Strona 3 z 10

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 3:47 pm
autor: Madril
Dodam jeszcze, że chociaż Kreatora raczej nie słucham, to koncert mi się podobał mimo nagłośnienia. Szkoda, że Tormentora nie zagrali, bo ten utwór znam najlepiej i lubię... :)

W Nightwishu wódkę popijał basista, a nie gitarzysta, chociaż może on też, ale to basistę z piciem było najbardziej widać i słychać... :P Miejscamy strasznie głośno bas był i coś mi się z uchem przez to stało (tak, jak przy zmianie ciśnień lub zalaniu wodą), do końca koncertu Maiden miałem taki pogłoś w lewym uchu, gdy jakiś dźwięk z siebie wydobywałem, czyli cały czas praktycznie... Dobrze, że potem przeszło... :)

Btw. Czy to tylko ja miałem jakiś problem ze słuchem, czy nie było Doctor Doctor?

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 3:49 pm
autor: Arda
No cóż... Koncert ogólnie bardzo, bardzo fajny.
Wielki plus za energię Bruce'a :D no i oczywiście za kawałki - "Phantom...", "Running free" itd. Miodzio po prostu :D
Minusik oczywiście za nagłośnienie... i publika z tyłu płyty momentami nawalała... :(

................
No ale miałam okazję spotkać live Wickera :D Rozmawiać nie rozmawiałam, ale zawsze :wink: I jak się okazuje nawet On nie zdołał zmienić położenia namiotu :lol:

.................
Inne zespoły. Fajnie prezentował się Kreator, ale to nagłośnienie... :?

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 3:51 pm
autor: Putra
Mi sie koncert bardzo podobał ... Mimo ze setlista Maidenów była ookrojona i pare problemów było jednak było extra ... Nie można takze zapomnieć o dla mnie rewelacyjnym i zaskakujacym wystepie foramcji Nightwish ... A i pośmiac mozna było z Behemotha ...

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 3:56 pm
autor: Nocny Jastrząb
Koncercik był wypaśny, szczególnie Phantom of the opera:) . Ale w tym tłumie to było piekielnie gorąco :).

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 3:58 pm
autor: Zeratul
Justin Credible pisze: Z ciekawszych wydarzeń, stałem też tuż przed dziewczyną, która siedząc "na barana" u kolegi/chłopaka zdjęła koszulkę prezentując całkiem zgrabny biust, co z resztą odnotował zarówno Janick (uśmiechem), jak i Bruce (lekkim zdziwieniem), reakcji pozostałych członków zespołu nie odnotowałem - jeśli dziewczyna się zgłosi to informuję, że mam jej dwa zdjęcia zrobione, z komórki, średnia jakość, ale jak zainstaluję photoshopa to coś się z tym zrobi fajnego - piersi naprawdę jędrne i kształtne....
Stalem z 15/10 metrow na prawo od niej ;) Piersi naprawde bardzo ladne ;)

A co do samego koncertu....podobal mi sie bardzo :) Bawilem sie o wiele lepiej niz w Pradze...

Pozdrowienia dla wszystkich sanktuarian, ktorych bylo dane mi spotkac :)

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:01 pm
autor: Nocny Jastrząb
Zeratul pisze:
Justin Credible pisze: Z ciekawszych wydarzeń, stałem też tuż przed dziewczyną, która siedząc "na barana" u kolegi/chłopaka zdjęła koszulkę prezentując całkiem zgrabny biust, co z resztą odnotował zarówno Janick (uśmiechem), jak i Bruce (lekkim zdziwieniem), reakcji pozostałych członków zespołu nie odnotowałem - jeśli dziewczyna się zgłosi to informuję, że mam jej dwa zdjęcia zrobione, z komórki, średnia jakość, ale jak zainstaluję photoshopa to coś się z tym zrobi fajnego - piersi naprawdę jędrne i kształtne....
Stalem z 15/10 metrow na prawo od niej ;) Piersi naprawde bardzo ladne ;)

A co do samego koncertu....podobal mi sie bardzo :) Bawilem sie o wiele lepiej niz w Pradze...

Pozdrowienia dla wszystkich sanktuarian, ktorych bylo dane mi spotkac :)
Ja poprosze tą fotkę bo nie widziałem tej kobotki :)

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:14 pm
autor: Atos
Fajnie było, troszkę za ciepło, ale... wody nie żałowali. Co do poszczególnych występów:
Fronstside i Behemot pominę, bo nie słucham takiej muzyki - może się fanom podobało, ja siedziałem w cieniu drzewa i czekałem...
Dragonforce - no... cienko.
Primal Fear - fajnie grali, podobnie stylowo do Judas Priest (tak gitary jak i wokal... )
Nightwish - spoko, świetny set, super wykonanie mimo problemów. Dobrze się bawiłem przy ich muzyce.
Iron Maiden - za krótki set!!! Brakowało mi kilku utworów - no był to na pewno bardzo specyficzny koncert... Set lepszy był w Katowicach 2003 - tam była taka jazda, że przez emocje (nie alkohol!!!) nie wiele z tego pamiętam. No, ale wszystko im wybaczam, bo występ był na wysokim poziomie (jak zawsze) i zagrali PHANTOM OF THE OPERA!!! Brakowało z tych płyt najbardziej "...22 the Avenue..." . Świetnie śpiewał Bruce, chłopaki ekstra grali, szczególnie Harris. Czekam z niecierpliwością na kolejny koncert i nową płytę. :rocx :rocx :rocx

