Strona 3 z 6

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: pt lip 11, 2025 10:00 am
autor: Beny82
Jadę jadę tylko byś musiał mnei zgarnąć z Ostr. Mazowieckiej

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: pt lip 11, 2025 10:25 am
autor: pz
Ciebie już policzyłem :)

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: pt lip 11, 2025 1:26 pm
autor: Beny82
anóż kto się zgłosi z pobliskiej lokalizacji

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: sob lip 12, 2025 11:12 pm
autor: pz
Barsiarz, szykuj się. Jedziemy na jesieni

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: ndz lip 13, 2025 2:09 am
autor: pz
Set jak na poprzednim legu (tym za oceanem). Kotlety, ale też nieoczywiste numery. Dodatkowo byla lady. Trochę krótki. Ale kurde Free and easy, july czy easy livin w takim wykonaniu to ja mogę w kółko słuchać. Tyle energii, Bernie nie do zdarcia, Box jak zwykle z tymi swoimi śmiesznymi ruchami i Russell męczący bębny bez wytchnienia. Miodzio. I jeszcze w uczciwej cenie.

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: ndz lip 13, 2025 10:12 am
autor: barsiarz
pz pisze: sob lip 12, 2025 11:12 pm Barsiarz, szykuj się. Jedziemy na jesieni
Po tym miałem napisać "aż tak dobrze?" ale po następnym widzę, że jednak nie :wink:

Wiesz, JP też skrócili, też nie grali długo ale pozamiatali. Nie liczy się rozmiar a technika :wink:

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: ndz lip 13, 2025 10:26 am
autor: pz
Mogłoby być dłużej, ale Bernie to taka żyleta w głosie. Do tego te numery, to killery koncertowe. Potem skrobnę dłuższą relację, bo cała impreza na to zasługuje

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: ndz lip 13, 2025 3:39 pm
autor: pz
Odespane, zrobiona krótka przejażdżka, obiad zjedzony, to można usiąść do pisania. Trasa do Suwałk miodzio. Jedzie się szybko ruch mały, a ekspresówka wjeżdża praktycznie w środek miasta (no były ze 3km do przejechania po zjeździe). Dotarliśmy z Benym koło 17:30, więc przed Uriah Heep mieliśmy okazję przejść się po terenie imprezy, posłuchać zespołów na 3 różnych scenach i spróbować piwa z lokalnego browaru (to Beny :)). Przekrój wiekowy imprezowiczów spory, od dzieci po dziadków. Na oko mieściliśmy się jednak poniżej mediany. Poza 3 scenami (scena w parku i przy urzędzie ustawione tuż obok siebie, gdyby nie drzewa można by oglądać sąsiednią scenę spod barierki na drugiej scenie), były liczne stoiska z żarciem (pieczywo, wędliny, chleb ze smalcem, kartacze), ciuchami, płytami, słodyczami, zabawkami. Ruch duży. Kibli sporo, ale słabo oznaczona lokalizacja i trochę się naszukaliśmy. Z każdego koncertu posłuchaliśmy po kilkanaście minut. Po dwóch numerach Kultu zaczęliśmy już jednak marsz pod sąsiednią scenę, żeby zająć miejsce na barierce. Trochę ludzi już tam było, ale miejsce naprzeciwko Micka się znalazło. Uriah wyszło punktualnie 21:10. Zaczęli mocno i szybko. 2 numery z ostatnich albumów. Grazed by Heaven i Save me Tonight. W przeciwieństwie do innych wiekowych zespołów UH nie są zdziadziali i numery z ostatnich płyt tną aż miło. Szybko nas rozruszali. Po naszych bokach stali, z jednej starzy Litwini, z drugiej młody Litwin, którym również udzielił się nastrój zabawy. Potem lekkie spowolnienie. Na początku słabo było słychać gitarę Micka, ale od Shadows of Grief został trochę podkręcony w miksie i od tego momentu nie można się było do niczego przyczepić. Dobrze było słychać gitarę i klawisze, Russell walił bez oszczędzania, Davey miał swojej momenty, gdy bas wychodził na front, a Bernie... ależ on ma parę w głosie. Chyba najlepsze wykonanie July Morning jakie słyszałem na żywo, do tego świetne, szybkie Free and Easy oraz Huricane, potężna Gypsy. No set zasadniczo jak na poprzednim legu "pożegnania". Podstawowa część zakończone Easy Livin. Na bisy weszli Sunrise, by na koniec poprawić Lady in Black. Zabrakło może z 1-2 dodatkowych numerów, bo czasu jeszcze trochę było. Może jakieś mocniejsze zakończenie. Chętnie bym przyjął grany ze 2 trasy temu Too Scared to Run na koniec. Bernie mocno rozgadany. Powiedział, że mimo Farewell Tour wcale nie planują kończyć grania, bo wciąż świetnie się bawią. Po prostu chcą zmniejszyć intensywność i spędzać trochę więcej czasu z rodzinami. Wniosek: festiwale będą grane :)

Ogólnie wypad bardzo udany. To jeden z tych zespołów, który nawet przy kotleciarskiej setliście daje mi mnóstwo radości. Głównie dlatego, że w tych numerach ciągle się coś dzieje. To był mój 7 raz z UH i na pewno nie ostatni.

