Strona 3 z 10

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 1:27 pm
autor: Budziol
Gienek pisze:Ja bym porównał Paschendale do Brighter Than A Thousand Suns
Dokladnie tez tak mysle ze doskonaly nastepca! Powiedzialbym ze Nomada nastepca byl wlasnie Paschandale a teraz BTATS.

Zaglosuje za tydzien jak bede juz mogl powiedziec ze mam osluchne CD od dechy do dechy

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 2:27 pm
autor: Gary91
No to sie ciesze, ze sie zgadzamy :D

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 3:25 pm
autor: herki
To już naprawdę by gniota musieli zrobić, żeby był gorszy od DoD. Głos na AMOLAD chociaż jeszcze całego nie słyszałem.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 7:44 pm
autor: Katarn
Zdecydowanie AMOLAD. DoD przy nim to tani szajs. o Boże, jak się napaliłem po pierwszym przesłuchaniu. Zdaje mi się, że nawet SSoaSS ie dałby mu rady :P

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: pt sie 25, 2006 10:51 pm
autor: Mr.Hankey
AOLAD bije DOD na głowę praktycznie pod każdym względem :evil: :twisted:

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 12:35 am
autor: Petro
Po pierwszym przesłuchaniu AMOLAD uważałem za album dużo lepszy od DoD...ale po pięciu przesłuchaniach uważam, że spokojnie może stanąć na podium Maidenowych płyt. Ten album jest fenomenalny! Sam fakt, że za każdym przesłuchaniem odkrywam coś nowego w każdym kawałku (no może poza Different World :P) przyprawia mnie o gęsią skórkę xD

Tak więc imho AMOLAD niszczy, masakruje, dewastuje, miażdży itp itd DoD.
W chwili obecnej jak dla mnie jest tylko trochę w tyle za BNW...ale w niedalekiej przyszłości to może się zmienić :twisted:

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 9:12 am
autor: Abstract
Po pierwszym przesłuchaniu jednek AMOLAD. Jest bardziej spójny i może bardziej... twardy? :) Jednek z oddaniem głosu poczekam jeszcze trochę :)

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 9:51 am
autor: hellrider
AMOLAD z każdym przesłuchaniem coraz bardziej utwierdzam się w tym.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 12:14 pm
autor: likipiki
trzeba uczciwie stwierdzić, że płyta jest lepsza od DoD.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 12:19 pm
autor: Nomad
likipiki pisze:trzeba uczciwie stwierdzić, że płyta jest lepsza od DoD.
Mam wątpliwości,myśle że za 3-4 lata fani będą reagować na These Colours Don't Run, Out of the Shadows, Longest Day czy Reincarnation of Benjamin Breeg reagować jak dziś na New Frontier,Age of Innosence czy Gates of Tomorrow.
A The Legacy lub For the Greater Good of God osiągnie taki status jaki ma Paschendale. Klasykiem mógłby stać sie THe Pilgrim,ale niestety tylko gdyby był openerem,tak to z pewnością zostanie zapomniany,a wg.mnie jest lepszy od np.Wicker Mana.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 1:28 pm
autor: Dab
Zadziwiającym faktem jest że niektórzy z was przyrównują DOD do "taniego szajsu" "gniotu" itd. Nie twierdze że album jest świetny, natomiast nie można zapominać o utworach takich jak "Paschendale" "Journeyman" "No more lies" czy choćby tytułowy "Dance of Death"

3 lata temu gdy DoD miał premiere zewsząd płynęły zachwyty fanów. Teraz wyszedł AMOLAD spychając dla was DoD praktycznie w niebyt. Jedynie jestem ciekawy jak ludzie będą traktować następce nowego dzieła i jakie opinie będą mieć w podobnym temacie porównującym obecny i nowy LP.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 1:35 pm
autor: Lynx
Dla mnie jest remis ale chyba z małym wskazaniem na AMOLAD.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 1:48 pm
autor: Rainmaker.
Dab pisze:Zadziwiającym faktem jest że niektórzy z was przyrównują DOD do "taniego szajsu" "gniotu" itd. Nie twierdze że album jest świetny, natomiast nie można zapominać o utworach takich jak "Paschendale" "Journeyman" "No more lies" czy choćby tytułowy "Dance of Death"

