Re: Muzyka underground'owa
: czw sie 20, 2020 6:28 pm
Polski Fan Klub Iron Maiden
https://sanktuariumfc.org/forum/
Jakbyś nie wiedział , nie pamiętał to Kris Brankowski w swoich audycjach puszczał w 1986, 1987, 1988 utwory z dem różnych zagranicznych zespołów. W tym min. Morbid Angel, Death, Necrovore, Desexult, Casbah, Sarcofago, Chakal. Adresy do tych i innych zespołów można tez było znaleźć w gazecie Na Przełaj. Skąd oni je mieli - zapytaj ich sam.Vorgel pisze: ↑czw sie 20, 2020 6:12 pm Wyobraź to sobie, jesteś kolesiem, który usłyszał jakieś Slayer w radiu i stajesz się nagle wielkim fanem metalu, może nawet zakładasz zespół. Szukasz ludzi na podwórku, którzy coś znają, nasłuchujesz radia i wyłapujesz co lepsze rzeczy. Nie możesz mieć adresu do kolesi z kapel death metalowych z USA z lat 80, bo nie masz pojęcia o ich istnieniu jak i nikt w kraju. Dla Ciebie w tamtym okresie, jako nastolatka czy kogoś w wieku ok 20 lat trudnością jest podróż na koncert na drugi koniec Polski, nie dopiero myśleć o podróży do USA w celu poznania tamtejszej sceny metalowej.
To że Bariel pisał miedzy innymi z Mayhem a pisał z nimi znacznie wcześniej niż w 1990 roku nie zmienia faktu że pisał do zagranicznych zespołów już w 1985 rokuVorgel pisze: ↑czw sie 20, 2020 6:27 pm sprawdziłem coś, ten koleś Imperator nawiązał kontakt z Euronymousem i nawet miał mieć kontrakt z Deathlike Silence Production. Nagrywał też coś z Deadem, ale projekt przerwała śmierć wokalisty Mayhem w 1991 roku. Ale to już rok 1990! Wtedy też wytwórnia otworzyła się na zespoły spoza Norwegii.
Pisze po raz trzeci - nie pamiętam skąd Bariel go miał. Ja brałem też adresy z Na Przełaj. Były tam przed 1989 choćby do Blasphemy czy kapel z Brazylii.
Vorgel, a ty tak serio pamiętałbyś skąd i do jakiego konkretnie zespołu zdobywał adres jakiś twój kolega ponad 30 lat temu ? Podejrzewam że akurat ty byś pamiętał. Bo jak nie ty to niby kto ?
Haha. Odsyłam zatem do rozdziału szóstego książki Jaskinia Hałasu. Ponad 30 osób wypowiada się o tym jak pracowała Poczta Polska w PRLu, jak całe podziemie smarowało znaczki mydłem i wysłało taśmy, ziny za granicę. Nikt z tym nie miał problemu tylko oczywiście Vorgel ma z tym jakiś problem. Mi się nie chce paru stron książki przepisywać i polecam nie zaglądać do tego wątku o undergroundzie lat 80tych dopóki się czegoś nie dowiesz. Kupienie sobie kasetki Helloween 30 lat temu, to dla mnie żadna wiedza na temat tape-tradingu, tworzeniu zinów i tworzeniu podziemnej sceny metalowej w latach 80tych i 90tych. Sam utrzymywałeś z kimś wtedy kontakty? Dostawałeś taśmy, ziny zza granicy od podziemnych kapel metalowych? Albo chociaż ziny od kogoś z innego miasta? Skoro wskazujesz na Kata i Stos jako polskie metalowe podziemie, to raczej nie ma sensu z Tobą o takich rzeczach pisać, bo to kompletnie do niczego dobrego nie prowadzi. Jak ktoś ma takie pojecie o undergroundzie, to lepiej się nie kompromitować. A te zaczepki i prowokowanie, to dla mnie dziecinada.
Bariel a potem Peter byli maniakami tape-tradingu i mieli kupe fajnych zinów z różnych stron świata. Czesto kiedy pisałem do choćby do Paula z łódzkiej Dark Opery albo Simona z Pandemonium i Tenebris z pytaniem o te czy inna kapelę odpisywali "nie mam ale mogę załatwić od Bariela"LukaSieka pisze: ↑śr sie 19, 2020 11:56 pm W Jaskini Hałasu od Tomka Godlewskiego i Tomka Lisa praktycznie wszyscy jak jeden mąż wskazują na Bariela z Imperator i Petera z Vader, którzy mieli praktycznie wszystkie dema zespołów death metalowych z USA zanim te wydawały oficjalnie płyty. Wszystko od Morbid Angel, Malevolent Creation, Incantation, Xecutioner (później Obituary), Amon (późniejszy Deicide) po nawet Pentagram z Chile, Sarcofago z Brazylii, Mortem z Peru. Potem mnóstwo ludzi dzięki nim mieli te rzeczy i u siebie na półkach....Ross Dolan (bas i wokal z Immolation) kilkakrotnie na koncertach, na których byłem pozdrawiał Petera z Vader i wspominał, że znają się już od 1988 roku, bo wysyłali sobie już w tamtych latach taśmy.