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:16 pm
autor: Celestial
Co do supportów, to ominęła mnie większa część zabawy, bo dziewczyna zemdlała mi na środku płyty, koło reflektorów. Zaraz przybiegli goście z FOSY i muszę przyznać, że dobrze się spisali. Zrobili szpaler kiedy wziąłem Gosię na ręce i zaniosłem do medycznego. BTW dzięki wszystkim, którzy zaraz pospieszyli z pomocą, za wodę i w ogóle.. Blood Brothers!! :beer

Też mi się wydawało, że Bruce coś czytał z ekranu za odsłuchami :D Mała wpadka w Phantomie, ale tak zajebiście było usłyszeć ten kawałek i to z Brucem na wokalu, że nie mam pytań:P Jak Janick wywijał na rusztowaniu tą gitarą, to zastanawialem się, co by było, jak by mu tak przypadkiem.. no ale nie wypadła;) Swoją drogą, co on kurde za kabli używa, że mu nie wypadają wtyczki?:P Czy dali z siebie wszystko? Hm.. Bruce szalał jak zawsze, chociaż kiedy krzyknął żeby dali światło na sektory, to okazało się, że sporo miejsc jest jednak pustych.. Ciekawe ile było ludzi? Stałem kilka metrów od sektora i nie czułem się bynajmniej jak sardynka w puszce (chyba że to zapach:P).

Co do seta.. To mój pierwszy koncert, więc malutki niedosyt jest, że zabrakło FOTD, czy Brave New World. Rekompensował to jednak Phantom, Hallowed czy energetyczny The Trooper :wink: Przed koncertem ktoś pisał, że 90% mają stanowić stare numery. Jak się okazało chłopacy są jednak konsekwentni i Early to Early.. Podobało mi się, jak Bruce opowiadał o Remember Tomorrow. Zajebiście było usłyszeć Revelations, Die With Your Boots On (If you're gonna die - If you're gonna die!! :rocx ) albo Running Free, czy wreszcie Driftera (kiedy oni to k* ostatnio grali??). Nie dziwię się publice odnośnie małego zawodu. W końcu numery jak FOTD, Wickerman czy powiedzmy Heaven Can Wait albo Can I Play.. to kawałki, przy których wszyscy razem krzyczą proste refreny albo chóralne o-o-o 8)

Ludzie jacyś tacy wypompowani wydawali się być. Swoją drogą, to świetne uczucie, kiedy byla cisza i zacząłem się drzeć Maiden <klap klap klap> Maiden i po chwili leniwie ale z coraz większym impetem dołączyli się inni. Później znowu ucichło i znowu podobny manewr. Za trzecim razem już nie zadziałało. Krzyknąłem 'Ludzie! Co jest z wami?!' ale skwar ciężkiego popołudnia i zapewne długiej podróży zrobił swoje..

Kiedy przed ostatnim numerem Bruce przysiadł na głośniku i nic nie mówił, to tak pomyślałem.. co oni muszą czuć w takim momencie? Obejrzałem sie jeszcze raz na trybuny, a później spojrzałem na nich. Stali, śmiali się, patrzyli na siebie i byli naprawdę dumni z nas, z siebie, z tego, co tworzymy..tak mi się wydawało. 'Cause without you..we don't exist' jak powiedział Bruce. To było szczere, niesłodzone. W końcu to tylko ludzie..

Pieprzyć nagłośnienie i dwie szóstki :rocx Było fantastycznie - nawet jeśli Deleted User 804e kosztowały 3zeta:P

Up The Irons! Pozdro! :rocx :D

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:18 pm
autor: real_alien
A ja mam pytanie... dziewczyna, z którą przeciskałem się pod scenę, która w Pradze miała koszuklę "Murray the great" to... ? :oops:

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:32 pm
autor: Elevatorman
Gdyby nie dźwięk byłoby świetnie ... ale organizacja dobra na 90% moga sie mnie spodziewać za rok ;)

na dragon force frontiside i primal far nie byłem ...

