Strona 3 z 3

Re: 03/07/2025 - Morrissey - Kraków

: pt lip 04, 2025 4:11 pm
autor: pz
blackcocker pisze: pt lip 04, 2025 2:26 pm Hehe, aż mi się przypomniało jak złapałem ręcznik Dona Aireya w 2017 (względnie suchy) i babcia przerobiła go na szmaty do kuchni XDD
Oddałeś babci ręcznik na szmaty? ZDRAJCA METALU

Re: 03/07/2025 - Morrissey - Kraków

: pt lip 11, 2025 6:48 pm
autor: Caracalized
Well well well... mam naprawdę ogromne szczęście, że Morrissey zagrał w tym Krakowie widząc gdzieś co chwilę jak kolejne koncerty ciągle odwołuje na tej trasie :lol:

Re: 03/07/2025 - Morrissey - Kraków

: pt lip 11, 2025 6:52 pm
autor: johnny_o
Wyczerpanie albo kwestie logistyczne ;)
https://www.terazmuzyka.pl/morrissey-od ... yczerpani/

Re: 03/07/2025 - Morrissey - Kraków

: pt lip 11, 2025 7:59 pm
autor: Caracalized
Żadnego wsparcia ze strony wytwórni? I Morrissey 66-letni dziad nie pomyślał wcześniej, że ciężko mu będzie dzień po dniu występować? :lol: On naprawdę jest beznadziejnym przypadkiem. Szkoda tylko ludzi, którzy tyle miesięcy czekali na te koncerty, a potem przyjeżdżają z innego miasta lub nawet i kraju i na miejscu się dowiadują, cztery czy trzy godziny przed, że wydarzenie się nie odbędzie... ale cóż, w jego przypadku to nie jest specjalnie zaskakujące. Ludzie czas sobie rezerwują, urlopy biorą, a tu nagle w ostatniej chwili taki zonk :roll:

Re: 03/07/2025 - Morrissey - Kraków

: pt lip 11, 2025 8:35 pm
autor: johnny_o
Zastanawiałem się o co temu dziadu chodzi dokładnie? Że nikt go z lotniska nie odbiera albo nie podaje zimnego piwa przed występem? Dlatego ja bym ryzykował tylko na miejscu i z biletami za półdarmo - Torwar za stówę byłby git w moim przypadku.

Re: 03/07/2025 - Morrissey - Kraków

: pt lip 11, 2025 8:58 pm
autor: Caracalized
Nie wiem, to jest diva po prostu i tyle, nikt nie wie o co mu w ogóle chodzi. Ma swoje niezrozumiałe kaprysy i humory. I ja mam półtorej godziny do Krakowa pociągiem, więc dla mnie nie byłoby jakiejś strasznej tragedii, gdybym na miejscu się dowiedział, że odwołał koncert, a za bilet dałem te 300 ileś złotych, bo kupowałem go od razu jak się sprzedaż zaczęła. Z tego co kojarzę to później przez jakiś czas były chyba tańsze, ale niedługi czas przed koncertem jak sprawdzałem z ciekawości to znowu były w tych cenach w jakich miały być bez obniżek. Gdyby ten koncert został odwołany to jedno pocieszenie jest, że zwrot pieniędzy bym dostał, ale cieszę się, że ten koncert ostatecznie się odbył!