Mi to ręce opadają Stos i Kat podziemie
Tez sporo znalazłem w Na Przełaj. Było tam kilka dobrych artykułów. Poza tym audycje Krisa Brankowskiego i Wojtka Manna który pierwszy puścił Voivod i Kreator w polskim radiu
Nie trzeba być hard core'owym fanem metalu żeby znać Vader, Hate, Decapitated, Behemoth. No chyba że mowa o fanach Jethro Tull i Kiss to zgoda
To że Vorgel by takie rzeczy pamiętał jest chyba oczywisteoctavarium pisze: ↑czw sie 20, 2020 9:12 pmVorgel, a ty tak serio pamiętałbyś skąd i do jakiego konkretnie zespołu zdobywał adres jakiś twój kolega ponad 30 lat temu ? Podejrzewam że akurat ty byś pamiętał. Bo jak nie ty to niby kto ?![]()
Wszystko czego Vorgel kiedyś nie robił nie może być prawdą. Nikt przecież w PRLu nie mógł wysłać paczki zza granice ani takiej paczki otrzymaćLukaSieka pisze: ↑czw sie 20, 2020 9:36 pmHaha. Odsyłam zatem do rozdziału szóstego książki Jaskinia Hałasu. Ponad 30 osób wypowiada się o tym jak pracowała Poczta Polska w PRLu, jak całe podziemie smarowało znaczki mydłem i wysłało taśmy, ziny za granicę. Nikt z tym nie miał problemu tylko oczywiście Vorgel ma z tym jakiś problem
Moze to nie była kwestia tego że się wybili i olali scenę undergroundową tylko w natłoku obowiązków nie mieli już czasu na odpisywanie fanom z podziemia. Młode zespoły death metalowe z prawdziwym kontraktem jeździły w długie trasy. Może więc to było przyczyną?Djuk_416 pisze: ↑czw sie 20, 2020 6:19 pm Ja akurat robiłem zina z moim kumplem z osiedla. Pisaliśmy do zespołów z całego świata z prośbą o przysyłanie kaset demo do recenzji, bądź z prośbą o odpowiedzenia na pytania w celu zamieszczenia wywiadu do naszego fanzina. Adresy mieliśmy od innych starych kolegów "po fachu" albo z różnych ulotek, flyersów. A było tego sporo bo każdy dokładał do korespondencji tyle ile dało sie upchać. Nie pamiętam żeby jakikolwiek zespół nie odpisał. Chodzi mi oczywiście o zespoły undergroundowe, a Morbid Angel takowym był. Nie pisaliśmy do zespołów które wydawały już płyty. Wyjątkiem były Napalm Death i Extreme Noise Terror z tego co pamiętam. Niektórzy ludzie tacy jak Vorgel myślą ze ludzie z Morbid Angel czy innego zespołu podziemnego to był nie wiadomo kto. A tak na prawdę okazywali się strasznie równymi gośćmi. A nie tam jakimiś guru czy ważniakami tylko dlatego że pochodzili z USA. Nikt w tamtych czasach nie patrzył na fanów z góry bo przecież oni wszyscy byli takimi samymi fanami tej muzyki jak my. Robili tez fanziny. Rozsyłali je po świecie. Dopiero później kiedy co niektórzy wybili się bardziej , zaczęła im sodówa do głowy uderzać i przestali na niektóre rzeczy zwracać uwagę. Zaczęły liczyć się inne rzeczy niż utrzymywanie kontaktów z ludźmi z polskiego czy innego undergroundu.
