Strona 3 z 8

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 12:52 pm
autor: Nomad
Trochę się nie zgadzam z mówieniem że IM i Metallica to dwa najpopularniejsze metalowe zespoły na świecie, bo Metallica zawdzięcza to głównie nazwie, a po drugie Ironi tak naprawdę metalu żadnego nie grali, klasyczny heavy-metal raczej bym to nazwał, Metallica to właśnie jest metal,dlatego ja metalu nie lubię, lubię klasyczny heavy-metal ,hard-rock..czyli muzykę opartą na melodiach, metal to mi się kojarzy z czymś nieprzyjemnym.

Rok 1986 to oczywiście świetny rok, to wiadomo, szkoda że stoi w cieniu tej nienajlepszej płyty.

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 12:52 pm
autor: Deadlock
Stormshield pisze:Przecież żadna z tych kapel w 86 płyty nie wydała, a chyba o tym roku mówimy.
moze nie wydala ... ale no powiedz ze swiat wtedy ich nie kochal ;) kurde a rok pozniej wypelzl na swiatlo dziennie Assassin - The upcoming terror... to dopiero album :)

teraz jest zdecydowanie bardziej technicznie brutalnie i ''inaczej'' niz kiedys . ale magia starych czasow nigdy nie minie . nie moze nawet :) tyle jeszcze tych starych albumow jest ze sie nowych sluchac ani za bardzo nie chce :)

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 12:54 pm
autor: M@ti
Nomad pisze:a po drugie Ironi tak naprawdę metalu żadnego nie grali, klasyczny heavy-metal raczej bym to nazwał
A heavy metal to nie metal? O_o

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 12:56 pm
autor: Deadlock
Stormshield pisze:Przecież żadna z tych kapel w 86 płyty nie wydała, a chyba o tym roku mówimy.
moze nie wydala ... ale no powiedz ze swiat wtedy ich nie kochal ;) kurde a rok pozniej wypelzl na swiatlo dziennie Assassin - The upcoming terror... to dopiero album :)

wtedy ( 86 r ) pojawilo sie tez Battalions of Fear przyszlego blind guardian do tego Rosyjska Ruletka Accept... dobre albumy :)

teraz jest zdecydowanie bardziej technicznie brutalnie i ''inaczej'' niz kiedys . ale magia starych czasow nigdy nie minie . nie moze nawet :) tyle jeszcze tych starych albumow jest ze sie nowych sluchac ani za bardzo nie chce :)

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 12:57 pm
autor: Nomad
M@ti pisze:
Nomad pisze:a po drugie Ironi tak naprawdę metalu żadnego nie grali, klasyczny heavy-metal raczej bym to nazwał
A heavy metal to nie metal? O_o
w tamtych czasach tak, teraz to dla tych wszystkich "metalofców" w większości przypadków muzyka dziadków ,niestety takie czasy, dobrze Kupczyk powiedział że największa komercją to teraz grać death-metal i być złym

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 12:59 pm
autor: Deadlock
M@ti pisze:Nomad napisał/a:
a po drugie Ironi tak naprawdę metalu żadnego nie grali, klasyczny heavy-metal raczej bym to nazwał
o kurde O_o

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 12:59 pm
autor: vyrus
:laugh

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:00 pm
autor: Stormshield
Nomad pisze:niestety takie czasy, dobrze Kupczyk powiedział że największa komercją to teraz grać death-metal i być złym
Ło w morde.
Stoneman pisze:teraz jest zdecydowanie bardziej technicznie brutalnie
Mnie to nie przeszkadza, lubię rzeź.

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:01 pm
autor: Nomad
Nie rozumiecie o co mi chodzi, w tamtych czasach heavy-metalem okreslano się muzykę melodyjną, szybko zagraną ,tak naprawdę będącą takim hard-rockiem lat '80, przecież Purple,Judasi,Ironi,Accept,Saxon te zespoły spokojnie można włożyć do jednego "wora" teraz metalem określa się wszystko co jest brutalne,agresywne...więc nazywanie Ironów metalem jest archaizmem, w tych czasach, dlatego ludzie się dziwią słysząć takie Wasted Years czy Flight of Icarus potem

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:04 pm
autor: Stormshield
Chyba jestem na to za głupi.

