Inny garowy

Tu dyskutujemy tylko o Iron Maiden

Moderator: Administracja i Moderacja SanktuariuM

Deleted User 622

Re: Inny garowy

Post autor: Deleted User 622 »

Harris sie gówno zna :wink: :lol:
Awatar użytkownika
mimski
-#Assassin
-#Assassin
Posty: 2087
Rejestracja: ndz wrz 07, 2003 3:23 pm
Skąd: Falubazy

Re: Inny garowy

Post autor: mimski »

Leon665 pisze:Przeciez pierwsze 3 plyty z Nicko to tez kawal dobrego warsztatu... o tym nie mozna zapomniec, mysle jednak ze na swoj wiek to Nicko sie dobrze broni swoja gra i potrafi jeszcze zaskoczyc...
Posłużę się Twoimi słowami. Tu troche przedadziłeś. Nicko na dobrą sprawę niczym nie zaskakuje od kilkunastu lat. Ooo! Przepraszam zaskoczył na Face In The Sand. Poza tym utworem wszystkie mają niemal taką samą rytmikę. Mnie razi ta powtarzalność. Jak słucham Maiden to wolę nie wsłuchiwać się w perkusje, jej prostota mi nie służy. Co do Portnoya to maszynki w nim nie widzę, jego gra nie polega na byle szybciej, jest świetne wyważona, a rytmika nie jest nudna i nużąca.
To nie demokracja, ale własność prywatna, produkcja i dobrowolna wymiana są źródłem dobrobytu.
miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Inny garowy

Post autor: miki »

zaskoczył na Face In The Sand?
czym? sam fakt, że zagrał na tej podwójnej stopie nie robi od razu z niego kogoś niesamowitego, wcale nie błysnął na tym grając

puenta moja - po co Maidenom lepszy pałker tak naprawdę? :)
Deleted User 622

Re: Inny garowy

Post autor: Deleted User 622 »

Pytanie nie brzmi, po co im lepszy pałker, tylko czy Nicko dałoby się zastąpić... IMO dałoby się...
miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Inny garowy

Post autor: miki »

jeżeli zmianę wokala przeżyli, co zazwyczaj jest najtrudniejsze dla kapeli to drummera na pewno by mogli wymienić, szkoda by Nicka było, bo równy gość się wydaje, ale przecież i tak na nic się nie zanosi
Bartdeath
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:50 pm
Skąd: Leszno stolicą speedwaya

Re: Inny garowy

Post autor: Bartdeath »

Wierzę ,że IM wiele by zyskało z super pałkerem.
Nicko jest i pewnie nadal pozostanie w zespole,
ale ciekawe jak by wyglądała taka płyta z np. Lombardo na garach.
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Inny garowy

Post autor: Nomad »

Ja sie czasem zastanawiam jakby wyglądało BNW bez Janicka ,ale jak by wyglądała płyta z innym perkusistą jeszcze nie myślałem.
Ja szczerze mówiąc na perkusja mało patrze , ale czasem mnie zachwyci .
Np. Praca Nicka na Number of the Beast na Rock in Rio,super ,albo na Where Eagles Dare.
miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Inny garowy

Post autor: miki »

ja nie chciałbym raczej Lombardo na garach - nie ten styl i koniec
choć Dave pewnie by sie dostosował, bo on jest alfa i omega perkusji, jednak Maiden nikogo innego niż Nicko nie potrzebuje

@ Nomad - Where Eagles Dare wymyślił ostatecznie chyba Steve, tam ogólnie taka śmieszna historia z tym wstępem była
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Inny garowy

Post autor: Nomad »

słyszałem ze podczas nagrywania POM Nicko pobił się z Brucem ,o to chodzi ?,jak nie to opowiedz
Awatar użytkownika
Leon665
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 91
Rejestracja: śr kwie 02, 2003 1:23 am
Skąd: Z daleka

Re: Inny garowy

Post autor: Leon665 »

mimski pisze:
Leon665 pisze:Przeciez pierwsze 3 plyty z Nicko to tez kawal dobrego warsztatu... o tym nie mozna zapomniec, mysle jednak ze na swoj wiek to Nicko sie dobrze broni swoja gra i potrafi jeszcze zaskoczyc...
Posłużę się Twoimi słowami. Tu troche przedadziłeś. Nicko na dobrą sprawę niczym nie zaskakuje od kilkunastu lat. Ooo! Przepraszam zaskoczył na Face In The Sand. Poza tym utworem wszystkie mają niemal taką samą rytmikę. Mnie razi ta powtarzalność. Jak słucham Maiden to wolę nie wsłuchiwać się w perkusje, jej prostota mi nie służy. Co do Portnoya to maszynki w nim nie widzę, jego gra nie polega na byle szybciej, jest świetne wyważona, a rytmika nie jest nudna i nużąca.
to Twoje zdanie, ja juz swoje powiedzialem, sa lepsi sa gorsi, sa gusta, nikogo nie mam zamiaru do niczego przekonywac, zdecydowanie wole jednag perkusistow jazzowych, ze wskazaniem na big band. portnoy ma to wszytsko o czym piszesz, bo jest po szkole, dla mnie w jego grze brakuje serca z mojej strony to ostatni post w tym temacie pozdrawiam
Bartdeath
-#Prisoner
-#Prisoner
Posty: 132
Rejestracja: pn mar 21, 2005 9:50 pm
Skąd: Leszno stolicą speedwaya

Re: Inny garowy

Post autor: Bartdeath »

Lombardo udziela się w wielu także nie metalowych projektach.
Sądze ,że mógłby nadać kompozycją IM nową jakość.
Do takiego połaczenia sił nigdy nie dojdzie , ale efekt końcowy takiego eksperymentu , przyznaj ,byłby ciekawy.
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Inny garowy

