Strona 3 z 4

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn wrz 17, 2007 5:42 pm
autor: Chudy
syzygy pisze:jak dla mnie jeden z mocniejszych punktów albumu.
Rzeczywiscie numer jeden bo reszta to gówniane gnioty :)

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn wrz 17, 2007 9:38 pm
autor: Gov't Mule
Głos na The X Factor’a przede wszystkim za to, że jest to płyta równa, pozbawiona wzlotów i upadków, czego nie można powiedzieć o AMOLAD. Pierwszego krążka z Blazem słucham bardzo często od deski do deski i ciężko mi znaleźć utwór wyraźnie ustępujący pozostałym. A AMOLAD jest według mnie zmarnowaną szansą na naprawdę dobry album („aii” + DW rządzą :buahaha: )… No i klimat XF ma u mnie dużego plusa :)

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn wrz 17, 2007 10:26 pm
autor: jArO
Postawiłem na AMOLAD dlatego że o wiele częściej go słucham i wg mnie bardziej "kopie dupsko" niż TXF. Duża zasługa tutaj dla Bruce'a dzięki któremu album wiele zyskuje. Ogólnie AMOLAD jest świetny a TXF zaledwie bardzo dobry;) TXF jest dobry do posłuchania przy jakichś głębszych rozmyślaniach itd i właściwie to porównywanie tych dwóch albumów jest nawet trochę dziwne bo to raczej dwie różne bajki :buahaha: :razz:

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn wrz 17, 2007 10:26 pm
autor: slayer
X >>>> kostka Steva Harrisa>>> duża łyżka tranu >>>> paznokieć Steve Harrisa >>>> psujący się komputer >>>> amolad

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn wrz 17, 2007 10:30 pm
autor: jArO
slayer pisze:X >>>> kostka Steva Harrisa>>> duża łyżka tranu >>>> paznokieć Steve Harrisa >>>> psujący się komputer >>>> amolad
:beer x10000000000 za ten tekst :lol:

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: wt wrz 18, 2007 12:41 pm
autor: Chudy
Gov't Mule pisze:Pierwszego krążka z Blazem słucham bardzo często od deski do deski
Gratuluje. Mi się nigdy to nie udało.

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: śr wrz 19, 2007 2:16 pm
autor: cellman
Hehehe, mi też .

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: sob maja 24, 2008 4:48 pm
autor: Gary91
tu było trudno, bo przesłuchałem obydwie płyty i są naprawdę świetne, ale jednak stawiam na X Factora, bo ma w sobie to coś (zreszta X Factor grzeje drugie miejsce w moich ulubionych płytach Ironów :razz: zaraz po BNW)

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: wt lut 16, 2010 9:47 am
autor: CardicalC
Fajne porównanie bo oby dwa albumy są bardzo podobne. Głos na AMOLADA.

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn mar 29, 2010 2:19 pm
autor: ttomasz
A Matter Of Life And Death zdecydowanie lepsza!

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn mar 29, 2010 5:21 pm
autor: Stokrotka
AMOLAD, chociaż cenię sobię X factor.

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: ndz kwie 17, 2011 10:50 pm
autor: Rainmaker.
Myślę że Steve ma jakieś kompleksy na punkcie płyty The X Factor, wiele podobnych schematów np. "For the Greater Good of God", i to nie tylko w alumie "A Matter of Life and"...

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: ndz kwie 17, 2011 10:52 pm
autor: karool
a ja oddaje głos na The X Factor

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: ndz kwie 17, 2011 11:52 pm
autor: michalhusta
Dla mnie zdecydowanie AMOLAD.

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn kwie 18, 2011 11:21 am
autor: Lando
Tutaj nie mam nawet nad czym się zastanawiać - X-Factor :) genialny album Ironów, jeden z moich trzech ulubionych. Inne brzmienie niż na pozostałych płytach, wydaje się cięższe, zgniatające niczym młot (choćby The Aftermath). Ale nie brakuje takich typowych galopów w starym stylu (Man On The Edge czy też Lord of the Flies). Głos Blaze'a pasuje idealnie do tych kawałków...
Natomiast A Matter Of Life And Death... no niby słaby nie jest, ba, pierwsze siedem utworów jest naprawdę bardzo dobrych, ale o ostatnich trzech chciałbym w ogóle zapomnieć, bo dla mnie sa masakrą ;)

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn kwie 18, 2011 11:28 am
autor: PanPrezes
Oczywiście AMOLAD - jedna z najlepszych, jeśli nie najlepsza ich płyta. Choć bez X Factora z pewnością by nie powstała.

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn kwie 18, 2011 2:55 pm
autor: Kai.
Mimo, że X Factor posiada genialne "Sign Of The Cross" (które wspaniale wykonuje Bruce) AMOLAD jest lepsiejszyy!

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: pn kwie 18, 2011 3:38 pm
autor: IronCezarek
Lando pisze:Tutaj nie mam nawet nad czym się zastanawiać - X-Factor :) genialny album Ironów, jeden z moich trzech ulubionych. Inne brzmienie niż na pozostałych płytach, wydaje się cięższe, zgniatające niczym młot (choćby The Aftermath). Ale nie brakuje takich typowych galopów w starym stylu (Man On The Edge czy też Lord of the Flies). Głos Blaze'a pasuje idealnie do tych kawałków...
Bardzo ładnie ujęte ;)

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: ndz cze 18, 2017 12:08 am
autor: Deleted User 2259
The X Factor

Re: The X Factor vs A Matter Of Life And Death

: czw cze 22, 2017 12:13 pm
autor: Felcio
Według mnie wybór prosty - The X Factor :)