Re: Top 50 płyt wyzwanie - Zajzajer
: ndz lip 06, 2025 6:52 pm
41. Avenged Sevenfold - The Stage (2016)

4 września 2016 to najgorszy dzień mojego życia, nie ważne co sie stało, potem deprecha wróciła i przez cały miesiąc leżałem na łóżku gapiąc się w sufit to był zdecydowanie najgorszy okres mojego życia, przez to nie pojechałem do Berlina na spotkanie w Saturnie gdzie M. Shadows, Zacky i Synyster podpisywali płyty (taka okazja ...
) album miał nie być wydany na cd i winylu, pomyślałem sobie kurde przecież zbieram płyty chcę mieć ten krążek nawet jak będzie chujowy, po singlu The Stage i teledysku apetyt tylko rósł, na szczescie krazek wypuscili i na cd i na vinylu, dalej nie byłem w mega formie, ale album kupiłem, najpierw sobie słuchałem na kompie a ten nośnik na cd leżał w folii jakiś miesiac jeszcze.Nie zapomne tego streama koncertu na dachu wytwórni Capitol, M. Shadows znowu krótkie włosy, wyglądał jak 10 lat wcześniej, doskonała barwa głosu, zagrali kilka kompozycji apetyt był coraz większy. Album od razu pokochałem (przez wiele lat był to mój nr 2 wśród ich dyskografii, ale teraz znacznie spadł i stawiam większość albumów wyżej) nie zapomnę tych wszystkich spacerów po nocach nad wisłą gdzie na mp3 miałem tylko zgrany ten album i tak sobie nabijałem kilometry i chodziłem/miałem różne przemyślenia, potem zacząłem tyć no i tragedia, to były ostatnie podrygi gdzie dobrze wyglądałem, ale nie o tym. Na The Stage składa się 11 znakomitych kompozycji, główny temat płyty to ''rola człowieka we wszechświecie, sztuczna inteligencja i upadek ludzkości, ale także i religia'' pierwsze co sie rzuciło w oczy, to to że zespół zmienił wytwórnie, były z tym niezłe jaja (ale na Libad ostatecznie już wrócili do Warner Bros i kontrakt z Capitol był tylko chwilowy jak się okazało) na tym krążku debiutuje Brooks Wackerman, typ z Bad Religion i różnych innych zespołów (przyznam że typa wcześniej nie znałem wtedy) reszta chłopaków chciała kogoś kto nie tylko będzie do nich pasował muzycznie, ale także charakterem i jak się okazało gra z nimi do dziś
album jest bardzo progresywny w tym samym roku Dream Theater wydało w marcu The Astonishing (którym początkowo byłem zachwycony) ale A7X ich zmiotło z planszy. Na progarchives to właśnie ten album A7X jest najwyżej oceniany (może dlatego, że podoba się wielu fanom proga) Tytułowy pięknie niszczy i na koncertach sprawdza się doskonale, Paradigm to typowy banger ma to coś, następnie jeden z moich ulubionych kawałków Sunny Desposition z trąbką. Singlowy God Damn miecie wora (bardzo fajny teledysk) następnie Creating God również ciekawy, potem Angels (outro solo tata Gatesa) najsłabszy na płycie Simulation (ach te szpileczki xD, kiedyś był moim ulubionym kawałkiem) potem mój faworyt od kilku ostatnich lat czyli Higher - coś pięknego a ostatnie trzy kawałki to Roman Sky (w zeszłym roku po raz pierwszy na żywo zagrali) piękna to ballada. Fermi Paradox (mega robota Brooksa) i wielki wybuch czyli Exist (instrumentalna część powala, co za gitary) dla mnie utwór trochę przedłużony nawet na koncertach go grali w krótkiej 4-5 minutowej wersji a na płycie ma prawie 16 minut, to ich najdłuższy kawałek jak do tej pory. Miało tam nie być wokalu ale Syn ostatecznie stwierdził, że można dodać trochę wersów i tak mamy utwór ze śpiewem. Fajnie bas chodzi. Jest też edycja dwupłytowa którą posiadam z trójwymiarową okładką i drugim cd, jest tam kilka nagrań koncertowych, utwór który nie wszedł na płytę - czyli świetny Dose. I kilka coverów Wish You Were Here (ten nawet często grali na tej trasie na żywo) mój ulubiony Retrovertigo - Mr. Bungle, czy The Rolling Stones albo The Beach Boys. Doskonała płyta - A7X udowodniło, ze idzie we właściwym kierunku i czekam na więcej, po wydaniu Hail to the King byłem zawiedziony np. No i sporo nagród dostali za ten album, zasłużenie zresztą.
Ulubione utwory: Higher

4 września 2016 to najgorszy dzień mojego życia, nie ważne co sie stało, potem deprecha wróciła i przez cały miesiąc leżałem na łóżku gapiąc się w sufit to był zdecydowanie najgorszy okres mojego życia, przez to nie pojechałem do Berlina na spotkanie w Saturnie gdzie M. Shadows, Zacky i Synyster podpisywali płyty (taka okazja ...
Ulubione utwory: Higher