Post autor: likipiki »

RycerzHeavyMetalu pisze:słyszałem ze podczas nagrywania POM Nicko pobił się z Brucem ,o to chodzi ?,jak nie to opowiedz

Tam bodajże Nicko kombinował ze wstępem do utworu. Był nowy, więc chciał się wykazać. Kombinował więc i kombinował. Jednak cały czas robił kichę.
Aż Steve się wkurzył, siadł przy perkusji i pokazał McBrianowi co ma zagrać :lol:

tak to bodajże wyglądało ;)



A Lombardo.. po tym co pokazał w Fantomasie jestem skłonny wierzyć, że pasuje po prostu wszedzie :)


Leon, nie porównuj perkusistów rockowych do jazzowych. Przecież to zupełnie inna jakość, zupełnie inny styl gry, zupełnie inna wrażliwość. W rocku perkusja ma wybijać rytm. A w jazzie... hm.. rytmicznie grać :D
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Inny garowy

Post autor: miki »

RycerzHeavyMetalu pisze:słyszałem ze podczas nagrywania POM Nicko pobił się z Brucem ,o to chodzi ?,jak nie to opowiedz
nie wiem o tym, ale raczej nie ma to odniesienia do tego o czym ja zacząłem, bo pisałem o Harrisie

anegdota o wtępie do WED:

Harris poprosił Nicko o jakieś hiper fajne wejście na bębnach. McBrain był nowy i chciał pokazać, że podoła zadaniu. Wymyślał różne motywy przez parę dni. W końcu zagrał to Steve'owi, któremu się nie spodobał pomysł Nicko i sam zagrał motyw, który trafił na płytę
miki
-#Clansman
-#Clansman
Posty: 4867
Rejestracja: sob paź 04, 2003 1:41 pm
Skąd: katowice

Re: Inny garowy

Post autor: miki »

Bartdeath pisze:Lombardo udziela się w wielu także nie metalowych projektach.
Sądze ,że mógłby nadać kompozycją IM nową jakość.
Do takiego połaczenia sił nigdy nie dojdzie , ale efekt końcowy takiego eksperymentu , przyznaj ,byłby ciekawy.
jako eksperyment, nic więcej, bo Lombardo na stałe to tylko w Slayer powinien być, ale przez to, że jest perkusistą kompletnym może sobie pozwolić na różne zabawy z innymi zespołami i bardzo dobrze
na jeden utwór by go mogli zwerbować, ale to raczej nie w stylu Maidenów
Nomad
-#Weekend Warrior
-#Weekend Warrior
Posty: 2663
Rejestracja: pn maja 09, 2005 10:54 pm

Re: Inny garowy

Post autor: Nomad »

no tak bo Mike ma znajomego chirurga ,który przed koncertami i przed sesjami ,zawsze wypruwa mu serce ,a potem na nowo je wszczepia ,dlatego bohater naszej dyskusji gra bez serca :lol:
Awatar użytkownika
Leon665
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 91
Rejestracja: śr kwie 02, 2003 1:23 am
Skąd: Z daleka

Re: Inny garowy

Post autor: Leon665 »

wlasnym odczuciem i tylko tym, DT do mnie nie trafia, moze poza pull me under. Dla mnie to kawal technicznego porzadnego warsztatu. Juz bardziej trafia do mnie LTE
Awatar użytkownika
Leon665
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 91
Rejestracja: śr kwie 02, 2003 1:23 am
Skąd: Z daleka

Re: Inny garowy

Post autor: Leon665 »

ja mowie o emocjach przekazanych do sluchacza, to ze wklada w to duzo z siebie to racja, widac to na koncertach. ale jak sie slucha plyt to nie czuje tego w jego grze. Pod zadnym pozorem nie chce kwestionowac jego warsztatu, powtarzam to poraz wtory. Do mnie nie trafiaja srodki przekazu jakich uzywa. moze masz racje ze cos z moja aparatura nie tak, kto wie ;)
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Inny garowy

Post autor: likipiki »

Vlad Tepes pisze:Jestem przekonany, że Twoja aparatura pomiarowa nadaje się do przeglądu u serwisanta. :wink: Nie można tyle lat robić wciąż tego samego nie lubiąc tego i nie ześwirować. Oglądałem kilka koncertów Dream Theater i stwierdzam, że facet cieszy się tym co robi. Myślę, że trochę się zagalopowałeś w osądach.
Wydaje mi się, że Leon miał raczej na myśli, że Portnoy nie przekazuje żadnych uczuć przez swoją grę. Gra jak automat. Tu garnek, tu talerz, jedziemy. W sumie byłbym nawet skłonny się zgodzić z tym twierdzeniem.
W porównaniu do perkustistów jazzowych, Portnoy gra jak bezduszna maszynka...
nie wiem jak to się nazywa... feeling?.. w każdym razie tego czegoś Portnoyowi chyba brakuje.

EDIT

no i Leon mnie wyprzedził ;)
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
Awatar użytkownika
Leon665
-#Wrathchild
-#Wrathchild
Posty: 91
Rejestracja: śr kwie 02, 2003 1:23 am
Skąd: Z daleka

Re: Inny garowy

Post autor: Leon665 »

swinka sluchasz jazzu? fajnie :)
Awatar użytkownika
likipiki
-#Lord of the flies
-#Lord of the flies
Posty: 3214
Rejestracja: pt kwie 11, 2003 9:05 pm
Skąd: Racibórz / Kraków

Re: Inny garowy

Post autor: likipiki »

Leon665 pisze:swinka sluchasz jazzu? fajnie :)
Z jazzem to ja jestem w początkującym stadium raczkowania :)
Ale zaczyna powoli wciagać :)
And it's a dirty job but someone's gotta do it...
ODPOWIEDZ