3 lata temu gdy DoD miał premiere zewsząd płynęły zachwyty fanów. Teraz wyszedł AMOLAD spychając dla was DoD praktycznie w niebyt. Jedynie jestem ciekawy jak ludzie będą traktować następce nowego dzieła i jakie opinie będą mieć w podobnym temacie porównującym obecny i nowy LP.

Ja tam juz po pierwszym przesłuchaniu wiedziałem że Dod to słaba płyta, teraz po premierze nowego krążka jest to jeszcze bardziej widoczne. Na "Dance Of Death" tak na dobrą sprawę podoba mi się tylko numer tytułowy. Czas najlepiej ocenia płyty :wink: spójrz np. na BNW :solo

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 2:02 pm
autor: Dab
Twój nick także mówi że płytka nie wywarła na Tobie żadnego wrażenia:D. Nigdzie nie pisze że Dod to świetna płyta, ale za to posiada piosenki które trwale wpisują się w dyskografie. I prosze tylko o troszke szacunku dla niej:)

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 2:11 pm
autor: Rainmaker.
Dab pisze:Twój nick także mówi że płytka nie wywarła na Tobie żadnego wrażenia:D. Nigdzie nie pisze że Dod to świetna płyta, ale za to posiada piosenki które trwale wpisują się w dyskografie. I prosze tylko o troszke szacunku dla niej:)

Oj czepiacie się mojego nika :lol: to że podoba mi się nazwa i tekst tego utworu to nie znaczy że z muzyką tez tak jest.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 3:04 pm
autor: Yaaqb
Nomad pisze:
likipiki pisze:trzeba uczciwie stwierdzić, że płyta jest lepsza od DoD.
Mam wątpliwości,myśle że za 3-4 lata fani będą reagować na These Colours Don't Run, Out of the Shadows, Longest Day czy Reincarnation of Benjamin Breeg reagować jak dziś na New Frontier,Age of Innosence czy Gates of Tomorrow.
A The Legacy lub For the Greater Good of God osiągnie taki status jaki ma Paschendale. Klasykiem mógłby stać sie THe Pilgrim,ale niestety tylko gdyby był openerem,tak to z pewnością zostanie zapomniany,a wg.mnie jest lepszy od np.Wicker Mana.
A może Maiden zrobi żarta i walnie 'The Pilgrim' na openera. Ha.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 3:42 pm
autor: Piwowarus
Pyta jest o wiele równiejsza od DoD i to stawia ja trochę wyzej. Ale z drugiej strony nie posiada (chyba bo trzeba jeszcze zobaczyć jak utwory wypadają na koncertach) takiego utworu który stał by się od razu niemalże klasykiem, tak jak przynajmniej dla mnie było to naprzykłąd z Paschendale. Ostatecznie mówiąć AMOLAD wygrywa, ale nie jest to kolosalna różnica w jakości.

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 4:14 pm
autor: Abstract
Teraz, po paru przesłuchaniach moge powiedzieć ,że jednak AMOLAD :) Jest bardziej morczna (szczególnie The Legacy), bardzi "rozwinięta" i równiejsza od poprzedniczki :)

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 6:53 pm
autor: jArO
Co tu dużo kombinowac tak czy siak. AMOLAD jest 500 razy lepszym albumem od DOD. Kto twierdzi inaczej to chyba albo jeszcze nie sluchal calego AMOLAD albo jest gluchy :D :lol: :D :lol:
Sory ale takie jest moje zdanie (oczywiscie sory dla tych za DOD)

:rocx

Re: A Matter of Life and Death vs Dance of Death

: sob sie 26, 2006 7:00 pm
autor: Sashh
DOD > AMOLAD. Obie dosyć średnie, na korzyść DOD przemawia Rainmaker.