Strona 3 z 5

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 12:26 pm
autor: Siwy
live album z nadchodzacej trasy

a co do early days part 2 to moze juz na ta gwiazdke wyjdzie :D

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 1:59 pm
autor: wojteq
Siwy pisze:a co do early days part 2 to moze juz na ta gwiazdke wyjdzie
niepoprawny optymista :D ale jakby wyszło na gwiazdkę to byłbym w siódmym niebie siódmego nieba :lol:

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 2:21 pm
autor: Journeyman666
Będą tradycyjni :D
Wydadzą płytę live bo wiedzą że wszyscy będą chcieli usłyszeć nowe kawałki na żywo!!! :solo
Best of nie wydadzą bo nie ma sensu (moim zdaniem)
A nie pozwolą publiczności czekać kolejnych 3 długich lat na nowy album :P

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 2:52 pm
autor: Artur
Bonzo pisze:ja tez jak najbardziej sie ciesze lubie koncertowki IM
Jak wyżej :beer Może nie wszystkie są super, bo wiadomo, że "Live After Death" i "Rock In Rio" przyćmiewają resztę, no ale bardzo lubię też "Death On The Road", "Live At Donington", no najmniej "ARLDO", którego w zasadzie w całości to nie wiem czy chociaż 2 razy wysłuchałem, no ale ujdzie. No, zawsze jest jeszcze "Beast Over Hammersmith" :)
Nie kumam co tylu ludziom nie pauje w tym, że IM tak częso wydaje koncertówki :? Jeszcze narzekania na "best ofy" całkowicie rozumiem, ale koncertówki ? Czemu ?? To chyba dobrze, że zespół proponuje oficjalne wydawnictwa o bardzo dobrej jakości, aniżeli miałby sprzedawać oficjalne bootlegi o nienajlepszej jakości na swoich stronach, jak to robi Pearl Jam(chociaż nawet tego co robi ta grupa nie potępiam, bo to też bardzo fajna akcja)... Tym bardziej, że akurat większość koncertówek, poza wiadomymi evergreenami, w rodzaju "The Trooper", "Run To The Hills", "Hallowed Be Thy Name", "The Number Of The Beast" i Iron Maiden", ma utwory różne, co najlepiej widać na przykładzie 2-óch ostatnich, ale także reszty:
:arrow: "Rock In Rio" - koncertówka z trasy promoującej wydanie kapitalnego "Brave New World" toteż mamy tu 6 świetnych kawałków z tego albumu, do tego utwory, których nie ma na żadnej innej, czyli fantastycznie wykonane "Sogn Of The Cross"i "The Clansman" + oczywiście standardowa maidenowa klasyka, w porywających wykonaniach, pełnych energii, że tylko wspomnę "The Evil That Men Do" , fenomenalne "Fear Of The Dark". Super koncert, nie ma co. Bardzo dobrze, że to zapis jednego występu.
:arrow: "Death On The Road" - jakkolwiek wg mnie rzecz zdecydowanie gorsza od "RIR", tak uważam, że to naprawdę bardzo dobre wydawnictwo, z dobrym brzmieniem... i co by nie mówić o "Dance Of Death" - utwory z tego albumu wypadają tutaj naprawdę dobrze, przepięknie wykonany "Journeyman", którego pewnie już na żadnym innym koncertowym wydawnictwie nie usłyszymy, "Paschendale" ze świetną introdukcją, to samo "Rainmaker", no generalnie bardzo zyskują. Do tego oczywiście maidenowa klasyka, wykonana gorzej niż na "RIR", ale też na dobrym poziomie, choćby dawno nie grane "Can I Play With Madness", czy też "Wrathchild", "Fear Of The Dark"... do tego niespodzianka w postaci "Lord Of The Flies". Też dobrze, że jeden występ. Na pewno szoda, że Dick nie był jeszcze w pełni formy, no ale i tak uważam, że to rzecz godna uwagi.
:arrow: "Live After Death" - wiadomo, 4 najlepsze utwory z "Powerslave" jedyny raz, do tego takie perełki jak "Phantom Of The Opera", "Die With Your Boots On", "Children Of The Damned" , "22 Acacia Avenue", "Flight Of Icarus", "Revelations". W dodatku sama jakość materiału, jego wartość jest trudna do przecenienia, fenomenalny klimat, wykonanie, nawet mimo tego, że nie jest to 1 koncert, po prostu jedna z najlepszych koncertówek w historii, nic dodać, nic ująć.
:arrow: "Live At Donington" to dla mnie również jak najbardziej wartościowe wydawnictwo, nawet jeśli dla niektórych nie ze względu na jakość materiału, to chociaż na jego zawartość - utworów z "SSOASS" i "FOTD" nie ma na żadnej innej w takich ilościach. Do tego najwięcej utworów spośród koncertówek zarejestrowanych podczas jednego występu, dzięki temu jakkolwiek długa, jest chociaż spójna, w przeciwieństwie do "sklejanego" "ARLDO", więc to już jest plus, nawet dla tych, dla których sama jakość nagrania jest niezadowalająca.

Toteż dla mnie takim jedynym bękartem, czymś niepotrzebnym jest "ARLDO", bo jakoś idea owego "sklejania" albumu koncertowego z óżnych wykonań w różnych miastach nie do końca mnie przekonuje, wszystko jakby z innej bajki, nie ma klimatu ... Inna sprawa, że może samo wydawnictwo byłoby lepsze, gdyby było zarejestrowane podczas jakiejkolwiek innej trasy koncertowej z Dickiem :lol:

No, toteż ja tak właśnie patrzę na te "nieszczęsne" koncertówki Iron Maiden... że niby dla kasy... hehe, jestem pewien, że zespoły, które sprzedają bootlegi na swoich stronach mają z tego znacznie więcej kasy...

