Strona 3 z 3

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: czw lut 12, 2026 7:46 pm
autor: krusejder
Nigdy nie widziałem tylu ludzi w Terminalu. Spróbujemy się choć przywitać po gigu. Pzdr spod sufitu ;)

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: czw lut 12, 2026 7:51 pm
autor: johnny_o
Hehe, jasne - pozdro z drugiego krańca! Ja pierwszy raz jestem w TK na koncercie i nie byłem pewien rozkładu sali, ale bardzo przyjemny.

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: czw lut 12, 2026 11:02 pm
autor: pz
Bardzo fajny koncert. Dobry / bardzo dobry dźwięki, mimo że głośno, tym bardziej pozwalał doceniać grane numery. Po koncercie zespół wyszedł do holu TK Gocław i za stolikiem podpisywali różne rzeczy.

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: czw lut 12, 2026 11:10 pm
autor: Caracalized
Więcej napiszę pewnie jak wrócę z Porto albo z Faetooth początkiem marca, ale Phoenix to chyba póki co mój highlight tego roku, wspaniały ten utwór jest w koncertowej scenerii i Errors of My Way też było świetną niespodzianką, kocham te kawałki i te harmonie gitarowe brzmiały wybitnie. Może i to jest Andy Powell & Friends czy Wishbone Ash Experience, ale dowieźli tak, że aż miło!

I fajnie było Was poznać pz (w końcu!) i Krusejder, obyśmy się jeszcze zobaczyli! 😸 I wstyd nie pozdrowić johnny'ego, z którym obserwowałem muzyków i raczyłem się tymi dźwiękami przy barierce :mryellow:

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: czw lut 12, 2026 11:17 pm
autor: pz
Ja wiem, że wszyscy zawsze odnoszą się do "oryginalnego" składu (w cudzysłowie, bo nie zawsze oznacza ten pierwszy), ale Bob gra tam prawie 30 lat :)

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: czw lut 12, 2026 11:57 pm
autor: Caracalized
To prawda, ale tylko Andy Powell z obecnego składu nagrał te największe klasyki i w setliście nie było niczego w co Bob był zaangażowany studyjnie ;)

Edit: Jednak było w setliście coś w co Bob był zaangażowany studyjnie, mój błąd :mrgreen:

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: pt lut 13, 2026 7:40 am
autor: pz
Z jednej strony wiadomo kto jest tam najważniejszy i legitymizuje użycie nazwy zespołu, ale mimo wszystko muzykowi grającemu w składzie przez "połowę" czasu istnienia zespołu też się coś należy ;)

Zostaliście jeszcze na jakieś podpisy/foteczki? Długo panowie siedzieli?

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: pt lut 13, 2026 8:17 am
autor: johnny_o
Miano najwierniejszego Przyjaciela Andy'ego ;) Żarty na bok - o ile gitarzyści i perkusiści (zwłaszcza) zmieniają się w Wishbone Ash bardzo często, i od ostatniego odejścia ostatniego Turnera to jest w zasadzie solo project Andy'ego, tak Bob ma najdłuższy, i to nieprzerwany, staż w zespole ze wszystkich jego członków ever poza AP. To jedyny basista WA jakiego widziałem na żywo i który nagrał mnóstwo świetnych płyt z tym zespołem. Przesympatyczny człowiek zresztą, podobnie jak pozostali - chłopaki podpisywały grubo ponad pół godziny, do ostatniego chętnego i wszystko jak leci, fotki też bez problemu. Więcej napiszę po dzisiejszej powtórce w Poznaniu :)

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: pt lut 13, 2026 7:21 pm
autor: johnny_o
Znowu barierka - wczoraj na wprost Boba, dzisiaj Marka :D

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: pt lut 13, 2026 8:23 pm
autor: krusejder
A też tłoczno na salce?

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: sob lut 14, 2026 2:07 am
autor: johnny_o
Tak, sala pełna. Wpadła setlista, dziś było dokładnie to samo co wczoraj plus dodatkowy instrumental na sam koniec którego nie zagrali w Warszawie zapewne przez większą obsuwę, bo oba gigi skończyły się równo o 22.00. Chłopaki wyszli do foyer bez Andy'ego i stolika, można było na luzie podbić do każdego - z całą trójką mam po fotce i zamieniłem kilka zdań, a z Markiem nawet przybiłem niedźwiedzia :D Mimo 2.5h luzu wbiłem do Flixa na ostatnią chwilę, bo poszedłem na piwo z zapoznanym Scouserem i jego kumplem, Polakiem z Anglii. Byli wczoraj i zapraszali jutro do Gdyni, ech... Cudne dwa dni z jednym z ulubionych zespołów, w zasadzie nie mogło być lepiej.

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: sob lut 14, 2026 10:40 am
autor: Shedao Shai
Elegancko!

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: pn lut 16, 2026 11:36 pm
autor: paulek
Właśnie wróciłem z mojej kochanej, niebieskiej :wink: Pszczyny, superowa sprawa wyszła; PCKul to super miejscówka, z salą na 400 osób miejsca siedzące, znakomita akustyka. Koncert zacna sztuka.
Wpadła setlista, i jedna zmiana wobec wcześniejszych koncertów w Polsce, zamiast Mountainside było Sometimes World z Argusa, jak dla mnie super ta zmiana. Najlepsze momenty to Throw Down The Sword, Errors of My Way no i rzecz jasna Phoenix. Ciesz dobra forma muzyków, sprawna organizacja generalnie wszystko na plus.

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: pn lut 16, 2026 11:45 pm
autor: johnny_o
Super! Była jakaś obsuwa, zagrali Peace na sam koniec?Chłopaki wyszli na grafy i fotki po koncercie?

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: pn lut 16, 2026 11:58 pm
autor: paulek
Na koniec był tort dla Andiego, gromkie sto lat i reszta pokoncertowych spraw. Koncert zaczęli jakie 20:04 zatem raczej bez obsuwy. Ja dość szybko sie zmyłem coby wyjechać z parkingu jak najszybciej i gnać do domu, jeszcze odwożąc kumpla. Ale mam przekonanie graniczące z pewnością, ze impreza z udziałem publiki trwała. Aha i przy okazji wiem skąd w Pszczynie najdroższe bilety były, otóż okazało się, że organizatorem tego koncertu nie była firma Independent tylko inny org. Panu Mirkowi Andy serdecznie dziękował po koncercie a w trakcie dedykował mu S. World.

Re: 12-16/02/2026 - Wishbone Ash - Warszawa/Poznań/Gdynia/Pszczyna

: śr lut 18, 2026 12:22 pm
autor: johnny_o
No tak, Andy ma jutro urodziny a to ostatni koncert na trasie więc bardzo miło. Widzę na amerykańskim portalu że mimo jeszcze krótszej obsuwy niż w Poznaniu nie było Peace na koniec, z Gdyni nie ma wrzuconej setlisty. Domyśliłem się po tym że bilety na Pszczynę były sprzedawane zupełnie osobno, ale nie chciało mi się grzebać. Fajnie że dzięki konkurencji dodatkowa sztuka wpadła, i to wyprzedana do ostatniego miejsca - sprawdziłem pro forma w dniu koncertu i wszyściutko na szaro, kilka dni wcześniej były jeszcze tylko miejsca na balkonie.