Między innymi to miałem na myśli. Ale zdarzały się tez takie przypadki że zespół odcinał się od sceny podziemnej ale było tego mało. Z reguły zespoły które zaczęły intensywnie koncertować odpisywały na pytania ze sporym opóźnieniem albo wcale. Ale jestem w stanie to zrozumieć. Chociaż te 30 lat temu się nieźle wkurzałemAncientMariner pisze: ↑czw sie 20, 2020 11:44 pmMoze to nie była kwestia tego że się wybili i olali scenę undergroundową tylko w natłoku obowiązków nie mieli już czasu na odpisywanie fanom z podziemia. Młode zespoły death metalowe z prawdziwym kontraktem jeździły w długie trasy. Może więc to było przyczyną?Djuk_416 pisze: ↑czw sie 20, 2020 6:19 pm Ja akurat robiłem zina z moim kumplem z osiedla. Pisaliśmy do zespołów z całego świata z prośbą o przysyłanie kaset demo do recenzji, bądź z prośbą o odpowiedzenia na pytania w celu zamieszczenia wywiadu do naszego fanzina. Adresy mieliśmy od innych starych kolegów "po fachu" albo z różnych ulotek, flyersów. A było tego sporo bo każdy dokładał do korespondencji tyle ile dało sie upchać. Nie pamiętam żeby jakikolwiek zespół nie odpisał. Chodzi mi oczywiście o zespoły undergroundowe, a Morbid Angel takowym był. Nie pisaliśmy do zespołów które wydawały już płyty. Wyjątkiem były Napalm Death i Extreme Noise Terror z tego co pamiętam. Niektórzy ludzie tacy jak Vorgel myślą ze ludzie z Morbid Angel czy innego zespołu podziemnego to był nie wiadomo kto. A tak na prawdę okazywali się strasznie równymi gośćmi. A nie tam jakimiś guru czy ważniakami tylko dlatego że pochodzili z USA. Nikt w tamtych czasach nie patrzył na fanów z góry bo przecież oni wszyscy byli takimi samymi fanami tej muzyki jak my. Robili tez fanziny. Rozsyłali je po świecie. Dopiero później kiedy co niektórzy wybili się bardziej , zaczęła im sodówa do głowy uderzać i przestali na niektóre rzeczy zwracać uwagę. Zaczęły liczyć się inne rzeczy niż utrzymywanie kontaktów z ludźmi z polskiego czy innego undergroundu.
No te kapele, o których piszecie to raczej nie durnowate rockandrolle i Vorgel z kolegami z juesej mogą ich nie kojarzyćAncientMariner pisze: ↑czw sie 20, 2020 11:38 pm Nie trzeba być hard core'owym fanem metalu żeby znać Vader, Hate, Decapitated, Behemoth. No chyba że mowa o fanach Jethro Tull i Kiss to zgodaReasumując - niesamowita wyobraźnia i kreatywność w tworzeniu rzeczywistości
![]()
Nie ma jak to na okrągło robić z siebie błazna tylko po to żeby za wszelką cenę dowieść swojej racji.LukaSieka pisze: ↑czw sie 20, 2020 9:36 pmHaha. Odsyłam zatem do rozdziału szóstego książki Jaskinia Hałasu. Ponad 30 osób wypowiada się o tym jak pracowała Poczta Polska w PRLu, jak całe podziemie smarowało znaczki mydłem i wysłało taśmy, ziny za granicę. Nikt z tym nie miał problemu tylko oczywiście Vorgel ma z tym jakiś problem. Mi się nie chce paru stron książki przepisywać i polecam nie zaglądać do tego wątku o undergroundzie lat 80tych dopóki się czegoś nie dowiesz
Dzieki panowie, też sobie poczytam ksiązkę.Adrian S.O.S. pisze: ↑pt sie 21, 2020 10:22 am Polecam nie zwracać na tego błazna uwagi bo to konto jest stworzone tylko i wyłącznie po to żeby wprowadzać zamieszanie w normalnych dyskusjach. Odpisywanie mu to woda na młyn a ten typek ma niezłą frajdę widać kiedy tak moze sie ze wszystkimi drażnić
O to mi własnie chodzi. Vorgel tak się zachowuje jakby współtworzył metalową undergroundową scenę w Polsce i na świecie od samego początku a sam setki razy pisał jaki to ma człowiek stosunek do takich rzeczy. Szkoda sie wdawać w te bezsensowne dyskusje z tym trollemAncientMariner pisze: ↑czw sie 20, 2020 6:01 pm Mówiłem że wpadnie tu Vorgel i będzie pisał te swoje teorie że wszyscy z polskich zespołów grających w latach 80 i 90 oraz ci którzy robili fanziny kłamią w tej książce![]()
. Vorgel musi mieć zawsze racje choćby stanęło nad nim nawet ze trzydziestu gości którzy w latach osiemdziesiątych grali w zespołach i utrzymywali te wszystkie zagraniczne kontakty. Vorgel wie od każdego z nich lepiej i tyle w temacie. Inaczej być nie moze. No bo niby jak ??