Strona 3 z 4

Re: Za co...?

: wt paź 17, 2006 12:01 am
autor: Szczurza Pomoc
Za energię, za klimat:). Za to szarpią mnie po czulszych strunach duszy:).

Re: Za co...?

: wt paź 17, 2006 9:22 am
autor: Marx
muzyka

Re: Za co...?

: czw paź 19, 2006 1:23 pm
autor: Freeze
Energia, choć pozostałe czynniki też są na wysokim poziomie.

Re: Za co...?

: wt paź 24, 2006 1:18 am
autor: Zdzicho
Ja bym chyba jednak postawił na klimat, połączony z enegrią. No ale texty też tworza pewien klimat ich grania, wszystko to się łączy w jedną wielką kupę. Chciałem napisac coś mądrego, ale nie wyszło :)

Re: Za co...?

: czw paź 26, 2006 10:13 pm
autor: Dziku
glupi temat :) wszystko ! ;d

Re: Za co...?

: ndz paź 29, 2006 3:45 pm
autor: jArO
Racja. Wszystkie opcje są najważniejsze. Ciężko wybrać tylko jedną i to w dodatku najbardziej odpowiednią. Nie ma drugiego takiego zespołu i nie będzie nigdy :rocx

Up The Irons :beer

Re: Za co...?

: ndz paź 29, 2006 4:11 pm
autor: Deleted User 804
Ciężko określić W sumioe za to ze podoba mi sie co grają i jakoś wpływa to na mnie. Niektóre kawałki dają niezłego kopa, inne uspokajają. Poprostu są świetni i już

Re: Za co...?

: ndz paź 29, 2006 8:41 pm
autor: Kopytko
tego się nie da określić. Jest to coś nie powtarzalnego :solo :rocx :solo :rocx

Re: Za co...?

: ndz paź 29, 2006 10:37 pm
autor: Stormshield
Oj ciężko. W pewnym stopniu to zależy od albumów i okresów w twórczości Ironów. Energia była kiedyś, teraz to przejawiają ją już tylko na koncertach. Aktualnie chcą się popisać umiejętnością robienia klimatu (co im nie wychodzi, czego przykładem są dwa ostatnie albumy) i techniką gry (która już mnie po prostu męczy). Jeżeli chodzi o teksty to są jak sinusoida, a styl, no cóż to Ironi i tyle.
Dam drugą opcje.

Re: Za co...?

: śr lis 08, 2006 7:59 am
autor: dkruczek
Fakt, że w ostatnich albumach nieco zwolnili z tempem, ale gdy słucha się utworów ze starszych płyt... nie da się tego opisać. W większości utworów czuć klimat, ale to co najbardziej mi się podoba to jedyny i niepowtarzalny styl Iron Maiden.

Re: Za co...?

: sob lis 25, 2006 12:52 pm
autor: DeaDe
Dziwne pytanie. Wszystko razem daje taki efekt, że się mi bardzo podoba :).

Re: Za co...?

: sob lis 25, 2006 5:44 pm
autor: GREGORMAN
I tak to wygląda dziadkowie ale jeszcze dają konkretny czad na koncertach.
A płyty są naprawdę dograne i wiele współczesnych kapel do nich do pięt nie dorasta. I tak trzymać.

Re: Za co...?

: pn lis 27, 2006 7:29 am
autor: Paschendale
Za styl i energię

Re: Za co...?

: pn lis 27, 2006 12:43 pm
autor: Jack87
Paschendale pisze:Za styl i energię
a za klimat jaki tam jest , to już nie :| no i texty...ja to stawiam na wszystko

Re: Za co...?

: pt gru 01, 2006 3:48 am
autor: Eddie69
Praktycznie za wszystko, ale najbardziech za: styl, energię, klimat i niezmienność (w tym sensie, że są wierni jednemu gatunkowi muzycznemu, nie pchają sie w komerchę podchodzącą pod pop jak niektóre zespoły)

Re: Za co...?

: ndz lip 03, 2011 3:29 am
autor: Adrian1000
Oryginalność, własny GENIALNY styl, przez ponad 30 lat nie uleganie wpływom różnych tandetnych stylów i nurtów mimo kryzysów. świetni instrumentaliści oraz wokal, energia, pomysłowość , teksty, zróżnicowanie muzyczne(pozostające jednak w obrębie własnego stylu),super koncerty (piosenki wykonywane lepiej niż w studiu), niezmordowany Steve Harris, porywczość i pomysłowość Bruce'a , wesołość Dave'a, skakanie Gersa, dokładność Smitha,
japa Nicko :razz:

Re: Za co...?

: ndz lut 26, 2012 3:21 pm
autor: Nat
zaznaczyłam energie ale wszystkie odpowiedzi są poprawne :D

Re: Za co...?

: ndz lut 26, 2012 5:31 pm
autor: ttomasz
Nat pisze:zaznaczyłam energie ale wszystkie odpowiedzi są poprawne
moim zdaniem jest ich nawet za mało ;-)

Re: Za co...?

: czw paź 18, 2012 5:58 am
autor: Maciek24x
A mi sie zdaje ze chyba styl... Ale klimat takze robi swoje.

Re: Za co...?

: sob sty 24, 2015 10:43 pm
autor: Deleted User 6661
Ja powiedziałbym tak (a myślałem nad tym niedawno): kapitalne, błyskotliwe melodie podane w interesujących aranżacjach, w świetnych technicznych strukturach. Oczywiście liczą się też inne rzeczy...

Taka refleksja do tego:

W wątku Iron Maiden vs. Metallica ktoś napisał, że Metallica stworzyła lepsze riffy. Olśniło mnie: zgadzam się z tym stwierdzeniem, ale... to nie jest wcale wniosek na korzyść Metalliki. Dlaczego? Otóż taka Metallika to od czarnego albumu (wcześniej też? - sprawa dyskusyjna) zespół typowo riffowy. Dla "normalnego" rocka pasuje równanie: rock = riffy + jakieś tam mniej istotne dodatki. Cóż, w historii rocka stworzono wiele wspaniałych riffów, ale... to tylko riffy. Iron Maiden natomiast jakby riffy sobie odpuszcza, stawiając na melodie, aranżacje i mnóstwo innych ważnych rzeczy... Powoli odchodzę od słuchania muzyki rockowej i muszę przyznać, że natłok riffów jest chyba tym, co drażni mnie najbardziej. To taka jednostronność, dyktat nadrzędnego elementu, powielanie schematów, pogoń za króliczkiem. Iron Maiden nie poddał się temu, ale jednocześnie zaproponowana forma melodyjności znacznie wykracza poza jakiś tam zwykły pop...

I właśnie dlatego nawet po odejściu od rocka chyba nigdy nie zrezygnuję ze słuchania Iron Maiden...