołnejmowym symfonicznym tribute, które teraz często grywają w Progresji. Więc zapewne przeszli na inny poziom coverowania

Re: Coverbandy

: pt lis 01, 2024 9:13 am
autor: nugz

Re: Coverbandy

: pt lis 01, 2024 10:52 am
autor: blackcocker
Byczku, prośba o krótki opis co to, żeby każdy wiedział czy w taki link klikać czy nie ;)

Re: Coverbandy

: pt lis 01, 2024 11:38 am
autor: pz
Abigail Polish Mteal Coverband

Re: Coverbandy

: pt lis 01, 2024 3:53 pm
autor: Schizoid
Szpetne

Re: Coverbandy

: śr lis 06, 2024 3:48 am
autor: Mixer
Wystarczy obejrzeć dvd DT - Dark Side of the Moon żeby widzieć, kto najlepiej gra covery. Posłuchajcie tylko tej solówki JP w Time... jest szybciej, ale z duchem Gilmoura i genialne brzmienie gitary oczywiście palce lizać. Rudess kapitalnie w Any colour you like?. Portnoy płacze pod koniec, ale on jest bardzo wrażliwy wraz JP, zreszta Rudess i Serek również. Kevin też oczywiście. JMX nie wiem, bo nigdy nie widzialem go płaczącego. Palce lizać. Albo Gangland - Maidenów w wersji Jazzowej, czy The Prisoner, Petrucci jebie tak szybkie solo, że to jest kosmos. Najlepszy Gitarzysta.