Behemoth - było fajnie uwielbiam koncerty black/death metalowe bo behemoth to cos na pograniczu .. szkoda że nie było ceremony of Shiva:( ale najlepszy support wg mnie :)

Kreator- bylo fajne phobia extreme agression ;) ale fatalnie brzmienie perkusji bo nie sądze ey tak miało być :lol:

Nightwish - hmmm tak sobie co do high hopes - wg mnie fatalny ;) poszczególne kawałki b. fajne no i mój Wish I Had An Angel...


a Dziewica

hmmm ja sie byłem zadowolony z tego, że grają tylo z pierwszych 4 płyt i dodtego jeszcze nie usłyszelismy Icarusa i Acacia Avenue:( szkoda

Ale The Trooper to było mistrzostwo chyba nikt nie stał j, ja prześpiewałem całą piosenke;) taki koles koło mnie stał z kumplem (1 chyba) to żeśmy słabo napier....dzielali ;p


Czekamy na nastepny koncert i mam nadzieje że wtedy usłyszymy fear , aces high i 23:58

A tak wogóle to był moj pierwszy koncert i już się uzależniłem :D :twisted: :evil:

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:33 pm
autor: Ironka :)
Moim skromnym zdaniem koncert był zajebisty! Kreator dał nieźle czadu! A Nightwish było takie sobie (na wcześniejsze zespoły się nie załapałam). Co do Ironów: stelista była spoko tylko zabrakło mi tam kilku czołowych kawałków. Chociażby FOTD. Nagłośnienie było do du.. pupy :D Scena była malutka :( I trochę krótko :cry: Ale dali radę!
A z sanktuarian widziałam Sim0na. Zaraz po koncercie koło Cerfurra. Wołałam go nawet ale chyba nie słyszał! Szkoda :(

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:38 pm
autor: bartekIM
no bardzo dziwnie ze Doctor Doctor Please niebyło od kiedy jeżde na Iron zawsze było zakonczenie bo koncercie to samo co zawsze!!

Metal is Forever


Primal Fear był zajebisty !! prócz Kreatora nikt z Supportów mi sie niepodobał bardziej a ten nocnyzwiż NORMALNA klęska nienawidze takiej muzyki niema to jak heavy czy power :rocx

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:39 pm
autor: Dziku
Mam pytanie: jak sobioe radzili ludzie na trynuach, gdyz telebimow nie zauwazylem :/

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:40 pm
autor: real_alien
bartekIM pisze:nten nocnyzwiż NORMALNA klęska nienawidze takiej muzyki niema to jak heavy czy power :rocx
A Nightwish to nie power? To się niektórzy zdziwią...

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:43 pm
autor: Deleted User 357
Dziku pisze:Mam pytanie: jak sobioe radzili ludzie na trynuach, gdyz telebimow nie zauwazylem :/
No to było dość ciekawe....Jak ktoś nie pomyślał o lornetce to praktycznie nic nie widział.....
Zabawny motyw był jak Bruce się walnął przy wyliczaniu albumów :lol: "1.album-Iron Maiden,2.-The Number Of The Beast,3-Piece Of Mind,4-Powerslave" :lol:

Dłuższa relacja jak się wyśpie i odpoczne :)

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:43 pm
autor: Blackman
Wedlug mnie koncert byl swietny,tylko chyba troszczke krotki zabraklo mi Killers,22 acacia avenue(a napis na scenie taki widnial),Children of a damned.Z supportow najbardziej podobal mi sie Kreator i Primal Fear.Zespol dal z siebie wszystko,ale nasza publika byla troche malo slyszalna,co bylo chyba spowodowane staniem przez caly dzien w 30 stopniowym skwarze.Mam nadziej ze Ironi pojawia sie u nas tez za rok.UP THE IRONS!!! :rocx

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:45 pm
autor: bartekIM
ale nieoto mi chodzi z tym power i heavy poprostu niecierpie takiej muzyki jakies ujadanie a ten COVER boże chroń polske od NIGHTWISHA

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:47 pm
autor: Bizon
co do nightwisha to to nie jest power metal zdecydowanie...

i jszcze jedno.. prosze was nie piszcie na oficjalnym forum ze caly stadion darl sie 'fear of the dark' bo obrazacie tym tych ktorzy wiedza jaka plyte promuje ta trasa... :?

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:49 pm
autor: michal_d
Co do IM to powiem tak: bez rewelacji. Przede wszystkim zbyt krótki. I zagrany jakby bez przykładania się. Po prostu zagrali co mieli zagrać i skończyli. Ale ogólnie cały wyjazd do Chorzowa ocenia na 4+ :)

Natomiast wkurzyli mnie panowie z Fosy. Na bramie rozdawali opaski i czerwone i czarne, twierdząc, że to obojętne którą mamy i tak się dostaniemy pod scene. Wzięliśmy z kumplem czerwone, a tu dupa - okazało się, że tylko czarne mogą wejść na sektor pod sceną. Troszkę niekompetentne zachowanie FOSY.

Re: I Po Koncercie

: pn maja 30, 2005 4:49 pm
autor: Mirdaroh
Koncert byl ogolnie udany. Choc naglosnienie przy pierwszej piosence Maidenow pozostawialo sporo do zyczenia. Szkoda tylko ze tak krotko grali. Set byl wspanialy. Bardzo dobrze sie bawilem przy starych kawalkach :)