Edit: Nic nie złapaliśmy mimo, że Beny miał pałeczkę na czubkach palców :)

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: ndz lip 13, 2025 4:38 pm
autor: Max323
Trasa pożegnalna ma trwać 2-3 lata, więc myślę, że na spokojnie poza Wrocławiem jakieś gigi u nas będą jeszcze przed tą pół emeryturą. Dobrze, że te Suwałki fajnie wypadły.

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: ndz lip 13, 2025 4:54 pm
autor: barsiarz
Nawet w relacji się załapałeś :D

https://www.suwalki24.pl/mobile/article ... ii-zdjecia

Na zdjęciu ta mediana wydaje się jednak wyższa :wink:

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: ndz lip 13, 2025 5:01 pm
autor: Shedao Shai
Pz, mówisz o browarze Północnym? Mieli swoje stanowisko? Jaka oferta? Jak wrażenia? (To bardziej do Benefo, z tego co wnioskuję po relacji :) )

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: ndz lip 13, 2025 6:44 pm
autor: pz
Nie mieli. Imprezę obsługiwała Kompania. Były Lechy i Tyskie 0 oraz Pilsner Urquel (na procentach). Poszliśmy do knajpy Browaru Północnego, bo to nie daleko. Beny pił pilsa i 13 (ipa). Z tego co wąchałem i próbowałem (po łyczku) całkiem spoko, ale nie wiem jak się prezentowały na dystansie całej szklanki :)

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: ndz lip 13, 2025 7:05 pm
autor: Shedao Shai
Dziękuję za kompleksową wypowiedź. :)

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: wt lip 15, 2025 8:29 pm
autor: pz
Wrócę jeszcze do setlisty, którą grają, bo sprawdziłem sobie statystyki na setlist.fm:
- 2 numery usłyszałem w Suwałkach po raz pierwszy: Overload i Shadows of Grief
- 2 numery były z ostatniej płyty: Save me Tonight i Hurricane
- 1 numer z przedostatniej: Grazed by Heaven (i ten słyszałem akurat 5 razy na 7 koncertów :))
- z kotletów zabrakło: Rainbow Demon i Look at Yourself
- Free 'n' Easy słyszałem 3 razy (to mnie zaskoczyło) i było to na 3 ostatnich koncertach, jakby ostatnio zastąpiło Too Scared to Run (w Forum Karlin 2 2022 były oba, potem już tylko FnE)
- Magician's Birthday i Wizzard usłyszałem po raz drugi po 10 latach (Wizard był jeszcze w Forum Karlin, ale jako część medleya)
- na wszystkich koncertach, na których byłem grane były tylko Easy Livin', Gypsy, Lady in Black

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: wt lip 15, 2025 9:15 pm
autor: Max323
Fajnie, że grają Overload. Lubię ten wałek, a dłuższy czas był schowany do szafy.

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: wt lip 15, 2025 11:19 pm
autor: krusejder
pz pisze: wt lip 15, 2025 8:29 pm Wrócę jeszcze do setlisty, którą grają, bo sprawdziłem sobie statystyki na setlist.fm:
- 2 numery usłyszałem w Suwałkach po raz pierwszy: Overload i Shadows of Grief
Już choćby dlatego warto było jechać na gig!

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: pt lip 18, 2025 1:20 am
autor: Max323

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: sob sie 16, 2025 11:35 pm
autor: Sardi
ponoć dziś ze sceny w Czechach padło że The Magician's Farewell to tytuł następnej płyty i że to nie jest pożegnanie i przed nimi wiele następnych wspaniałych tras i płyt XD

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: ndz sie 17, 2025 12:13 am
autor: Timothy Dalton
Tak, oczywiście. Mick Box to tak ważna postać dla Uriah Heep muzycznie jak Ian Hill dla Judas Priest albo Roger Glover dla Deep Purple. Niech się facet bawi jeszcze z 20 lat. Życzę mu tego bez żadnej ironii czy coś. Uriah Heep to Hensley i Byron. Nic tego nie zmieni. Jak to David mówił, on był nie tylko wokalistą ale instrumentem. Niósł ten zespół. David serce, a Ken mózg tego zespołu.

Re: 09/11/2025 - Uriah Heep - Wrocław

: ndz sie 17, 2025 12:11 pm
autor: pz
Hensley i Byron są poza zespołem od kilkudziesięciu lat, co nie przeszkodziło Uriah Heep nagrać wielu świetnych płyt. Również ich ostatnie płyty trzymają dobry poziom. Czego nie można powiedzieć np. o wspomnianych Purplach, którzy bez Blackmore'a i Lorda są cieniem dawnego zespołu.