No a DVD to też wiadomo - sam co prawda nie mam, ale chyba im więcej okazji do obejrzenia koncertów cenionych przez siebie wykonawców, lub też róznych ciekawostek z nim związanych tym lepiej.

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 3:03 pm
autor: SebastianArcheo
moze live,hitoria nr2 wyjdzie w przyszlym roku

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 3:20 pm
autor: Bonzo
Beast Over Hammersmith nie slyszalem w ogole :( paluje zeby gdzies to dorwac na allegro ale na razie z marnym skutkiem, pozostale 2 plyty z boxu mam

co do Donington to musze wreszcie kupic ten oryginal :D

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 3:43 pm
autor: Artur
Bonzo pisze:co do Donington to musze wreszcie kupic ten oryginal
Ja też :) To samo z drugim "LADem", którego też jeszcze nie mam :oops: No i pewnie też się kiedyś skuszęna "DOTR", skoro schodzipo 35zł w MM...

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 4:28 pm
autor: syzygy
Live At Donnigton jest dla mnie zabite nie tyle, co przez olewkę Dicka, bo śpiewa nienajgorzej, ale przez brzmienie. Jak dla mnie tragedia, kompletnie suche, bez mięcha, klekot basu sięgnął szczytu.. nie lubię :P

aa.. zrobie sobie ranking koncertówek:

1. Rock In Rio
2. Best Over Hammersmith
3. Live After Death
4. Dead On The Road
:wink:

dla mnie wydawanie koncertówki po każdej trasie jest świetnym pomyslem. Tak jak już mówił Artur i inni, lepiej chyba posłuchać pożądnej jakości koncertówki niż trzeszczącego boota, a chyba każdy fan mniej lub bardziej jest ciekaw jak radzą sobie aktualnie chłopaki na koncertach :wink:

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 6:38 pm
autor: Qba666
Ja moze dam wlasna odpowiedz. A wiec napewno moim zdanie wydadza cd i dvd z early days tour i z nadchodzacej trasy rowniez taki zestaw nam zafunduja. Wydanie kolejnej skladanki byloby totalna glupota i pojsciem za kasa.

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 7:02 pm
autor: Artur
syzygy pisze:dla mnie wydawanie koncertówki po każdej trasie jest świetnym pomyslem.
Już mnie ciekawość aż zżera jak wypadną utwory z "AMOLAD" na koncertach :D Ja myślę, że świetnie :rocx

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 7:06 pm
autor: Arcos
Artur pisze:Już mnie ciekawość aż zżera jak wypadną utwory z "AMOLAD" na koncertach Very Happy Ja myślę, że świetnie YEAH!


To oczywiste na koncertach zawsze IM wypada swietnie poprostu UP THE IRONS!!!


:rocx :solo :twisted: :!:

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 9:37 pm
autor: Qba666
Arcos pisze:To oczywiste na koncertach zawsze IM wypada swietnie poprostu UP THE IRONS!!!
swietnie to moze nie ale napewno w wiekszosci przypadkow lepiej niz w studio.

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 9:51 pm
autor: Bonzo
Artur pisze:
syzygy pisze:dla mnie wydawanie koncertówki po każdej trasie jest świetnym pomyslem.
Już mnie ciekawość aż zżera jak wypadną utwory z "AMOLAD" na koncertach :D Ja myślę, że świetnie :rocx
no ja tez mysle ze bedzie miazga, i taki np These Colours Don't Run czy The Pilgrim zagrane zostana jeszcze szybciej tak jak to mialo miejsce z BNW na RiR i wtedy to bedzie potega :rocx

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 10:01 pm
autor: Elevatorman
Nomad pisze:Trasa Number of the Beast Tour(na 25-lecie płyty)

ps.marzenia...
pikne marzenie ... Prisoner na żywo ah

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 10:07 pm
autor: Bonzo
Elevatorman pisze:
Nomad pisze:Trasa Number of the Beast Tour(na 25-lecie płyty)

ps.marzenia...
pikne marzenie ... Prisoner na żywo ah
no moze sie doczekamy na tej trasie... w '88 grali... fajnie by bylo :)

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: śr wrz 13, 2006 11:28 pm
autor: Zdzicho
A tam nie znacie się, Bruce wyda najlepszy solowy album :lol:

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: czw wrz 14, 2006 12:16 am
autor: syzygy
Zdzicho pisze:Bruce wyda najlepszy solowy album
a to akurat jest bardzo realne :P

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: czw wrz 14, 2006 12:23 am
autor: Wrath
syzygy pisze:a to akurat jest bardzo realne
ta ciekawe z ktorej strony :p postawie mu pomnik w ogrodku (kij ze go nie mam, zrobi sie) jesli nagra album lepszy od CW ;)

Re: Co bedzie po "A MATTER OF LIFE AND DEATH" ?

: czw wrz 14, 2006 12:31 am
autor: syzygy
Wrath pisze: jesli nagra album lepszy od CW
no moze trochę przesadziłem, ale mi wystarczy jak nagra album na poziomie AoB czy ToS :P czyli lepszy od amolad ;p

X

: czw wrz 14, 2006 12:39 am
autor: Celestial
A ja myślę, że może odwalą jakieś DVD z prawdziwego zdarzenia. Lepsze niż RoR - po prostu najlepsze.. Oczywiście z koncertu w Polsce 8)