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:04 pm
autor: Deadlock
Stormshield pisze:Nomad napisał/a:
niestety takie czasy, dobrze Kupczyk powiedział że największa komercją to teraz grać death-metal i być złym
tak ale grac dobry death niz gowniane heavy i na odrot to tez roznica , i wcale nie musi oznaczac komercyjnosci
Stormshield pisze:Stoneman napisał/a:
teraz jest zdecydowanie bardziej technicznie brutalnie

Mnie to nie przeszkadza, lubię rzeź.
ja tez ale bez przesady :)

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:08 pm
autor: reiper
Wiesz, sa rozne odmiany metalu, uogolniajac to mozna powiedziec, ze zarowno Iron Maiden jak Slayer czy Exodus to zespoly metalowe. :roll: Z tego co mi wiadomo to metal = heavy metal :B

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:10 pm
autor: Deadlock
kazdy metal to heavy metal . muzycy totalnie bestialskich aktow nawet mowiac o sobie mowia ze graja heavy metal . to jest najbardziej ogolna szufladka ktora funkcjonuje juz tyle lat i dobrze .
Nomad pisze:Nie rozumiecie o co mi chodzi, w tamtych czasach heavy-metalem okreslano się muzykę melodyjną, szybko zagraną ,tak naprawdę będącą takim hard-rockiem lat '80, przecież Purple,Judasi,Ironi,Accept,Saxon te zespoły spokojnie można włożyć do jednego "wora" teraz metalem określa się wszystko co jest brutalne,agresywne...więc nazywanie Ironów metalem jest archaizmem, w tych czasach, dlatego ludzie się dziwią słysząć takie Wasted Years czy Flight of Icarus potem
Stormshield pisze:Chyba jestem na to za głupi.
lacze sie z toba w glupocie... :(

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:12 pm
autor: Nomad
Powiedzcie komuś postronnemu że puścicie mu metalowy utwór i zapuście mu Wasted Years, Can I Play With Madness, Screaming for Love Bites Accept czy Reckless Judasów...zdziwi się? raczej tak, w latach '80 każdy wiedział o co chodzi.
I to mi chodzi, jak można tego nie rozumieć, najlepiej cytować wypowiedzi wyrwane z kontekstu ,znam historię muzyki na poziomie podstawowym, wątpie by tutaj eksperci byli.

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:19 pm
autor: Clayman
Nomad, ciebie po prostu boli, że nie żyjesz w latach 80-tych :D:D

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:22 pm
autor: Abstract
Wiesz co do początku tematu to wydaję mi się ,że troszeczkę mimo wszystko przesadziłeś. Wiele zespołów dzisiejszych pewnie by nie istniało gdyby nie MoP. To była na pewni jedna z bardziej istotnych płyt wydanych w tamtym okresie. A co do rozważań nad heavy metalem i ogólnie metalem to moje zdanie jest takie ,że Maideni grają rasowy heavy metal, ale obecnie heavy metal jest poprostu jednym z rodzajów metalu. I tyle

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:23 pm
autor: DeaDe
Stoneman pisze:
DeaDe pisze:drugiemu - ateiście - się podobać, bo zawiera dużo wulgaryzmów i to go jara.
wiesz DeaDe nie sadze . Jestem ateista i to ze muzyka ma w sobie przeklenstwa , wulgaryzmy i nawoluje do cholera wie czego jakos mnie nie podnieca . Dla mnie na muzyczne dzielo sklada sie muzyka ,tekst , okladka , pudelko , i przypisy artysty w booklecie . Wtedy to mamy dzielo i wtedy moge dopiero powiedziec czy mnie to jara czy nie . Sama muzyka bez tekstu jest tylko muzyka a tekst bez muzyki tylko tekstem . Jedno musi istniec z drugim . ( przynajmniej dla mnie )
Ale mi chodziło o same TEXTY. Samą treść liryczną. Niektórym się podoba obrażanie cudzych religii. A właściwie to bezpośrednio tylko chrześcijańskiej, bo spróbowałby się odbyć festiwal, na którym muzycy obrażaliby muzułmańską religię...

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:25 pm
autor: DeaDe
Nomad pisze:dlatego ja metalu nie lubię

Przecież sam mówisz, że lubisz thrash :closed .

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:26 pm
autor: Nomad
Clayman pisze:Nomad, ciebie po prostu boli, że nie żyjesz w latach 80-tych :D:D
a Ciebie nie? :)

Re: Rok 1986...

: śr lip 04, 2007 1:27 pm
autor: vyrus
Tak serio to ja cie Nomad rozumiem z tym heavy metalem. Sam się zetknąłem z tym że puściłem Maiden (dokładnie coś z płyty killers) gościowi który dopiero co zaczynał przygodę z metalem i powiedział mi że to przecież nie jest metal tylko rock. Troche sie zdenerwowałem ale co tam :B