Strona 3 z 5
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 1:01 pm
autor: Hallowed
vyrus pisze:wokal i forma Dave'a
O_o
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 1:11 pm
autor: vyrus
Nie zgadzasz się ze mną

Moim zdaniem Bruce już był na innych płytach w lepszej formie a Dave nagrał Benka i chwała mu za to ale sola grał kiepskie. Takie moje zdanie. A co Ty sądzisz szczególnie o solach Murraya??
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 1:14 pm
autor: Hallowed
vyrus pisze:Nie zgadzasz się ze mną

Moim zdaniem Bruce już był na innych płytach w lepszej formie a Dave nagrał Benka i chwała mu za to ale sola grał kiepskie. Takie moje zdanie. A co Ty sądzisz szczególnie o solach Murraya??
Ale mi chodzi o słowo "wokal"

"wokal i forma Dave`a". Co jak co, ale Dave nigdy nic nie zaśpiewał

A z formą to się zgadzam, ze kiepska, sola jakieś takie wymęczone, to nie ten sam Dave. Ale na koncertach już się poprawił, zawsze mam ciary na plecach, gdy słucham przedłużonego sola z Benka na bootelgach.
Edit: czekaj, czekaj. To ja Ciebie źle zrozumiałem. Myślałem że i wokal i forma, że te obydwa słowa tyczą się Dave`a. Teraz już wiem o co Ci chodziło. Wokal w sensie Bruce, a forma Dave`a.

Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 1:20 pm
autor: Żabka
Jeśli chodzi o wokal Bruce'a to na początku nie miałam zastrzeżeń a teraz mi troszkę tak wyje i drażni ucho, a wczoraj No More Lies słuchałam i był jednak lepszy także trochę ten wokal zaniża ocenę imo...
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 1:25 pm
autor: vyrus
Maidenka pisze:teraz mi troszkę tak wyje i drażni ucho
Mam to samo al tylko w niektórych momentach niektórych kawałków. Idealnie zaśpiewany jest tylko Beniek. Może Bruss powininien śpiewać już tylko w niskich rejestrach.
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 1:27 pm
autor: Dziku
Nieee, wokal na amolad jest spoko. O wiele swobodniej mi sie go slucha niz DoD. Jest poza tym wiecej partii "operowych"

Ale jest nieco slabiej oczywiscie porownujac do BNW czy ToS.
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 1:31 pm
autor: ironek_48
Dużo lepiej jest na AMOLAD niż DOD...na tym drugim niekiedy chcę zmienić płytę, ale trzymam się nieźle

Jak komuś się Bruce na AMOLAD nie podoba to niech sobie DOTR włączy i się przekona, kiedy naprawdę jest kiepsko

Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 1:38 pm
autor: Żabka
No nie mówię, że wszędzie jest zły oczywiście, ale trochę mnie tak znudził jak słuchałam These Colours don't run.
vyrus pisze:Idealnie zaśpiewany jest tylko Beniek
jeszcze nie mam zastrzeżen do Lorda, Legacy i coś tam jeszcze można wybrać.
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 1:42 pm
autor: vyrus
Legacy to rzeczywiście kawałek gdzie Bruce wyje ale wyje tak jak powinien

Jeśli chodzi o Lorda to się zgadzam.
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 1:52 pm
autor: Dziku
Refren w DW rzadzi

Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 2:11 pm
autor: Żabka
mi się też refren bardzo podoba

Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 7:44 pm
autor: Sim0n
do AMOLAD nie ciagnie mnie tak samo jak do wszystkich innych albumow maiden.. po rpsostu juz nie ta fascynacja zespolem.. ale od czasu do czasu wlaczam sobie jakis album i caly czas uwazam ze jest to kawal dobrego grania i moj muzyczny nr1. a co do samego AMOLAD to uwazam to za porzadny krazek.. bardzo rowna udana plyta.. ciezko mi tu wybrac zdecydowanego faworyta.. tylko dickinsonowy utwor odstaje od reszty..
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: ndz lut 04, 2007 8:21 pm
autor: ironek_48
Sim0n pisze:po rpsostu juz nie ta fascynacja zespolem.. ale od czasu do czasu wlaczam sobie jakis album i caly czas uwazam ze jest to kawal dobrego grania i moj muzyczny nr1.
Ja przeżywam dokładnie to samo teraz
A co do refrenu w DW to ja też nic nie mam raczej do niego

Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: pn lut 05, 2007 1:58 am
autor: Jack87
These Colours Don't Run>>>The Longest Day>>>Reincarnation Of Benjamin Breeg>>>>For The Greater Good Of God>>Lord Of Light>>>>>>Brighter Than A Thousand Suns>>>>>>Different World>>>>The Pilgrim>>>>>>>>>>>Out Of The Shadows>>>>>>>>>>>>>>>The Legacy - tak to u mnie stoi
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: pn lut 05, 2007 12:26 pm
autor: obserwator
8-jak dla mnie nadal jest to bardzo dobry album, imo najlepszy od powrotu bruce' a i adriana, trzyma wysoki poziom
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: pn lut 05, 2007 1:33 pm
autor: Wrath
5 - nie ciągnie mnie do tego albumu, ale jak już postanawiam posłuchać to okazuje się dosyć przyjemny. piosenki moglbyby byc krótsze, wtedy ocena bylaby pewnie wyzsza. taka sobie płyta, jak na Ironów to słabo.
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: pn lut 05, 2007 1:41 pm
autor: Piwowarus
Chwilę po kupieniu płyta mi się nie podobała, po jakimś tygodniu, czy dwóch zacząłem odkrywać w niej coraz więcej dobrego, ale teraz znowu zdanie mam raczej nieprzychylne. I właściwie nie słucham. Daje 4.
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: pn lut 05, 2007 4:55 pm
autor: vyrus
Chwilę po kupieniu płyta mi się nie podobała, po jakimś tygodniu, czy dwóch zacząłem odkrywać w niej coraz więcej dobrego, ale teraz znowu zdanie mam raczej nieprzychylne. I właściwie nie słucham. Daje 4.
To Ja mam tak samo
Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: wt lut 06, 2007 7:47 am
autor: Journeyman666
Ja daje 9/10

BNW to to nie jest ale i tak jest świetna

Re: Jak z perspektywy czasu oceniasz A Matter Of Life And Death?
: wt lut 06, 2007 10:54 am
autor: sobota
trójczyna. zawiodłem się, qpa.